Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

przez ewela8207 26 lis 2007, 19:32
ja 6 lat brałam Xanax gdy lekarz zmienił mi ten lek tak poprostu na kloranxen myślałam że wykorkuję trafiłam na ostry dyżur i odrazu kazali wziąć podwujną dawkę xanaxu . po kilku godzinach doszłam do siebie. Przez 3 miesiące odstawiali mi go stopniowo i prawie rok jakos funkcjonowałam aż do teraz od miesiąca po 2 razy na dobe biorę xanax bo mam straszne lęki wiem czym to grozi ale takie życie jeszcze zniosę a bez leków umieram. Ścisk w gardle uczucie podobne do zawału serca omdlenia z tym nie da sie normalnie żyć i sama nie wiem co gorsze brać czy nie?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 lis 2007, 20:21

przez baszka 27 lis 2007, 14:45
Dzisiaj po raz pierwszy weszłam na to forum i przeczytałam artykuł
o odstawianiu leków benzo.
Wklejam link jaki zamieściłam na forum neurologicznym.

"Co mi jest ,gdzie mam szukać pomocy?
Przez kilkanaście lat byłam na lekach z grupy uspakajaczy benzodiazepin/uzależnił mnie lekarz ,nie wiedziałam przez kilka ładnych lat co biorę-lek nie zawierał kiedyś ulotek/w 2004 roku odbyłam detox i nie udało się do końca.W warunkach szpitalnych wprowadzono mnie ponownie w uspakajacze.W tym roku ponowna próba,
Lecz nie to jest ważne.Zaczęłasm mieć irrcjonalne odczucia w ciele
rapotowne spadki napięcvia mięśni nóg,pośladków,pleców.
Mam zaburzony chód ,bardzo silne uczucie napięcia w pasie biodrowym .Byłam diagnozowana w kierunku podejrzenia stwardnienia rozsianego,diagnozowana jako dysocjacyjne zaburzenia chodu lecz chyba popdejrzenie nie było przekonaniem ,bo wyslano mnie na następnie badania z podejrzeniem choroby skórno-naczyniowej do następnego szpitala.
Nie mam odruchóch kolanowych,strzałkowych i odruchów powłok brzusznych.
Szukam pomocy dla siebie .Gdzie się mam udać ?Nie da sie tak życ .Jestem na granicy zalamania .
Ostatnio pada pomysł/ nie mój / może to fibromalagia-?
Ja myślę ,ze to wszystko co sie dzieje jest następstwem wieloletniego zażywania leków .-"

Po prze3czytaniu artukułu na tej stronie nabrałam już 100 % pewności iż to wszystko co się dzieje jest następstwem zażywania przez kilkanaście lat c l o n a z e p a m u.
Wszystko to co się dzieje powstało bowiem nagle w trakcie odstawiania clonazepamu i k.... trwa do dzisiaj.
Jestem na minimalnej dawce relanium 5 mg. by nie oszaleć,ponadto zażywam chlorprotixen 15 mg i paramolan.Ale tak naprawde to wszystko nic nie daje. Jestem na granicy załamania.
Lekarze stanowczo zapczeczają ,ze to może się aż tak nienormalnie dziać.Upatrują we mnie osobowości histerycznej,ale do końca nie są przekonani.
A ja wiem swoje.Mam multum objawów wymienionych w artykule.
Dziękuję autorowi ,który umieścił ten temat
Mam wrażenie ,ze lekarze w Polsce nie zdają sobie sprawy jak to wszystko może wyglądać.


Mogę tylko do Was napisać - clonazepam zniszczył mi życie.
Wiem,że jest niejednokrotnie potrzebny .... ale.
Zyczę Wam rozwagi przed pierwszą tabletką.
pozdrawiam
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lis 2007, 14:06

Avatar użytkownika
przez Ben 27 lis 2007, 15:10
Witaj.

Życzę wytrwania - dasz rade ale dawki redukuj baaaaaaaaaaaaaaaaardzo powoli.

baszka napisał(a):Mam wrażenie ,ze lekarze w Polsce nie zdają sobie sprawy jak to wszystko może wyglądać.


Posunę sie znacznie dalej, oni wiedzą, ale dla nich najważniejsza jest KASA, nasze zdrowie i samopoczucie jest im bardzo obce i dalekie. Uzależniony pacjent co miesiąc a nawet dwa lub trzy razy w miesiącu przypiegnie po recepte. Im częsciej tym lepiej za każdą wizytę maja kaske. Masz tabletkę "szczęścia" i spier ^^^. Drobna ale razy X ... zero wysiłku a kaska leci :twisted:
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez baszka 27 lis 2007, 15:31
Dziękuję za słowa otuchy.

Zapomniałam dodać iż mój organizm paradoksalnie reaguje prawie na wszystkie leki.To też chyba następstwo poclonazepanowe.

Obiacałam sobie ,że jak dojdę do siebie/jeśli to sie kiedykolwiek wydarzy/
zacznę temat" Stop -lekarzu "- na większą skalę.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lis 2007, 14:06

przez clon25 28 lis 2007, 14:09
W pełni poprę twoją akcję.Cierpliwościa i wytrwałościa da sie wyjsc z uzaleznienia.
Niestety trzeba przetrwac ciężkie chwile, sam miałem ciężkie objawy odstawienne przez około 3 miesiące.
Do teraz a jest to już prawie 5 miesięcy bez leków.
Miewam jescze często te objawy które wymieniłaś ,ale już w mniejszym nasileniu i potrafię zauważyc zmniejszanie się tych objawów.
Co do lekarzy to byłem ostatnio u nerologa podobno fachowca , powedział że to po lekach nie mogą byc takie objawy a jeśli juz to maximum 2 miesiące.Super:]
Wymyslilem sobie...
Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki:)
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

przez Dust 01 gru 2007, 15:17
Ostatnio u mnie w pracy jeden ze znajomych rozpoczął dyskusje na temat leków nasennych.Po kilku minutach wszyscy zgodnie zaczęli powtarzać że nie ma jak Clonazepamum.A dodam że żaden z nich nie leczył/leczy się u psychiatry a leki dostali od lekarza rodzinnego bądź neurologa.Szczerze byli przekonani że to bezpieczny lek i nikt ich nie poinformował zapewne jakie mogą być skutki dłuższego zażywania.I nie mówie tu o pojedynczych dawkach raz na jakiś czas.Jeden z nich żeby usnąć potrzebuje już 4mg clonazepamum!
Dust
Offline

przez clon25 10 gru 2007, 18:43
Witam Was
Dawno mnie tu niebyło,tzn czytałem forum ale się nie udzielałem.
Jestem 5 miesięcy bez benzo i co?
I jest lepiej jeśli chodzi o lęki i niepokój.Gorzej natomiast w sferze depresji
Śpię długo po 9-12 h dziennie,ale niemogę się obudzic.Każde zajęcie mnie irytuję i najchętniej całe dnie spędzałbym przed kompem.
Ostanio udało mi się przejśc na zajęcia na uczelni..był to na początku niesamowity wysiłek i stresik,jednak w trakcie już wszystko było ok i nawet lepiej niż na benzo byłem w stanie odzywac sie przy dużej grupie osób ,zgłaszac sie i wogole było ok.
Jeden dzień jednak jaskółki nie czyni.
Rozmyślam teraz nad tym czy może potrzebuję jakiś specyfików?
I szukam ,szukam w googlach po forach.Może 5-htp, może magnesik,może omega 3.
Tak tak piłem sok noni ale przestałem pic bo wydawało mi się że teraz bardziej mi szkodzi niż pomaga.Pomógł w trakcie i chwile po odwyku ,ale teraz potrzebuę czegoś co pomoże mi znowu myślec.Tutaj kompletnie sobie nie radze.
Czy aż tak zryłem sobie czerep? i do tego ta pływająca derealizacja...raz jestem w rzeczywistosci a raz sobie lewituje...zajesuper
Ciekaw jestem Waszych odczuc około 5 miesiąca i co Wam pomogło?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:32 pm ]
Czy to dalej skutki odstawienne ,czy to juz nerwiczka,albo razem?
Wlasnie wróciłem z dalekiej "podróży"
Poczucie odrealnienia przez 4 h z momentami utraty świadomości.
Miałem ostatnio troche wiecej stresów,troche za duzo wysilku i prosze :
objawy odstawienne jak z poczatku odwyku.
Naszczescie przeszly ,chociaz w trakcie niebylo juz tak ciekawie..wydawalo mi sie ze to poczatek odwyku i ze nie ma sposoby żeby cos mi pomoglo.Przy kazdym ataku tak mam ze niepamietam dobrych chwil których jest bardzo duzo..same czarne mysli,oskarzanie sie,innych,normalnie pełen pesymizm.ehhh
ile ja bym dal za stabilnosc.
POzdrawiam
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

Avatar użytkownika
przez Ben 18 sty 2008, 13:28
Widzę że jakoś nikt sie nie kwapi do odpowiedzi :? Czyżby nie było nikogo kto może potwierdzić opisane przez ciebia objawy, ech widać że tak łatwo jest odstawić leki tylko pisząc o tym, spróbujcie sami zrobić to fizycznie, przekonacie się czym to pachnie ;)
Ja mogę potwierdzić objawy jakie przechodzisz. Przechodziłem dokładnie to samo, mineło juz troche czasu i trudno mi potwierdzić czy w tym własnie okresie miałem identyczne odczucia. Jednak droga na jaką weszłeś nie jest ani łatwa a tymbardziej przyjemna. Bywały momenty że miałem tego wszystkiego dość, ale jakoś przetrwałem to wszystko. Jeszcze nie dokońca jest wszystko u mnie OK, ale zaszłem już tak daleko że napewno sie nie poddam.

Życzę Ci samozaparcia i wytrwania, najgorszy jest rok, później już jest coraz lepiej :idea:
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez Dust 19 sty 2008, 17:27
Witam!

Faktycznie od dłuższego czasu nikt nie dodawał tu swoich wpisów.
Clon25 faktycznie Twoje objawy po odstawieniu bezno muszą być bardzo uciążliwe.
Muszę Ci powiedzieć że ja zanim zacząłem zażywać leki odczuwałem podobne objawy do tych,które Ty opisujesz.Do tego poteżna derealizacja i depersonalizacja i zero motywacji do czegokolwiek.Czarne wizje i potworne lęki+myśli samobójcze.
Dzięki lekom powróciłem do stanu "obojętności" ale jak narazie nie wróciłem do aktywnego trybu życia.Zazywałem już leki ze wszystkich czterech podstawowych grup i praktycznie żadnej poprawy na dłuższą metę.Ostatnio całkowicie odstawiam amitryptyline (która jak poprzednie leki działała tylko w początkowej fazie leczenia-potem kicha) Jedynym lekiem który naprawdę mi pomaga jest...Klonazepam i dopóki nie znajdę bezpiecznego środka,który faktycznie mi pomoże nie zamierzam całkowicie z niego zrezygnować.Zażywam benzo jedynie w weekendy,tak żeby móc gdzieś wyjść z przyjaciómi a nie siedzieć w 4 ścianach cały czas.
Jak narazie jeżeli chodzi o fizyczne uzależnienie to nic nie zauważyłem,a muszę zaznaczyc że mialem miesięczna przerwę jeżeli chodzi o Klony.

Na razie poszukuję dobrego lekarza,żeby wkońcu wyjaśnił mi dokladnie sprawę i przeprowadził skuteczne leczenie.Ze swojego doświadczenia wiem,że niektórzy lekarze z NFZ po prostu olewają pacjentów,szczególnie jak mają natłok ludzi w danym dniu.Od 3 lat leczę się w NFZ i przez cały ten czas lekarze wciskają mi że mam lekką postać depresji i wystarczą minimalne dawki leków żeby się z tego wyleczyć.Twierdzą także że troche przesadzam opisując swoje objawy i nie traktuja mnie poważnie ztego co widzę.

Dlatego chyba zdecyduję sie na leczenie prywatne.Może ktoś z Was zna jakiś dobrych lekarzy z małopolski do których warto by się udać? Jeżeli tak to będe wdzięczny za info.

A co do benzo,to moim zdaniem jeżeli są to jedyne leki które moga pomóc to czemu miałbym z nich całkowicie zrezygnować?
Dust
Offline

przez clon25 19 sty 2008, 20:15
Trochę musiałem czekac na odpowiedz,ale to nieszkodzi wazne ze ja dostalem:)
Mija 6 miesiąc bez benzodiazepinek...mam za soba pare sukcesow i pare porazek.Zaczynam podchodzic do odwyku z wiekszym dystansem ,zadziej zdaza mi sie myslec o odwyku.
Wiem jedno jesli siedzialbym w domu caly czas to nigdy bym z tego nie wyszedl!!! Moim mottem jest :rob wszystko niewazne jak sie czujesz!!
Wiem ze to nie jest latwe i przyjemne ,ale daje sile w gorszych momentach. Jesli siedze w domu bezczynnie dzien lub dwa czuje sie coraz gorzej...chociaz domek jest oaza bezpieczenstwa to po dniu bezczynnosci staje sie wiezieniem.
Troche brakuje mi dystansu do siebie który mialem na poczatku odwyku..juz chcialbym byc w pelni zdrowy,juz chcialbym myslec jak dawniej,juz chcialbym byc sprawny fizycznie jak przed odstawieniem.
Niestety nie da sie tak...trzeba swoje przebolec...
Mysle ze wyjscie z tego bagna(jesli mi sie uda) bedzie w pewien sposob sukcesem zyciowym i da nam sile ,ktora przyda sie w zyciu.
Pozdrawiam Was wszystkich i zycze wytrwalosci w dazeniu :)
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

Avatar użytkownika
przez jaaa 19 sty 2008, 20:30
cleon powodzenia uda Ci sie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez gusia 19 sty 2008, 20:59
W pażdzierniku pisalam o odstawieniu ,na czysto" jadę" kilka miesięcy (nic ,nawet połóweczki :)),chcę powiedzieć że z objawów odstawiennych (tak myślę) pozostały:zaburzenia snu,i niekiedy halucynacje wzrokowe,generalnie słabe widzenie ,ale to mija.

Wszystkim życzę by się udało.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Ben 19 sty 2008, 21:17
jaaa napisał(a):cleon powodzenia uda Ci sie :)


Podpisuję sie WSZESTKIEMA konczymami :D hmm .... nawet członkami pod tym ;) tylko bez skojarzen PROSIEM 8)

Chcieć to móc, tak trzymaj :!:
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez clon25 21 sty 2008, 23:26
Dust napisał(a):A co do benzo,to moim zdaniem jeżeli są to jedyne leki które moga pomóc to czemu miałbym z nich całkowicie zrezygnować?


Odpowiedziałes sobie sam we wczesniejszej czesci swojego posta

Dust napisał(a):Dzięki lekom powróciłem do stanu "obojętności" ale jak narazie nie wróciłem do aktywnego trybu życia


Rozumiem ze poprzednie stany byly duzo gorsze ,teraz masz tylko obojetnosc.....tak lecza beznodiazepiny
NIestety te leki uzalezniaja i nie daja juz takich efektow przy tej samej dawce .
Dust napisał(a):Jak narazie jeżeli chodzi o fizyczne uzależnienie to nic nie zauważyłem,a muszę zaznaczyc że mialem miesięczna przerwę jeżeli chodzi o Klony.

Z tego co pisales to byles na innych lekach ,mysle ze one pomogly w objawach fizycznych. A jak wyglada sytlacja z objawami "psychicznymi"?
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: freda i 9 gości

Przeskocz do