Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez linka 16 lut 2010, 11:57
BladeM, podaj przykłady gdzie ktoś napisał, że benzodiazepiny leczą?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez Paranoja 16 lut 2010, 12:17
mi się wydaje, że BladeM, zamiast odpuścić to na siłę chcę udowodnić że ma rację. Owszem ma rację co do tego, że benzo uzależniają i można mieć problemy z odstawieniem. Ale nie znaczy, że mają nagle wycofać je z aptek.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Benzodiazepiny

przez polakita 16 lut 2010, 12:23
Paranoja napisał(a):mi się wydaje, że BladeM, zamiast odpuścić to na siłę chcę udowodnić że ma rację.

a mi się wydaje że to linka i ty nie możecie sobie odpuścić ;) co zostało powiedziane odnośnie benzodiazepin, to zostało powiedziane przez obydwie strony dyskusji, i teraz to już tylko osobiste wycieczki... które do tematu "benzodiazepiny" nic nie wnoszą, więc proponuję wam rozmowę na priwie z BladeM... ;)
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 lut 2010, 12:26
A dla mnie BladeM, jest calkiem niepowazna osoba, juz wyszlo na forum ze sama bierze leki a z jej postawa ze leki to samo zlo bym sie zastanowila, przed wchodzeniem w dyskusje :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Benzodiazepiny

przez polakita 16 lut 2010, 12:31
agusiaww, ja nie widzę że BladeM mówi że "leki to samo zło" tak samo nie mówi że trzeba je wycofać z aptek. Nie wiem czemu tak przeinaczacie. Poza tym agusia, jest różnica między ssri a benzo prawda? Mówiła że jest na podtrzymującej dawce ssri z której schodzi, a benzo już nie bierze. A po trzecie, jeśli chcecie omawiać jaka jest BladeM to chyba sobie raczej załóżcie do tego osobny temat...
polakita
Offline

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 lut 2010, 13:06
polakita, we wczesniejszych swoich postach tak twierdzila, i jeszcze pisala ze SAMA NIC NIED BIERZE I ZE SIE CALKOWICIE WYLECZYLa, ja tutaj widze dwulicowosc, bo skoro sie ktos leczy to po 1) nie moze byc wyleczony a po 2) jej akcje z tym ze nie bierzcie lekow, sa przesadne. Poza tym nie cierpie klamstwa, staram sie unikac takich ludzi ani nie miec z nimi nic wspolnego. TYle ode mnie na jej temat :mrgreen:
Natomiast co do tematu nie bralam nigdy i nie zamierzam brac benzo, wole wspomagac sie srodkami ziolowymi, moze tak nie pomogaja jak benzo, ale nie zamierzam sie uzalezniac :)
Ostatnio edytowano 16 lut 2010, 13:09 przez agusiaww, łącznie edytowano 1 raz
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Benzodiazepiny

przez paradoksy 16 lut 2010, 13:08
polakita napisał(a):A po trzecie, jeśli chcecie omawiać jaka jest BladeM to chyba sobie raczej załóżcie do tego osobny temat...

i może na tym zakończmy?
jeśli dalej będzie leciał offtop to posypią się wiadomo.. te..no.. ostrzeżenia :roll: a wolałabym nie.
paradoksy
Offline

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 lut 2010, 13:12
Jezeli moge cos polecic to przez krotki okres przed wystapieniami publicznymi bralam Spamilan, nie jest to benzo.... ale faktycznie mi pomagal, znosil lęk, Pozniej jego dzialanie ustalo takze zrezygnowalam z jego brania.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Benzodiazepiny

przez polakita 16 lut 2010, 14:05
paradoksy napisał(a):jeśli dalej będzie leciał offtop to posypią się wiadomo.. te..no.. ostrzeżenia :roll: a wolałabym nie.

Dlaczego ostrzeżenia? Myślałam że offtopy się wycina i wrzuca do kosza. Jak na razie nikt nikogo nie obraża.
Ostatnio edytowano 16 lut 2010, 14:18 przez polakita, łącznie edytowano 1 raz
Powód: myślałam, że takie rzeczy są jasne.
polakita
Offline

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez linka 16 lut 2010, 14:09
polakita, jak się robi offtop, moderatorzy zwracają uwagę, dają upomnienia a jeśli użytkownicy nie reagują - idą ostrzeżenia.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 16 lut 2010, 18:21
agusiaww napisał(a):polakita, we wczesniejszych swoich postach tak twierdzila, i jeszcze pisala ze SAMA NIC NIED BIERZE I ZE SIE CALKOWICIE WYLECZYLa, ja tutaj widze dwulicowosc

Kazdy widzi to co chce widziec. Jesli bys czytala dokladnie to wiedziala bys ze ta podtrzymujaca dawke skonczylam na poczatku stycznia. Od 2 miesiecy nic nie biore i jestem wdzieczna za pomoc neuroleptykow w przezyciu odwyku.
agusiaww napisał(a):
bo skoro sie ktos leczy to po 1) nie moze byc wyleczony a po 2) jej akcje z tym ze nie bierzcie lekow, sa przesadne

Nigdy nie pisalam ze nic nie bralam , pisalam otwarcie wystarczy poczytac. Moja postawa w stosunku do benzos jest nadal taka jaka mialam, branie neuroleptyka aby po prostu naprawde nie umzec nie jest w moim mniemaniu dwulicowoscia. Ale to tylko moje skromne zdanie. A poniewaz nadal chodze na terapie ktora juz dzis nic z nerwica nie ma wspolnego tylko z zupelnie innym problemem mojego zycie nie zaprzecza absolutnie mojemu twierdzeniu ze jestem zdrowa. Nie biore juz lekow, nie dostaje ataku , nie mam leku plynocego, nie mam najmniejszych problemow zwiazanych z agorafobia lub depresja. Zyje zupelnie wolna od leku (no te dnia codziennego co kazdy normalny czlowiek ma mam nadal i cale szczescie) Obecnie robie Terapie EMDR a to akurat ma zero wspolnego z nerwica.
agusiaww napisał(a):Poza tym nie cierpie klamstwa, staram sie unikac takich ludzi ani nie miec z nimi nic wspolnego. TYle ode mnie na jej temat :mrgreen


Dokladnie i dlatego jestes tu i piszesz, ja unikanie osob aby nie miec z nimi nic wspolnego rozumiem troche inaczej. Ale i tu to tylko moje skromne zdanie.

[Dodane po edycji:]

Ale wydaje mi sie ze temat tego postu byl benzos wiec moze zostanmy przy tym temacie a nie robienie analizy mi. To zrobil psycholog i to wystarczy. A jesli nasze zdania sie roznie, jest to zupelnie naturalne , nie moga wszyscy tak myslec jak ja i ja nie moge tak myslec jak wszyscy.

Na tym koncze dyskusje jezeli ma sie tak dalej odbywac. Uwazam ze jestesmy dorosli i rozsadni wiec moze stanmy na wysokosci zadania i poprostu prowadzmy dyskusje konstruktywna, bez tak niesamowitej agresji.

Na tym koncze i zycze milego dnia.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Benzodiazepiny

przez wovacuum 16 lut 2010, 19:10
o rany ale wy siè zrecie kobity!!bo dyskusja to na pewno nie jest ;) buzka :D
wovacuum
Offline

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez Paranoja 16 lut 2010, 19:51
BladeM, naprawde masz siłę kobito. Daj już spokój :lol:
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 16 lut 2010, 20:06
Na tym koncze dyskusje jezeli ma sie tak dalej odbywac. Uwazam ze jestesmy dorosli i rozsadni wiec moze stanmy na wysokosci zadania i poprostu prowadzmy dyskusje konstruktywna, bez tak niesamowitej agresji.

Na tym koncze i zycze milego dnia.

Pozdrawiam Paranoja ;-)
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do