Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

benzodiazepiny

przez struna 25 cze 2006, 01:24
schodzę z clorenxenu mam straszne objawy; bolą mnie: ręce, nogi, plecy, głowa. Mam ściąganie w okolicach węzłów chłonnych, bóle żołądka i brzucha. Niektóre z tych objawów pojawiają się jednocześnie i nasilają się to wszystko co kilka godzin. Nie mogę w nocy spać. Odczuwam ból wszystkich mięśni ciała. Jak sobie z tymi dolegliwościami poradzić i kiedy to ustąpi ? :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 cze 2006, 01:01

przez ania30 25 cze 2006, 10:09
ja męczylam sie 2 tygodnie przy odstawianiu , nie ma rady trzeba uzbroić sie w cierpliwośc i tyle ale zaręczam minie . Ja po tym odstawianiu to co przezylam powiedzialam sobie nigdy wiecej takich leków .
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez towdy 25 cze 2006, 17:44
o matko, ile tu już wałkowania było o tych benzo. weź wpisz w wyszukiwarce benzodiazepiny i na pewno Ci ful tego wyskoczy
Marzenie jedno mam- osiągnąć błogi stan...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
10 mar 2006, 16:30
Lokalizacja
Ilkenau

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez ania30 25 cze 2006, 22:29
towdy troche wyrozumialości dla nowych forumowiczów , bo nie każdy już tak odrazu oriętuje co i jak dziala na tej stronie . A po drugie nie musisz czytac danego tematu jak cie juz nie interesuje . Pozdrawiam . :D
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez Hollow 25 cze 2006, 22:54
O benzodiazepinach trzeba przykleić, bo ten temat będzie ciągle powracał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Hollow 27 cze 2006, 08:09
Rafik napisał(a):Nie wiem, czy jest sens przyklejać, bo tych wszystkich benzo jest kilkadziesiąt, i co jedna, to różna.


Jest sens. Wszystko ma działanie podobne, tylko intensywnością się różni.
To bardzo specyficzna grupa leków i zażywa je bardzo wiele osób z dolegliwościami nerwicowymi. Czasem jednak nie wiedzą wcale czym są te lekarstwa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

stwierdzenie,pytanie-benzodiazepiny

przez struna 27 cze 2006, 17:54
Rozważyłem wszystkie odpowiedzi,bardzo dziękuję, postanowiłem nie brać żadnych leków zobaczę jak zareaguje organizm, z benzodiazepinami mam przykre doświadczenie nie jest tak łatwo z nich zejść dolegliwości są niesamowite, zanim lakarz każe je brać powinien dwa razy się zastanowić, spróbuję tą nerwice leczyć psychoterapią, myślę że efekty bęndą dużo lepsze. Mam pytanie jak długo benzodiazepiny utrzymują się w organiźmie i kiedy definitywnie z niego zejdą.Jakie są obiawy wstępne po odstawieniu a jakie końcowe,czy wszyscy mają jednakowe.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 cze 2006, 01:01

witajcie

przez blugirl 05 sie 2006, 14:10
Czesc ludzie,ja sie sama glupio wpakowalam w signopam. dziala krotko,zatem sie uzaleznilam z wlasnej glupoty! bralam przez rok.czasem bralam do 3x1. czasem 2x1 albo 1x1.choc od nowego roku juz 1x1 nie dzialalo wiec sobie bralam wiecej. sama zalatwialam recepty od znajomej pielęgniarki i pakowaalm sie w to gowno. lek zaczal sie tolerwoc juz w ogranizmie,i org ządal wiecej i wiecej.w koncu jakies 3 meisiace temu dostalam (zazywajac to debilstwo) skutkow odstawienneych,a bralam to! zganialam te objawy na wszystko inne byle nie signopam.w koncu ktos mna potrząsnal i wiem czego to wina. znam tą www ktora tu podajecie,ale niestety nie zrobilam takiego schematu odstawiania.odstawialam zmniejszajac dawke od 1x1 do pol tabletkix1. to trwalo jakies 3 tyg to zmniejszanie dawki.nie bralam zadnego wspomagania,i nadal nie biore i nie bede brac.przechodze dokladnie to samo pieklo ktore opisują na tej www,ciezko mi,ale musze dac rade.czasem-sporadycznie mnie ciągnie do signo ale nie wezme juz 1,5 miesiaca minie jak jestem bez leku.nastawiam sie na zle samopoczucie conajmniej jesczze ze 3 miesiace.jak sie samemu zatruwalo siebie to teraz trzeba cirpiec.ale sluchajcie,da sie z tego wyjsc! bez pomocy innych lekow.trzeba sobie ostrym ciosem uciac dostep do leku,i przecierpiec,ale wqiedziec ze jakies pare miesiecy czuc sie jak nowo narodzeni.wytrwajcie.
jesli macie bardzo stresowa prace,czy ktos was wkurza to unikajcie ich.mnie wpakowala w signo nieudana praca,ale to bylo na czas okreslony i juz skonczylam.nigdy tam nie wroce.powiedzialam,ze jak bede znow miec taka prace to poprostu podziekuje i zwyklinam pracodawcow.wole byc bez pracy niz łykac lek i potem przechodzic ten koszmar jeszcze raz. toksyczna praca niszczy zdrowie i trzeba leki lykac. o napewno nieeeeeeeee!
po samym odstawieniu leku czulam sie lepiej,teraz dopiwero teraz kiedy lek po miesiacu wyplukal sie z krwi,organizm przyzwyczaja sie do normalnego funkcjonowania. mam okropne bole rąk i nóg, oczy mnie pieką,niewyrazne czasem widzenie i nadwrazliwosc na swiatlo.zachwiwanie rownowagi,oraz zaburzona percepcja-czuje jakbym sie kiwala na boki,jak pijana. to oznaka ze lek sie wyplukal i teraz cierpie, bo juz jest wolny od leku,ale reaguje potwornie.tak jak w tej www o benzo-jedne objawy znikaja a inne przychodza,po to by moc potem odejsc.mnie juz minely dretwienia i okropne mrowienia rąk.za to inne mnie neka.
co smieszne-jakies 3 miesiace temu lykalam to gowno,i zaczelam sie kiwac jak pijana i byc zmeczona ciagle.dobrze ze duzo poczytalam,ktos mna potrząsnal i wyjde z tego.juz gorzej byc nie moze.teraz moze byc juz lepiej .uwierzcie ze to mozliwe.ja przez to pieklo opisane wyzej przechodzę ale daje rade,choc b.czesto poplakuje ale nie łykne tego!wiem,ze gdybym nie brala to rok to bym dzis byla szczesliwa i wesola a tak to się kiszę w domu,ale zm muszam sie przynajmniej do jakichs zajec domowych zeby szybciej czas lecial i zebym nie myslala.przejdzie mi,wam tez :) nie martwcie sie,to tak nie niszczy organizmu,jedynie oslabia jak sie odstawi,ale to zrozumiale,to sa normalne reakcje obronne organizmu i on sie przez te objawy odstawienne przystosowuje do normalnego zycia,a objawami tymi sie poprostu broni.jak sie przyzwyczai do nieobecnosci leku to sie to skonczy,uwierzcie w siebie,dajcie sobie czas na odzaleznienie:) pozdrawiam:)
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 05 sie 2006, 15:43
Witam.

blugirl napisał(a):Czesc ludzie,ja sie sama glupio wpakowalam


Wspolczuje bo wiem co przechodzisz, dziwi mnie jednak ze znajoma nie poinformowala Cie o pozniejszych skutkach. Ja zaufalem lekarzowi nieukowi i mialem i mam to co mam. Mam nadzieje ze moja meka zbiza sie ku koncowi jest coraz lepiej chociaz objawy potrafia nadal dokuczyc w najmniej spodzewanym momencie :(

Z wlasnej praktyki moge podpowiedziec Ci ze mozna sie wspomoc lekami ziolowymi i w najciezszych chwilach lekami przeciwbolowymi. Lagodza w jakim stopniu objawy ale UWAZAJ na leki przeciwbolowe naduzywane prowadza rowniez do uzaleznienia.

Zacze wytrwania w walce ;)
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

do Ben

przez blugirl 05 sie 2006, 18:04
Czesc Ben :)
dziekuje za slowo otuchy:) to nie wina znajomej,ona mowila ze mozna sie uzaleznic,to moja wina,bo bralam sobie to jak cukierki,teraz juz dochodzilo do tego,ze jak wstalam to jesc,a potem pastylka.to juz uzaleznienie.dobrze,ze zrozumialam,ze objawy te to nie wina grzybicy ktora tez daje takie objawy.bo grzybica minęla a to nadAL bylo.wiem,teraz ze to wina efektu odstawiennego.ta mądra www o benzo wele mi pomogla,czytam ją codzieni sie podtrzymuje na duchu,bo tak,to bym juz dawno umierala z bolu i placzu i wmawiala niewiadmo co. co drugi dzien sie czuje gorzej,to juz postęp.ale ta chwiejnosc mnie dobija,no ale coz zrobic. ja staram sie nie jesc przeciwbolowych bo wiem ze one jeszcze gorzej niszczą niz benzo. nie dosc ze wątrobę,to jeszcze inne organy,i tez uzalezniają.jak mam okres to musze wiziac jakis przeciwbolowy,bo strasznie mne sciska z bolu,ale pozatym nie biore.no,moze teraz wczoraj bralam bo mi doslownie glowa pękala.dzis mniej boli,ale boli,no ale powiedzialam sobie ze wole lezec pol dnia w lozku niz brac przeciwbolowa,bo i tak malo co pomogla.pozatym tez niszczza śluzowke zolądka.a ja mialam zapalenie lekkie-na szczescie wyszlam z tego.to wszystko wina nieudanej pracy.nerwica i zoladek.wszystko wyleczone,zostalo jedynie wyjsc z uzeleznienia.ale powiem ci,ze nie wiem jakbym sie zle czula to nie biorę.pije ziola i tyle.poczekam te pol roku,bo tyle przewiduje pewnie sie gorzej czuc.no coz,dlugo,ale co zrobic.mozna pocieszyc sie tym,ze signopam nie jest az tak bardzo cholernie silny(ale krotko dziala zatem uzaleznia silnie) i ze jak sie nieraz oczytac to ludzie maja gorzej,ja bralam 3x1 ale to rzadko, potem 2x1.a ludzie biorą duzo wieksze daewki i silniejszy lek,oraz biora nieraz po 5-10-20 lat.wiec glowa do gory,to nauczka na cale dalsze zycie by nie pakowac sie w syf.

Dziekuje,ze mnie rozumiesz,i zycze ci wytrwalosci i duzo zdrowka :) :) bedzie dobrze.wiesz co mnie wkurza? to ze jak komus wytlumaczyc ze to dlugo potrwa zanim wyjde z wlasniej "glupoty"(czyli uzaleznienia i zlego samopoczucia) a ktos mysli ze to takie hop siup i juz minie.błąd.trzeba cierpliwosci.jak takiej osobie wytlumaczyc ze to nie tak z tygodnia na tydz pzrejdzie tylko trzeba pare miesiecy?
pozdrawiam cie serdecznie:)
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 05 sie 2006, 20:43
blugirl napisał(a):poczekam te pol roku,bo tyle przewiduje pewnie sie gorzej czuc.no coz,dlugo,


Musisz sie przygotowac nie tylko na pol roku, chociaz zycze Ci aby po tym okresie skonczyla sie meczarnia. Ostatnia dawke benzo w ilosci ok 1mg Tranxane zazylem 15 wrzesnia ubieglego roku, jak latwo policzyc minelo prawie 10 m-cy i nadal odczuwam objawy. Nie ulega watpliwosci ze sa coraz slabsze ale w momencie jakiegos stresu nasilaja sie i niezle daja mi popalic. Uklad nerwowy jest nadal bardzo wrazliwy i potrzebuje czasu zeby sie zregenerowal i dostosowal do sytuacji bez benzo. Z rozmow z kilkoma lekarzami wiem ze kazdy organizm przechodzi to inaczej, byc moze ja jestem jakims wyjatkiem :roll:
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

do Ben

przez blugirl 06 sie 2006, 12:35
Witaj Ben,
mi lekarz tez przypisal teraz ten trenxene,ale mam to i nie wzielam,bo przeciez jestem na odwyku od signopamu,a to ta sama grupa lekow.nawet mu nie mosilam ze odstawilam signopam,tranxene nie bede brala.ani nic innego.mialam juz przypisane w ciagu pol roku:fluoksetyne,afobam,-nie wzielam zadnego bo sie zle czulam,potem cloranxen-wzielam kilka razy z przera co 4 dni,zeby sie nie uzaleznic.jedynie signopam dobrze dzialal to sobie bralam, i mam za swoje. napisz mi czy tez Cię nękało po odstawieniu takie zachwianie rownowagi(to piszą ze jest charakterystyczne po odstawieniu benzo) czuje sie jakbym wypila wodkę,i czy bolalay Cię kosci i mięsnie tak,ze byles zmęczony b.czesto,oraz to zmęczenie oczu i wyglada sie jakby sie bylo pijanym bo oczy sa takie oklapłe oraz czasem niedowidze z daleka bo sie rozmazuje-ale okulistka badala mni i mowi ze wszystko ok,i ze te leki nasenne wlasnie zaburzaja na jakis zcas akomodacje,ale nie powoduja jakichs zmian w oczach itd. ostatnio boli mnie glowa,ale to tez od pogody,bo jestem meteopatą.ja dopiero miesaic od odstawienia ostatniej polowki leku,ja bralam w miare dopuszczalne dawki(czasem tylko 3x1),ale i tak codziennie musialam wziasc wiec wiadomo czemu tak sie czuje.pozatym jakos kilka miesiecy temu nic mnie nie bolalo.ostatnio dopiero sie gorzej czulam(a zazywalam) i teraz wiem ze juz sie tak zatolerowal lek w organzimie ze pojawil sie objaw abstynencyjny nawewt w trakcie zazywania.dopiero niedawno zrozumialam mechanizm calych tych benzo.bo tak to bym moze juz umieralaa i nie wiedziala od czego sie zle czuje.na wszystkop inne zganialam a nie na ta mala pastylke.dobrze ze wiem juz,i zdalam sobie sprawe ze zle robilam,oraz ze trzeba teraz wytrwac.nie odstawialam tego jak na tej www,bo tam sie doklada diazepam,a ja nie chce juz nic lykac,i nie chce tyle miesiecy nadal brac,odstawialm w ciągu 3 tyg stopniwo,a teraz organizm sie musi pomalu regenerowac ale bez leku.musze dac mu czas.gorzej,bo niektorzy nie rozumieja mechanizmu i myslą ze tak ooo sie odlecze z dnia na dzien.pozdrawiam i zycze zdrowia.

[ Dodano: Nie Sie 06, 2006 2:52 pm ]
wiesz co? ja bardzo żaluję ze polknelam wogole pierwsza tabl. signopamu.gdybym wiedzala ze to lek o krotkim dzialaniu i uzaleznia tak bardzo to bym wogole tego nie brala.ale nie mialam jak wytrzymac w tej porąbanej robocie,musialam sie czyms ratowac.ale teraz mam nauczke na cale zycie zeby nigdy juz w takie gowno się nie wciagac i tyle. mam 25 lat wiec mam nauke na dalsze zycie zeby sie ratowac np rezygnując w pracy,na rzecz zdrowych nerwow i szukac cos innego anizeli lykac swinstwo.ale bylo mi tak dobrze po signo.potem juz bralabym z 4 tabl. na dzien,a to juz przekroczenie normy dobowej.bo mozna brac gora 30 mg/doba. ja to przekroczylam tylko raz.4x1.ale tylko raz na caly rok.mimo tego i tak sie uzaleznilam,teraz przestrzegam znajomych od lykania czgos na nerwy.ale powiedz mi,jak sobie radzic jak ktos jest wrazliwy i latwo pęka? pozatym nie lubie jak ktos mną rządzi pomiata albo wysmiewa,szlag mnie trafia i sie gotuje od srodka.obecnie nie robię nigdzie,mam zatem czas na odwyk i dojscie do siebie w warunkach domowych,z reszta nie pcham sie do roboty,bo nie dalabym rady,bo jednego dnia jest lepiej a wystarzcy zmiana pogody czy cos tam i juz sie zle czuje,tak,ze na nogach ustac nie moge bo mnie tak kosci bolą.musze sobie dac czas i tyle.a ty caly czas odwyku pracujesz? pozdrawiam.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 lip 2006, 16:45

Avatar użytkownika
przez Ben 06 sie 2006, 20:00
Witam ponownie.

blugirl napisał(a):mi lekarz tez przypisal teraz ten trenxene


Moim zdaniem lekarz zrobil bardzo dobrze ze przypisal Ci benzo. o dlugim okresie dzialania. Moja chistoria jest troche inna i za calosc obarczam wina lekarza, jednak nie mam co do tego wracac. Dzieki Tranxane udalo mi sie lagodnie redukowac dawki i schodzic z benzo. Nawet sam poprosilem a wlasciwie zazadalem tego leku a lekarka ktora mnie wpakowala na mine potulnie wypisywala recepty bo jej zagrozilem oskarzeniem o blad w sztuce lakarskiej :twisted:
Nie wiem na jakim jestes etapie i jak odstawiasz lek oraz czy pod kontrola lekarza ale nie rob nic na wlasna reke, jezeli juz to dokladnie w/g opisu na http://www.benzo.org.uk/polman/
Mialem przypisany 1mg Neurolu (xanax) na dobe (ekwiwalent 20mg Relanium) i z tej dawki schodzilem. Poczatkowo przestawilem sie na Tranxane z jednoczesna redukcja dawki i redukowalem nadal ja dosc systematycznie co dwa tygodnie o rownowartosc ~ 1mg. Zajelo mi to ok pol roku, bylo ciezko i mialem wiele chwil zwatpienia kiedy chodzilem z tabletka w reku i walczylem sam ze soba - ale dalem rade. Co do objawow mialem wszystkie jekie sa opisane na w/w stronce, obecnie dokucza mi "zespol drazliwego jelita" oraz mrowienie/oslabienie miesni nog i rak oraz okresy niewyraznego widzenia zdazaja sie jeszcze zachwiania rownowagi :cry: ale sa coraz czestsze i coraz dluzsze okresy w miare dobrego samopoczucia :P i wyraznie ich przybywa - choc nie tak predko jak bym sobie tego zyczyl :?
Ostatnio edytowano 06 sie 2006, 20:28 przez Ben, łącznie edytowano 1 raz
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez Joasia 06 sie 2006, 20:12
o kurcze napewno tego nie bede czytała :P
...życie idioty to nie bułka z masłem...
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
10 lip 2006, 23:53
Lokalizacja
T........

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do