Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

przez RafQ 24 maja 2010, 02:32
Monika - tak choroba nie wzięła się z niczego.To długotrwała nieleczona nerwica i depresja,problemy w dzieciństwie,potem problemy ze zdrowiem.W 2004 skupienie się paskudnych dla mnie zdarzeń czyli sytuacja rodzinna,zdrowotna,materialna i ciągły stres w pracy trwający non stop prawie pól roku spowodowało że coś we mnie pękło.Od tej pory nic już nie jest takie same a okres 2004-2010 to czas wycięty z życiorysu.Co z tego że w tej chwili się wszystko unormowało,ułożyło,skończyły się problemy i powinno być ok.Jak widać nie jest i nie zanosi się na to żeby bylo.Tamte wydarzenia coś uszkodziły bezpowrotnie w moim mózgu i żadna psychoterapia tego nie naprawi.
Robi się off top więc w razie czego pisz proszę na pw albo na gg.
RafQ
Offline

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

przez Shadowmere 24 maja 2010, 09:53
zaqzax, ja nie rozumiem Twojego lekarza diagnosty.Skąd Ty masz niby zaburzenie osobowości?Bo coś tam sie musialo podziać niedobrego żeby sie takowe zaburzenie "zaszczepilo".Osobowość niedojrzalą jeszce moge jakos zrozumiec-rodzice rozpieścili,nie pozwolili sie odpępnic i podrosnąć jak należy?A narcystyczna jest blisko bpd-więc co tam sie wydarzylo?Rana narcystyczna?Nie jestes tym kim powinienes byc wg innych (rodzicow np)?Za duże wymagania?

[Dodane po edycji:]

RafQ ma rację.Psychoterapia jest wskazana to jasne,ale czasami czlowiek jest jak zombie,w szklanym koszu,wszystko sie odbija,nic nie dociera (choc zdaniem specjalistow to wlasnie obrona organizmu przed czuciem bólu,pamiętaniem,strachem).Do mnie też terapeutka musi sie nieraz "dobijać" przez moje akwarium na głowie.Co dziwne-gdy gada ze mną moj psychiatra odrealnienie znika,jestem czujna i wszystko jest przejrzyste,klarowne,jestem sobą.Więc może byc też tak,że to trochę kwestia terapeuty..Dobra,silna więź wybudza z letargu,pozwala skontakowca sie z czyms trudnym.
Ale za nim sie podejmie terapie (polecam darmową) to lepiej sie troche otrzezwic ogarnąc lekami.W stanie agonalnym i tak myśli sie tylko o jednym.
Shadowmere
Offline

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez zaqzax 24 maja 2010, 15:20
Nie wiem, sram na diagnozy, ale narcyzm do mnie pasuje bo jestem egoista i nie potrafie czesto przyjac zdania innych i byc empatycznym, lubie byc podziwianym mimo ze nie ma za co - kiedys robilem z siebie pajaca tak by sie smieli i zwracali na mnie uwage, czasem mi sie zdarzalo teraz tak robic - ale to obciach, nie wiem, poprostu nie mam czym innym zaimponowac, malo rzeczy mnie kreci, ludzi sie boje podswiadomie, odrzucenia itp. nie jestem poprostu pewny siebie, bo nie mam za co być.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

przez Zenonek 24 maja 2010, 17:04
Hmmm to rzeczywiscie dziwne... dlaczego mowisz, ze nie masz za co byc pewny siebie ?

Nie wiem ale co bys chcial byc milionerem czy mistrzem Polski w czyms tam heh ?

W Polsce to jest tak, ze jak zarabiasz z 5000 zl na miech to juz sie mozesz uwazac za mega farciarza.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

przez Shadowmere 24 maja 2010, 17:14
zaqzax, a rodzice Cie chwalili i podziwiali?
Shadowmere
Offline

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 maja 2010, 18:47
Shadowmere, Laska.....jak się trochę brzydko mówiąć "ogarniesz" proszę skończ tą psychologię! marnujesz się :D
Wszystkie Twoje wypowiedzi są dla mnie bardzo trafne, tzn. przemawiają do mnie. I nie podchlebiam sie Tobie ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

przez M16 24 maja 2010, 20:29
Benzo pomagają ci tylko doraźnie. Nie ma to nic wspólnego z działaniem wenlafaksyny. To taki lightowy drag który jako efekt uboczny daje euforię przez co lepiej się działa. Niestety działanie jest tylko wtedy gdy się bierze. Na dłuższą metę to droga do nikąd. No ale... W życiu piękne są tylko chwile ;P
M16
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 kwi 2010, 23:57

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez zaqzax 24 maja 2010, 22:29
Dzisiaj nie wziąłem benzo a brałem 3 dni, raczej to przypadek że one coś mi dały...
ale zmniejszyłem dawkę Wenlafaksyny - od 2 dni biorę 37,5mg i jakbym czuł się bardziej
trzeźwy i ogarnięty, nie jestem aż tak mocno zahamowany.

Rodzice nie często mnie podziwiali, nie mieli też za co chwalić, ale też nie karali
a mogli bo mieli za co, ale sam nie wiem, coś mi się pojebało i po prostu we wczesnym
dzieciństwie już miałem zachwiane emocje, ostro na coś reagowałem - jeden głupi objaw
mam do dziś - wkurza mnie jak rodzice jedzą - przeżuwają pokarm - gryzą, chrupią, mlaskają,
poprostu dostaję furii, trwa to chyba od 6 roku życia.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

przez M16 24 maja 2010, 22:40
Też tak miałem po zmniejszeniu dawki do 37,5. Jak zejdziesz poniżej to zobaczysz co to efekt odstawienny... A co do benzo. To po regularnym braniu poczujesz dopiero za kilka dni co to odstawka... Taka mała bomba z opóźnionym zapłonem...
M16
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 kwi 2010, 23:57

Re: Benzodiazepiny

przez beata01 27 maja 2010, 18:38
Proszę o pomoc. Od ponad roku regularnie biore tranxene.Lek pomagał, a ja dopiero niedawno dowiedziałam sie, ze to benzodiazepina.probowalam odstawic, niestety jestem juz uzalezniona. Biorę 2x5mg - mój lekarz uwaza, ze to mala dawka i mam szybko , w ciagu miesiąca. Wiem, ze to niemozliwe. 10 mg tranxene - ile to relanium?
Jaki zaplanowac mechanizm odstawienia tekiej dawki tranxene? Moze ktos ma doświadczenia z odstawieniem tranxene
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 maja 2010, 18:18

Re: Benzo a derealizacja

przez tabaluga 13 cze 2010, 13:29
Jeżeli lorafen tak na Ciebie działał,że było nieprzjemne odrealnienie,
to myślę,ze inne benzodiazepiny też tak zadziałaja.
Tak myslę,bo u mnie było to samo.Lorafen jest dosyć mocny,ale
podobnie miałam i po nim, i po słabszym od niego relanium,i po
jeszcze słabszym bromazepamie (miałam sedam,a potem lexotan
z nadzieja,ze moze oryginalny lek działa inaczej).jeszcze nitrazepam
i clonazepam brałam,ale w końcu dałam sobie spokój z benzodiazepinami.
Widocznie nie każdemu tak samo służą.Może i dobrze,bo łatwo sie uzależnić.
Teraz biorę samego antydepresanta i lepiej uspokaja mnie niż wszystkie tamte.
P.s.alprazolam też tak działał nieprzyjemnie na mnie.Pozdrawiam.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 cze 2010, 12:30

Re: Benzo a derealizacja

Avatar użytkownika
przez Paranoja 13 cze 2010, 16:23
no właśnie ja sie zastanawiam, czy ja nie mam takiego problemu. Zauważyłam takie dziwne stany właśnie teraz kiedy biorę leke. Nigdy wcześniej mi się nie zdarzało to. Biorę benzo i ssri
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Benzodiazepiny

przez kasja 04 lip 2010, 11:43
kto jedzie na benzo juz pare lat bo nic innego nie skutkuje?
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 04 lip 2010, 18:48
Ja biorę benzodiazepiny (Zomiren, Neurol) od listopada, czyli dość długo, bo 9 miesiąc. Nie tyle, że nic innego nie skutkuje, ale lekarz powiedział mi, że nie przepisze mi innego, nieuzależniającego leku, gdyż może pogłębić mój zespół paranoidalny.
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do