Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Benzodiazepiny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 12 lut 2010, 11:43
No tak. Troszkę zamotany jestem dzisiaj.

Takie objawy co piszesz powinny ustąpić po około 2 tygodniach. Więc to dziwne trochę. Nawet przy tak długim okresie brania, po 150 dniach abstynencji nie powinnaś tego odczuwać. Ja co prawda takiego stażu nie miałem, ale po 2 tygodniach przeszło. W dodatku tranxene to jedno z bezpieczniejszych benzo.
A bierzesz jakieś antydepresanty? Albo jakieś stabiliozatory nastroju?
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez ALEKSANDRA1 12 lut 2010, 11:45
Niestety nie mam tyle szczęścia co Ty.
No ale , może znajdzie się ktoś o podobnym doświadczeniu jak ja , ciągle mam nadzieję.
Nie zażywam nic.
ALEKSANDRA1
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 12 lut 2010, 11:48
Powinnaś iść z tym koniecznie do psychiatry. Nie chcę sugerować nic, ale w Twoim przypadku może by się sprawdziły na te objawy jakieś leki SSRI/SNRI, ewentualnie coś ala karbamazepina. Skoro tyle wytrzymałaś od benzo, może warto to utrzymać. Tylko nie pokojące jest to, że tak długo trwa. A czy czujesz się teraz lepiej niż np 1, 2 miesiące temu?
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Benzodiazepiny

przez clon25 12 lut 2010, 11:56
Aleksandro, czy przeczytalas caly watek o benzo? Mysle ze nie ,a sa tam wszystkie odpowiedzi na Twoje zmartwienia.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

Re: Benzodiazepiny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 12 lut 2010, 11:58
Moim zdaniem, jeśli możesz jakoś wytrzymać to wstrzymaj się z braniem benzo do wizyty u lekarza. Jeśli pójdziesz do rozgarniętego powinien zapisać jakiś inny lek. Ja gdy odstawiałem benzo i byłem cały rozdygotany brałem hydroksyzyne. Do tego Ketrel na sen. Bardzo mi to pomogło.
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez ALEKSANDRA1 12 lut 2010, 15:21
DO: CLON25

Czytałam dokładnie , ale nie widzę takich przypadków jak mój , możesz mi coś bliżej podpowiedzieć?
Wiem , że takie zachowanie może kogoś rozdrażnić , ale ja naprawdę nie wiem co robić.
Dziękuję za odpowiedz.
ALEKSANDRA1
Offline

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez linka 12 lut 2010, 18:13
ALEKSANDRA1, co robić? Szybko zgłosić się do poradni zdrowia psychicznego lub poradni leczenia uzależnień i skonsultować swój stan z lekarzem psychiatrą.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Benzodiazepiny

przez ALEKSANDRA1 12 lut 2010, 19:09
Już konsultowałam , i każdy mówi co innego: jeden , że nic nie pomoże ,drugi że tylko psychoterapia bez leków , a trzeci że nie jest mi potrzebne , ani jedno ani drugie i wszystko samo minie. I kogo mam słuchać?
ALEKSANDRA1
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez old-Wujek_Dobra_Rada 12 lut 2010, 19:57
Najlepiej idz na piwo :D
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez ALEKSANDRA1 12 lut 2010, 20:00
ŚWIETNA RADA!!!
Bawi Cię to co przeżywam?
ALEKSANDRA1
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 12 lut 2010, 20:33
ALEKSANDRA1 witam,

jestem po odwyku zimnym tak jak ty . To znaczy z dnia na dzien.

Robilam odwyk w lipcu i moge powiedziec ze znam na 10000% twoje objawy. To nie mija po 2 tygodniach. Bralas Benzos 3 lata wiec nie mozna oczekiwac ze w ciagu 2 tygodni bedzie wszystko ok.

Tak tragiczne samopoczucie jak opisujesz trwalo u mnie jakies 5 miesiecy. Nadal pozostalosci jeszcze mam . NIe wiem czy dostalas lek zastepczy bo to bardzo wazne aby przetrwac obecny okres nie siegajac ponownie do benzos.

Mysl ze zwarujesz dlugo mnie tez meczyla, ale moge cie uspokoic nie zwarijujesz ;-)

Draganie ciala wewnetrznie trwalo jakies 4 miesiace, teraz mam juz tylko na zakonczenie dnia lezac w luzku, schodzac na rozluznienie. Ale bardzo slabo juz teraz to wystepuje.

Szum w uszach, slyszenie wszystkiego bardzo glosno, zapachy itd to tez normalne.

Zaczym sie tu rozpisze mam pytanie. Czy sama odstawilas czy pod opieka lekarza, czy dostajesz jakies leki zastepcze i czy robisz terapie??

Pozdrawiam
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Benzodiazepiny

przez ALEKSANDRA1 12 lut 2010, 21:31
Witaj!
Dzięki za odpowiedz.
Niestety leki odstawiłam bez kontaktu z lekarzem i w bardzo złym momencie , nie wspomagam się żadnymi środkami , a co do psychoterapii to zaczynam w poniedziałek , chociaż nie wiem w jaki sposób ma to mi pomóc.Mój lekarz twierdzi ,że są to odczucia somatyczne , a o zespole odstawiennym to chyba niewiele wie - jak większość.
Jeszcze trzy lata temy byłam szczęśliwa , a teraz świat mi się wali , nic nie mogę zrobić , bo ciągle to czuję, lęk w głowie , że mi to nigdy nie minie , już brak mi nadzieii.
Codziennie od rana tak samo , aż do zaśnięcia- czy to normalne ?
Pozdrawiam
ALEKSANDRA1
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez BladeM 12 lut 2010, 21:40
Juz ci odpowiadam. Poczekaj

[Dodane po edycji:]

ALEKSANDRA1 napisał(a):Witaj!
Dzięki za odpowiedz.
Niestety leki odstawiłam bez kontaktu z lekarzem i w bardzo złym momencie , nie wspomagam się żadnymi środkami , a co do psychoterapii to zaczynam w poniedziałek , chociaż nie wiem w jaki sposób ma to mi pomóc.Mój lekarz twierdzi ,że są to odczucia somatyczne , a o zespole odstawiennym to chyba niewiele wie - jak większość.
Jeszcze trzy lata temy byłam szczęśliwa , a teraz świat mi się wali , nic nie mogę zrobić , bo ciągle to czuję, lęk w głowie , że mi to nigdy nie minie , już brak mi nadzieii.
Codziennie od rana tak samo , aż do zaśnięcia- czy to normalne ?
Pozdrawiam

Po pierwsze musze ci powiedziec ze mialas niesamowite szczescie , dla wielu ludzi ktorzy tak odstawiaja benzos jak ty to zrobilas konczy sie to tagicznie. Mozesz byc szczesliwa ze tak ci sie udalo i niesamowicie dumna z siebie ze juz tak przezylas ostatnie 5 miesiecy. Mozesz byc naprawde dumna!!!

Ja odtsawilam z dnia na dzien ale w szpitalu pod opieka.

Aby przezyc ten stan odwyku i po odwyku dostalam lekki neroleptyczny lek ktory nie uzaleznia ale daje ulge. Poniewaz nie ma gorszego odwyku jak od benzos. Nawet nagorsze narkotyki nie przechodzi sie tak tragiczneych stanow jak po benzos.

Lek zastepczy nerloeptyk jest wazny aby naprawde nie oszalec. Ja bralam benzos prawie 5 lat. Pod benzos zyjesz jak pod kloszem. Po odstawieniu odbiera sie bodzzce z srodowiska i otoczenia wzmocnione. To znaczy, sluch wech dotyk. Podam ci przyklad mieszkam jakies 10 km od autobany w poczatkowym okresie po wysciu ze szpitala mimo tych 10 km slyszalam u siebie w sypialni jadace samochody.

Od rana do wieczora przesladowala mnie mysl ze zwarjuje, ze moge przy zwariowaniu sobie cos zrobic albo komus. itd

Robilam od poczatku terapie, dzieki ktorej przezylam ten najgorszy okres, zmniejszajac z tygodnia na tydzien dawke leku zastepczego. Od Ponad miesiaca nic juz nie bire.


Momencik zaraz pisze dalej....mam telefon

[Dodane po edycji:]

Robilam od poczatku terapie, dzieki ktorej przezylam ten najgorszy okres, zmniejszajac z tygodnia na tydzien dawke leku zastepczego. Od Ponad miesiaca nic juz nie biore.

Terapia szczegolnie w tym okresie odwyku jest niesamowicie wazna, miedzy innymi aby sie upewniac ze to co sie z toba dzieje jest normalne.

Napoczatku gdy bylo tragicznie, zalecil mi psychiatra sport. To bardzo wazne. Bo bez benzos dostajemy w ciagu dnia mase stanow lekkowych i zostaje adrenalina do organizmu wyrzucona. Czyli musimy tej zbednej energi sie pozbyc aby miedzy innymi trzesienie sie ciala (wewnetrznie) szarpanie , klocie itd nie wystepowalao. Zaczelam biegac, od czasu gdy zaczelam sport uprawiac zmniejszaly sie objawy z dnia na dzien.

Chodzilam na cwiczenia rozluznienia miesni metoda Jacoben, do dzis to robie przed spaniem 30 min a wdzien zalezy jak stressowy jest, raz albo dwa razy po pare minut. Daje to ulge niesamowita.

Jesli chodzi o szumy w uszach, strach ze cos slyszysz czego nie ma , sposob na to to sluchanie Mp3 Player aby zagluszyc siebie.

Pojscie do terapejty albo psychiatry jest dla ciebie niesamowicie wazne, poniewaz przy odwyku benzos moga wystapic psychozy . Odwyk benzos jest przez lekarzy porownywany do stanu agoni.

W twoim okresie teraz jest niesamowicie wazne cos ciagle robic. Robic aby odwrocic uwage od objawow.

Nie wie co jeszcze cie interesuje . Moze zadaj jakies pytanie co bys chciala wiedziec

[Dodane po edycji:]

ALEKSANDRA1 napisał(a):Jeszcze trzy lata temy byłam szczęśliwa , a teraz świat mi się wali , nic nie mogę zrobić , bo ciągle to czuję, lęk w głowie , że mi to nigdy nie minie , już brak mi nadzieii.
Codziennie od rana tak samo , aż do zaśnięcia- czy to normalne ?
Pozdrawiam



Nie trac nadzieji bo moge cie zapewnic ze bedzie dobrze .

I na twoje pytanie czy to normalne. Tak wszystko co opisujesz jest zupelnie normalne.

Nie obawiaj sie bo to minie :-)
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Benzodiazepiny

przez ALEKSANDRA1 12 lut 2010, 22:20
Dziękuję za szybką odpowiedz , tylko widzisz u mnie zajęciem się czymkolwiek jest bardzo trudne , ponieważ większość objawów mam w głowie , i zupełnie nie potrafię się z tego wyłączyć , każda sytuacja niesamowicie mi to nasila , ulgę czuję dopiero gdy śpię.
Gdy próbuję gdzieś pójść , to wydaje mi się , że zaraz padnę , system nerwowy całkowicie w strzępach.
Najgorsze jest to , że nie wyobrażam sobie takiego życia dalej , bo przecież to zwyczajna wegetacja.
Nie wiem , czy to ja już jestem jakaś nienormalna , czy popadam w paranoję, ale taki okres czasu bez żadnej poprawy ?
To jest jakiś koszmar nie do opisania.
Cudowne leki - robią z człowieka wraka!
ALEKSANDRA1
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: heyjoe i 9 gości

Przeskocz do