Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Avatar użytkownika
przez Ben 06 sie 2006, 20:14
Joasia napisał(a):o kurcze napewno tego nie bede czytała :P


:?: :roll:
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

do ben

przez blugirl 07 sie 2006, 09:55
Czesc, sluchaj, ja juz odstawilam nieodwołalnie tamten lek. i nie bede wracac do lykania czegokolwiek z tej serii.tzn jak juz wytrzymalam tyle i to zle samopoczucie tez,to dam radę bez wspomagacza w postaci innego leku. lekarz mi nie ustali redukcji dawki,bo oni sie tak strasznie nie znaja na tym,zwlaszcza ze jestem juz na odwyku.z reszta,biarac codziennie tranxene na noc,znopwu sie moge uzaleznic,i co wtedy?nawet nie chce tego juz znac.ponadto,jeden jest plus,nie musialabym brac tego na noc,gdyz noc przesypiam calą bez zadnych problemow.to jedynie potem rano sie nie najlepiej czuję.jakby mi wpakowali teraz jakis wspomagacz to nie chce siew truc od nowa syfem,bo znowu popadne w uzalezenienie,a lekarze jednak tylko by wtykali lek.przelalamalam barierę,tzn odstawilam,nie najlepiej sie czuje teraz,ale nie chce sobie pomagac innymi lekami z tej serii.napewno nie redukowalabym dawki leku przez pol roku, bo to prawie bylo 1,5 roku brania leku.ja juz odstawilam,wiec nie ma sensu wracac od nowa do leku,tylko po to by odstawiac go miesiącami.wiem ze to niby lepsze rozwiązanie,ale ja juz bariere przelamalam i teraz juz trzeba zyc dalej bez leku ;) tylko dziwię sie,ze tobie pomimo bardzo powolnej redukcji tak dlugo sie objawy pojawiaja.na tej www pisze ze wtedy to one juz powinny minąc.moze poprostu masz wyjatkowo oslabiony organizm? ja wspomagam sie duza liczba ziol,witamin i to tez troche uspakaja organizm;) narazie nie bede tu zagladac bo nie mam czasu.pozdrawiam

[ Dodano: Pon Sie 07, 2006 10:01 am ]
aha Ben-ja nie chodze z tabletką w ręku i nie kusi mnie juz.bylo tak przez pierwsze 2 tyg po odstawieniu leku. z reszta,ja bralam lek nie az tak silny,a mimo to i tak uzaleznil.ale teraz juz wogole nie mam ochoty na zaden,tzn nie ciągnie mnie.tak ma byc,ze organizm teraz jest rozdrazniony i dlatego reaguje roznymi bolami.tak ma byc,bo on się broni,naturalnie walczy az w koncu wywalczy ;) ja nie mam jelita drazliwego,bo biore takie b.dobre i drogie z zagranicy ziola.ktore dzialaja na prace jelit,na depresję, i na rozne dolegliwosci abstynencyjne wlasnie,wiec nie sa one az takie tragiczne.to cos jak Alveo,taka nalewka,ale droga niesamowcie.a jakichs chemicznych lekow nie bede juz zastepowac,tzn redukowac.trzeba sie przyzwyczaic do zlego samopoczucia,bo to znak ze cos sie dzieje pozytywnego,ze organizm SAM walczy i przyzwyczaja sie do nieobecnosci leku. to tyle,pozdrawiam;)
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 07 sie 2006, 11:11
Witam.

blugirl napisał(a):sluchaj, ja juz odstawilam nieodwołalnie tamten lek. i nie bede wracac do lykania czegokolwiek z tej serii


Wiec pzostaje mi tylko zyczyc wytrwania w postanowieniu :D

[ Dodano: Pon Sie 07, 2006 10:21 am ]
blugirl napisał(a):ja nie mam jelita drazliwego,bo biore takie b.dobre i drogie z zagranicy ziola.ktore dzialaja na prace jelit,na depresję, i na rozne dolegliwosci abstynencyjne wlasnie,wiec nie sa one az takie tragiczne.to cos jak Alveo,taka nalewka


Czy mogla bys podac nazwe oraz zrodlo zakupu :P
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

do ben

przez blugirl 07 sie 2006, 21:03
czesc ;)
sluchaj, ja zeby zastapic lek, signopam,zaczelam brac wlasnie tą nalewke na zespol abstynencyjny.bo ja odstawilam benzo dosc szybko,tzn w 3 tyg,zmniejszajac dawke,bo tego leku nie bralam tak diametralnie duzo,ale mimo to,jednak sie zrobilo uzaleznienie.odkad wzielam ostatnią polowke tabletki,potem ratowalam sie (do dzis pije) sok zliofilizowany z owocu Noni-to jest drogie-ok 170 zl,ale silne.dziala na depresję,na nerwy,na przemianę materi i tez leczy jelita.poniewaz mialam grzybice jelit,to na to bralam takie kapsułki i nadal biorę.to cos jak lakcid,lub lacidofil.to leczy jelita pod kątem biegunki.firma nazywa sie Calivita.ja zamawiam to od znajomej ktora rozprowadza ta firme(to firma z USA) a mozna tez zamowic na internecie. Na depresje,na oczyszczenie organizmu sok z noni-dawki trzeba ustalic sobie,ja pije czasem po 30 ml x2. a na jelita AC ZYMES,okolo 3x2. ceny sa duze,ale mi to pomaga.ja tez chyba jak mialam juz zespol tolereancyjny signopamu,to zrobilo mi sie rozwolnienie, i wlasnie tym noni doprowadzilam do ustabilizowania.wiem,ze to nie tylko byla wina grzybicy jelit,ale i leku signopam(tolerancja).teraz po zazywaniu tego i piciu ok 2-3 miesiace,juz jelita sa w lepszej formie.dodam ze jak sie ma grzyba jelit to sie robia czesto biegunki,rozwolnienia itp.trzeba odstawic cukier,jak sie zyje w stresie,bo on drazni jelita, grzybica sie moze zpalac jelit i tez powoduje wlasnie zespol jelita drazliwego.alkohol tez odpada.ja na diecie bez cukru wytrzymalam 3 miesiace.teraz juz wprowadzam powoli,bo tęskno mi za cukrem.
tu masz link to soku z NONI,i wogole do firmy Calivita:
http://www.noni.com.pl/zanimkupisznoni.html-ogolna www
http://www.noni.com.pl/zakazenie.html -tu poszukaj na co dziala
http://www.faceci.com.pl/noni.html

dodam Ci,ze trzeba wiedziec co kupowac,bo w aptekach ponoc jest ten sok z noni, ale jest oszukańczy,bo dodaja wodę i inne swiństwa.a ten ma atesty,ja to juz sprawdzilam.
A na jelita:
http://www.grzesiak.calivitalider.pl/pr ... _zymes.htm -nie mam tej oryginalnej www,ale chodzi o ten produkt,tamtego www jest chyba w naprawie.potem podam jak sie otworzy.

jak masz pytania to pytaj.ja na soku z noni jestem juz od ponad miesiąca.on wspomaga pierwsze najbardziej nieprzyjemne objawy abstynencji.jakbym go nie pila,to chyba bym z lozka nie wstala,ale on chociaz troszke minimalizuje te przykre objawy,ale nie tak do konca,bo tak naprawde to nasz organizm musi sam wywalczyc to.ja juz nie bede brala wspomagacza tak jak Ty,poprostu ostrym ciosem,nie wroce do tego,teraz musze sie pomeczyc,za to co zrobilam,wiec się męcze.spię w nocy jak dzidzius,wiec to jest polowa sukcesu,dla mnie najwazniejszy jest sen,reszta sama sie jakos naprawi,ale z czasem.
pozdrawiam Cie.napisz ile masz lat,bo ciekawa jestem.pozdrawiam.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 08 sie 2006, 08:44
Witam.

Bardzo serdecznie dziekuje za podane linki - musze przyznac ze bardzo mnie to zaciekawilo :roll:

- co do wieku hmm... dzentelmeni o wieku nie dyskutuja ;)
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez blugirl 08 sie 2006, 10:36
Czesc Ben,
widze ze chcesz pozostac tejemniczy :roll: ;) no ale no wiesz moglbys napisac ile masz wiosenke,tak z ciekawosci :roll: a co do tych lekow,to czytaj sobie,czytaj,one są w porządku.wiem,ze jak się raz sprobuje to naprawde potem się kupuje,bo czujesz jak Ci pomaga.
a mam pytanie,czy te cwiczenia ktore podają na zachwianie rownowagi na tej www o benzo,tzn stanie z uniesioną noga itp,z zamkniętymi oczyma cos daje na dluzsza metę? szlag mnie trafia z tym brakiem rownowagi. czuję sie jakbym byla po kilku glębszych kielichach wódki :lol: no przeciez szlag czlowieka moze trafic.no napic sie od czasu do czasu to ok,ale atkie durnew uczuce codziennie? :twisted: to jest objaw charakterystyczny odstawienia benzo,tzn uczucie falowania podlogi,pozostawania w ruchu,pomimo iz tak naprawde sie nie ruszam.na zewnatrz nie widac ze sie kiwam,tylko od wewnatrz ciala mam takie durne uczucie.pozatym taka mgiełka umyslowa,ze mam jakby otępialy umysl i szybko zapomne co robilam.no dokladnie taK jak bym byla pijana. wiem,ze to jest najtypowszy objaw odwyku i odstawienia,ale niech zesz to juz minie.wszystko inne jest do zniesienia,ale to mnie wnerwia. jak sobie z tym poradziles? i piszesz ze juz obecnie bardzo rzadko Ci to powraca, czy to tak z dnia na dzien mija-tak spontanicznie,czy tez tak stopniowo po jakims czasie? ale powiem Ci,ze juz dobrze ze wiem ze to samopoczucie jest przez benzo,bo wiem jak sie teraz zachowywac i wiem,ze to minie kiedys,ale najgorsza jest cierpliwosc,bo ja JUZ chce się nie kiwac jak pijana,bo mnie to męczy :evil: u mnie to jest dokladnie jak na tej www,jedne objawy mijają a inne przychodzą na pare dni i juz mijaja,a jak sie pojawia to dopiero za jakis zcas,tzn okresy od pojawiania si ich sa coraz dlzusze,to dobry znak.apetyt mam,sen dobry, jedynie ta glupia chwiejnosc i otępienie glowy.to jest b.czesto ,zwlaszcza rano. jak sobie z tym radziles? i czy rzeczywiscie chwiejnosc Ci juz minela prawie? bo ja akurat co do tej przypadlosci juz stracilam cierpliwosc i nadzieje :evil: inne mija,a to jest nadal.przypuszczam,ze skoro to typowy objaw odwyku to w sumie dobrze ze jest,tzn poprostu zaczal sie etap adaptacji organizmu do sytuacji bez leku.oo i jak np siedze,to tez jakby czuje jakby mnie ciągnelo na ktoryś bok.nie trzeba mi alkoholu,bo i bez niego czuje sie jak na hajce.a co do wodki,to jak wypije chocby jeden kielich to juz potrojnie jestem chwiejna :lol:
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 08 sie 2006, 11:51
Witam pnownie

blugirl napisał(a):widze ze chcesz pozostac tejemniczy no ale wiesz moglbys napisac ile masz wiosenke, tak z ciekawosci


- nadal czuje sie mlody ;)

Opisane objawy i ich cyklicznosc badzo dokladnie sa opisane na tej stronce, nic dodac nic ujac :(
Jak sobie z nimi radzilem - poprostu bylem cierpliwy bo nie mialem innego wyjscia i wyznaczylem sobie tylko jeden cel - przetrwanie tego koszmaru. Cwiczenia owszem pomogly mi w jakim stopniu, wspomoglem sie tez akupunktura - dwa seanse w odstepie 3 misiecznym. Objawy nie mina Ci tak z dnia na dzien ale patrzac w stecz zm miesiac na miesiac to mozna zauwazyc stopniowa poprawe, jest to powolny i bardzo uciazliwy okres samoregeneracji ukadu nerwowego. Dla mnie najgorsze byly pierwsze trzy miesiace juz bez benzo. Podczas odstawiania leku mialem objawy ale nie az tak bardzo dokuczliwe, jednak gdy organizm byl juz na calkowitym glodzie zaczela sie "prawdziwa jazda"
Na co powinnas sie przygotowac i e/w poprosic lekarza o jakies srodki wspomagajace to:
- mozliwosc wystapienia skokow cisniena, bywalo ze mialem 160/200
- mozliwosc wystapienia tachykardii lub bradykardii
- sztywnosc/oslabienie miesni tak duza ze normalne poruszanie bylo wrecz prawie nie mozliwe, np. wejscie na 2-gie pietro bylo nie wyobrazalnym wysilkiem
- zlewne poty
- klopoty ze wzrokiem, szarosc, podwojne widzenie, roznazany obraz
- zachwiania rownowagi
- dzwonienie w uszach
- depersonizacja :twisted: wrazenie jak bym stal obok siebie samego
- piekace i chodzace bule
- i.......... :cry:

Gdzes w necie (nie pamietam gdzie bo czytalem i szukalem na temat benzo informacji) przeczytalem slowa lekarz powinien sie gleboko zastanowic nad slusznoscia wypisania pierwszej recepty na benzodiazepine, gdyz czesto skazuje pacjenta na droge do nikad
:roll:
Pomimo calego koszmaru jaki przeszedlem nadal nie mam nic przeciwko lekom uspakajajacym uwazam sa one potrzebne. Zdazalo mi sie ze rowniez siegalem po nie w najtrudniejszych chwilach ale byly to przypadki sporadyczne i zawsze konczylo sie za zazyciu najwyzej 1-2 tabletek.
Ostatnio edytowano 16 sty 2007, 19:46 przez Ben, łącznie edytowano 3 razy
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez blugirl 08 sie 2006, 12:05
witam tez ponownie Ben;)
no wiec ja jestem z natury niecierpliwa :evil: i wlasnie mam tak jak Ty. jak (mimo iz szybko dosyc odstawialam,ale jednak nie tak z dnia na dzien). nie bede sie wspomagala niczym innym,oprocz ziól,tych co Ci podalam linka oraz ziolowe herbaty na nerwy. masz rację-jak jeszcze sie odstawialo,oraz jak juz mialam jakos 3 miesiace temu efekt odstawienny-mimo iz bralam jeszcze lek,to jednak odkad polknlema ostatnią połowke leku jest gorzej,tzn tak jak Ty, jak juz organizm jest wolny od leku,to wlasnie sie przystosowywyuje do nowych warunkow i wlasnie sie gorzej czuje.tzn jestem na glodzie.wogole mnie nie ciągnie do niczego chemicznego na uspokojenie.bo nie chcę przechodzic tego od nowa.ostre cięcie-nie ma juz signopamu.najgorszy jest ten okres "na glodzie" czyli teraz,mam duzo objawow,ale gorzej juz nie będzie.bo to co najgorsze-odstawienie ostatneij dawki,oraz duzy glod,juz przeszlam,i sie przyzwyczailam do tego,jestem swiadoma,ze to wiina benzo i teraz musze przecierpiec swoje a potem juz tylko bedzie z gorki,w miare uplywu czasu.jestem niecierpliwa w domowych pracach,ale czyms musze sie zajac-gotowac itp. to mi pozwala zapomniec,najgorsze wlasnie te zawroty glowy,bialosc przed oczami i chwiejnosc pijacka.ale wiem ze to od benzo.to jest nauczkla na cale zycie dla mnie,by nigdy nie siegac po takie cos.myslalam,ze jestem bardzo slaba,ale ja daje jakos radę,nie ciagnie mnie nawet juz do leku.musze sie nauczyc miec jesczze bardziej sllna psychę,to juz bedzie ok.ale i tak,jak juz wiem ze to wina benzo to teraz poprostu sie pomalu regeneruję,bo wiem juz jakie objawy moga/molgy byc-bo czesc juz jest rzadsza.objawy odstawienia sa okropne,ale ja siedze w domu wiec jakos daje rade,nikt mi nie pierdo**** za uchem(tak jak to bylo w pracy ktora do dzis wspominam ZLE) wiec sie nie stresuję,jedynie tym ze jestem slaba. jestem poprostu zla na siebie i tyle.Ben a Ty masz gg?

[ Dodano: Wto Sie 08, 2006 12:13 pm ]
ben, co do cisnienia to ja mam albo za niskie albo 120/70. za to puls mi laduje do 96-98 czasem hehe. i taki puls czuje w glowie. ta jazda o ktorej piszesz juz jest ze man albo czesc juz po. np dawniej mialam straszne szytwinienie nog i rąk,tak ze jak wyszlam na pietro to zdychalam.teraz tylko troche bola mnie kosci,to zalezy od dnia. najgorsza jest ta pijacka chwiejnosc oraz uczucie szarosci przed oczami,jak patrze na bialy kolor to doslownie mi sie mieni we oczach,ale zdrowi znajomi u mnie tez tak miewaja. jedynie co mi pozostaje to wlasnie cierpliwosc,i przestroga na reszte zycia,zeby juz nigdy sie nie pakowac w leki ZADNE. ja i tak duzo odstawilam,przeciez nawet ze 3 razy w zimie mialam antybiotyk to odstawilam,bo szkoda mi bylo wątroby. ale za to wariatka bralam benzo i mam za swoje.nadzieja to to,ze pomalu sie z tego wyjdzie tylko trzeba tak jak Ty,cierpliwosci,bo te objawy to normalny odruch obronny organizmu na chemię.potem juz moze byc tylko lepiej.
ok,ide robic obiad bo w koncu nigdy nie zaczne :D pozdrawiam :)
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 08 sie 2006, 13:57
Witam ponownie.

blugirl napisał(a):Ben a Ty masz gg?


Nie uzywam komunikatorow gdyz sa najwiekszymi nosnikami wirusów :?

Przy tej "delegliwosci" najlepszym lekarstwem jest czas, a jakies zajecie pozwala choc na chwile zpomniec i dolegliwosciach. Mialem to szczescie ze nie musialem pracowac podczas odwyku (moge tak napisac bo u mnie to juz koncowka) w innym przypadku najprawdopodobiej nie dal bym rady przetrzymac tego wszystkiego :evil:

Jednoczesnie dziekuje pomyslodawcom, autorom i tlumaczom stronki http://www.benzo.org.uk/polman/ - gdyby nie informacje zawarte na tej stronce to na dzien dzisiajszy byl bym "nafaszerowany chemia do szpiku kosci" i nadal wierzyl bym bezgranicznie lekarzom. Nawiasem mowiac nie uzyskalem zadnej pomocy z ich strony, zadnego wsparcia. O leczenu nawet nie wspomne :( nawet nasuwa mi sie przypuszczenie ze robia to specjalnie (bezgraniczne szpikowanie pacjenta chemia) z powodow czysto komercyjnych, przykro mi to pisac ale taka jest prawda.
Ostatnio edytowano 08 sie 2006, 14:20 przez Ben, łącznie edytowano 1 raz
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez blugirl 08 sie 2006, 14:08
Ben,gdyby nie ta www i wsparcie innych, to ja bym pewnie juz byla na 2 swiecie.bo naprawde idzie zwariowac :evil: masz rację,lekarze by mnie szpikowali syfem,a tak to wiem,ze odstawilam i ze sie beda cuda dziac,ale wiadomo czemu,wiec spokojnie ;)to trzeba poprostu przezyc.a strona mi bardzo wiele pomogla i podtrzymala na duchu.tam pisze,ze nie wazne ile sie zazywa lat,jaka dawka i jak szybko sie odstawilo.najwaznijesze to to rzucic w cholerę,i jak się dokladnie zrozumie mechanizm bolesci,dolegliwosci i czemu sie tak czujemy to juz jest polowa sukcesu.najgorsze jest to czekanie na dzien,kiedy powiem-jestem zdrowa/y,czuje sie w miare dobrze:) powiem Ci,ze ja sie zmuszam do jakichs zajęc,zeby czas mi lecial.ale bywaja dni,kiedy ja sie połoze na lozku i jestem obolala i zmeczona wlasciwie nbic nie robieniem,i spie w ciagu dnia,a potem w nocy tez spie i sie nie budze.czuje potworne zmeczenie nieraz.ale najgorsza jedynie jest ta chwiejnosc,bo wydaje mi sie nieraz ze zaraz sie potkne o cos i upadne,a przy tym jestem kompletnie rozkojarzona,mam płytką pamięc i jak cos robię to jestem niecierpliwa i chce jaknajszybciej skonczyc robotę.no ale coz, trzeba czasu. Powiem Ci,ze ja sie tez ciesze ze jestem nie w pracy tylko w domu,to duzo daje.przy odwyku dodatkowy stres nie jest wskazany,a wiem ze nie dalabym rady w robocie teraz.
a co do komunikatorow,to ja mam wszystkie mozliwe prócz scype.bo zrezygnowalam z tego :evil: pozatym inne mam :) pozdrawiam :) ugotowalam pyyyszny obiadek :lol:
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 08 sie 2006, 15:41
blugirl napisał(a):kiedy powiem-jestem zdrowa/y,czuje sie w miare dobrze:) powiem Ci,ze ja sie zmuszam do jakichs zajęc,zeby czas mi lecial


Bardzo chetnie bym ci napisal ze za pare dni - ale bym sklamal. Na to musisz jeszcze poczekac natomiast jakies zajecie i ruch tylko Ci w tym pomoze. Jednak zycze Ci abys powiedziala te slowa jak najszybciej.
Jeszcze cos dosyc waznego mi sie przypomnialo - uzupelnianie pierwiaskow w organizmie a w szczegulnosci Magnezu, ktory jest bardzo istotny do prawidlowego funkcjonowania ukladu nerwowego jak rowniez do jego regeneracji. Nie nalezy z tym przesadac ale profilaktyczne uzupelnianie jest bardzo wskazane 2-3 tabl/tydzien. Osobiscie moge polecic "Doppel herz aktiw Dla diabetykow" zawiera pelen kompleks pierwiastkow :P
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez blugirl 08 sie 2006, 15:47
witaj znowu Ben,
dziekuje Ci za pocieszenia i za info odnosnie pierwiastkow. sluchaj, ja wlasnie z tej firmy co te leki Ci podalam, biore sobie pelen zestaw witamin,oraz cynk chelatowy,a takze w tym soku z Noni jest ponoc b. duzo nauralnych pierwiastkow.widze,ze podobnie myslimy.otoz jak sie jest na odwyku,czy tez przy stresie to stres zżera witaminy i wlasnie pasuje je jakos uzupelniac.wapń,magez,potas i ten cynk no i inne.
jeszcze raz dziękuję za wsparcie ;) ja wiem,ze bedzie dobrze,ale niestety trzeba byc cierpliwym. ok zmykam na polko,ale cos burza sie chyba zbliza...do nastepnego wpisu :) pozdrawiam.

[ Dodano: Czw Sie 10, 2006 12:11 pm ]
czesc Ben,
mam pytańko, czy jak sie np zdenerwuje,tzn nerwy mi puszczą to te objawy się nasilają? tzn wszystkie,sztywnosc mięsni,puls(czesto tak mam ze mi wali w glowie puls,oraz wogole na calym ciele to czuję) oraz zachwianie rownowagi.bo np wyobraz sobie wczoraj sie czulam wyjatkwo dobrze,jakby jakis juz przewit(swiatelko we mgle) dobrego samopoczucia.a dzis mialam powod,i sie troche podenerwowalam(wlasciwie wczoraj wieczor juz) i znow sie zle czuję. czyli denerwowanie wyjatkowo pobudza ukl nerwowy i kazde nawet drobne zdenerwowanie powoduje momentalnie pogorszenie samopoczucia?
pozdrawiam.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 12 sie 2006, 20:32
Witam.

blugirl napisał(a):mam pytańko, czy jak sie np zdenerwuje,tzn nerwy mi puszczą to te objawy się nasilają?


Dokladnie tak jest, po odstawieniu tego "cudownego leku" uklad nerwowy musi sie zregenerowac, na to trzeba czasu - ja juz czekam ponad 10 m-cy. Kazdy stres odczuwam pozniej wzmozonymi objawami, sa zauwazalnie coraz mniejsze i krocej trwaja ale nadal sa :cry:
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez blugirl 13 sie 2006, 10:37
witaj ben,
dziekuje za odpowiedz;) u mnie dopiero odstawienie ostatniego kawalka leku byloi ponad miesiac temu,cos miesiac i niecale 2 tygodnie. jakos 2 dni temu bylo dobrze,nie wiem,czulam sie super.ale sie troche podenerwowalam,i teraz od nowa.
u mnie najcharakterystyczniejsze jest to glupie zachwianie rownowagi,a dokladniej jak to pisza na tej www :"Niemniej, niektóre grupy objawów są szczególnie charakterystyczne dla odwyku benzodiazepinowego. Należą do nich: nadwrażliwość na bodźce zmysłowe (dźwięk, światło, dotyk, smak i zapach) oraz zaburzenia percepcji (np. wrażenie falowania podłogi, uczucie pozostawania w ruchu, pochylania się ścian, stąpania po niestabilnym gruncie)"wlasnie mnie sie praktycznie codziennie zdarza to falowanie i stapanie po niestabilnym gruncie-no ale wniosek jest jeden,ze mam te najcharakterystyczniejsze symptomy odwyku i chyba tak powinno byc,ze organizm sie w koncu broni sam.ale jazdę to mam,rzeczywiscie,tak jak pisales.az zadziwienie jak 2 dni tego nie odczuwalam,bo potem znow wrocilo. mam tez (moze juz mniejszy) ale jest-tak uporczywy bol lewej nogi,taki jakby od kosci szedl,ręka lewa tez czasem.ja mam bardziej wrazliwa tą czesc najwyrazniej,z reszta u mnie to rodzinne,na zmiane pogody rodzicow boli zawsze bardziej lewa noga,a dokladnie taki rwący ból.u mnie tez lewa noga,ale ja mam przy odwyku to duzo bardziej nasilone.najbardziej jednak mnie dobija ta chwiejnosc,ktora trwa i trwa :( ale na tej www pisze,ze kiedys nadchodzą okresy,kiedy juz coraj mniej dni jest gorszych,a nastepuja te dni lepsze.ale ne mam juz sil czekac :( ale jesli wiem,ze to sie kieyds skonczy,top musze byc cierpliwa bo sie oplaci.Czy naprawde sie oplaci byc cierpliwym Ben? chyba nie ma innego wyjscia.mam taka jazde dokladnie jak pisales.ale wiesz,dziwi mnie to,ze jak jeszcze to łykalam jakies 3 miesiace temu,to juz wtedy,mimo połykania leu,juz mialam te dziwne(ale nie tak nasilone) objawy.zwlaszcza ta chwiejnosc i oslabienie nog,oraz slabosc oczu.czyli napewno organizm juz przechodzil etap tolerancji i chcial jesczze wiecej leku?tak mi to wygląda.bo nastąpila juz chyba silna toleracja.nadal bym nie wiedziala co to,gdyby nie ta mądra www,na ktorej wlasnie pisze,ze zespol tolerancji tez powoduje juz objawy odwyku mimo iz lek nadal sie bierze.
pozdrawiam.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do