Wyrzucanie wszystkich swoich rzeczy - proszę o pomoc

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Wyrzucanie wszystkich swoich rzeczy - proszę o pomoc

przez elisa 20 sie 2007, 13:40
Post skasowany, dziękuję za pomoc.
Ostatnio edytowano 27 sie 2007, 17:37 przez elisa, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 sie 2007, 12:54

przez bio 20 sie 2007, 14:19
palenie salvii nie wzmaga takich zachowan raczej je chamuje, z marihuana jest podobnie (w tym przypadku, bo 15 razy to troche za malo zeby zmienic czyjas psychike, o zaburzeniach nie ma tez mowy, calkowity brak wiedzy na temat mechanizmu dzialania z twojej strony, krotko i dlugoterminowego, wywolane stany psychiczne ustepuja po kilku godzinach, moga byc czesciowo utrwalone po wieloktotnym uzytkowaniu, nawet jesli osoba ma juz jakies zaburzenia, nie indukuje i nie ujawnia ukrytych zaburzen, to nie psychodelik, na to wplywa tak wiele czynnikow ze nawet jesli sie uprzec to i tak nie mozna udowodnic ze marihuana miala z tym cos wspolnego, chocby biorac pod uwage statystyke osob palacych i nie palacych w konkretnym przedziale wiekowym u ktorych ujawnily sie zaburzenia psychiczne), salvia nie jest 'mocniejsza' od trawy, to dwie zupelnie rozne uzywki, dajace calkowice inne efekty, jesli juz koniecznie chcesz obwiniac za to narkotyki to bardziej pasuje mi to do amfetaminy albo koki

zamieszka tam sama, i nikt nie będzie jej kontrolować

no straszne ;) kazdy ma prawo do wlasnego zycia, jakie by ono nie bylo, zamnknijcie ja w psychiatryku bo nie odpowiada waszym wzorcom zachowan

zachecic do wizyty u psychiatry, nie zmuszac, zaproponowac

poczucie nieczystosci, zeczy ingeruja w psychike czlowieka (co nosisz, co posiadasz tym jestes, z kim przebywasz takim sie stajesz, dziwne zachowanie wsrod niektorych osob), malo zeczy = niska samoocena (prawdziwa, dla ludzi moze byc jeszcze czesciowo otwarta, moze dopiero sie zamyka w sobie), to wszystko polaczone z nerwica natrectw (wszystko powyzej robi obesesyjnie), gdy wyciagniesz taka zecz ze smietnika nawet po wypraniu nie bedzie chciala jej zalozyc, zgadza sie? albo zrobi to z wielkim przymusem, opisz cos wiecej

psychopatolog IV RP bio ;)
bio
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 sie 2007, 13:24

przez elisa 20 sie 2007, 15:13
edit
Ostatnio edytowano 27 sie 2007, 17:37 przez elisa, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 sie 2007, 12:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 20 sie 2007, 15:27
co do wahania nastroju to może to jest afektywna dwubiegunowa, ale najlepiej wypowie się lekarz spróbujcie ją namówić na wizytę koniecznie !!!!
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez bio 20 sie 2007, 16:02
moim zdaniem to nerwica natrectw polaczona z ... czyms, osobiscie mam troche podobnie, niestety ona sama musiala by sie na ten temat wypowiedziec bo to co sie widzi zazwyczaj jest tylko czubkiem gory lodowej, moga byc rozne podloza, moze robic to impulsywnie (bo cos jest nieczyste), lub tworzyc bardziej zlozone korelacjie (wyzucilam bluzke, to wyzuce jeszcze spodnie i buty i nieczystosc tych przedmiotow nie ma nic do zeczy), nieczystosc-sa brudne, byly brudne, moze ktos inny ich dotknol lub je nosil, zaleci troche freudem ale ona wyraznie chce upozadkowac swoje zycie, moze zaczac je od nowa, nie ogarnia tego wszystkiego na razie, jesli cos ma to moze to stracic (strach), jesli czegos nie ma to nie moze tego stracis (jasna sytuacja), jest tyle interpretacji ile specjalistow ;) ja niestety oceniam to bardzo subiektywnie, glownie podpinam pod wlasne dowiadczenia

terapia 'szokowa' prawdopodobnie tylko pogorszy sytuacje, nie radze chowac jej wszystkich ubran i wmawiac ze je wyzucila, to jest smieszne ale raczej nie pomoze ;) rozmowy tez nic nie dadza, sam jestem osoba ktora nie lubi sie zwierzac, to powoduje tylko wieksze zamkniecie sie w sobie, daj jej adres tego forum albo zaproponuj zeby poszukala wsparcia wlasnie w internecie (anonimowosc moze jej przelamac ta bariere), jesli ona sama bedzie wiedziala wiecej to moze chcetniej podda sie leczeniu (terapia, leki), a moze i bez tego sie obejdzie, najgorzej jest gdy samemu nie wie sie nic o wlasnej chorobie i uwaza sie samemu za wiariata ;)

marihuane naprawde trudno jest podpiac pod nazwe psychodelik, w porownaniu z takimi substancjami jak lsd czy psylocybina(cyna), niestety dlugotrwale uzywanie moze utrwalic wywolywany fekt psychiczny, opieram sie na blisko 2,5 tys. przypadkow, salvia to stosunkowo nowa uzywka (druga polowa zeszlego wieku), jednak do tej pory nie udokumentowano zadnego przypdku jakiegokolwiek negatywnego (dlugotrwalego) wplywu na umysl (wsrod kilkuset badanych, oraz kilkudziesieciu tys, rekreacyjnych uzytkownikow)

bardziej bym juz podejrzewal kawe, papierosy, no i oczywiscie dxm, w duzych dawkach moze byc zeczywiscie niebespieczne, nie zbyt przyjemnie wspominam moje wczeniejsze doswiadczenia z duzymi dawkami dekstrometorfanu, negatywne skutki utrzymywaly sie dosyc dlugo, ale natrafilem na artykul w ktorym opisane bylo zbawienne dzialanie morfiny na osoby z nerwica natrectw, dekstrometorfan nalezy do podobnej grupy zwiazkow i w mneijszych dawkach moze okazac sie zbawienny dla takich osob, wlasnie testuje go na sobie w niewielkich dawkach (30mg nie poskutkowalo, po 4 godzinach zazylem kolejna dawke 60mg i o dziwko sa pewne zauwazalne efekty)

prawdopodobnie zdaje sobie z tego sprawe i wstydzi sie tego, nie moze jednak przestac, jesli tak wlasnie jest to podchodzi pod OCD

http://www.pdrhealth.com/patient_education/BHG01PS08.shtml
bio
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 sie 2007, 13:24

przez elisa 20 sie 2007, 20:57
Dziękuję bardzo za pomoc, właśnie się dowiedziałam, że siostra zgodziła się iść z ojcem do specjalisty, wiele rzeczy się potwierdza, możliwe, że to OCD. Najważniejsze, że się zgodziła, bo domysły faktycznie nie mają sensu. Dziękuję za link, zabieram się do czytania.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 sie 2007, 12:54

przez nomen.nescio 21 sie 2007, 08:53
Salvia jest nieszkodliwa, to na pewno nie przez nią. :idea:
Ostatnio edytowano 23 sie 2007, 08:49 przez nomen.nescio, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 lip 2007, 18:11
Lokalizacja
Pomorze

przez bio 21 sie 2007, 09:41
no to swietnie, teraz musicie miec tylko nadzieje ze bedzie to specjalista przez duze S ;)
bio
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 sie 2007, 13:24

Avatar użytkownika
przez Twilight 21 sie 2007, 19:59
Elisa, wspaniale, że zgodziła sie iść do specjalisty, bo to choroba jak nic. Tłumienie w sobie emocji o którym pisałaś, jąkanie się - to sie nie bierze z nikąd i pewnie niełatwa drogą przed nią. Polecam Ci poczytanie tematów o tym, jak pomagać osobie chorej na depresje, to wprawdzie nie depresja, ale zasady i podstawowe błędy są dość podobne...

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Tukaszwili i 7 gości

Przeskocz do