Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez jaaa 19 mar 2008, 15:04
To ważnie, ponieważ czasami nerwica natręctw jest nawet przez psychiatrów rozpoznawana jako schizofrenia! Bywa też, że to, co się wydaje nerwicą, okazuje się nadpobudliwością lub opętaniem.


sie usmialam
jesli ktos nn zakwalifikuje jako opetanie to znaczy ze jest beznadziejmym psychiatra moze jeszcze do egzorcysty wysle co hehe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez kapralis 19 mar 2008, 15:05
Powiem szczerze, że brałem trochę bioxetin i mi nie pomógł wcale, a wręcz przeciwnie - po nim czułem się duzo gorzej, nie mówiąc już o niefortunnym pierwszym tygodniu zarzywania tego dziadostwia kiedy to podczas mojej delegacji, ktora przypadla na ten tydzien mialem w nocy takie jazdy ze musiaelm szefowej powiedziec prawde i wrocic do domu z delegacji bo nie wyrabialem i myslalem, ze wyskocze w nocy przez okno - takie leki, derealizacja i depersonalizacja, po prostu n/c... Potem byla 3 miesieczna terapia na oddziale dziennym kliniki nerwic w warszawie, szybko odstawilem leki i teraz walcze z tym sam z coraz lepszym rezultatem - dobrze jeszcze nie jest ale juz zdecydowanie lepiej niz na poczatku.

Tak czy siak bioxetin hmm.. nei polecałbym.
"Życie nie jest ani proste, ani złożone. Poprostu jest." Antoine de Saint-Exupéry
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
26 wrz 2007, 16:14
Lokalizacja
Warszawa

przez mateuszzzz90 19 mar 2008, 18:08
nie wiem czy ktoś tak miał bo ja mam 150 mysl na raz jk kogos widze to zaraz myśle ze bede miał jakies omamy ,psychozy schizofrenie ,opętania że zapomne drogi do domu strace świadomość itp ,itd chyba za duzo czytam o tym moze to dlatego a moze to rzeczywisci przez ten lek ...ale narazie i tak bede go brał
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 mar 2008, 18:09
ja kiedys brałem anafranil to na nn mi pomógl troszeczke,i nie wiem czy chodzisz do na terapie jednoosobową z psychologiem bo to może by coś pomoglo
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez mateuszzzz90 19 mar 2008, 18:57
chodze juz miesiąc czasu

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:08 pm ]
noto ładni teraz pojawiły sie myśli obrażające Boga cosie dzieje??może mnie cos opętało :(:(:(co robić
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

Avatar użytkownika
przez jaaa 19 mar 2008, 19:31
nerwica cie opetala

jej ja jak mam jakie smysli o bogu to sie nie przejmuje wkonu on wie ze jestem chora i nie przejal by sie tym ;)

n/c.- co to za skrot?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez mateuszzzz90 20 mar 2008, 09:01
Tylko czemu te mysli pojwiłysie akurat teraz :/?może nerwica znlazła słaby punkt znowu wpizdu coraz to nowe myslimi przychodza do głowy a zadne nie uciekaja:/
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

przez kapralis 20 mar 2008, 09:07
jaaa napisał(a):
n/c.- co to za skrot?


n/c - no comment [bez komentarza]
"Życie nie jest ani proste, ani złożone. Poprostu jest." Antoine de Saint-Exupéry
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
26 wrz 2007, 16:14
Lokalizacja
Warszawa

nn

przez lola1980 20 mar 2008, 17:16
tekla napisał(a):Anafranil na nn? A można go stosować z Xetanorem? Da jakiś efekt?


Hej wszystkim!

Po raz pierwszy mam czas żeby coś napisać o mojej przygodzie z nerwicą natręctw. Jestem w ogóle w szoku, że tak dużo osób boryka się z tą cholerną chorobą. U mnie wszystko zaczęło się gdy miałam 15 lat. Wówczas dostałam obsesję na punkcie pewnej dziewczyny, która chodziła do tej samej szkoły co ja. Ciągle pojawiał mi się jej obraz w myślach, jej nazwisko (znaczenie tego nazwiska - 100 razy dziennie je powtarzałam chciałam zrozumieć co to nazwisko oznacza itd). Dopiero po kilku wizytach u psychoterapety zaczęłam sobie radzić z tą natrętną myślą. Właściwie psychoterapeuta uświadomił mi dlaczego te obsesje pojawiają się w mojej głowie. Otóż wszystko tkwi w naszym wnętrzu. Ja wychowywana byłam według pewnych sztywnych zasad tj. (nie mogę mieć chłopaka, muszę skończyć szkołę, sex dopiero po slubie itp). Psychoterapeuta uświadomił mi, że najważniejsze są moje pragnienia - a ja żyjąc według tych cholernych sztywnych zasad nie mogłam tego przełamać. I wyobraźcie sobie, że gdy zaczęłam uprawiać sex z moim chłopakiem (chociaż myśli podpowiadały, że tak nie wolno) pozbyłam się tej cholernej obsesji na dobre. Żałuję tylko, że zaczęłam się kochać z moim chłopakiem dopiero w wieku 20 lat a nie wcześniej. Ale do czego zmierzam - moja obsesja dotycząca znaczenia nazwiska tej dziewczyny itp. (nie będę teraz na forum pisać jak brzmi to nazwisko ale dodam, że jego nazwa odnosi się do seksualności) podpowiadała mi, że bardzo pragnę czegoś co wypełni moje wnętrze, dzięki czemu będę czuć się spełniona. I naprawdę poczułam się szczęśliwa ponieważ zrobiłam coś czego pragnę. Przez kolejne 5 lat czułam się bardzo dobrze aż do dnia dzisiejszego- natręctwa powróciły. Nie dotyczą one tamtego nazwiska ale znowu pojawiły się obsesje dotyczące innych ludzi (tj. myślowe przeżuwanie co oni o mnie myślą, co mówili "złego" na mój temat nie potrafię tego zapomnieć - nie potrafię im wybaczyć). Trzy tygodnie temu zwolniłam się z pracy - nie mogłam wytrzymać tego cholernego napięcia, w pracy szło coraz gorzej, nie mogłam się na niczym skupić ponieważ ciągle rozmyślałam (do tego wszystkiego doszły kolejne natręctwa, których nigdy nie miałam tj. sprawdzałam po 10 razy czy daną czynność w pracy zrobiłam dobrze itp.) Myślałam, że oszaleję. Teraz cały czas biorę Efectin Er i chodę na terapię. Żałuję tylko, że nie podtrzymywałam terapi wówczas gdy czułam się b. dobrze. Mam do Was prośbę abyście nie przerywali terapii nawet gdy poczujecie się dobrze. My osoby, które cierpią na zespół natręctw mamy ciągle jakieś wewnętrzne konflikty.
Ja na dzień dzisiejszy wiem mniej więcej skąd wzięły się te kolejne obsesje. Nie będę się więcej rozpisywać ponieważ i tak za pewne wiecie co przeżywam. Mam do Was prośbę jeśli ktoś z Was przeżywa podobne natręctwa to proszę o info. Chętnie również porozmawiam z Wami na forum i podzielę się swoimi doświadczeniami. Pzdr :szukam:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
16 gru 2007, 23:09

przez mateuszzzz90 20 mar 2008, 17:28
macie tak że patrzyci np.na daną osobę i widziacie w myślach cos co sobie wyobrażacie niewiem czemu ale mi to strasznie przeszkadza zaczynam patrzeć i widzieć w myślach jak np.robie cos złego i to wszystko przy normalnej rozmowie z drugą osoba
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

Re: Czy ktoś sobie z tym poradził proszę o rady ??

przez lola1980 20 mar 2008, 17:46
Współczucie dla Ciebie. Ja również mam podobne myśli. Zaczęło się od tego, że zaczęłam bać się widoku noża. Potem myśli, że kogoś zabiję - mamę, tatę itd. Jest to rodzaj autoagresji. Musisz zmienić swoje nastawienie do świata. Na pewno masz niską samocenę i źle o sobie myślisz. Gdy pojawiają Ci się te cholerne natręctwa musisz zadawać sobie pytanie co czujesz w danym momencie. Na pewno tak jak ja masz w sobie dużo złości. Musisz się nauczy analizować swoje uczucia. To klucz do zrozumienia samego siebie. Wiem, że nie jest to proste ale bardzo pomocne.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
16 gru 2007, 23:09

przez mateuszzzz90 20 mar 2008, 18:22
czyli co mam myslec ze to tylko nerwica natręctw i wszystko jakoś dojdzie do ładu i mojego spokoju z czasem?
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

przez Tarazed 20 mar 2008, 19:29
jeżeli będziesz się starał, prowadził ćwiczenia to przejdzie, ale raczej liczenie że przejdzie tak po prostu może być przeliczeniem się. Ta choroba wymaga dużo pracy nad sobą, nawet wtedy kiedy niby już jest lepiej...
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2008, 11:58

Avatar użytkownika
przez grb1 21 mar 2008, 14:48
Chłopie nie poddawaj sie nie jesteś sam, trzeba walczyć i odsuwać od siebie te myśli, chociaż mam tak samo czuje sie jak inwalida nawet mój terapeuta zasugerował mi to ze taki niby jestem, trzeba żyć dalej i nie załamywać sie bo to bedzie porażka. Najlepij znajdz sobie jakies zajecie co pochlonie Ci czas i nie bedziesz myslał o róznych rzeczach. Gdybyś wiedział co ja mam to byś poprostu dostał gesiej skórki. Pozdrawiam i jeszcze raz nie łam sie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
08 sie 2007, 12:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do