Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Serena 22 mar 2012, 13:24
Witajcie moi drodzy!
olimpiados ladywind niestety tak czesto bywa,ze najblizsi nas nie rozumieja :( przez to czesto szukamy kontaktu z takimi jak my,chociazby tu na forum,bo wiemy,ze mozemy liczyc na wyrozumialosc.Nikogo nie usprawiedliwiam ale z drugiej strony rozumiem,ze ktos moze sobie z nami i naszymi natrectwami nie radzic.Ktos kto tego nie ma nie potrafi postawic sie w naszej sytuacji.Ale faktem jest,ze racja jest po Twojej stronie olimpiados i bliscy powinni Cie wspierac.A w razie czego mozesz liczyc na nas.
Pozdrawiam Was wszystkich!
Serena
Offline

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez olimpiados 23 mar 2012, 11:38
Dziękuję kochani!! Dziś już lepiej... Wczoraj byłam nieco otępiała ale nie było takiego doła jak dwa dni temu...
Co prawda tabsy nie działają jeszcze na to, na co powinny (w końcu dawka ,którą biorę jest o 4 razy mniejsza od docelowej) ale czuję się trochę spokojniejsza ;) (trudno stwierdzić czy to przez tabletki czy autosugestię).
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 lip 2011, 20:02

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez ladywind 23 mar 2012, 13:30
olimpiados, to dobrze, że czujesz się spokojniej. Na własciewe działanie lekó musisz troche poczekać, bowiem każdy reaguje inaczej. U jednej osoby poprawwa nastąpi po 3 tygodniach a druga musi poczekać nieco dłużej.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Piotrek91 25 mar 2012, 01:52
Witam, jak leki są dobrze dobrane- to bardzo ważne, poprawa następuje zazwyczaj po dwóch tygodniach, jednak we wszystkich zaburzeniach nerwicowych,obsesje, kompulsje niezmiernie istotna jest psychoterapia, wiem bo leczyłem się przez ok 5-6 lat farmakologicznie i terapeutycznie,dzisiaj już niezwykle szczęśliwy schodzę z leków i ciesze się wiosną;-) Trochę wiary w siebie optymizmu,zajęć na świeżym powietrzu i stopniowo budujemy stabilny most ;-) Pozdrawiam student psychologii:D
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 mar 2012, 01:40
Lokalizacja
Szczecin

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez snaefridur 25 mar 2012, 20:08
Mi pomogło świadome zapełnienie pustki, którą zapychałam obsesjami. Sama nie wpadłabym na to bez pomocy terapeuty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
11 sty 2012, 22:19
Lokalizacja
Warszawa Bielany

Moja historia oraz moje problemy.

przez pokrecony 27 mar 2012, 09:19
Chwilkę mnie nie było o to dlatego że było trochę lepiej. Trochę lepiej oznacza że nie było płaczu, smutku, myśli samobójczych - jednak drętwienie rąk pozostało, niepokój wewnętrzny również. Homo myśli co jakiś czas też się pojawiają ale są znośne i jakoś potrafię powiedzieć że to głupota i to zatrzymać.

Piszę dlatego że psycholożka :), powiedziała mi że to może być kwestia stresu przed obroną pracy mgr. Bronię ją jutro. I zaczęło mnie zastanawiać, a co jak to nie minie, co to będzie oznaczać. Co wyznaczę sobie kolejny cel w przyszłości który potencjalnie mnie stresuje ??. Awans w pracy - tam sprawa ma się rozwiązać w połowie maja. Więc zamiast myśleć o obronie i robić ostatnie powtórki to widzicie. I jeszcze na dodatek obudziłem się z potwornym bólem gardła :), jakby tego było mi mało.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
28 sty 2012, 14:15

Moja historia oraz moje problemy.

przez ladywind 27 mar 2012, 12:18
pokrecony, neriwca natręctw ma to do siebie, że jak miną Ci myśli homo, to pojawi się coś innego. Taki głupi mechanizm tej przypadłości. Leczysz to jakoś?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Moja historia oraz moje problemy.

przez pokrecony 27 mar 2012, 13:42
tak chodzę do psychologa, wcześniej do psychiatry. Coś w tym może być bo wcześniej były myśli o zabijaniu, później o tym że zamkną mnie w więzieniu teraz o tym. I Pojawienie się każdej nowej odmiany powodowało że praktycznie nie zauważałem nawet jak znika stara , znikała tak szybko jak się pojawiała.

Jutro obrona, dam znać jak mi poszło :). Może po tym będę trochę spokojniejszy.

-- 29 mar 2012, 21:43 --

Udało się obroniłem mgr na 5 ale, co się postresowałem to już mi nikt nie odda. Teraz musze wyleczyć tylko przeziębienie i myślę że będzie dobrze.

-- 18 kwi 2012, 07:36 --

Dawno nie było żadnego wpisu, dlaczego, ano dlatego że było trochę lepiej ale poniedziałek i wtorek były jakieś gorsze - znowu wracają myśli o homo - hmm myśli może to są uczucia. Wiem że jak mam spojrzeć na jakiegoś gościa to są myśli typu zaraz mi się spodoba co się stanie jak mnie podnieci. Jest to już nie do zniesienia. Jak to jest w tym durnym mózgu, że jeszcze kilka miesięcy temu nawet mi przez myśl nie przeszło. Chodziłem na siłownie basen - masa przebierających się ludzików i nic a teraz - fuck. Jest to słabe. Ciekawe ile można tak wytrzymać.

-- 11 maja 2012, 17:19 --

Czas płynie,

Urlop z dziewczyną minął bardzo fajnie. Ale ciągle te myśli, w głowie. Jest ciężko, nieraz wydaje się że będzie dobry dzień a zmiana nastroju przychodzi z minuty na minutę. Ciekaw jestem czy to kiedyś minie. Jak to będzie wyglądać.

Postanowiłem poszukać jakiegoś psychologa - seksuologa. Jak znacie kogoś dobrego z Warszawy dajcie znać.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
28 sty 2012, 14:15

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez marimarko 16 kwi 2012, 22:09
Witam wszystkich,
Postanowiłem przedstawić moją historię w skrócie. Tak na poważnie to zaczęło się na studiach, chociaż mam wrażenie, że zawsze byłem bardziej nerwowy niż rówieśnicy. Wcześnie straciłem bliską mi osobę i pewnie to też jakoś się odbiło… Lata dzieciństwa, młodości zawsze byłem otoczony ludźmi-znajomi, rodzina i były to silnie więzi. Po wyjeździe na studia zaczęło tego brakować i trudno było się odnaleźć wśród nowych ludzi. Ogólnie nie należę do zbyt otwartych osób i b. długo poznaję ludzi…To też zacząłem odczuwać jakąś pustkę, coraz gorzej czułem się psychicznie i fizycznie. Chyba nie tak wyobrażałem sobie wyjazd na studia. Pojawiły się pierwsze objawy somastyczne, których oczywiście nie utożsamiałem z nerwicą. Pierwszy i drugi rok zleciały, na 3 wszystko ruszyło z kopyta. Zaczęło się od poważniejszego przeziębienia, którego dość długo nie mogłem wyleczyć. Po czasie zacząłem intensywnie myśleć, że chyba coś jest ze mną nie tak, bo ten okres choroby wydawał się zbyt długi, a ogólnie byłem już wyleczony z przeziębienia. Niestety przyszły nowe objawy, mało związane z przeziębieniem (szybkie męczenie się, pocenie, nadwrażliwość jelit, nieprzespane nocki, coś bym tam jeszcze znalazł) zacząłem je porównywać do objawów poważnych chorób. Najpierw miałem raka płuc, później ziarnice, nawet sepse przez chwilę i oczywiście szukałem potwierdzenia w internecie. Dziś, przypominając sobie tamten okres czasem chce się śmiać, ale wtedy byłem bardzo przerażony. Oczywiście zacząłem biegać po lekarzach badania, kontrole, a moje wyniki b. dobre. Jakiś lekarz po drodze napomknął, że może udałbym się do psychiatry, ale ja najpierw chciałem sprawdzić czy nie mam innych chorób. Na szczęście czy też nie, trafiłem na polecanego lekarza chorób wewnętrznych, który wtedy powiedział, że mam depresje (teraz wiem, że to natręctwa). Dostałem pierwsze leki asentre+coś tam na sen i po kilkumiesięcznej kuracji czułem się jak nowo narodzony. Niestety ani ja ani lekarz nie pomyśleliśmy wtedy o terapii, powiedział, że jak nastąpi nawrót to wtedy do psychiatry. Po 1.5 roku niestety przyszedł nawrót. Powodem nie były żadne choroby ale utrata przyjaźni, nie nie osoba nie umarła, po prostu przyjaźń się skończyła. Udałem się na pierwszą w życiu wizytę u psychiatry, którego podejście trochę mnie zdziwiło, no ale są różne metody leczenia. Na drugiej wizycie lekarz stwierdził, że skoro nie potrafię się otworzyć to terapia nie ma sensu. To też zakończyłem tam wizyty i postanowiłem, że sam się uporam z tym stanem. Przez rok mi się udało. Swoją drogą, miałem do czynienia u tego psychiatry przez chwilę z terapią oddechową i uważam to za b. dobre pomoc przy nerwicy ale b. trudne do nauczenia. Teraz, tzn od jakiś 2 miesięcy czuję, że znów jest źle. Objawów znacznie mniej, ale są 2 które w zupełności wystarczają. Natłok myśli oraz ściśnięte serce (nie wiem czy ktoś miał taki objaw, mam wrażenie, że ktoś mi cały czas w ręku zdusza serce), czasem nawet przez to się garbię, żeby złagodzić dolegliwość. No i teraz znów nastał czas na leczenie…Z tej strony moje pytanie? Dziś byłem w pewniej przychodnii i Pani w recepcji powiedziała mi, że tam terapie prowadzą psycholodzy, do których skieruje mnie na wizycie psychiatra…Czy terapie ogólnie tylko prowadzą psychologowie? Czy psychiatrzy też? Jako ,że wcześniej nie było u mnie terapii to nie jestem do końca świadomy jak to wygląda. Jeśli ktoś mógłby wytłumaczyć…Tak wygląda moja historia….
Pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 kwi 2012, 18:44

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez ladywind 17 kwi 2012, 11:43
Zdarza się że terapie prowadzą też psychiatrzy, ale nie wiem czy tak się dzieje w przychodni. Wiem że prywatnie tak jest, sama chodziłam 2 razy do takiego psychiatry co prowadził zarazem psychoterapie ale musiałam zrezygnować bo za wizyte kroił 120zł.

A do tej pory funkcjonowales z natręctwami bez leków?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez marimarko 17 kwi 2012, 19:00
Jakoś funkcjonowałem. Tzn rok temu jak byłem u psychaitry to coś mi tam przepisał, wzialem to opakowanie i tyle. Po tym własnie rozczarowaniu z terapią, postanowiłem, ze sam zawalcze ze swoimi natrectwami i tak sie złożyło, ze jak zaczynaja sie juz ciepłe dni, to oddaje sie w 100% uprawianiu sportu, który strasznie mnie chłonie. W sumie dzieki temu udaje mi sie troche lżej to przechodzić. Teraz od ostatnich 2-3 miesięcy próbowałem sie troche oszukiwać ziołowymi bez recepty, na poczatku myslałem, ze niby coś pomaga...ale z czasem...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 kwi 2012, 18:44

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez anonimm 18 kwi 2012, 23:08
.
Ostatnio edytowano 18 kwi 2012, 23:19 przez anonimm, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 kwi 2012, 22:56

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez ladywind 18 kwi 2012, 23:10
anonimm, powinna udac się do psychiatry i psychologa, nic innego się nie wymyśli.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez anonimm 18 kwi 2012, 23:13
byl tu ktos z takim problemem i sobie z tym poradzil? moze by z nim pogadala i by jakos sie uspokoila.. o psychiatrze nie cche slyszec...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 kwi 2012, 22:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do