Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Benzodiazepiny

przez magdalenabmw 02 mar 2010, 17:18
Np na mnie Clon działa mocniej niż Xanax. Myślę że lekarz wie co robi w jej przypadku.
magdalenabmw
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 02 mar 2010, 17:21
fobia napisał(a):Paranoja, moze oraganizm się przyzwyczaja po pewnym czsie i domaga się więcej i więcej :( a od jakiej dawki zaczynałas na początku?



na tym wlasnie polega niebezpieczenstwo uzaleznienia od benzos.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez Paranoja 02 mar 2010, 17:46
magdalenabmw, no właśnie, bralam zomiren (xanax) ale kompletnie nie dawał mi nic. dlatego mi dali jednak cloranxen.

boję się tych skutków odstawiennych, panicznie się boję.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 02 mar 2010, 17:56
Paranoja a co mowil lekarz ktory ci to przepisal. Jak dlugo masz tak brac leki. Mowilas mu czego sie boisz jesli chodzi o benzos?
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez Paranoja 02 mar 2010, 18:18
BladeM, leki przepisała mi pani neurolog, i miałam do czwartku tego co minął brać 30 mg parogestyny i 15 mg benzo, po czym wejść na 40 parogestyny a benzo zmniejszyc do połówki czyli 0,25 przez 4 tyg i odstawić.
W szpitalu po moich akcjach z cieciem się zawieźli mnie do psychiatry któremu powiedziałam ile biorę, jakie biorę i kiedy, i mi zaleciła właśnie 10 mg benzo na noc, 40 mg parogestyny rano. i tak biorę, ale nie wiem do kiedy i jak. 7mego marca mam akurat wizyte u neurologa więc porozmawiam z nia co ona o tym myśli. Własciwie to ona mi dala skierowanie do psychiatry, które moja pani psycholog zbagatelizowała i powiedziala, że nie widzi potrzeby u mnie.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Benzodiazepiny

przez polakita 02 mar 2010, 18:22
Paranoja napisał(a):7mego marca mam akurat wizyte u neurologa więc porozmawiam z nia co ona o tym myśli. Własciwie to ona mi dala skierowanie do psychiatry, które moja pani psycholog zbagatelizowała i powiedziala, że nie widzi potrzeby u mnie.

tą panią psycholog to weź wypiernicz przez płot, co to znaczy że ona nie widzi potrzeby twojej wizyty u psychiatry? po pierwsze, jesteś na lekach i musisz być pod opieką psychiatry, po 2 miałaś jakieś przejścia w szpitalu, i po 3 odstawiasz benzo co musi się dziać pod czyjąś opieką, chyba nie psycholog ani nie neurlog?
Poza tym żeby pójść do psychiatry nie potrzebujesz zgody psychologa nie?
polakita
Offline

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez Paranoja 02 mar 2010, 18:24
polakita, tak masz rację, za usługi mojej pani psycholog podziekowałam :D czekam na nowego psychologa z tym, że mam wiele zawirowań jeśli chodzi o moje szpitale więc pozalatwim to i pójde na terapię.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 02 mar 2010, 18:30
Paranoja co do twojej psycholog to tylko pokrecic glowa. Co ona ma do tego ze chcesz isc do psychiatry. Ona nie musi widziec koniecznosci bo nie onia chodzi , najwazniejsze ze ty widzisz taka koniecznosc. A niesamowicie zastanawiajaca jest jej wypowiedz bo w zasadzie kazdy psycholog wysyla pacjeta do konsultacji z psychiatra i wspolpracuje z takowym prowadzac pacjeta.

Tak jak Polakita napisala, odstawiajac benzos potzrbujesz konsultacji z psychiatra oczywiscie nie zapominajac o psychoterapie.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez Paranoja 02 mar 2010, 18:34
no i ciężko bo zrezygnowałam z usług pani psycholog, do nowego się nie zapisałam bo ciągle te szpitale, psychiatry nie mam, jedynie neurolog. idę jutro do przychodni zdrowia i zapisze się na jaknajszybsza wizyte u psychiatry, chyba że jak trafię znów do szpitala to znów się potnę i wyslą mnie bez kolejki do psychiatry... żartuję
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Benzodiazepiny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 03 mar 2010, 20:38
4 raz odstawiam benzo. Jestem na finiszu sedamu. Jednak nie ma to jak lightowe i dlugo dzialajace benzo jak sedam, relanium,tranxene. W porównaniu do alprazolamu to odstawianie, to sama przyjemność ;)
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez pete_27 03 mar 2010, 23:55
Wujek, a ile brałeś tego sedamu i jak długo? Sam jestem ciekaw jak to wygląda-spotkałem się ostatnio ze swoją byłą i wygadała się, że ma z benzo problem i to właśnie z tym. Trochę mi żal dziewczyny bo bierze to codziennie od półtora roku i chce przerwać, ale nie może. Ale z tego co piszesz odstawka piekłem nie jest?
pete_27
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 04 mar 2010, 08:51
pete_27 napisał(a):Wujek, a ile brałeś tego sedamu i jak długo? Sam jestem ciekaw jak to wygląda-spotkałem się ostatnio ze swoją byłą i wygadała się, że ma z benzo problem i to właśnie z tym. Trochę mi żal dziewczyny bo bierze to codziennie od półtora roku i chce przerwać, ale nie może. Ale z tego co piszesz odstawka piekłem nie jest?



1,5 roku to długo. A to, czy będzie to piekło czy nie - zależy od organizmu. Ja brałem bardzo nieregularnie sedam i dormicum (po tym są najgorsze objawy odstawienne). Nie trwało to długo bo jakieś 2 miechy tylko, że dawka 2 x 6 mg sedamu w dzień + 2 x15 mg dormicum (!) przed snem. Gdy odstawiłem dorma, zredukowalem też dawkę poranną sedamu. Potelepało mnie parę dni i było ok. Teraz biorę 1,5 mg przed snem. Jeszcze gdzies z tydzień i finisz.
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez pete_27 04 mar 2010, 19:44
Znajoma mówi, że nie da się nie wziąć sedamu bo od razu ją trzepie, więc jak widać problem jest niemały.
pete_27
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 04 mar 2010, 20:00
1,5 roku to naprawdę długo. Ja z benzo najdłuższą przygodę miałem 3, może do 4 miesięcy. Dokładnie nie pamietam. Po tym okresie odstawianie było bolesne. I tak Twoja znajoma bierze jedno z najlżejszych i najbezpieczniejszych benzo. A trzepać będzie. Pytanie czy jest na tyle gotowa, żeby przez to przejść, żeby odstawić. Czas tylko działa na niekorzyść bo tolerancja rośnie...
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do