mam zaburzenia obsesyjno kompulsywne - zalamana:(

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez jaaa 06 gru 2007, 23:48
mi lekarka nic nie mowila o afirmacji

tylko tyle ze trzeba jakies zlamanie mi zreperowac ,nastawic zlamana kosc - taka aluzja hehe tak czy inaczej nie wiem czy da sie nastawic ta kosc

hmm szczezre mowiac nie wiem czy afirmacja pomaga :roll: nie probowalam ale dzieki postaram sie tak robic jak odstawie leki ;) chociasz znajac mnie to ta afirmacja bedzie nudna dla mojej glowy i zaraz zancznie sie nerwowka i mysli natretne :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez 1507 08 gru 2007, 00:20
15 sekund to nuda? nikt nie mówi że masz to robić pół dnia, no chyba że umiesz medytować
1507
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 08 gru 2007, 01:07
i co daje to cos? :roll: moge sobie to i tysiac razy powtarzac ale czy to zmieni mi fakt podejsica do mojego problemu z ktorym sobie nie radze :?:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez 1507 08 gru 2007, 11:48
powtarzac i utożsamiać się z tym, ty utożsamiasz się z tym co cię boli, z tym czego się boisz w danym momencie, zrób sobie z tymprzerwę próbując wcisnąć sobie wyobrażenie myśl słowa o tym jaka jesteś zdrowa i szczęśliwa spróbuj to sobie wyobrażać itp. jak będziesz w kólko drapać tego samego strupa to nadal będzie się paprał, wiem jak to ciężko ale warto walczyć i nie poddawać sie mimo niepowodzeń, bo po pewnym czasie tygodniach miesiącach zaczniesz zauważac że już jesteś inna że coś cię ucieszyło, że nie miałąś jakiejś tam uciążliwej myśli, że czegoś się w końcu nie bałaś. Choć będą tez momenty gorsze a nawet krytyczne ala taka jest kolej rzeczy, ale w końcu nawet nie zauważysz że żyjesz już własnym rytmem że te załamania są chwilowe i nic nie znaczą, że nie wracasz do nich i że coś sprawia ci znów radość.
1507
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 08 gru 2007, 13:07
mam nadzieje ze tak sie stanie ,bo ciezko mi wyobrazic sobie bym tego samego strupa drapala jeszcze dlugo i dlugo :roll: mozna by pomyslec ze jestem masochista a tego nie chce

najgorzej ze juz mi sie walczyc i meczyc dalej nie chce

ale dziekuje Ci za wsparcie i zrozumienie oraz dobre rady postaram sie afirmowac ;) tez tego zrozumiemc nie moge ze np.mialam spokoj dlugo i znow wrocila ta sama mysl czego ona odejsc nie moze i ngdy nie wracac juz :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez 1507 08 gru 2007, 23:39
na tym, polega nerwica natręctw sporo czasu przed nami by się z tym uporać
1507
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 09 gru 2007, 00:04
mialam kiedys juz ja 4 lata temu ,tylko wszystkie mysli byly natretne bo tyczyly sie czegos co zaostalo zachwiane- brak poczucia bezpieczenstwa w rodzinie ,brak zaufania ,i bolo mnie to bardzo - stad mialam mysli natretne- zaslone dymna ,uporalam sie wtedy z tym sama bo musialam - nie wiedzialam ze to choroba,moze tez dzieki temu ze wszystko to co mnie bolalo zostalo wykrzyczone w twarz rodzicom- jakies oczyszczenie cudowne ;)

teraz nie mam tej mozliwosci bo wszystko to co mnie zabolalo stalo sie dzieki mojej kolezance ktora znalam pare lat,zostala rowniez kazda strefa emocjonalna hmm jakby to nazwac zachwiana ,naruszona... jej przeciez nie wykrzycze w twarz co mnie boli itp ;)

dlatego tak ciezko mi teraz z tego wyjsc ,inaczej niz wtedy :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez 1507 12 gru 2007, 23:04
źle to rozpatrujesz, mój psycholog nie nazywa tego chorbą i mi nie każe identyfikować tego z chorobą, mówi o tym" przypadłość", przez co nie czuje sie chory , albo raczej czuje się mniej chory a oto chodzi by czuć się zdrowym
1507
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 12 gru 2007, 23:11
ja juz sama nie wiem co myslec,wiesz czuje sie czasem podchodzac do tego ze zdrowym rozsadkiem ze jednak wariatka jestem by myslec o jednej rzeczy chociaz raz dziennie czy dwa ,kiedy to bylo pare miechow temu i jeszcze miec z tego tytułu lęk
jestem wlasnie tym zalamana ze cos sie stalo nie mam wplywu na to by to odwrocic ,zmienic ,tylko na to by zmienic nastwienie do tego a nie WIEM JAK

to nie sa te mysli wymyslone ,te nasze wyobrazenia one mnie wala-ze tak powiem, one sa tylko przykrywka na to co w srodku siedzi ,i najgorsze jest to ze juz sily nie mam by walczyc checi :roll: czuje ze mnie nic nie rusza ,nie mam motywacji jakiejs :cry: i tu nie chodzi o to ze te mysli mi zyc nie daja bo je mam non stop ale ja ich nie chce miec wcale nie moga sie pojawiac bo jesli sie pojawiaja to znaczy ze cos znacza prawda? wiec nie jest dobrze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez 1507 17 gru 2007, 13:28
ja mam w okreslonych sytuacjach i kontaktach z ludźmi, nie mam non stop, ale jak mnie dopadnie to nagle dostaję lęku ze moge stac się taki jak w tych myślach, po kilkunastu minutach przechodzi i wracam, i tak mam raz dziennie czasem częściej niz raz, trwa to czasem kilka sekund a nieraz godzinę, i dochodzą do tego zawroty głowy i podwyższone ciśnienie i inne fizyczne sprawy
1507
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 24 gru 2007, 16:41
myslalam ze bedzie lepiej i jest dzieki lekom ale mimo to zauwazylam ze tam gdzie est cos niepewne np. w czasie rozmow z kims ( ale dalej sa to glupstwa malo istotne) zapala mi sie swiatelko i powstaje mysl natretne( np. jak to dokladnei bylo ,gdzie to byli z kim a jak its) ,nie jest intensywna dzieki lekom ale nie czaje nczego powstaje czego na to zwracam uwage :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez 1507 25 gru 2007, 12:30
z kąd ja to znam ja cięgle szukam czegoś w głowie , jak coś puknie to idę znaleźć źródło by nie okazało się że to moje urojenie a co za tym idzie jakaś ciężka choroba

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:30 pm ]
i zazwyczaj znajduję na 99% przypadków
1507
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 25 gru 2007, 13:46
jak to szukasz zrodla sprecuzyj :roll:

mi szczerze mowiac jak powstana nowe mysli to zazwyczaj mijaja szybko ale ta jedna obsesja wciaz jest w mojej glowie od miesiecy- nie wiem nie umiem jej zmodyfikowac moze tak by odeszla na dobre?

nie wiem juz co zrobic z nia :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez 1507 26 gru 2007, 17:31
no ja b.bojęsię choroby psychicznej urojeń itp, jak mi sie zdaje że coś mi się zdaje to musze znaleźć dowód na to że to jest naprawdę , jeśli nie znajduję to klapa jesli znajdę to się uspokajam, np usłyszę dźwięk muszę więc znależć jego źródło by wiedzieć zę mi się nie zdawało, chwytasz

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:34 pm ]
ale narazie to bez znaczenia wchodzę w leki od nowa może tym razem się uda
1507
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do