Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Benzo a derealizacja

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 21 maja 2010, 17:56
Czy ktoś spotkał się z takim zjawiskiem, by benzodiazepiny wywoływały derealizację? Nie wiem, czy dobrze to nazywam, ale temu to jest moim zdaniem najbliższe - takie uczucie "dziwności", obcości świata. Wszystko staje się takie dziwne, płynne, w bardzo nieprzyjemny sposób. Tak jakbym zamknął się w środku siebie trochę. Więc chyba derealizacja.

Swego czasu dostałem Lorafen 1 mg, z zastrzeżeniem "wyłącznie doraźnie w najgorszych momentach" - ale za każdym razem jak go wziąłem, to zamiast się rozluźnić wpadałem w ten dziwny, nieprzyjemny, odrealniony stan.

Czy ktoś spotkał się z takim zjawiskiem? I czy jeśli tak mam przy Lorafenie, będzie tak samo przy każdym benzo, czy jednak poszczególne działają nieco inaczej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Benzo a derealizacja

przez RafQ 21 maja 2010, 19:07
U mnie benzo znacznie zmniejsza derealizacje.Nie mam pojęcia jak działa na zdrowych lub ludzi nie mających derealizacji.
RafQ
Offline

Re: Benzo a derealizacja

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 21 maja 2010, 19:29
W gorszych czasach miewałem derealizacje, ale mniejsza lub większa pojawia się zawsze, gdy wezmę Lorafen. Dlatego zresztą go oczywiście nie biorę. A czasami w gorszej chwili przydałoy mi się coś na "ulżenie" - stąd moje pytanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Benzo a derealizacja

przez rober6666 21 maja 2010, 23:01
W moim przypadku benzo bardzo wydatnie zmniejszają poważna derealizację....
Najlepiej sobie z tym radzi clonazepam, ktory przyjmuje głównie z powodu permanentnego napięcia i stanów lękowych niestety.Biorę go od ponad roku....nigdy nie przekroczyłem dawki 2 mg/dobę, a ostatnio stopniowo udało mi sie zejśc do 0,5 mg na dobę.To duży sukces, zwazywszy jaki to syf.Lecz gdyby nie ów syf pewnie nie byłoby mnie już wśród Was
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez zaqzax 22 maja 2010, 00:44
Nie rozumiem swojego stanu, biorę Wenlafaksyne jakiś czas i na początku było dobrze,
a po około 2 tygodniach brania się popsuło i jest jakby gorzej, w międzyczasie, tydzień
temu zapaliłem marihuanę i od tego czasu czuję się gorzej, ogarnia mnie ciągły marazm,
ciągła niechęć, nie mam ochoty na nic i nie jestem się w stanie zmusić, idę np. na zdjęcia
i zaraz wracam bo pojawia się zniechęcenie i poczucie bezsensu, którego wytrzymać się
nie da... ale czy jednorazowe zapalenie mogło coś takiego zrobić ? nie sądzę.
może dlatego że zaczęła mocniej działać Wenlafaksyna i dlatego ?
nie czuję w ogóle lęku i to jest plus ale za to czuję silną depresję, niechęć jak już pisałem.
a dziś na próbę łyknąłem 1tabl. Cloranxenu i po 2h poczułem się lepiej, marazm w większej
mierze zniknął, nie ma już tak ogromnego zniechęcenia i jest spore wyluzowanie...
o co tu chodzi ? przeciez Cloranxen jest przeciwlękowy a nie przeciwdepresyjny ?
nie czuję lęku to czemu tak się czuję beznadziejnie ? a jak wezme Benzo to czuję się lepiej.

nie mam już pomysłu na nic :/
mam zaburzenia osobowości - narcystyczno-niedojrzała osobowość, nerwica (depresja-lęki).
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2010, 00:50
zaqzax, Marihuana i Wenlafaksyna? I dziwisz się,ze się Tobie pogorszyło? Po d.pie powinieneś dostać ;)

ja brałam swego czasu Velaxin...wyciągnął mnie tylko z łóżka, ale po 3,5 miesiacach zbytnio mnie spinał, pobudzał nadmiernie. Od 3,5 miesięcy nie biorę już nic.
Na terapię chodzisz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez zaqzax 22 maja 2010, 00:58
Monika1974 napisał(a):zaqzax, Marihuana i Wenlafaksyna? I dziwisz się,ze się Tobie pogorszyło? Po d.pie powinieneś dostać ;)

ja brałam swego czasu Velaxin...wyciągnął mnie tylko z łóżka, ale po 3,5 miesiacach zbytnio mnie spinał, pobudzał nadmiernie. Od 3,5 miesięcy nie biorę już nic.
Na terapię chodzisz?


a wytłumacz co marihuana (a konkretniej syntetyczne kannabinoidy) mają coś wspólnego z Wenlafaksyną ?
co dokładnie one zaburzają, bo chcę wiedzieć dokładniej, uwalnianie noradrenaliny ?
chodzę na terapię ale nic nie daje.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2010, 01:05
zaqzax,

Jak długo na nią chodzisz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 22 maja 2010, 01:20
zaqzax napisał(a):
Monika1974 napisał(a):zaqzax, Marihuana i Wenlafaksyna? I dziwisz się,ze się Tobie pogorszyło? Po d.pie powinieneś dostać ;)

ja brałam swego czasu Velaxin...wyciągnął mnie tylko z łóżka, ale po 3,5 miesiacach zbytnio mnie spinał, pobudzał nadmiernie. Od 3,5 miesięcy nie biorę już nic.
Na terapię chodzisz?


a wytłumacz co marihuana (a konkretniej syntetyczne kannabinoidy) mają coś wspólnego z Wenlafaksyną ?
co dokładnie one zaburzają, bo chcę wiedzieć dokładniej, uwalnianie noradrenaliny ?
chodzę na terapię ale nic nie daje.



Dokladnie nikt Ci nie powie, bo do konca nie wiadomo jakie sa interakcje lekow z trawa. Watpie jednak, zeby chodzilo o uwalnianie noradrenaliny - jak juz to ja hamuja - trawa przeciez
uspokaja. Tak na prawde jednak to nie wiem :) Tak czy inaczej zazywanie jakichkolwiek drugow przy leczeniu psychiatrycznym jest powszechnie uznawane za szkodliwe. Albo imprezujesz,
albo sie leczysz.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2010, 01:23
Chupacabra,

Nic dodać nic ująć :D

zaqzax,

Posłuchaj dobrych rad kolegów i koleżanek :!:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez zaqzax 22 maja 2010, 01:25
Monika1974 napisał(a):zaqzax,

Jak długo na nią chodzisz?


to moja 8 terapia w ciągu 10 lat. chodzę na nią od miesiąca.

[Dodane po edycji:]

Chupacabra napisał(a):Dokladnie nikt Ci nie powie, bo do konca nie wiadomo jakie sa interakcje lekow z trawa. Watpie jednak, zeby chodzilo o uwalnianie noradrenaliny - jak juz to ja hamuja - trawa przeciez
uspokaja. Tak na prawde jednak to nie wiem :) Tak czy inaczej zazywanie jakichkolwiek drugow przy leczeniu psychiatrycznym jest powszechnie uznawane za szkodliwe. Albo imprezujesz,
albo sie leczysz.


ale to leczenie nic nie daje, mimo że trwa prawie 10 lat, a ćpanie daje mi ulgę - zapomnienie - czego najbardziej mi trzeba, wcześniej nie ćpałem i też czułem się źle, mi się nic nie chce, chce tylko nie żyć - bo ja nie lubię życia a nic nie wskazuje na to że to życie będzie lepsze.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2010, 01:27
zaqzax,

Ósma? Czyli zmieniałeś terapie. Nie będe pytała dlaczego.
Spróbuj psychodynamicznej. Zaburzenia osobowości leczy się terapią. Ja na takową uczęszczam, dopiero siódmy miesiąc. Gdzie tam jeszcze koniec...................
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez zaqzax 22 maja 2010, 01:29
Monika1974 napisał(a):zaqzax,

Ósma? Czyli zmieniałeś terapie. Nie będe pytała dlaczego.
Spróbuj psychodynamicznej. Zaburzenia osobowości leczy się terapią. Ja na takową uczęszczam, dopiero siódmy miesiąc. Gdzie tam jeszcze koniec...................


nie zmieniałem, po prostu je ukończyłem/dobiegły do końca, bez skutku.
nie mam nadziei dlatego chcę ćpać by ją odzyskać, chociaż iluzorycznie,
nie stać mnie na aż 7 miesiecy terapii bo chodze prywatnie bo nigdzie w
Warszawie nie moge znalezc darmowej pomocy - indywidualnej.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: Benzodiazepiny pomagają mi w depresji ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2010, 09:55
zaqzax,

A próbowałeś grupowej? Moze bardzie do Ciebie dotrze taka forma pracy nad sobą?
Nie wierzę,ze podczas tylu lat nie uświadomiłeś sobie swoich wewnętrznych konfliktów.
Masz tylko świadomość,ze masz zaburzenia osobowości - narcystyczno-niedojrzałą osobowość, nerwicę (depresja-lęki)?

Właśnie dlatego chcesz cpać.....bo masz taką osobowość. I co to zmienia,że masz przypięta łatkę? Znaczek chorobowy?
Mimo wszystko warto podejmować próby ,żeby zmienić siebie w taki sposób,żeby wreszcie poczuc się szcześliwym.
Nie dalo Tobie do myślenia dlaczego ludzie pomimo swych wad i przeciwienstw losu potrafią byc szczęsliwi? Potrafią sobie radzić? Nie zastanawia Ciebie jak oni to robią?
Nie mam na myśli używek typu alkohol, marihuana, wąchanie butaprenu, leki itp.

Masz jakieś zainteresowania?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do