Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Avatar użytkownika
przez Ben 13 sie 2006, 12:03
Witam.

blugirl napisał(a):Czy naprawde sie oplaci byc cierpliwym Ben? chyba nie ma innego wyjscia.mam taka jazde dokladnie jak pisales.


Decyzja nalezy do Ciebie, ja zdecydowalem, bylem uparty i "jestem bardzo blisko mety" - nie bylo latwo, pisalem o tym np. chodzenie z tabletka w reku :roll: Jazda jest straszna :twisted: azeby osiagnac cel potrzebny jest czas i samozaparcie, nie ma innej drogi. Przypomne ze rozmawialem z kilkoma lekarzami na ten temat, neurolog, trzech psychiatrow, specjalista chorob wewnetrznych i homeopata, wszyscy powiedzieli mi to samo - cierpliwosc i czas :cry:

Musze sie pochwalic nastepnym sukcesem - od dwoch tygodni nie zazylem zadnego wspomagacza i moje samopoczucie jest w zadawalajace :P chocaz nadal nie dobre :?
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez blugirl 13 sie 2006, 22:19
witam Ben,
nie,to ja nie mam tak ze sie czyms wspomagam.daje rade bez niczego,choc sie zle czuję.znaczy czasami juz. nie trzymalam tabletki narazie w reku,mam nadzieje ze to nie nastapi.
owszem,cierpliwosc i jeszcze raz cierpliwosc. ale ta chwiejnosc mnie dobija, i czasem te mrowienie lewej nogi,bo prawa mniej.ale i tak mniejszy bol niz to bylo jeszcze zaraz po odstawieniu leku.
pozdrawiam serdecznie.
czy ty sie wspomagales do tego czasu czyms? bo ja poki co daje rade,choc nieraz jest ciezko,ale wiem ze musze nic nie łykac i organizm mnie slucha ;)
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 14 sie 2006, 07:11
Witam.

blugirl napisał(a):czy ty sie wspomagales do tego czasu czyms?


Tylko ziolami :P

Wracajac do tej tabletki noszonej w reku - to mialo miejsce 9m-cy temu w okresie kiedy bylo naprawde ciezko :?
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez blugirl 14 sie 2006, 12:18
Ben,
aha czyli ziolami,a jakie to zioła? jakies silne?
mnie znowu denerwuje ta chwiejnosc :? kilka dni jest bez sensu,a potem 1-2 dni jakby lepiej.tak jakby bardzo powoli sie cos ruszylo.to jest strasznie mozolne :( i wiesz co najgorsze? ze inni,ktorzy tego nie rozumieją,glupio gadaja zebym szla do roboty,itp a nie rozumieją jak sie wtedy czlowiek czuje,male zdenerwowanie i od nowa sie nasilaja symptomy.od razu czuje jakbym byla napieta jak struna.
bylam u 2 roznych neurologow, bo myslalam ze moze to stwardnienie,ale wybili mi to z glowy po przebadaniu.wtedy nie wiedzialam,ze taka mala tabletka wlasnie takie poczyniła glupie symptomy.dobrze,ze trafilam na tą www, ona mi duzo pomogla. ale uwierz,nie chce mi sie juz czekac na wyzdrowienie :(
u mnie dopiero mija 1,5 miesiąca,to malo w porownaniu do czasu kiedy bede sie dobrze czula,prawda? :( a jak ja nie wyjdę z tego i zawsze juz bede sie tak kiepskawo czula? :( Ty jestes dowodem na to,ze sie da wyjsc z tego,i uklad nerwowy i mięsniowy sie zregeneruje,tylko trzeba mu dac czas. przeciez pisali,ze kazdemu sie moze powiesc,niezaleznie od dlugosci łykania leku,szybkosci odstawiania,oraz rodzaju leku.kazdy z tegomoze wyjsc byle zrozumial symptomy odstawienne i byl cierpliwy,nieprawdaż? dodam,ze u mnie pogoda wplywa negatywnie na me samopoczucie,jak pada,albo jest burza,to sie duzo gorzej czuje,tez tak miewales?a jak za duzy upal,to jestem oslabiona i mam napuchnięte nogi.
pozdrawia.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 14 sie 2006, 13:26
Witam ponownie.

blugirl napisał(a):jakie to zioła? jakies silne?



tu masz link do watku - http://www.nerwica.com/forum/zioa-vt837.html

- zeby bylo szybciej ponizej jest sklad

Recepta jest taka, bierzemy:
1/ część (50g) ziela rdestu ptasiego
2/ część (50g) ziela melisy
3/ część (50g) ziela srebrnika
4/ część (50g) krwawnika pospolitego
5/ część (50g) ziela serdecznika
6/ część (50g) ziela dziurawca
7/ część (50g) lisc miety+ pokrzywy+ podbialu (3x ~ 16)g
8/ dwie części czyli 100g kwiat glogu
9/ część (50g) korzen lukrecji
10/ część (50g) porost islandzki
11/ dwie części czyli 100g szyszki chmielu
12/ trzy części czyli 150g korzenia kozłka

- zioła wymieszać ze sobą
- lyzke stołowa (czubata) wsypać do szklanki, zalać wrzatkiem do ok 3/4 pojemnosci,
- przykryć na 50 minut, przecedzić, wypic
- pic 3 razy dziennie ok 20-30 minut przed posiłkiem.

poczatkowo mozna zaparzac troche silniejsze np. 1 i 1/2 lyzki mieszanki na szklanke wody (ja tak robilem) nastepnie powoli redukowac stezenie czyli zaparzac mniej ziol w szklance i stopniowo w zaleznosci od samopoczucia redukowac dawki. Mieszanka jest tak dobrana ze dziala i na uklad nerwowy i na uklad pokarmowy (bardzo zalezny od ukladu nerwowego) oraz na uklad krwionosny - stabilizuja prace serca i cisnienie.

Mi osobiscie bardzo pomogly, "przymulaja" lekko uklad nerwowy - tym samym lagodza objawy a najwazniejsze ze nie powoduja skutkow ubocznych i mozna je odstawic bez obaw ;)

UWAGA - za duze stezenie rowniez moze byc szkodliwe :evil:

Ty jestes dowodem na to,ze sie da wyjsc z tego


Moge to potwierdzic - ale jest to brdzo ciernista droga wymagajaca cierpliwosci, wiary w powodzenie i samozaparcia i mozliwa :P
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez blugirl 14 sie 2006, 13:58
dziekuje Ci Ben za przepis,
sluchaj, czy to mozna samemu pic,czy lekarz powinien dawke przepisac?
mowie Ci,jak sie ciesze ze odnalazlam tą www o benzo,gdyby nie ona to nadal bym sie martwila tymi symptomami, bo one wcale nie przechodzą, ale dzieki tej www wiem ile to pracy nad sobą.
powiedz mi,czy ta chwiejnosc mi minie? doslownie,nie jest to moze bolesne,ale bardzo uciązliwe,bo doslownie,czuje sie jakbym wypila cos i sie kiwala na boki,czesto cos upuszczam z ręki,albo potykam się o cos,ktos jakby mnie obserwowal to moze mowic ze pijana.czym sobie pomoc na tą chwiejnosc?-tam pisza o tym cwiczeniu z uniesioną noga,ale czy to na dalsza mete dziala? czy jedynie czekac cierpliwie.
Dodam jeszcze,ze wczesniej nie mialam zbyt duzego apetytu,a od jakiegos czasu pochalaniam tony jedzenia,wraca mi apetyt,ale staram sie unikac slodyczy(choc to nie wychodzi czasem).To chyba dobry znak,z reszta tam piszą ze mozna przytyc podczas odwyku. czy Tobie tez apetyt wrocil tak szybko?
ja jestem dopiero w polowie tej "jazdy" o ktorej piszesz, czyli Twoje 3 pierwsze miesiące, umnie to dopiero 1,5.a niewiadomo czy nie dluzej.jestem jakby w polowie tego co najgorsze,potem juz tylko moze byc lepiej,czego sobie i Tobie tez zycze ;)
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 14 sie 2006, 15:21
Na zadne ziola nie trzeba miec recepty wszystko kupisz w sklepie zielarskim mozna tez przez internet z dostawa do domciu ;) - ta mieszanaka nie jest szkodliwa a tymbardziej nie uzalezni. Watpie zeby jakis praktykujacy obecnie lekarz przypisal Ci tempodobna mieszanke, oni tylko potrafia chemia lagodzic symptomy schorzenia oraz pierwszozednie kase od pacjentow wyciagaja. Zdrowie czlowieka (no moze z jakimis wyjatkami) jest im bardzo obce :(

Spokojnie wszystkie objawy zaczna Ci powoli sie zmniejszac, nadal bedzisz je odczuwac i beda falujace raz mniej to znow wiecej :? , jednak jak porownasz sobie za jakis czas objawy z przed miesiaca lub dwoch z obecnymi stwierdzisz ze sie poprawilo :) Chcialbym podkreslic ze skoro mi prawie minelo (te objawy ktore mam teraz sa doslownie sladowe) to minie i Tobie, jedyna droga to czas i cierpliwosc, oraz jakies zajecie np. czytanie ksiazek zeby ten czas szybciej mijal, jakies cwiczenia oraz praca nad soba napewno pomoga a nie zaszkodza.

A lyknienie sobie z okrzykiem NA ZDROWIE porcji ziolek tez nie zaszkodzi :D
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez blugirl 14 sie 2006, 19:19
Hej Ben,
jak zwykle dziekuje za dobre slowo :!: dziekuje,ze wierzysz ze i ja z tego wyjdę ;)
a mam zapytanie do mojego "ulubionego" symptomu,czyli ta chwiejnosc. Czy miewales takie uczucie,ze sie chwiałeś na boki,i jak np stawales czy cos tam robiles-stojac na nogach, ze czules sie jakbys mial wyleciec z wlasnego ciala?tak jakbym miala zrobic fikołka, a cialo bylo obok.ale jestem w pelni przytomna wtedy,to sie dzieje tak jakby realnie.jakbym nie mogla sie zatrzymac i pozostawala w ruchu-mimo iz stoję bez ruchu.co za glupie uczucie :evil: jak siedzę,czy jadę np rowerem,to tak nie czuję tej chwiejnosci,ale jak tylko stanę na nogi to jak pijak :shock: aha,i jeszcze co mnie wnerwia-to zapominanie wszystkiego,co robilam przed chwilą.doslownie jakbym byla pijana i nie pamietala co robilam przed paroma minutami :evil: tam pisalo to ze to tez symptom odwyku.
i jeszcze jedno pytanko-czy ten odwyk,to jest caly ten okres od odstawienia ostatniej dawki leku,czy raczej tylko czas kiedy sie dawkew zmniejsza?bo mnie sie osobiscie wydaje ze odwyk to czas kiedy sie juz odstawilo lek i sie organizm regeneruje.czy odwyk moze trwac nawet caly rok,jak to jest w Twym przypadku?
pozdrawiam ;)
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 14 sie 2006, 19:56
Mialem podobne objawy zachwiania rownowagi, czy tez braku koordynacji ruchow, moze nie az tak bardzo dokuczliwe ale podobne. Byc moze fakt ze bardzo powoli redukowalem dawki przyczynilo sie do mniejszych odczuc.
Moje zdanie odnosnie okreslenia co jak nazwac to moge napisac dokladnie to samo co na tej stronce. Odwyk czy tez detoksyzacja to czas redukcji dawek leku i jakis czas po odstawieniu leku potrzebny do calkowitego oczyszczenia sie organizmu. Czas zlego samopoczucia juz po detoksycacji to juz okres objawow przewleklych lub czas samo regeneracji organizmu i kazdy przechodzi to inaczej gdyz jest to zalezne od organizmu :? Czy odwyk moze trwac rok ... hmm.... u mnie wszystko trwa juz ponad, jednak zycze Ci abys ten czas byl o wiele krotszy. Podobno miektore osoby bardzo szybko odzyskuja 100% sprawnosc i maja bardzo znikome objawy odstawieniowe i zadnych przewleklych, niestety ja do tych osob sie nie zaliczam - widocznie musialem odcierpiec za innych :cry:
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez blugirl 14 sie 2006, 20:04
Ben,
dziwi mnie,ze Ty odstawiajac lek bardzo stopniwo,miales takie okropne symptomy.ja odstawilam duzo szybciej, i tez mam podobne.u mnie skupilo sie glownie na tej chwiejnosci,ktora mi przeszkadza,oraz wczesniej bardzo sztywne nogi,ale teraz juz mnie je odczuwam.jednak ta chwiejnosc jest jakby polączona z nogami,ze jak sie chwieję to nogi wlasnie są albo za lekkie albo za cięzkie,nie umiem okreslic,ale wlasnie one jakby hamują ta chwiejnosc. czyli u Ciebie podobnie bylo z tą chwiejnościa,zatem nie jestem jakims wyjatkiem,ktory tylko taki symptoma ma.widocznie u mnie sie na tym skumulowalo,jak piszesz kazdy ma inny organizm i inaczej reaguje.boje sie tylko ze ta chwiejnosc nie szybko minie,skoro ona jest prawie codziennie,a inne objawy sa co kilka dni.ale www o bezno wlasnie przekonuje,ze to jest jeden z najcharakterystyczniejszych objawow po odstawieniu leku.no coz, trzeba byc cierpliwym.... :(
pozdrawiam Cie :)
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 15 sie 2006, 09:42
Witam.

blugirl napisał(a):dziwi mnie,ze Ty odstawiajac lek bardzo stopniwo,miales takie okropne symptomy


Najprawdodobniej lekarka sie pomylila przypisujac mi Neurol w dawce 1mg na dobe (ekwiwalent 20mg Relanium) to jest bardzo duza dawka, alprazolam (skladnik leku) jest najsilniej i najszybciej uzalezniajacym swinstwem, podobno "lezal bardzo blisko amfetaminy" (tez wyczytane) :twisted: Co wcale jej nie usprawiedliwia a wrecz przeciwnie daje obraz jak sa nie doedukowani, oraz jak bardzo lekcewazaco traktuja pacjenta. Potwierdzeniem tego jest rowniez fakt ze inni lekarze potraktowali mnie bardzo podobnie. Na ktorejs ze stron w necie przeczytalem ze nasielnie objawow zalezne jest nie tylko od czasu zazywania leku ale od sily jego dzialania i dawki.
Lekarz rodzinny (ktorego zmienilem i mam juz inego poleconago przez znajomego stomatologa, kelege z lat szkolnych) podczas calkiem luznej rozmowy na temat objawow przewleklych uzyl sformulowania - w przyszlym roku nie bedzie pan juz ich odczuwal ;) - w moim odczuciu to wszystko wyjasnia. Wniesek jest prosty :? cierpliwosc i czas, oraz zazdrosc ze inni moga szybciej sie pozbyc objawow :(
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

Avatar użytkownika
przez Krilan 15 sie 2006, 10:05
Ben napisał(a):Najprawdodobniej lekarka sie pomylila przypisujac mi Neurol w dawce 1mg na dobe (ekwiwalent 20mg Relanium) to jest bardzo duza dawka, alprazolam (skladnik leku) jest najsilniej i najszybciej uzalezniajacym swinstwem, podobno "lezal bardzo blisko amfetaminy" (tez wyczytane)


Ben mógłbyś podać mi źródło tej informacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
10 lip 2006, 12:45

Avatar użytkownika
przez Ben 15 sie 2006, 10:44
Krilan napisał(a):Ben mógłbyś podać mi źródło tej informacji.


Przykro mi ale nie pamietam gdzie to wyczytalem, bylo to jakis czas temu, w tym czasie sporo stronek odwiedzilem.
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez blugirl 16 sie 2006, 16:26
witaj Ben,
Mam zapytanie,czy toze sie kilka dni czulam troche lepiej,to moze tak byc,ze za pare dni od nowa wszystkie objawy wrocily,i to nasilone? takie wlasnie falowania miewam. ostatnio doszedl mi bol glowy z byle czego,tzn wystraczy ze ktos" lekko podnienie mi ciesnienie" i juz mnie leb boli.jedyne co mi przeszlo jak narazie,to dretwienie i mrowienie rąk(ale to juz cos)-odpukac zeby nie powrocilo.
ale czy ty przy tym zachwiewaniu rownowagi miales tez taką otępialos cumyslu,jakby takie zacmienie?przy tym wrazliwosc na swiatlo i szaro przed oczami czasem.
Mam pytanie,skad Ty wiesz co czemu odpowiada? jakis lekarz ci to powiedzial? ze np iles mg to ekwiwalent czegos. kto ci to powiedzial? piszesz tam chyba o xanaxie,ale rzeczywiscie to swinstwo.ja pamietam jakies 6 lat temu milam depresje,i wlasnie mialm ten xanax,ale wzielam ze 3-4 dni i odstawilam bo sie czulam gorzej niz teraz przy odwyku!!
czy ty jak odstawiales,zmniejszajac dawki lek wg lekarza,czy odstawiales sam wg tej www o benzo? ja wogole odstawilam bez zadnego diazepamu jak tam piszą,nie idę juz po zadne zastępniki,bo juz i bezpowrotnie odstawilam i nie wracam do niczego.musze przecierpiec,bo juz i tak dlugo wytrzymalam,pozatym tam piszą ze nie wazna dawka,szybkosc odstawiania,rodzaj leku,bo kazdemu sie moze powiesc w przejsciu odwyku.wiem, objawy są ciezkie odwyku ale trudno,trzeba przez to przejsc i tyle :( napisz mi czy tej signopam ktory bralam,tez jest bardzo glupim lekiem? wydaje mi sie ze tez uzaleznia,bo piszą ze ma krotkie dzialanie i ze uzaleznia :( a napisz mi tez jaki ciebie lek tak silnie uzaleznil?ten co brales 6 tyg czyli tranxene,czy te leki zastępujące ktore brales do wspomagania odwyku? ja nie biorę nic,muszę przetrwac,tak sobie powiedzialam.ale prosze pociesz mnie,ze wyjdę z tego i bede sie czula jak Ty teraz,bo narazie to trace nadzieje:( troche cos porobie,pochodze i juz sie mecze :( czy tez tak miales? aha,i pisales ze najwieksza jazda byla przez 3 miesiace od wziecia ost tabletki,a potem byla juz dobrze,czy tylko nieco sie objawy zmniejszyly? bo mnie sie wydaje ze u mnie to dluzej potrw,ale zeby chociaz troche sie zmniejszylo po kilku miesiacach :(

pozdrawiam.

[ Dodano: Sro Sie 16, 2006 4:30 pm ]
witaj Ben,
Mam zapytanie,czy toze sie kilka dni czulam troche lepiej,to moze tak byc,ze za pare dni od nowa wszystkie objawy wrocily,i to nasilone? takie wlasnie falowania miewam. ostatnio doszedl mi bol glowy z byle czego,tzn wystraczy ze ktos" lekko podnienie mi ciesnienie" i juz mnie leb boli.jedyne co mi przeszlo jak narazie,to dretwienie i mrowienie rąk(ale to juz cos)-odpukac zeby nie powrocilo.
ale czy ty przy tym zachwiewaniu rownowagi miales tez taką otępialos cumyslu,jakby takie zacmienie?przy tym wrazliwosc na swiatlo i szaro przed oczami czasem.
Mam pytanie,skad Ty wiesz co czemu odpowiada? jakis lekarz ci to powiedzial? ze np iles mg to ekwiwalent czegos. kto ci to powiedzial? piszesz tam chyba o xanaxie,ale rzeczywiscie to swinstwo.ja pamietam jakies 6 lat temu milam depresje,i wlasnie mialm ten xanax,ale wzielam ze 3-4 dni i odstawilam bo sie czulam gorzej niz teraz przy odwyku!!
czy ty jak odstawiales,zmniejszajac dawki lek wg lekarza,czy odstawiales sam wg tej www o benzo? ja wogole odstawilam bez zadnego diazepamu jak tam piszą,nie idę juz po zadne zastępniki,bo juz i bezpowrotnie odstawilam i nie wracam do niczego.musze przecierpiec,bo juz i tak dlugo wytrzymalam,pozatym tam piszą ze nie wazna dawka,szybkosc odstawiania,rodzaj leku,bo kazdemu sie moze powiesc w przejsciu odwyku.wiem, objawy są ciezkie odwyku ale trudno,trzeba przez to przejsc i tyle :( napisz mi czy tej signopam ktory bralam,tez jest bardzo glupim lekiem? wydaje mi sie ze tez uzaleznia,bo piszą ze ma krotkie dzialanie i ze uzaleznia :( a napisz mi tez jaki ciebie lek tak silnie uzaleznil?ten co brales 6 tyg czyli tranxene,czy te leki zastępujące ktore brales do wspomagania odwyku? ja nie biorę nic,muszę przetrwac,tak sobie powiedzialam.ale prosze pociesz mnie,ze wyjdę z tego i bede sie czula jak Ty teraz,bo narazie to trace nadzieje:( troche cos porobie,pochodze i juz sie mecze :( czy tez tak miales? aha,i pisales ze najwieksza jazda byla przez 3 miesiace od wziecia ost tabletki,a potem byla juz dobrze,czy tylko nieco sie objawy zmniejszyly? bo mnie sie wydaje ze u mnie to dluzej potrw,ale zeby chociaz troche sie zmniejszylo po kilku miesiacach :(

pozdrawiam.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do