Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić....

przez Elfii 16 lip 2011, 20:53
Hej
Mam prawie 30 lat i od właściwie podstawówki szarpię się z nerwicą. Zaczęło się od tego że w szkole byłam obiektem wyśmiewanek, dokuczania i ogólne rzecz ujmując zaszczuwania prze kilka koleżanek. Zaczęłam mieć głupie pomysły na temat wyskoczenia przez okno ale na szczęście ich nie zrealizowałam. Wtedy też pojawiły się u mnie dziwne nigdy właściwie nie zdiagnozowane bóle brzucha. Były na tyle silne że wrzeszczałam z bólu i lądowałam w szpitalu. Teraz jestem pewna że to jest podłoże psychiczne. Raz zdołałam sama wywołać taki "atak" - chciałam się wydostać stamtąd legalnie że by nie mieć dodatkowych stresów. Potem po skończeniu podstawówki nauczyłam się opanowywać to we wczesnym etapie zanim zaczeło boleć naprawdę mocno. Ostatni raz nie udało mi się to 4 lata temu jak się rozstałam z facetem.

Kolejnym problemem były myśli natrętne typu: przerażały mnie moje pieprzyki - cały czas się bałam że dostanę raka (siostra miała chłonniaka). Ale poradziłam z tym sobie idąc do dermatologa. Obejrzał mnie i powiedziała że wszystko jest ok. Wtedy zawzięłam się i postanowiłam że nie będę o tym myśleć bo to bzdury. Było ciężko i trwało długo ale opanowałam to w bardzo znacznym stopniu.

Następny problem pojawiła się jak siostra miała koszmarne kłopoty z mężem a ojciec chory na depresje (o czym nikomu nie powiedział) robił koszmarne awantury o nic. Wtedy zaczęłam mieć myśli o krzywdzeniu innych (nie ojca) osób na których zależało mi bardzo mocno. Wtedy się koszmarnie wystraszyłam i poszłam do psychologa. Powiedział że to tylko natręctwa i nic nikomu nie zrobię. O jak mi ulżyło. Znowu się zawzięłam i ucinałam te myśli jak tylko się pojawiały. Przez jakiś czas brałam łagodne antydepresanty ale uznałam że sobie radzę i odstawiłam. I dalej sobie radzę :smile:

Teraz mam problem który mnie denerwuje - uważam że to idiotyczne :evil: : bóle o których pisałam na początku pojawiają mi się jak biegnę. Muszę wtedy zwolnić, uspokoić się i mijają ale biegać nie mogę dłużej niż 8 min (chodzę na siłownie więc zmierzyłam czas) a to i tak z dużym wysiłkiem - na początku 2 minuty tylko wytrzymałam. Mi się chyba jakoś zakodowało: bieg=pośpiech=stres=ból to idiotyczne, nie wiem jak się tego pozbyć....
Ostatnio edytowano 17 lip 2011, 00:49 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 mar 2011, 19:36

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 lip 2011, 00:51
Elfii, Dziwne,że lekarz nie zasugerował Tobie psychoterapii. Myślę,że wiele byś na niej zrozumiała, uporała ze swoimi zaburzeniami , trudnościami.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Elfii 17 lip 2011, 16:41
Ja właściwie sobie chyba całkiem dobrze radzę. Psycholog powiedziała że jeśli będę się gorzej czuła mogę iść do psychiatry i dostanę leki ale każda wizyta u psychologa mi pomagała (byłam 2 razy). Natręctwa przestały mnie przytłaczać. Są nadal ale nie dominują mojego życia. Z tymi bólami to szczerze mówiąc jeszcze nie chodziłam do lekarza. Ja dopiero ostatnio zaczęłam więcej biegać i odkryłam że mój problem utrudnia mi życie. Myślisz że powinnam z tym iść? To się wydaje irytującym drobiazgiem w porównaniu z tym co było kiedyś....
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 mar 2011, 19:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 lip 2011, 19:08
Elfii, Myślę,że powinnaś pójść po skierowanie na psychoterapię, żeby tych natręct wcale nie było.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Elfii 17 lip 2011, 20:03
Psycholog powiedział mi że one nigdy nie znikają całkowicie...Ale może to jeszcze sprawdzę. Dzięki za radę.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 mar 2011, 19:36

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić....

przez katie26 18 lip 2011, 00:27
myśli, że coś zrobiłam nieświadomie :(

Od kiedy mam prawo jazdy, pojawiły się dziwne lęki i myśli, że nieświadomie mogłam coś zrobić i się nie zorientować. Doprowadza mnie to do szaleństwa. "A może komuś porysowałam auto i nawet nie zauważyłam"? Albo podczas jazdy... Przecież nie jest możliwe, żeby zrobić coś, nie zdając sobie sprawy... A ja mam takie myśli:(( Gdy ostatnio pojechałam do pracy, długo nie mogłam się uspokoić, czułam ból w klatce piersiowej i miałam ochotę wyjść na parking i sprawdzić, czy wszystko dobrze. Powstrzymałam się... jak by to wyglądało, gdybym bez sensu szwędała się po parkingu i wychodziła z pracy nie wiadomo po co:/ Coraz mniej chcę jeździć. Skąd takie lęki? Natręctwa? Zdałam egzamin za pierwszym razem, myślałam, że jazda to będzie przyjemność:( Czy ktoś ma podobne myśli do moich - o nieświadomym zrobieniu czegoś? O jakiejś dziwnej utracie świadomości?
Ostatnio edytowano 18 lip 2011, 18:34 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 cze 2011, 15:32

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić....

przez Ziemniak 20 lip 2011, 15:27
Moje natręctwa

Witam serdecznie!
Jestem nowy na tym Forum. Wydaję mi się, że też mam nerwicę natręctw.
Od dłuższego czasu towarzyszą mi różne dziwactwa, takie jak:
1.Obsesyjne liczenie wielu rzeczy, np. ile razy usiadłem na fotelu w ciągu dnia, ile razy położyłem się w ciągu tygodnia i inne.
2.Unikanie niektórych liczb, sum cyfr itp. w następujący sposób: kiedy zobaczę „zakazaną” liczbę na zegarze, przerywam coś, co robię i czekam, aż zmieni się minuta lub kiedy jest dzień miesiąca z "zakazaną liczbą”, nie chcę w tym dniu zaczynać nic nowego i uważam, że niektóre z tych rzeczy będę musiał powtórzyć następnego dnia itp., z powodu, że np. w dzień z tą liczbą stało się cos złego.
3.Unikanie słuchania niektórych piosenek, w obawie, że kiedy je posłucham, to stanie się coś złego lub coś, czego nie chcę, niedopuszczanie nawet, żebym nucił je sobie w głowie przez dłuższą chwilę z powodu tego, że np.. były grane w radiu tylko podczas żałoby narodowej.
4.Układanie dokładnie w to samo miejsce różnych rzeczy, a kiedy ktoś mi je poprzekłada to muszą wrócić do swojej poprzedniej pozycji, przesadna dokładność, dążenie do symetrii.
5.Unikanie w mowie i w pisaniu umieszczaniu na pewnych miejscach słów takich jak: ja, chcę i inne w obawie, że stanie się oś złego lub nie będę miał czegoś, co chcę.
6.Pojawianie się w głowie myśli, które muszę jakby odkręcić, unieważnić innymi.
7.Myśli typu: „jeśli nie zrobisz… to nic, ale jeśli zrobisz… to stanie się… i odwrotnie.
8.Obawy przed zmianą rytuałów, np. jeśli coś robię zawsze na krześle, to nie wolno tego robić na fotelu.
9.Obawy przed robieniem czegoś, czego się dawno nie robiło lub robieniem czegoś zupełnie nowego.
10.Podczas, np. wchodzenia do pokoju, myśląc coś złego, muszę się wrócić i wejść jeszcze raz, myśląc o czymś dobrym.
11.Myślenie, że zaniechanie rytuałów, to znak, że stanie się oś złego lub jeśli się coś takiego stało, to przez to, że zaniechałem swoje przyzwyczajenia.

Kiedy zacząłem się interesować tą chorobą, jest trochę lepiej, ale natręctwa i tak są. Dodam, że nie byłem z tym u psychologa, próbowałem sam z nimi walczyć, teraz znalazłem to Forum i wreszcie mogę komuś o tym powiedzieć.
Może ktoś z Was ma lub miał podobne natręctwa i wyleczył się z nich? Proszę piszcie, co o tym myślicie.
Ostatnio edytowano 20 lip 2011, 23:22 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
20 lip 2011, 14:55

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 lip 2011, 23:24
Ziemniak Witaj!
przejrzyj proszę powyższy wątek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Ziemniak 21 lip 2011, 15:20
Witam ponownie!
Wczoraj napisałem o natręctwach, które towarzyszą mi obecnie, dzisiaj napiszę o tych, z których udało mi się wyjść.
Kilka lat temu miałem natręctwa związane z przesadną czystością. Przed każdym dotknięciem, czegoś, co miałem zjeść myłem ręce i w dziwny sposób zamykałem drzwi, gasiłem światło. Bałem się, że jeśli dotknę „zabrudzonego” przedmiotu, a potem coś zjem nie myjąc rąk, to zachoruję. Myłem ręce po kilkanaście razy dziennie po prawie każdej czynności.
Jednak po jakimś czasie się przełamałem (nie pamiętam dokładnie jak to było) i chyba nie umyłem rąk przed jedzeniem, no i przekonałem się, że nie zachorowałem na żadną chorobę. Potem zrobiłem tak kolejny raz i kolejny itd. No i jakoś z tego wyszedłem. Dzisiaj przestrzegam zasad higieny, ale nie jest to żadna obsesja, a tamte zachowania mnie po prostu śmieszą.
Wydaję mi się, że w walce z nerwicą natręctw ważne jest przekonanie, że jeśli się czegoś nie zrobi tak jak „ma być” raz, drugi, trzeci i nie stanie się z tego powodu nic złego, to natręctwa miną. Właśnie taką metodę próbuję stosować w walce z obecnymi rytuałami i one też mnie nieraz śmieszą. Jak się wreszcie tu wygadałem i przeczytałem, że inni mają podobne problemy, to jest mi lżej. Mam nadzieję, że uda mi się wyjść z obecnych natręctw i że nie będą pojawiały się nowe. Wierzę, że będzie dobrze.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
20 lip 2011, 14:55

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić....

przez vixy 23 lip 2011, 11:50
W sidłach umysłu, prośba o poradę.

Witajcie,

Mam 23 lata i problem który nie pozwala mi normalnie funkcjonować, mianowicie mam jakieś obsesyjne dążenie do zachowania określonego schematu. Nie wiem jak to określić, więc może podam przykłady. Potrafię godzinami siedzieć i segregować pliki w komputerze pod względem kategorii i ile bym czasu nad tym nie spędził to i tak nie czuję się ustatysfakcjonowany i odczuwam coraz to większą frustrację, dochodzi do tego że w końcu usuwam te rzeczy które burzą mój porządek. Jeśli posiadam dwa urządzenia tego samego typu (np. dwa telewizory) to muszę mieć pewność że w obydwu kanały są na tych samych pozycjach. Zamiast korzystać z telefonu komórkowego jak każdy, ja ciągle sprawdzam wszelkie możliwe ustawienia czy są takie jak chcę, albo ustawiam je symetrycznie, to znaczy wbrew temu co potrzebuję byleby ładnie wyglądąły, np. dla każdego profilu dźwięk dzwonka ustawiony na tę samą wartość. Jak robię notatki na uczelni to nie koncentruję się na tym co ważne - na treści tylko na tym żeby kartka była równo obciążona tekstem.

Może wyraziłem się niezbyt zrozumiale, ale ja tracę życie na koncentrowanie sięna pierdołach i już mnie to wykańcza, bo nie potrafię sobie z tym poradzić, czy ktoś ma podobnie? Będę wdzięczny za każdą odpowiedź.
Ostatnio edytowano 23 lip 2011, 11:53 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 lut 2011, 00:19

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 lip 2011, 11:54
vixy, Możesz mieć tzw. natrętne myśli, przejrzyj proszę powyższy wątek.
Co do moich rad...wizyta u psychiatry/psychoterapeuty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić....

przez okularnica 23 lip 2011, 17:22
nerwica a mdłości

Witam w nowym dziale... Cierpię głównie na nerwicę natręctw, ale ogólnie łączy się ona z lękiem... Wydaje mi się, że ma też cechy nerwicy lękowej... Ostatnio prawie cały czas mnie mdli z nerwów. Jak jest dobrze to sobie muszę coś wymyślić, co skutecznie utrudnia mi szczęście, a powoduje lęk. Dlatego cały czas mi jest niedobrze.
Czy Wam też towarzyszy ból brzucha/ mdłości? Jak sobie z tym radzicie?
Ostatnio edytowano 23 lip 2011, 17:31 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
31 paź 2009, 16:54

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 lip 2011, 17:33
okularnica, objawy somatyczne często towarzyszą zaburzeniom lękowym. To nie tylko mdłości, ale i bóle głowy, wymioty etc.
Przejrzyj powyższy wątek. Zobaczysz z jakimi dolegliwościami zmagają się użytkownicy dotknięci tym zaburzeniem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 24 lip 2011, 14:25
Witam,jestem tu nowy.Również cierpię na nerwicę natrctw+ADHD u osoby dorosłej.Owe'' nieszczęście'' trwa u mnie już 22lata.Tyleż samo czasu biegam do psychiatry po psychotropy(ich skuteczność jest różna,ale raczej słaba).Niedługo zaczynam indywidualną psychoterapię,w końcu.
Chciałbym odpowiedzieć szukajacapomocy.Moje natrętne zachowania są bardzo zbliżone do zachowań Twojego męża(mniejsza o detale).To jest choroba,cierpienie,coś co narzuca się niechciane i niewoli.Co do agresji Twojego Męża ,tych wybuchów złości względem słabszych i młodszych(też mam 4 letniego syna),to jest to bez wątpienia element tej choroby.Ja czasem jestem już tak tym wszystkim zmęczony i UDRĘCZONY,iż wystarczy jakaś nieistotna pierdółka ,aby niewspółmiernie do sytuacji mocno wybuchnąć.Przykre,ale prawdziwe.Potem,nawet za parę chwil mam wyrzuty sumienia ,że nie tak ...,obiecywałem to sobie setki razy.
Czy możesz pomóc swojemu Mężowi?Chyba w takim samym stopniu ,jakby zachorował na zapalenie płuc.Tylko i wyłącznie jeszcze dziś posłać go do lekarza- specjalisty,TO JEGO CHOROBA;Ty też oczywiście przez to cierpisz ,ale to jego trzeba leczyć.
Czy da się to wyleczyć ?Nie wiem,borykam się z tym już ponad 20 lat,jedne natręctwa umierają ,w to miejsce wchodzą inne .Różne leki łagodzą natręctwa(zaleczają).Lecz czy możliwe jest totalne ,PEŁNE uzdrowienie?Z odpowiedzią byłbym bardzo ostrożny(zależy jak głeboka, silna i "sztywna" jest nerwica Twojego Męża),ale Nadzieję trzeba mieć ZAWSZE!!!,bo ona umiera ostatnia.Samymi lekami to chyba bardzo wątpię czy da się to uleczyć,niedługo spróbuje psychoterapii,może coś wtedy ruszy...Pozdrawiam Cała Rodzinę i serdecznie życzę zdrowia.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do