Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez sprite12 16 kwi 2013, 23:56
Witam !
Nigdy nie pisałem na forach o swoich problemach i uczuciach. Chociaż w tych sprawach jestem raczej skryty i nieśmiały, na codzień jest inaczej (jestem raczej rozrywkowy jeśli chodzi o normalną rozmowę i rozbawianie ludzi). Jednak chciałbym przejść do sprawy i piszę o tym pierwszy raz.
Otóż moja historia z nerwicą zaczęła się jakoś pod koniec stycznia. Oglądałem film w internecie na temat szatana, jak działa, kusi, próbuje nas nakłonić do złego itp. W trakcie oglądania w pewnym momencie przeszły mnie ciarki i zacząłem tracić rzeczywistość. Chociaż to nie był straszny film (same napisy i opinie ludzi), to jednak mnie to przeraziło. Następnego dnia zaś udałem się do kościoła (niedziela) i wtedy poczułem to samo. Przeszły mnie ciarki, zacząłem tracić rzeczywistość, czułem uderzenia ciepła. Wtedy pomyślałem, że mogę być opętany. Zaczęły mnie nachodzić dziwne myśli (np. to, że szatan jest obecny w moim życiu, jestem pod jego kontrolą). Przez następne dni praktycznie nic się nie działo, w szkole człowiek łatwo zapomina o tym co go martwi, a jako, że jestem rozrywkowym i otwartym chłopakiem, nie przejmowałem się tym zbytnio. Jednak przyszedł następny weekend, znowu chwila, żeby się zrelaksować i znowu zaatakowały mnie te myśli (np. że szatan rządzi), których się cholernie bałem i próbowałem każdą z nich poprawić modląc się do Boga i prosząc go o pomoc. W kościele kolejny "atak", nieco silniejszy. Przyszły ferie, w jedną z niedziel dostałem najmocniejszego ataku w swoim życiu, drgawki, drżenie całego ciała, stałem się czerwony jak burak i myśl, że zaraz zemdleje, że świat się zapada. Później to samo, pewnego dnia, na przystanku autobusowym. W końcu postanowiłem sprawdzić to w internecie (przez cały czas myślałem, że zaraz dojdzie do opętania). Wniosek: nerwica natręctw i nerwica lękowa. Uspokoiło mnie to cholernie. Do początku kwietnia czułem się o wiele lepiej. I chociaż nie przeszło mi to (ataki i myśli o szatanie, Bogu i religii się pojawiały, lecz o wiele lżejsze, tak że mogłem je po prostu przesiedzieć, nie przeszkadzały mi normalnie funkcjonować), to jednak przez ten czas narodziła się inna obawa. To, że nie jestem opętany, a to, że te myśli mogą wywołać opętanie, że wcześniej czy później do tego dojdzie. I znowu internet, opinie mówiące o tym, że tak nie będzie i kolejna ulga. Chociaż te myśli pojawiają się , w pewnym stopniu boję się ich, nie przeszkadzają mi specjalnie w normalnym funkcjonowaniu. Jednak szkoła się kończy, przyjdą długie wakacje i nie wiem jak na to zareaguję.

I tu mam pytanie, czy w obecnym stanie, gdy jest w miarę ok, zalecacie mi pójście do specjalisty? Czy to może samo przejdzie? Sam do końca nie wiem czy to nerwica, gdyż z tego co czytałem, to ludzie mają o wiele większe problemy ode mnie, czasami utrudniające im normalne funkcjonowanie.

Dodam, że mam prawie 19 lat, przede mną matura, pochodzę z katolickiej rodziny, do kościoła chodzę co niedziele (raz bywa dobrze, bez ataków, a raz ciężko mi wytrzymać, chociaż ostatnio jest lepiej), modlę się rano i wieczorem, chociaż nie jestem jakoś idealnym katolikiem (młodość ma też swoje prawa : )). Obecnie przyjmuję magnez i potas w tabletkach, gdyż pomaga również na koncentrację. Dodam, że nikomu się nie zwierzałem z moich problemów (nawet najbliższej rodzinie). Nie chcę narażać ich na niepotrzebny stres (moja mama jest bardzo emocjonalna, zaś mój kuzyn był niedawno w szpitalu z powodów nerwicowych). Dlatego zdecydowałem się prosić o porady z waszej strony. : )
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 kwi 2013, 23:21

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez refren 17 kwi 2013, 01:42
przede mną matura, pochodzę z katolickiej rodziny, do kościoła chodzę co niedziele (raz bywa dobrze, bez ataków, a raz ciężko mi wytrzymać, chociaż ostatnio jest lepiej), modlę się rano i wieczorem, chociaż nie jestem jakoś idealnym katolikiem (młodość ma też swoje prawa : ))


Nie chcę narażać ich na niepotrzebny stres (moja mama jest bardzo emocjonalna, zaś mój kuzyn był niedawno w szpitalu z powodów nerwicowych)


Idealny kandydat do opętania. Nie dość że bezbożnik, to jeszcze egoista ;)

Osobiście polecam psychologa, dobrze byłoby też pogadać z jakimś księdzem, który ma wiedzę o opętaniach, żeby wybił Ci ten lęk z głowy.
Jesteś młody, całe życie przed Tobą, zanim zaczniesz brać leki, lepiej zawalczyć o siebie. Na Twoim miejscu postawiłabym na rozwój.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez high 17 kwi 2013, 17:57
Cześć
A macie tak że po prostu tak jakby się cieszycie z tego że jesteście chorzy, czyli inni niż "zwykły człowiek", że dzięki temu można coś sobie wytłumaczyć(usprawiedliwić?) przez chorobę, dzięki temu jest pretekst do użalania się? ;) Że dzięki temu jest się w gronie osób innych, jest się kimś no nie wiem.. bardziej wyjątkowym
Albo że macie myśli, czy po prostu nie chcecie się tak jakby rozstać z chorobą do końca?

pozdrawiam! :)
"Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy..."

Fluoxetinum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
22 gru 2011, 17:12
Lokalizacja
Śląsk, Tarnowskie Góry

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez zmęczona1 17 kwi 2013, 19:35
robal95, chyba wiem o czym mówisz. Tez tak mam.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez sprite12 17 kwi 2013, 20:03
Idealny kandydat do opętania. Nie dość że bezbożnik, to jeszcze egoista ;)

Osobiście polecam psychologa, dobrze byłoby też pogadać z jakimś księdzem, który ma wiedzę o opętaniach, żeby wybił Ci ten lęk z głowy.
Jesteś młody, całe życie przed Tobą, zanim zaczniesz brać leki, lepiej zawalczyć o siebie. Na Twoim miejscu postawiłabym na rozwój.


Ja właśnie myślałem o lekach... Bo ze mną bywa różnie. Np. od paru dni, myśli te bluźniercze nie przeszkadzają mi praktycznie w ogóle, ot dziennie parę kilka, które przyjmuje neutralnie. Z kolei zaś również od paru dni zdarzają mi się dziwne napady lęku niezwiązane zupełnie z tym co robię. Wczoraj np. byłem na dworze z kolegami. Rozmawialiśmy, siedzieliśmy jak to ludzie w naszym wieku. Moje myśli były skierowane na rozmowę, aż tu nagle poczułem kłucie po lewej stronie klatki piersiowej. Od razu włączył mi się opcja lęk, którego nie okazywałem po sobie. Taki sam był dzisiejszy poranek, parę ukłuć w klatce piersiowej, pomimo tego, że nie miałem tych myśli i jakby lęk z automatu. Od tego poranka aż do teraz przez cały dzień było normalnie, jak za "starych" czasów. : )

I właśnie mam pytanie, czy jakieś leki na uspokojenie, które zniwelowałyby to kłucie i ten strach? Bo tak naprawdę wszystko zaczyna się od ukłuć w klatce piersiowej, które wywołują u mnie poczucie niepokoju. I tak od paru dni... Czyżby nerwica natręctw przerodziła się w nerwicę lękową?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 kwi 2013, 23:21

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez refren 18 kwi 2013, 12:35
Kłucie w sercu nie jest niebezpieczne - tak kiedyś powiedział mi lekarz. Niebezpieczny jest ciągły ból.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez sprite12 18 kwi 2013, 13:27
refren napisał(a):Kłucie w sercu nie jest niebezpieczne - tak kiedyś powiedział mi lekarz. Niebezpieczny jest ciągły ból.


Uff... to dobrze. Ale jak się to ma do mojej nerwicy, gdy na przykład nie mam już tych myśli, skupiam się na czymś innym i nagle czuję kłucie z lewej strony klatki piersiowej i pojawia się niezapowiedziany lęk? Czy jest to właśnie skutek tego?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 kwi 2013, 23:21

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez refren 18 kwi 2013, 13:42
Lęk, gdy czujesz ukłucie, jest skutkiem nerwicy. Widać w tym momencie życia masz do niej skłonność, pewnie masz delikatny układ nerwowy plus być może stres -matura, konieczność wyboru drogi życiowej - to dość trudny okres w życiu, pierwsze poważne wyzwania...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez sprite12 18 kwi 2013, 13:50
refren napisał(a):Lęk, gdy czujesz ukłucie, jest skutkiem nerwicy. Widać w tym momencie życia masz do niej skłonność, pewnie masz delikatny układ nerwowy plus być może stres -matura, konieczność wyboru drogi życiowej - to dość trudny okres w życiu, pierwsze poważne wyzwania...


Szczerze mówiąc to jeszcze chyba w ogóle nie zamartwiałem się maturą (albo robiłem to nieświadomie), właśnie przez nerwicę. To jej poświęcałem więcej czasu niż nauce... Chciałem jak najszybciej się od niej wydostać. Ale wydaje mi się, że odczuwam duży progres, w porównaniu z tym co było 2 miesiące temu, a ja cieszę się z każdego takiego drobnego sukcesu. : )
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 kwi 2013, 23:21

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez refren 18 kwi 2013, 14:00
:great: Trzymam kciuki, chcieć to móc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez sprite12 18 kwi 2013, 23:03
Zacząłem się nad tym niedawno zastanawiać, aczkolwiek nie jest to moim natręctwem ani lękiem. Nie chcę też zakładać nowego tematu, więc napiszę tutaj: Czy nerwica, jakakolwiek, ma wpływ na serce człowieka? Chodzi mi raczej o możliwość wystąpienia zawału. Ponieważ stres jest również czynnikiem go wywołujący, a przy nerwicy lęk jest raczej naszym nieodłącznym elementem. Czy jest to czysty lęk,strach, czy też wmieszany w to jest stres?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 kwi 2013, 23:21

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez refren 19 kwi 2013, 10:53
Gdyby nerwica miała bezpośredni związek z zawałem, to wszyscy już byśmy byli po zawale. Masz 18 lat, więc raczej nie masz miażdżycy ani choroby wieńcowej. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez dominika2012 19 kwi 2013, 15:31
ja też nosze maske...ze wszystko jest oki.a tak nie jest samotność i choroba sprawiła że nie mam ochoty nawet nikogo oglądać,moje natretne myśli tak skutecznie mnie zagnębiaja że prawie nie wychoze z domu....nie potrafie sie cieszyć z niczego...staram sie uciekać od tego ale to i tak nic nie daje....nie ufam nikomu wszystkich podejrzewam o to żę mnie obgaduja i wszystkim sie przejmuje,nawet najdrobniejsze nie powodzenie,jest w stanie wyzwolić tak ogromny lęk ze nie śpie po nocach,wszystko biore sobie do serca..az przesadnie..tak jak i moje myśli sa wręcz nie racjonalne z otaczającym mnie światem..najgorsze jest to że dopadaja mnie myśli,żeby zrobić krzywde swoim najbliższym....nie wspominając już o kimś kogo nie lubie wtedy to już snuje całe scenariusze w głowie..a tak naprawde tego nie chce ale co mam zrobić
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 14:43

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez sprite12 20 kwi 2013, 23:45
Mam kolejne pytanie, otóż:
Wiem, że w trakcie nerwicy lękowej pojawiają się również objawy somatyczne. Ja również taki posiadam, jednak mam wątpliwości, czy jest on spowodowany nerwicą. Otóż, od nieco ponad miesiąca dają mi się we znaki szumy uszne. Nie są one jakoś specjalnie uporczywe, zwykle są niesłyszalne dla mnie gdy jestem poza domem, przez dźwięki z otoczenia. Jednak, gdy jestem w domu i próbuję zasnąć albo się skupić nad czymś, są one denerwujące. Byłem już o jednego dr, który na szybko sprawdził mi słuch i wykluczył zanieczyszczenie oraz stan zapalny (między pacjentami udało mi się wejść). Byłem również a ośrodku badania słuchu i niczego nie stwierdzili. We wtorek idę do laryngologa na normalną wizytę.
Czytałem już, że szumy uszne mogą być spowodowane nerwicą i ogólnie stresem. Jednak ja nie denerwuje się 24/7, nerwica ostatnimi czasami ma łagodny przebieg, jednak ja te szumy mam non stop, jak wstaję, gdy jestem w szkole, jak się uczę, jak kładę się spać (wtedy najbardziej słyszalne). Czy może to być spowodowane nerwicą, czy mogę doszukiwać się innych przyczyn (np. słuchawek)? Dodam, że subiektywnie odczuwam szum tylko na 1 ucho, aczkolwiek ciężko mi to stwierdzić. Być może na lewe jest mocniejszy niż na prawe ucho.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 kwi 2013, 23:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do