Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Serena 06 mar 2012, 13:59
Hej Słoniątko34! mam tak samo jak Ty z tym wychodzeniem na klatke schodowa. Wkurza mnie jak ktos akurat schodzi albo wchodzi i zanim wyjde nasluchuje czy czasami ktos nie idzie. Teraz mnie to smieszy i mysle,ze jestem niezle porąbana ale tak na codzien to mnie to denerwuje. A jak juz uda mi sie wyjsc z domu i np.jestem przy zamykaniu drzwi kluczem i uslysze,ze ktos sie zbliza to albo jeszcze szybciej zamykam i sie zmywam albo juz wole wejsc z powrotem do domu. Takie to bez sensu,wiem ale co zrobic?
Zdumiewa mnie to jak psychika ludzka jest skomplikowana,a szczegolnie fakt,ze my tutaj-ludzie,ktorzy sie nie znaja i nic o sobie nie wiedza mamy niekiedy identyczne zachowania.Skad to sie bierze?
patrykPL zgadzam sie z thedoglov,ze "Wydaje mi sie ze raczej na 100% lekarz kazal by Ci odstawic chociaz by na jakis czas granie chociaz wydaje mi sie ze to nie tutaj lezy problem ;)"
Serena
Offline

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez olimpiados 06 mar 2012, 23:23
Postanowiłam w końcu napisać. Gdy moje problemy utrudniają mi codzienne funkcjonowanie a natrętne myśli dominują 90% dnia...

Od czego w ogóle zacząć...
Pierwsze problemy z nerwami miałam po sporym kryzysie w moim związku ( jestesmy już małżeństwem,ale wtedy (6 lat temu byliśmy jeszcze "tylko" parą) właściwie się rozstaliśmy).To był dzień,jakby ktoś zawleczkę wyciągnął- trafiłam na pogotowie z drętwiejącym językiem,brakiem oddechu, napinającymi się nieznośnie mięśniami- wręcz wykrzywiało mi to twarz. Od tego dnia te same objawy pojawiały się w wielu różnych sytuacjach. Potem doszły problemy finansowe i każdy list albo informacja o awizo w skrzynce była dla mnie powodem do całonocnego dygotania, biegania do łazienki co chwilę, zimnych potów, arytmii serca,braku oddechu (takie wstrętne uczucie gdy bierzesz oddech a on nie dociera) i przymusu rozciągania/napinania mięśni (do tego stopnia,że często mam zakwasy).
Urodziły się dzieci- dwie cudowne dziewczynki. Doszły więc kolejne objawy - obsesyjne myśli o ich zdrowiu.
Dodatkowo każda z nich ma jakieś problemy zdrowotne , które będę w tym miesiącu (w końcu...) konsultować z lekarzami różnych specjalizacji ale przez to szaleję jeszcze bardziej.

Za tydzień mam wizytę u dermatologa z córką. Codziennie spędzam więc kilka godzin na przeglądaniu stron internetowych,szukam wyjaśnienia choroby (a raczej szukam uspokojenia,ale go nie znajduję), trzęsę się przy tym cała, nic więcej nie mogę robić. Myślę,myślę,myślę. Internet podsuwa jakieś straszne choroby a przecież w głębi rozumu wiem,że to co córka ma może nic nie oznaczać- może być tylko jej "urodą" i nie być związaną z milionem chorób genetycznych. Nic to nie zmienia. A co jeśli lekarz powie,że to jednak coś złego albo zapisze KOLEJNE BADANIA?? (to chyba najgorsze...). Nie wytrzymam kolejnego napięcia,strachu,domysłów... Dzisiejszy dzień był idealnym przykładem tego,co się ze mną dzieje- przeglądanie tych samych stron www setny raz, doszukwanie się dodatkowych informacji.

Do tego dochodzą zmiany nastrojów. W jednej chwili mam nastrój wręcz euforyczny- aż nie wiem co zrobić z energią,która mnie roznosi.Tańczę, skaczę, ciesze się nie wiem z czego,wpadam na mnóstwo pomysłów a za chwilę wpadam w totalnego doła i zaczynam myśleć- o problemach, o zdrowiu dzieci, o tym czego nie zrobiłam w życiu. Najczęściej to znów prowadzi mnie do internetu i wyszukiwania wyjaśnień chorób moich dzieci.

Zapisałam się do psychiatry. Znajoma psycholog,usłyszawszy o moich problemach zaproponowała psychiatrę i dobranie leków,które pomogą mi się uspokoić a po 2-3 tygodniach rozpoczęcie psychoterapii.
Może głupio to zabrzmi,ale marzę o tych lekach. Czekanie do 2 kwietnia (wtedy mam wizytę) jest dla mnie straszne,szczególnie że muszę przetrwać tych wszystkich specjalistów w marcu,ale czekam na moment,w którym przestanę tak się zachowywać i wrócę do żywych. Moja nerwica (natręctw? lękowa? Nie wiem..) powoduje,że mogę nie zrealizować swoich marzeń - mam egzaminy w maju a coraz częściej nie mogę skupić się na niczym "życiowym".

Co o tym sądzicie? Co robić dalej? Jak w ogóle przetrwać ten miesiąc ! :(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 lip 2011, 20:02

Moja historia oraz moje problemy.

przez thomson85 08 mar 2012, 23:43
hej,
już raz pisałem i dalej podtrzymuje swoje zdanie.
Moim zdaniem nie chcesz do siebie dopuścić myśli, ze to wszystko jest wymysłem twojego umysłu, sadzisz, że to co myślisz to prawda.
A tu właśnie w tej chorobie o to chodzi, że to się nam tylko WYDAJE dlatego że wbiliśmy sobie to do głowy.
Popełnienie samobójstwa byłoby naprawde wielką pomyłką - zobacz ilu nas tu jest, każdy walczy z tą chorobą na różne sposoby, a naprawde niewielu ma takie szczeście jak ty że masz przy sobie bliskie osoby - kochającą dziewczynę , brata, ojca, prace, niedługo magistra.
Ja nie miałem takiego szcześcia, rodzice sądzili że to moje wymysły i nie zwracali na to uwage, bo "byłem w okresie buntu", a dziewczyna zerwała ze mnązanim zdążyłem jej o tym powiedziec. JA naprawde wtedy myślałem o popełnienia samobójstwa, ale uwierz mi nie miałem nikogo poswojej stronie.
Te mysli kiedys miną, ja wiem jak jest ci trudno i że ciężko ci jest w to uwierzyć i każdy dzień to wchodzenie pod góre.
Im więcej będzies się tym zadreczał,tym bardziej będziesz się utwierdzał, że to prawda, a w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie.
Poszedłeś do psychiatry, moim zdaniem to dobry krok, skoncz teraz poprzednią terapięi skup się na tej, psychiatrzy i psycholodzy mogą stosować różne metody a to może ci jedynie zaszkodzić i de facto jest dla ciebie chyba niebezpieczne. Musisz skupic się na jednej terapi zeby przyniosła jakiś skutek.
Wiem ze ciężko wbić sobie do głowy ale uwierz mi że ciężkie przeżycia (np. śmierć Twojej mamy) może mieć duże znaczenie i coś na co ty zabardzo nie zwracasz uwagi bo dla ciebie nie ma to bezpośredniego powiązania ( np. bycie gejem z myślami o gejostwie jest powiązane :) ) ale tutaj włąśnie czesciej chodzi o coś czego sie nie spodziewamy i co dla nas nie ma ąz takiego znaczenia.
Ja ze swojej strony powtarzam jeszcze raz bo mi to pomogło i bardzo w to wierze i z tego czerpałem siłe - to co teraz wydaje ci się być prawdą jest czymśco sobie wmówiłes ( zauważ że im więcej o tym myślisz tym ta prawda staje się prawdziwsza :) ) całe zycie o czymśnie myślałes a teraz myslisz 24/dobe coś tu nie tak, geje zazwyczaj przez jakiś okres czasu mają rózne symptomy wysyłane ze swojego organizmu, ty jak piszesz to nie miałes a mówiąc o sytuacjach lozkowych ze swoją dziewczyną nadal nie masz - no ale to musisz przekonac się do tej tezy sam.
Jdno jest pewne - walcz, my wszyscy walczymy, raz pod górke ( drugi raz też pod górkę:) ) trzeci z górki, nikomu nie jest łatwo ale Ty na serio masz dla kogo życ i zazdroszcze ci takiego wsparcia bo nie każdy je otrzymał w chwili gdy go potrzebował.
Trzymam kciuki i czekam na poprawe :)
pzdr Tom.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 lut 2012, 00:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez Słoniątko34 10 mar 2012, 11:04
Cześc serena pytasz skąd podobne bądz tez takie same zachowania wśród ludzi? Bo nasz mózg to porąbany twór,żerujący na organizmie :) Zużywa 20 % tlenu,jest żarłoczny a "znudzony" wymyśla sobie różne "twórcze" zajęcia.Jego zdolnośc zapamiętywania przekłada się na sny i inne takie. Wydaje mi się,że mózg ludzki ma dwie świadomości: 1. zarządzanie organizmem i podtrzymywanie funkcji życiowych- czyli samo-świadomośc mózgu: 2. dzięki jego samo-świadomości my mamy świadomośc siebie. Kurcze czasem mam wrażenie,że każdy z nas jest podłączony do super komputera z nanotechnologią niestety bez możliwości wymienienia go na jeszcze lepszy super model...
...idz obok mnie i bądz moim Przyjacielem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
15 lut 2012, 16:58
Lokalizacja
Góra

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Serena 12 mar 2012, 15:05
Słoniątko34 masz racje i fajnie to ujelas. Staram sie ciagle cos sobie wymyslac zeby moj mozg nie byl "znudzony" ale roznie to bywa. ;)
olimpiados czy te natrectwa masz codziennie?mi czasem natrectwa tez zajmuja 90% dnia ale jak mam dobry dzien to zdarza sie,ze zajmuja tylko 5%.Troche mnie dziwi,ze przy dzieciaczkach masz takie natrectwa.Zawsze myslalam,ze jak sie ma dzieci to sa one tak absorbujace,ze nie ma sie czasu zajmowac natrectwami ale widocznie bylam w bledzie :(
Serena
Offline

Moja historia oraz moje problemy.

przez pokrecony 13 mar 2012, 09:47
Dzięki Tom,

Sorry że teraz odpisuje ale jak jest ciut lepiej staram się nie wchodzić na forum. Najgorsze są poranki jak się budzisz i ręce są zdrętwiałe i często później jest tak przez cały dzień. Postanowiłem wrzucić trochę ruchu by może zająć czymś innym głowę, dzisiaj się udało po części - dlatego ze bardzo późno poszedłem spać, ale plan jest taki : rano pompki, brzuszki i 30 minut rowerka, powinno mnie obudzić i dać kopa do pracy - poza tym to dla zdrowia. Staram się nie myśleć ale te myśli są jak motocykliści nigdy nie wiesz z której strony nadjadą. No i jest taki wewnętrzny smutek. Brak chęci do życia. Będę updatował na bieżąco.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
28 sty 2012, 14:15

Moja historia oraz moje problemy.

Avatar użytkownika
przez tahela 13 mar 2012, 11:26
pokrecony,
z tego co piszesz to nerwica narectw, ona polega na tym,ze mamy głupie myli, których sie boimy a nie które sa naszymi pragnieniami, nerwica natręctw to lęki i pojawia sie w Twojej głowie debilna myśl , której sie boisz np. ,ze masz ochotę kogoś zabić i Cie prześladuje, nerwicą to lęk , obawa to przed czym chcemy uciec , Ty nie jesteś żadnym gejem tylko po prostu kiedyś coś zakiełkowało w Twojej głowie i boisz sie tego i to Cie prześladuje w przypadku NN bardzo skuteczne sa leki.
Prawda jest taka ,ze trzeba sobie zdać sprawę z choroby i to zaakceptować a jak tego nie zaakceptujesz to się sam nakręcasz.
NN różni sie od pragnienia tym ,że pragnienie budzi w Tobie chęć żeby to się stało a NN wychodzi z leków i za nic na świecie nie chcesz żeby to się ziściło, których , sie boimy i budzi strach, jest wręcz czymś odwrotnym do tego czego naprawdę chcemy, jest odpowiedzią na to czego się boimy najbardziej i dlatego czujesz taki strach jak myślisz o tym gejostwie.
Jeśli i idzie o zachowania kompulsywne też są podszyte lekiem.
Wiem co mówię.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Moja historia oraz moje problemy.

przez ladywind 13 mar 2012, 15:45
pokrecony, tak jak napisała tahela, masz nerwicę natręct, a w przypadku tej choroby
najważniejsza jest farmakoterapia a potem psychoterapia, kiedy leki wyciszą natrętne myślenie. Wierz mi że samo Ci to nie przejdzie.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez Słoniątko34 13 mar 2012, 17:37
Hej serena :D tak mózg to dziw nad dziwy, a nasze nerwice to tylko częśc popisów jego wysokości... oby tylko nie zechciał pokazac na co tak naprawdę go stac :mrgreen:
...idz obok mnie i bądz moim Przyjacielem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
15 lut 2012, 16:58
Lokalizacja
Góra

Moja historia oraz moje problemy.

przez lockheed 13 mar 2012, 19:39
Nie wiem, za to co ze mną. Jestem umówiony na psychoterapię. Biorę escito 20mg na dzień, hydroxyzynę na uspokojenie, ale nawet to nie pomaga teraz i ciągle czuję ten niepokój :( To jest nie do zniesienia. Sam nie wiem, czy ja chcę te myśli homo czy nie chcę. Chciałbym być z dziewczyną, żyć spokojnie a nie myśleć ciągle, czy jestem gej czy nie. Akceptowałem, że jestem Bi, że jestem gej, ale zaraz mysli znowu powracały i dowody, że jestem hetero. Zwyczajnie już nie mam siły. To trwa dzień w dzień 2 lata :/
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
30 lis 2011, 21:22

Moja historia oraz moje problemy.

Avatar użytkownika
przez tahela 13 mar 2012, 20:35
lockheed,
Z dziewczyna mozesz być, natomiast ,to że będziesz żyć spokojnie wybij sobie z głowy, to nerwica NN i ona jest upierdliwa po prostu. Można ją zniwelować samemu tyle o ile się da, ale bez leków zawsze bedzie sie pojawiać. Gdy jest już tak źle, że się nie daje rady to idzie sie do lekarza przepisuje leki na NN dobre są SSRi.
Ty dostałeś lek Escito czy Escitil szukałam tego Escito,ale nie znalazłam nigdzie moze coś Ci sie pomieszało, ile czasu jż bierzesz ten lek to nowy lek z grupy ASRI, podobno dobry jak nie podziała to popros lekarza o klasyczne SSRI albo o SNRI i napisz ile czasu bierzesz lek, moze jeszcze za wcześnie by zacząl działać :?:
Tutaj masz linka gdzie w PDF są podane fajne informacje o tym leku i ogólnie o działaniu SSRI klikasz na pierwsze od góry inne artykuły tam podane też są fajne:
http://pl.lundbeck.com/pl/For_doctors/D ... efault.asp
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Moja historia oraz moje problemy.

przez lockheed 13 mar 2012, 20:59
substancja escitalopram, a lek to mozarin/depralin czy zwał jak zwał. dziewczyne mam już :)

od poczatku listopada biorę
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
30 lis 2011, 21:22

Moja historia oraz moje problemy.

przez ladywind 14 mar 2012, 00:50
tahela, super ta stronka co podałaś. Dzięki :great:
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Moja historia oraz moje problemy.

Avatar użytkownika
przez tahela 14 mar 2012, 01:08
ladywind napisał(a):tahela, super ta stronka co podałaś. Dzięki :great:

fajna , nie ;) , fajnie , że komuś sie przyda
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do