Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Benzodiazepiny

przez paradoksy 15 lut 2010, 19:22
ostrzegasz, ostrzegasz, a nagle piszesz że ktoś ma coś w dupie i ogólnie mało wie o życiu - to już nie jest już dyskusja, tylko robienie z siebie kogoś mądrzejszego...

cenzura byłaby gdybym Ci posta zedytowała i co nieco wyrzuciła.
paradoksy
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez ALEKSANDRA1 15 lut 2010, 19:27
Nie krępuj się! ;)
ALEKSANDRA1
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez paradoksy 15 lut 2010, 19:29
nie krępuję się, jak będzie potrzeba to będzie i cenzura.

po prostu przyhamuj trochę z wydawaniem osądów jesli kogoś nie znasz, bo to niesmaczne i nie staraj się komuś czegoś wmówic, tylko dlatego, ze w Twoim przypadku tak bylo.
ile ludzi, tyle przypadkow. i tyle.

ostrzeglas - ok. tylko nie rozumiem po co to dalej..
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez linka 15 lut 2010, 19:32
ALEKSANDRA1, a Ty wiesz o życiu więcej, bo przeszłaś odwyk od benzodiazepin?? :lol: :lol:
Powodzenia - mi te leki pomogły a nie zaszkodziły.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Benzodiazepiny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 15 lut 2010, 19:44
Dobra, dobra. Wujek juz napełnia basen kisielem. Będziecie mogły się wyżyć :D
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez fobia 15 lut 2010, 19:51
mi podobnie jak lince benzo pomogło - wystarczy odrobina rozsądku w przyjmowaniu leków.
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez Paranoja 15 lut 2010, 19:56
fobia, fobia, ale poczekaj, bo napewno jeszcze bedziesz miala efekt odstawienny :lol:
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Benzodiazepiny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 15 lut 2010, 19:58
Efekt odstawienny przychodzi po 2,3 dniach. Tak było u mnie. Nieważne czy brałem alprazolam, lorazepam, midazolam, bromazepam, tetrazepam czy diazepam.
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez fobia 15 lut 2010, 19:59
Paranoja, :lol: :lol: :lol: nie dam się 8)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 15 lut 2010, 20:02
Moze tak lepiej:

Posluchajcie nie klócimy sie ...Intencja Aleksandry nie bylo wam zaszkodzic tylko was ostrzec.
Jest to z jej strony szlachetne bo jej obecny stan jest bardzo bolesny a mimo tego mysli nie tylko o sobie tylko aby innych przed tym koszmarem uchronic.

Jezeli wam pomogly benzos i nie macie z niemi problemu to cieszy mnie to. Wszystko co nam pomaga jest dobre.

Jedynie intencja i Aleksandry i moja bylo tych ktorzy moze nic nie pisza tu ale czytaja ostrzec. Wiec lapanie sie za slowka itd sa zupelna dziecinada.

Nikt kto przeszedl przez odwyk benzos nie jest automatycznie lepszym czlowiekiem i posiada wiecej wiedzy na temat zycia. Ludzie po odwyku benzos maja jedynie wiekszy szacunek do swojego zycia. Nikt nikomu nie muwi ze jest mniej wart itd.

Wrecz perzeciwnie bo jesli autorka by myslala ze jestescie mniej warci to nie probowala by was przed jej koszmarem uchronic. Wiec moze zakonczmy ta "Klótnie" i raczej wspierajmy Aleksandre aby wytrzymala..aby sie nie poddala...

Aby mogla znowu zyc a nie wegetowac.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Benzodiazepiny

przez wovacuum 15 lut 2010, 20:07
wlasnie po co te przekomarzania siè?
ja odstawialam benzo i bylo koszmarnie..pierwsze dni ok ale na czwarty dzien trafilam juz do szpitala i tam dowiedzialam siè ze jestem uzalezniona..w ten sposob trafilam tu na forum,pamiètam ze po przyjezdzie zaraz zaczèlam tu pisac :D
W sumi eobjawy odstawienne trwaly u mnie 7 dni?nie dluzej;bylo minèlo...a benzo bralam z przerwami jakies 7 lat.Trochè dlugo prawda?
wovacuum
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 15 lut 2010, 20:08
uwazam ostatnie posty "fobie" i "paranoji" zupelnie nie na miejscu.

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawe z tego co Aleksandra przechodzi, a nasmiewacie sie z wypowiedzi.

Paranoja jak tam twoje uczucie "duszenia" w gardle.:-)


Nie bądzmy nieludzcy.

Ona stoi na granicy zalamania bo wiem co czuje , wiem co w jej glowie i organizmie sie dzieje, a tu jak w przedszkolu nasmiewanie sie z niej.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Benzodiazepiny

przez fobia 15 lut 2010, 20:11
doskonale rozumiem ,ze benzo uzaleznie i cenie sobie rady osób ,które były uzaleznione i wiedzą jakie to straszne być na odwyku - tylko po co zaraz wpieranie na siłe komuś ,ze jest uzalezniony mimo ,ze bierze benzo tylko doraźnie ?
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 15 lut 2010, 20:16
Nie wiem co prawda w ktorym miejscu ktos komus cos wmawial, ale moze cos przeoczylam.


A slowo "doraznosc" u ludzi chorych na nerwice, dostajacych atakow, labilnych psychicznie to bardzo nie doskonale slowo.

Bo kiedy jest tak zwana doraznosc:

Kiedy mamy strach

kiedy sie dziwnie czujemy

kiedy musimy wyjsc z domu

kiedy nas nasze mysli mecza

kiedy ktos nas odwiedza??????

Wiec moze zapytam kiedy u chorego na nerwice nie ma doraznosci? Odpowiedz : wtedy gdy dostaje ataki paniki i mimo uczucia ze umiera siedzi spokojnie i nie panikuje i nie ma mysli o boze musze wziasc tabletke aby nie umzec.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do