Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Benzodiazepiny

przez pete_27 04 mar 2010, 20:12
Namówiłem ją by się udała do psychola, miała iść wczoraj-ciekawe czy się odważyła.
pete_27
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez polakita 04 mar 2010, 20:16
pete_27 napisał(a):Namówiłem ją by się udała do psychola, miała iść wczoraj-ciekawe czy się odważyła.

No ale ktoś jej te proszki (nie odważę się nazwać lekarstwem) przepisywał to niech ten sam jej teraz umożliwi wyjście.
polakita
Offline

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez milano3 04 mar 2010, 20:28
Zastanawiam się dlaczego wszyscy się dziwicie że 10 mg klorazepanu to ogromna dawka. Paranoja nic się nie mart ! Lekarz wie co robi. Najczęściej Cloranxen podaje się w dawkach 30 mg, a w silnych atakach paniki czy padaczki nawet 100 mg. Pociesze cię, że sól dipotasowa klor. jest jednym ze słabysz benzosów (tzn. słabiej uzależniających). Miała byś się czego obawiać gdybys przez ten okres łykała xanax albo lorafen. :) Oczywiście nie obiecuje że będzie super przy odstawianiu, ale zapewniam że koszmaru nie przeżyjesz :)
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Benzodiazepiny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 04 mar 2010, 20:57
to jest odpowiednik 1 mg alprazolamu czyli dawka ''średnio na jeża'' Lekarz nie zawsze wie co robi, o czym świadcza posty powyżej , gdzie ktoś od 1,5 bierze. Naprawde, są lekarze co lubią uzależniać od leków by mieć stałą grupę pacjentów. A lekarz co daje benzosy nie uświadamiając pacjenta ''z czym to się je'' jest zwykłym dilerem.
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez pete_27 04 mar 2010, 21:06
Ten lekarz, który ją wpakował w benzo, powinien stracić prawa do wykonywania zawodu. Powaga, przepisał jej benzo jak była jeszcze w liceum i tak co miesiąc, dwa, dawał recki na kolejne opakowania. Później radziła sobie bez leków, a ostatnio wpakowała się już na dłużej i tak sobie trwa to już 1.5 roku.

[Dodane po edycji:]

polakita napisał(a):
pete_27 napisał(a):Namówiłem ją by się udała do psychola, miała iść wczoraj-ciekawe czy się odważyła.

No ale ktoś jej te proszki (nie odważę się nazwać lekarstwem) przepisywał to niech ten sam jej teraz umożliwi wyjście.


To był internista, a tacy z reguły nie mają większego pojęcia o benzosach. Ja benzo praktycznie zawsze miałem od internistów, tylko raz był problem z receptą. Tylko, że ja wiem jak brać i sam się oczytałem o ich skutkach więc problemów nie mam. Co ma jednak powiedzieć ktoś, kto nie ma pojęcia i od lekarza, od którego chciał dostać relanium, dostaje xanax, bo "relanium strasznie uzależnia"? :) Tak było w moim przypadku. Tak, tak:) Xanax bez problemu, bo relanium to zło...
pete_27
Offline

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez Paranoja 04 mar 2010, 22:30
współczuje takich lekarzy.

Ja dziś z mamą rozmawiałam i chcę zejść z benzo, w sumie efektu wielkiego nie widzę a panicznie boje się skutków odstawiennych. dowalili mi nowe leki, ja już nie chcę, boje się, że ja na tych lekach calkiem się odmóżdzę. Brat nawet powiedział, że woli mnie taką wybuchową, agresywną, niż taka przymuloną jak teraz. Może nie znają sie na dzialaniach elków, ale to chyba nie wyjście jeśli lekarze przepisują coraz to wieksze dawki leków. Uważam że terapia mi pomoże bardziej, nie jestem chyba psycholem który musi brać jakieś leki.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 05 mar 2010, 10:22
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):to jest odpowiednik 1 mg alprazolamu czyli dawka ''średnio na jeża'' Lekarz nie zawsze wie co robi, o czym świadcza posty powyżej , gdzie ktoś od 1,5 bierze. Naprawde, są lekarze co lubią uzależniać od leków by mieć stałą grupę pacjentów. A lekarz co daje benzosy nie uświadamiając pacjenta ''z czym to się je'' jest zwykłym dilerem.



Kazdy pacjent jest za siebie odpowiedzialny nie tylko lekarz za nas. Dostajac leki masz tez ulotke w opakowaniu i mozesz ja przeczytac. Co do uzaleznienia to nie jest to tak do konca jak napisales, to lekarz nas nie uzaleznia tylko my sami, przeciez lekarz nie trzyma cie na sile wpychajac ci benzos do ust.

Uwazam ze co prawda w polsce lekarze bardzo szybko przepisuja benzos, ale odpowiedzialnosc za to czy sie uzaleznimy czy nie to juz mamy my sami we wlasnych rekach.

Dlatego np. tak jak Paranoja zastanawiamy sie czy wziasc czy nie , zastanawiamy sie czy damy rade bez.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Benzodiazepiny

przez sewila 05 mar 2010, 11:18
Ja brałam benzo przez rok. Do tego zaczęłam brać SSRI i po 3 miesiącach odstawiłam Claoranxen z dnia na dzień, nie miałam żadnych skutków ubocznych, bylam w szoku. Mój psychiatra powiedział, że niektórzy tak maja i już a inni się męczą potwornie. Życzę wszystkim, którzy decydują się na odstawienie, żeby przechodzili to jak najłagodniej. A lepiej to odstawić bo nikt nie chce być całe życie niewolnikiem leków, które do tego niszczą szare komórki i sieja spustoszenie w układzie nerwowym.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 lip 2007, 17:31
Lokalizacja
Szczecin

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 05 mar 2010, 12:38
sewila czy ty w innym poscie nie pisalas ostanio ze lepiej brac leki niz sie meczyc z nerwica a terapia nic nie daje????
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Benzodiazepiny

przez kasja 05 mar 2010, 22:01
każdy jest panem swojego losu i ma prawo wybierać, mi benzo a dokładnie afobam ratuje życie , a mam przejeb. dzieląc je z mężem alkoholikiem.Wzięcie afobamu pozwala mi w miarę normalnie funkcjonować a moim nienormalnym życiu.
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Benzodiazepiny

przez sewila 14 mar 2010, 23:28
BladeM, proponuję Ci doczytać mój post dokładnie. Napisałam w nim, owszem, że lepiej brać leki niż katować się z nerwicą ale pisałam konkretnie i wyraźnie o SSRI. Nie ma tam słowa o tym, że lepiej brać benzo, które niszczą szare komórki i po długim czasie brania ogłupiają człowieka i przymulają całkowicie. Jasne, że jeżeli ktoś nie może żyć choć odrobinę normalnie bez benzo to musi wybierać czy woli niszczyć organizm czy swoje życie. Sama nie wiem co gorsze. Ale SSRI i benzo to dwa różne rodzaje leków, zakładam, że o tym wiesz. Jedne mają działanie narkotyczne, uzależniają, sprawiają, że stajesz się niewolnikiem i kiedy nie masz w torebce choć jednej tabletki zaczynasz panikować oraz powodują jedynie ulgę doraźną, drugie działają długotrwale i na zupełnie inne części układu nerwowego. Więc reasumując - leki tak, benzo niekoniecznie.

Pozdrawiam
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 lip 2007, 17:31
Lokalizacja
Szczecin

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez Paranoja 15 mar 2010, 00:10
mi benzo też "ratuje" życie, chociaż chce z niego zejść
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Benzodiazepiny

przez cytrynka84 15 mar 2010, 16:38
Mnie tez Afobam "uratowal" z niejednej opresji.
Niestety czasem musze go wziac.
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Benzodiazepiny

przez magdalenabmw 15 mar 2010, 20:59
Nie brałam już długo ale jak mam atak i nie mogę go pokonać siłą woli i oddechem to biorę benzo - generalnie benzo to zło, ale te zło już nie raz mi dupę uratowało.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do