Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

przez DanielG 23 sie 2007, 00:45
Clon25 gratulacje!

Co do opóźnienia objawów pisałem, że to norma i chyba nie do końca związana z okresem półtrwania ehhh sam już nie wiem nie istotne pewnie prawda leży po środku, ale mimochodem 3 tydzień po benzo to rzeźnia niemiłośierna.

U mnie doszedł objaw , a mianowicie zaburzenia wzroku. Jest to niemiłe. Podwójne widzenie, "flash`e" które pozostają po patrzeniu na kontrastowe obiekty /czuję się jakby ktoś nonstop siekał zdjęcia/, takie jakieś latające brudy na oku i iskierki przy spojrzeniu w niebo ;/

Czy ktoś z Was miał bądź ma problemy ze wzrokiem po benzynach??

Psychoterapeuta zalecił mi wykonanie szczegółowych badań w klinice brrr...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:48 am ]
http://www.springerlink.com/content/g15v574rr1m23533/

doklejam - znalazłem odpowiedź na moje pytanie pzdr
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
05 paź 2006, 01:12

Avatar użytkownika
przez Ben 23 sie 2007, 09:08
Witam.

DanielG napisał(a):Czy ktoś z Was miał bądź ma problemy ze wzrokiem po benzynach??


Co prawda znalazłeś odpowiedź sam ale dopowiem że miałem, problemy zdażaja sie nadal - na szczęście nie są juz takie dokuczliwe.

W moim przypadku nie otrzymałem żednej pomocy czy też wyjaśnienia ze strony lekarzy. Odwiedziełem ich kilkunastu takich jak psychiatrzy, neurolodzy i gastrolog. Finałem wizyt zawsze była recepta na następną ogłupiającą chemię :? Gdyby nie stronka Pani Profesor Asthon, zapewne nadal bym był nafaszerowany "lekarstwami" do szpiku kości :(
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

Avatar użytkownika
przez rolingstone 23 sie 2007, 09:27
To niesamowite, że dopiero po 3 tyg. od odstawienia pojawiają sięte objawy. Ja brałem xanax 0,5 sr przez jakieś 1,5-2 miesięcy i to nie codziennie. ostatnio zacząłem brać efectin i poczułem się już nieźle, więc postanowiłem odstawić xanax. odstawiałem powoli, przez jakiś czas pół tabletki, potem ćwiartkę aż wreszcie nic. tydzień byłem bez xanaxu i po tygodniu znów źle się poczułem, lęki, niepokój, ból głowy. zastanawiam się, czy to mogą być objawy odstawienne, czy raczej jakieś perturbacje związane z efectinem. Brałem tak małą dawkę i to nie codziennie. dziwne...
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez filson 23 sie 2007, 09:45
Wnioskuję z Waszych wypowiedzi, ze efekty zmniejszenia dawki pojawia sie z opoznieniem? Poki co u mnie po 3 dniach od zmniejszenia dawki z 0,5 do 0,25mg zaczelo sie beznadziejne kołatanie serca. Dziennie kilkanascie razy. Malo przyjemne ale wole to niz stany lekowe od nowa.Mam nadzieje, ze anafranil stłumi choc w minimalnym stopniu objawy.Koszmarne to wszystko :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
10 cze 2007, 15:28
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez rolingstone 23 sie 2007, 09:52
a może ktoś napisać, czy 0,5 sr to duża dawka? jeśli nie, to jaka jest duża. ile najwięcej - jeśli chodzi o xanax - braliście dziennie?
aha, i jak długo mogę mieć te objawy (już są prawie 2 tyg.)? cholera, czy one w ogóle są związane z xanaxem. przecież tak mało go brałem i tak krótko :roll:

filson, a jak długo bierzesz anafranil, jaką dawkę i jak długo brałeś xanax?
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez clon25 23 sie 2007, 11:31
Hej
Dzieki Danielu:)
Rzeczywiście miałeś rację co do nasilenia się objawów w 2-3 tygodniu.
Teraz jestem już miesiąc i 3 dni wolny od benzo. Jeden dzień mam taki że wydaje mi się że wszystko idzie w dobrym kierunku..idę na spacer , do kina ,na basen, załatwiam różne sprawy-a następny dzień jest dramatyczny i odechciewa mi się wszystkiego.Po takim dniu nabieram sił bardzo powoli i znowu taka huśtawka nastrojow,objawów.Idzie napewno ku lepszemu ,ale bardzo powoli.Trzeba mieć dużo cierpliwości na odwyku.Co ciekawe nie ciągnie mnie do benzo.Gdy pojawi się taka myśl - jak czułbym się gdybym zjadł...przychodzi myśl że i tak czuję się lepiej niż na benzo.W ostatnim półroczu jedzenia tego syfu w normalnych dawkach czułem się gorzej niż teraz. Powili zauważam "prawdziwe" problemy...i zaczynam naukę reagowania na stres...jest to "cholernie" trudne!! Czuje się jak dziecko ,które potrzebuje na każdym kroku wsparcia...Potrafię wybuchnąć na na rodzinę z błachego powodu,wszystko mnie denerwuje,przejmuje uczucia i zachowania innych- te dobre i te złe.
Twój nowy objaw Danielu nie jest mi obcy...pojawił się taki już przy odwyku.Błyski przed oczami mi zanikły,pozostało zamazywanie się obrazu jakby mi się wzrok pogorzył.Pozdrawiam Was wszystkich!!
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

Avatar użytkownika
przez filson 23 sie 2007, 11:55
rolingstone,
xanax biorę od roku mniej wiecej ale nie caly czas. z przerwami. na poczatku bralem 0,25mg, potem 0,5mg i w koncu moj aktualny psychiatra przepisal mi 0,5mg SR. od miesiaca biore anafranil, zaczalem od 0,25mg, potem 0,5 i teraz od jakichs 2 tyg 0,75mg SR i wycofuje powoli xanax.odkad biore anafranil czuje sie jak dawniej.teraz tylko odkad zmniejszylem dawke xanaxu mam kolatanie serca ale o tym juz pisalem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
10 cze 2007, 15:28
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez rolingstone 23 sie 2007, 12:07
wiesz, ja miałem kołatanie po anafranilu. nie wiem, czy to nie on się do tego przyczynia u Ciebie. Anafranil to super lek, choć nie najnowszy. Ja po nim czułem się świetnie. I nawet nie myślałem o xanaxie.
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez filson 23 sie 2007, 13:02
Ja w zasadzie tez nie mysle o xanaxie i pewnie odstwailbym go od razu ale nie wiem czy to dobry pomysl.Kiedys lykalem go przez ok. 3 miesiace i nie wiedzialem, ze trzeba go odstawic stopniowo wiec zrobilem to bez zmniejszania dawki i bylo ok. Nie wiem co by sie stalo gdybym tak samo zrobil teraz. Anafranil to faktycznie stary lek i dostaje go w aptece za darmo:)) za lexapro zaplacilem 100 zl i dostalem takiego uczulenia, ze przeklalem ten lek. A Ty juz nie bierzesz anafanilu?Ile go brales?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
10 cze 2007, 15:28
Lokalizacja
wawa

przez DanielG 26 sie 2007, 21:18
halo,

Zmniejszam dawkę trittico sr i się jazdy powiększają. Co dziwne w trakcie psychoterapii wiele zmieniam w swoim życiu np. olałem dawne zainteresowania które pochłaniały mnie bez granic - dziwne to jest ponieważ nie wyobrażałem sobie życia bez nich :) Co jeszcze ważne cały czas zmieniam swoje podejście do świata i otoczenia. Bolesny jest trochę etap "cięcia pempowiny" - odsuwania się od swoich rodziców w stronę samodzielności. W moim przyp. to właśnie gdzieś po środku leży problem - brak samodzielności uniemożliwiony przez wychowanie hmm w samotności. Co ważne przestaje winić ludzi za pewne zdarzenia - np. rodziców za braki w wychowaniu które są podstawą moich zaburzeń. Ehhh... to wszystko jest zakręcone, ale możliwe tak więc polecam terapię jeszcze raz. Pochwalę się, podczas wakacji skoczyłem do morza z wysokości ok 8-10 m heh... na odwyku :) dla mnie nie lada wyczyn bo miałem zawsze spory uraz do wody ze względu pewnego zdarzenia z dzieciństwa kiedy to omało utopiłbym się. Co do oczu pisząc teraz hehe no cóż prawię nie widzę liter, wszystko się mieni... a to już ponad 3 miechy ;/ No i co jeszcze, jutro idę za pracą. Mam ofertę na oku mam nadzieję że mnie przyjmą. Pozdrawiam Was/ raport zdany ;)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
05 paź 2006, 01:12

przez clon25 28 sie 2007, 13:58
Hej
Dorosłem do psychoterapii,szukam dobrego psychoterapeuty z
Krakowa,ktory orientuje się w nerwicy i zna podłoże uzależnieniowe(niekoniecznie od leków,chociaż takowy byłby super :smile: )
Macie jakieś namiary.Z góry dziękuje

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:59 pm ]
Hej
Dorosłem do psychoterapii,szukam dobrego psychoterapeuty z
Krakowa,ktory orientuje się w nerwicy i zna podłoże uzależnieniowe(niekoniecznie od leków,chociaż takowy byłby super :smile: )
Macie jakieś namiary?? Z góry dziękuję
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

Avatar użytkownika
przez rolingstone 31 sie 2007, 13:28
filson napisał(a):A Ty juz nie bierzesz anafanilu?Ile go brales?


różnie, z przerwami ok. kilku lat. teraz nie biorę, bo moja doktor uparła się, żebym brał coś nowoczesnego. chyba jednak wrócę do anafr. ;)
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez filson 03 wrz 2007, 10:15
Ja musze powiedziec po ponad miesiacu brania anafranilu, ze postawil mnie na nogi. Prawie nie pamietam co to lęki, normalnie funkcjonuje, zakochalem sie i zyje jak kiedys. Bardzo bym chcial,zeby to trwalo ale wiem, ze to nie takie pewne !!!!!! Poki co w srode pierwsza od miesiaca sesja terapeutyczna:))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
10 cze 2007, 15:28
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez gusia 03 wrz 2007, 10:22
Wpadłam nieskromnie się pochwalić. :oops:
Jak zacząć?Hmm..
No więc jak pewnie wiecie nigdy nie brałam gigantycznie dużych dawek "benzynki",1,5 mg dziennie to była dawka maxymalna ,choć i tego starałam się unikać ,przeważnie więc kończyło się na 0,5 a nawet na 0,25 mg,ale jednak ,ponieważ rzeczywiście bez czułam się paskudnie.
Postanowiłam jednak-NIE! ,przecież ta połówka nie zbawia mnie w zasadzie,przekierowałam swoje myślenie (po trzech latach -o zgrozo),na takie iż to tylko autosugestia.
Zaczęłam "zamiast" łykać magnezik,zero alkoholu ,nawet piwa...
Samopoczucie świetne,wychodzę bez zapobiegawczego brania benzo ,co naprawde wcześniej było NIEMOŻLIWE :?
Jeszcze chyba sama w to nie wierzę ale strasznie się cieszę i chciałam się tym z Wami podzielić,uświadamiając że MOŻNA :P
Pozostało tylko to uzaleznienie psychiczne.....po prostu muszę je mieć "w razie czego",tak ,jeszcze nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez benzo w torebce ,ale myślę że to juz nie problem.

Pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do