Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 wrz 2011, 17:48
singer napisał(a):Inaczej.. za bardzo się wszystkim denerwuje.

Moze czas popracować nad dystansem, to trudne, ale nie niemożliwe.
Jak coś nie jest po mojej myśli to łapie takiego nerwa, że czasami sam ledwo wytrzymuje ze sobą. Ogólnie łatwo wyprowadzic mnie z równowagi. Podejrzewam, że gdyby życie szło bardziej po mojej myśli..plany układały się zgodnie z założeniami to człowiek zachowywał by się troszkę inaczej.

No właśnie. Zmiany Cię irytują, które wnoszą coś nowego, w Twoim mniemaniu trudniejszego.
NIgdy nie będzie tak, że wszystko będzie się układało tak, jak chcemy.
Ale rozumiem Cię, mam podobnie.
Chodzi o to, że życie właśnie polega na rozwiazywaniu problemów.
A tak ciągła pogoń za kasą, z drugiej strony wyrzuty rodziny i tak w kółko. Mój problem to chyba zbyt dużo obowiązków nałożonych na siebie i za duży stres z tym związany. Wakacji to ja dawno nie miałem :why:

Tak, jedna osoba do obowiązków, to zdecydowanie za dużo.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić....

przez Receptor1 06 wrz 2011, 22:49
Nie dość że mam dużo natręctw to obejrzałem filmik
http://www.youtube.com/watch?v=ES918kdR_XM
i obawiam się, jakiegoś opętania i złych mocy co mam zrobić?????????????? :roll:
Ostatnio edytowano 06 wrz 2011, 23:53 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
17 lut 2010, 13:54

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 wrz 2011, 23:53
Receptor1, Raczej nie oglądać tego typu filmików. Sam się nakręcasz niepotrzebnie.
Leczysz się?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Alina47 08 wrz 2011, 12:39
Czy to nerwica natręctw?

Witam serdecznie :D
Chciałabym was prosic o pomoc
Około 6 lat temu przez mniej wiecej 2 lata zmagałam sie z nerwica natrectw to jest nigdy nie zdiagnozowanej przez lekarza ale miałam takie objawy jak czeste mycie rak ale np kurki musiałam zakrecic 4 razy nie mniej nie wiecej czy tez chodzac po chodniku stawiałam stope na co druga płyte chodnika itp. i musze wam powiedziec ze sama sie z tym uporałam poprostu juz mineło.ale! teraz mam cos co nie wiem z czego wynika czy to nadal nerwica natrectw czy to cos innego...a wiec tak.. mam takie coś dajmy na to ze w tej chwili przeprowadziłam z kims dialog z pania w sklepie czy tez z kim kolwiek innym obojętnie zaraz po tym czy tez troche pozniej analizuje cały ten dialog w głowie powtarzam go w myślach zdanie po zdaniu kto co powiedział...nie musze robic tego zawsze ale często to mnie doprowadza do szału! albo np wszystko zapisuje sobie na kartkach bo boje sie ze zapomne albo np poprawiam się pare razy(tj swój strój) przez godzinke np 6 razy niue koniecznie musi to byc ta liczba. grunt ze poprawiłam cos poprzez dotkniecie tego. pomocy!!!!! czy ja zwariowałam?? pozdrawiam
Ostatnio edytowano 11 wrz 2011, 23:52 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 sie 2011, 12:20

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez Garnier28 08 wrz 2011, 18:57
Cześć.

Jestem tu Nowy, etap tsunami natrętnych myśli mam za sobą ale.. czasem pojawiają się szczególne przypadki.

Ostatnio jeśli coś się pojawia to mniej więcej wygląda tak:

Załóżmy że nalewam sobie do szklanki wodę zakręcam zakrętkę i nagle pojawia się myśl- a jeśli zakręcam w niej swój umysł, Moje szczęście i odkręcam mówię że zakręcam tylko butelkę wody i wszystko przebiega prawidłowo. Niewiem czy można każdą czynność tak kontrolować.

Inna sprawa dotyczy Moich włosów na głowie na której punkcie mam lekkiego świra. Czasem jak coś złęgo pomyślę o tym pojawia się myśl O Nie muszę powiedzieć że Je kocham i pragnę aby były gęste zdrowe i mocne i to pojawia się codziennie.

Myślę, że najlepiej byłoby zawierzyć siebie całego Jezusowi, tylko dlaczego myślę że On pozbawi Mnie czupryny jeśli to zrobię. Powtarzam sobie, że Mu Ufam ale... no właśnie jest ale. Czy nie łatwiej byłoby wszystko zawierzyć Jemu i wtedy mieć świadomość że każda sytuacja która wg Nas jest zła to tylko ziemskie myślenie bez świadomości o Wieczności.

Jakie są Wasze opinie na Mój temat? W czym tkwi problem? Czy to NN czy coś zupełnie innego?

Cieszę się że tu trafiłem :angel:

Pozdrawiam Wszystkich.

I na koniec powiedziałem sobie Kocham Moje Włosy ehh :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 wrz 2011, 18:45
Lokalizacja
Podkarpacie

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez killer1983 10 wrz 2011, 16:01
Singer,
przeczytaj sobie moje posty. Ja miałam myśli o krzywdzie w stosunku do swojej córci. Udaje mi się je lekceważyć i jest coraz lepiej bo wiem że to absurd. Mój psycholog powiedział że na pewno jej krzywdy nie zrobię, a to są tylko ukryte emocje które w tak podły sposób manifestują się pod postacią natrętnych myśli.
Napisz co u Ciebie?
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić....

przez killer1983 11 wrz 2011, 20:30
czy ktoś mnie poprostu wesprze, pocieszy???

Kurcze wyrzuty sumienia mnie zżerają. W dodatku nie mogę na razie podjąć terapii z różnych względów, a tak mi zależy na tym by w końcu się rozprawić z tym dziadostwem i zacząć cieszyć się życiem jak kiedyś. Co z tego, że wiem, że to tylko myśli, że to tylko ukryte emocje, i że nic złego nie zrobię swemu dziecku (MÓJ SKARB... i znowu łzy). Co z tego że wiem że nie jestem chora psychicznie (non stop powtarza mi to psycholog i mówi że mam się tym nie martwić, z którym mam kontakt mailowy, który mi już i tak dużo pomógł, a teraz zamierzam się z nim spotkać mimo że mieszka ode mnie 400km). Co z tego, że udaje mi się ignorować te myśli całkiem nieźle i jest duża poprawa... Co z tego że wszyscy mówią mi, że jestem normalna, jak czuję się jak wariatka (bo jak tu się tak nie czuć jak ma się takie okropne myśli). Ja po prostu boję się tej przypadłości, na którą cierpimy tu wszyscy. Boję się że rozpadnie mi się rodzina, że skończę w jakimś wariatkowie, że stracę najbliższych, że jestem nienormalna. Codziennie przepraszam męża i córcię (która i tak nie wie co się ze mną dzieje, bo niedługo dopiero skończy 2 latka) za to że mnie to dopadło, że musi znosić moje nastroje. Nawet mówię mu (a bardzo go kocham), że zrozumiem jeśli odejdzie (za co on mnie opieprza cały czas i wybija mi to z głowy), że poświęcę swoją miłość do niego żeby się tylko nie męczył i był szczęśliwy. Mam wyrzuty sumienia w stosunku do najbliższych, do współpracowników, do ludzi których wspieram w pracy i doradzam (z zawodu jestem pedagogiem i pracuję z ofiarami przemocy). JAK JA MAM ŻYĆ JAK SAMA MAM PROBLEM?
Ostatnio edytowano 12 wrz 2011, 00:03 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

czy ktoś mnie poprostu wesprze, pocieszy???

Avatar użytkownika
przez softy_girl 11 wrz 2011, 23:04
killer1983 Jest ciężko. Mi też wydaje się że nie zasługuję na szczęście, ale musimy w końcu wierzyć że na nie zasługujemy tak jak ludzie którzy nie zmagają się z takimi rodzaju problemami. Pomimo, że chorujemy nic się aż tak radykalnie nie zmienia. Dalej jesteśmy takimi samymi choć trochę bardziej wrażliwymi osobami i chcemy żyć normalnie BO NA TO ZASŁUGUJEMY. :) Pozdrawiam softy_girl
Ostatnio edytowano 12 wrz 2011, 00:04 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
"Któregoś dnia rzucę to wszystko i wyjdę rano niby po chleb..."

"Samotność to taka straszna trwoga, ogarnia mnie, przenika mnie..."

"W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
07 sie 2011, 19:09

Czy to nerwica natręctw?

Avatar użytkownika
przez softy_girl 11 wrz 2011, 23:06
Alina47to wygląda na NN ale jak wiadomo diagnozę musi wystawić lekarz. ;)
Ostatnio edytowano 11 wrz 2011, 23:55 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
"Któregoś dnia rzucę to wszystko i wyjdę rano niby po chleb..."

"Samotność to taka straszna trwoga, ogarnia mnie, przenika mnie..."

"W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
07 sie 2011, 19:09

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 wrz 2011, 00:08
killer1983, Może zapisz się na sesje terapeutyczne, na terapię.
Kontakt e-mailowy to nie terapia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez killer1983 12 wrz 2011, 09:17
Nie mam możliwości zapisania się na razie na terapię (praca koliduje z terminami). Wiem że kontakt mailowy to nie terapia, dlatego szukam terapeuty z którym będę mogła pracować. Niestety Ci co nie mają kasy i możliwości skorzystania z terapii, skazani są na cierpienie jak widać.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 wrz 2011, 00:54
killer1983, Może się uda.
Trzymam kciuki!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez killer1983 13 wrz 2011, 07:40
Witaj Moniko1974,
właśnie czekam na termin, może rzeczywiści esie uda.
Czy Ty jesteś po terapii? W trakcie? Napisz mi czego dotyczyły Twoje natręctwa? Co Ci mówił terapeuta? Ja naprawdę czuję się jak wariatka (bo przy tych myślach nie można czuć się inaczej). Jeszcze boję się tych myśli, niestety. Szczególnie tych które dotyczą krzywdy wobec najbliższych (tu mam na myśli pedofilię) i choroby psychicznej. Wiadomo mi, że natręctwa nie są realizowane, bo to tylko wytwór nerwicy , myśli, ale znalazłam na tym forum 2 przypadki (myśli dotyczyły krzywdy wobec dzieci), że w trakcie ataku, tata np. złapał córcię za szyję (po czym oczywiście szybko ją puścił i załamał się), w innym przypadku matka położyła poduszkę na twarzy dziecka (po czym oczywiście też się załamała). I jak tu się nie bać???? Ja wytrzymuję już 9 m-cy i jest duża poprawa, ale po takich informacjach człowiek tez załamuje się, mimo że nad życie kocham swoją córcię. Ja juz na sama mysl o tym trzęsę się cała.
Jak chcesz to pisz na pocztę.
POZDRAWIAM
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 wrz 2011, 18:54
killer1983, Wiesz, nie mam stwierdzonej nn.
Na terapię chodzę prawie dwa lata. Pod koniec października miną dokładnie 2 lata.
Fajnie by było, gdybyś uczęszczała na sesje terapeutyczne , leki w nn też by się przydały. Ale skoro potrafisz bez nich funkcjonować...to może nie warto brać. Popytaj o tą kwestię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do