Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez onaq22 29 paź 2012, 22:32
Ja Ci powiem miałam taką sytuację ... iż poszłam się wyżalić... wyżaliłam... bo zaufałam tej osobie... ta osoba uznała mnie zawariata... i wezwała pogotowie... i mnie wzieli do psychiatryka;/ gdzie kobieta, która mnie badała powiedziała, że oni tam sami są chorzy... i zamiast ludzią pomagać to szkodzą... ale pomyśl... jak wtedy człowiek się czuję gdy idzie się wyżalić, ufa... a ta osoba tak robi z Tobą ... koszmar ;/ ja tam się łudzę, się ciągle ze z czasem mi to przejdzie ... i nie będę po tysiąc razy sprawdzać tego samego.. może to normalnie ?;>
ONAQ22
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
29 paź 2012, 21:52
Lokalizacja
...

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez Artemizja 29 paź 2012, 22:43
onaq22, rozumiem.Ale to było u jakiejś prywatnej psycholog?I Ona wezwała karetkę?Hmmm może się o Ciebie bała?Nie wiem...może że coś sobie zrobisz?Nie mogę niestety tego oceniać,ponieważ mnie tam nie było.Być może uznała,że ma podstawy i w ten sposób Ci pomoże?Nie wiem-nie znam dokładnie sytuacji.Pozostaje mi tylko napisć,że kompetnetni specjaliści są tylko ciężko ich znaleźć...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez onaq22 29 paź 2012, 23:13
Lilith, wątpię. ... naprawdę jej nic takiego nie mówiłam... opowiadałam o swoim życiu... a to, że mnie męczyło to nie moja wina ... przecież byłam z nią po prostu szczera... są na pewno gdzieś są.... tylko muszę zaufać .... hmmm licząc to byłam u około 15 z czego połowa olała to wszystko, 1 potraktowała to jakbym chciała skakać z okna... a reszta nie wzbudziła mojego zaufania ;/ ogarnę się na pewno... ale dobrze nie kiedy jest coś napisać i podzielić się z ludźmi i nie czuć się, że jest się samotnym... bo moi znajomi nie potrafią nic zrozumieć... ale nie ma co się dziwić, gdyż wszystko w ich głowach jest poukładane... nie to co w mojej nasrane :o
ONAQ22
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
29 paź 2012, 21:52
Lokalizacja
...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez ako1987 05 lis 2012, 15:52
Witam!

Też chciałbym się podzielić z Wami moim problemem.

Mianowicie,często mam skrajne zachowania emocjonalne,czasami mi się chce płakać, po czym jestem wesoły i radosny lub zirytowany i zły.
Często mam tak,że wystarczy jedna drobna nieprzyjemność,aby zepsuć mi humor na cały dzień.

Myślałem nad terapią (chodź to były by bardziej "konsultacje") z psychologiem.

Jakie kroki mi jeszcze polecacie?
Macie jakieś ciekawe pomysły?

Pozdrawiam!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 lis 2012, 23:55

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Metiu 19 lis 2012, 14:36
Nazywam się Mateusz, mam 21 lat piszę tu ponieważ zauważyłem już w sumie bardzo dawno temu (tak dawno, że już nawet nie wiem ile to mam) objawy nerwicy natręctw tylko w zasadzie jakoś nie bardzo mi to przeszkadzało było to dla mnie normalne, aż do teraz. Nigdy się w tej sprawie z nikim nie konsultowałem, a po wejściu na to forum zastanawiam się czy naprawdę nie zgłosić się do jakiegoś psychiatry na badanie czy coś. Na przykład zawsze jak zamykam drzwi szarpie za klamkę po dwa-cztery razy a przynajmniej musi być to parzysta liczba żeby upewnić się, że są zamknięte. Bywało tak, że w nocy jechałem do pracy sprawdzić czy zamknąłem drzwi bo nie dawało mi to spokoju. Albo jak czegoś zapomnę z domu i muszę się wrócić to siadam i liczę do 28... Mam jeszcze trochę tych dziwactw wyjście z pracy zajmuje mi zamiast 5 minut to 10 bo oczywiście muszę jakieś dziwne rytuały dokończyć bo jak nie to się zamartwiam że pójdzie coś nie tak... wypadek jakiś czy bóg wie co. Myślicie, że to może być nerwica? w sumie już głupieje sam nie wiem masakra...
Ostatnio edytowano 20 lis 2012, 08:05 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 lis 2012, 11:46
Lokalizacja
Kraków

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Saraid 19 lis 2012, 14:50
Metiu, witaj może po diagnoze wybrałbyś się do lekarza?nikt tutaj nie ma uprawnień by cie diagnozować .
Saraid
Offline

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Metiu 19 lis 2012, 15:05
Masz rację tak zrobię.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 lis 2012, 11:46
Lokalizacja
Kraków

Maską zakrywam swoją nerwice, a życie umyka....

przez kowalewski1973 24 lis 2012, 13:17
Witam jestem nowy :D
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 lis 2012, 13:06

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Joanna66666 24 lis 2012, 20:42
Witam, jestem studentką psychologii i poszukują osób chorujących na nerwicę natręctw związaną z czystością, higieną w celu przeprowadzenia badań dot. procesów pamięciowych. Badanie jest oczywiście anonimowe, chętnych najlepiej z okolic Lublina proszę o wiadomość na meila karczmarczyk1@op.pl
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 lis 2012, 20:41

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Keji 27 lis 2012, 01:13
natręctwa myślowe, tj wieczne analizowanie każdej myśli i emocji, wieczna bitwa dwóch głów w jednej...to mnie kiedyś zabije...to jest nie do zniesienia... cholerna udręka...
Keji
Offline

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez bedzie.dobrze 27 lis 2012, 09:34
Keji napisał(a):natręctwa myślowe, tj wieczne analizowanie każdej myśli i emocji, wieczna bitwa dwóch głów w jednej...to mnie kiedyś zabije...to jest nie do zniesienia... cholerna udręka...



dokładnie..ech czemu nie mozemy sobie po prostu pozwolic czuć i przezywac emocje? To cholerne analizowanie mysli napedza tylko lęk....' czy to wlasciwe, ze tak mysle?', ' ojejku czemu sie zezlosciłam?' itd itd..jestem juz tym wkonczona
bedzie.dobrze
Offline

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 27 lis 2012, 15:34
Spróbujcie medytacji i nauczcie się ignorować myśli będąc tu i teraz.Próbowałyście leków ?
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Keji 27 lis 2012, 16:32
Tak, próbowałam, właśnie przestają na mnie działać, zresztą akurat na natręctwa żadne nie działają chyba...A może mi psych coś nowego wymyśli...Nie wiem.

dokładnie..ech czemu nie mozemy sobie po prostu pozwolic czuć i przezywac emocje? To cholerne analizowanie mysli napedza tylko lęk....' czy to wlasciwe, ze tak mysle?', ' ojejku czemu sie zezlosciłam?' itd itd..jestem juz tym wkonczona

Ja już powoli gubię emocje pod natłokiem tych myśli, sama w sobie się pogubiłam. Moje emocje najczęściej schodzą do lęku, paniki, do poczucia dezorientacji. Dokładnie, to co mówisz, nawet jak już coś poczujesz, to musisz to koniecznie podważyć, nie czujesz tak " do końca", przemyśleć, czy to właściwa emocja, przepracować, bo broń boże zapędzisz się w jakąś nieprawidłowość. PRosty głupi przykład: Oglądam film i nie mogę stwierdzić, czy mi się podobał, czy nie, czuję tylko niepewność i natłok myśli, które "racjonalnie" rozkminiają tę kwestię na sto tysięcy sposobów. Mam talent do fotografii, niektórzy twierdzą, że robię najlepsze foty w mieście, a ja tak filozofowałam do każdego zdjęcia, zanosiłam się perfekcjonizmem, że w końcu znienawidziłam to, bo czułam nacisk, żeby przestać wręcz, po czym jak skończyłam, to z kolei "A może jednak to lubiłam? Może powinnam wrócić? A może strata mojego czasu?" i tak przez tygodnie, aż już naprawdę miałam dosyć. Nie wiem, czy kogoś lubię, czy nie lubię, tu z kolei jest wyszukiwanie w ludziach jakichś skaz, które mogłyby mnie skłonić do ucieczki od tego niebezpieczeństwa rzekomego (+ osobowość unikająca). Skutkiem tego wszystkiego dochodzę już do stanu rozpaczy, że nic o sobie nie wiem, jakby siedziały we mnie jakieś obce, nieprzyjazne jednostki. Boję się także, że jakbym nawet uważała coś za słuszne, to byłoby to fałszywe, że dobre emocje są oznaką, że coś będzie miało złe konsekwencje. Wiem, trochę kręcę, ale to jest takie pogmatwane zwyczajnie. A ja jeszcze nie znam dokładnego mechanizmu i przyczyn. Ostatnio znajomi już nie mogą znieść wałkowania przeze mnie kwestii orientacji, tu z kolei miesiącami w mojej głowie toczą się wywody, bo niby pociągają mnie czasem same kobiety, czasem i mężczyźni, ale nie jestem w stanie ręczyć, że ten pociąg do kobiet nie jest wyolbrzymiony i na normalnym poziomie, jak każdy heteryk zwraca uwagę na osoby tej samej płci, a z kolei nie mam urazy do mężczyzn i może w ogóle jestem po prostu hetero, tylko boję się przyznać. Mózg mnie kołuje i podważa na wszystkie możliwe sposoby, bo ja nie mogę czuć, dajmy, tego pociągu, tak po prostu i zwyczajnie, tylko trzeba dorabiać ideologie do wszystkiego oraz mieć przymus do zmiany rzeczy, na które nie ma się wpływu. Dlaczego tak jest, bo ja aktualnie nie mogę już nic wymyślić? Pomóżcie, bo chyba nie wytrzymam :/
Keji
Offline

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 27 lis 2012, 17:02
Powiem Ci ,że miałem to samo co ty ;) Teraz praktycznie nie mam żadnych dolegliwości.Wyleczyłem się stosując metodą up time czyli tu i teraz ,skupiamy się na obecnej chwili.Na początku jest ciężko ,ale jeśli będziemy siedzieli w nim długo to z czasem nam to coraz łatwiej będzie przychodzić.Nie masz dobrej koncetracji ,a to powoduje ,że twoja tożsamość jest bardzo słaba i dlatego nie potrafisz wyrazić własnego zdania na pewien temat i ciągle zastanawiasz się czy wypada,co on sobie pomyślał.Żyjesz w przeszlości zaniedbując terazniejszość. Dzięki temu popełniasz więcej błędów które rozpamiętujesz i powtarzasz.
Pracuj nad koncentracją,bo tutaj tkwi przyczyna.Niestety efekty nie przyjdą z dnia na dzień.To trochę potrwa.Po kilku miesiącach dopiero poczułem ,że mam swoje zdanie które nie jest atakowane przez mój umysł głupimi myślami.Ja się wyleczyłem w 80% sam z natrectw dzięki tej metodzie.Niestety samopoczucie się nie poprawiło.
Głupoty Ci ten lekarz powiedział ,sa skuteczne leki na natrectwa. Anafranil probowałaś ?
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do