Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

przez axel 24 cze 2007, 12:29
Fajnie ze u Was wszystko Ok i zbliża się ku końcowi.Ja niestety nie mogę tego powiedzieć.sama już nie wiem czy moja nerwica wróciła z większą siłą czy to są nadal skutki odstawienia benzo.A muszę jakimś cudem być za dwa tygodnie w formie, bo mam w rodzinie ślub i wesele.Nie wiem jak ja to zrobię.
Daniel u mnie jest tak że w sumie ja poważnych problemów nie mam.A czuję się teraz psychicznie do d...
Trzymaj tak dalej.Pozdr.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:30 pm ]
Odnosnie seroxatu postnowiłam go brać ale dopier po tej imprezie.Będę miała czas na przeczekanie pierwszych objawów.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 cze 2007, 12:06

przez clon25 26 cze 2007, 13:03
Witam Was
Od 2 dni niemogę się pozbierac.Mam zwałe ,nic mi się niechce,wszystko wykonuje z przymusu żeby tylko niezawalic niczego.Znowu pojawił się niepokój i taki przepływ ciepła przez całe ciało.Moja pewnośc siebie drastycznie spadła i zachwouje sie jak jakis 3 latek.Wszytsko mozna mi wmówic,niepotrafie myslec logicznie.Te wachania kiedys mnie dobiją.Pozdrawiam
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

przez axel 26 cze 2007, 15:03
Oj nie odzywałeśsię miałam nadzieję ze chociaż u Ciebie jest super.Ja także mam nie najlepsze dni a nawet fatalne.Mam nadzieję ze nie zwiększasz swojej dawki.Nie rób tego bo znów musiałbyś zaczynać wszystko od początku.
Muszęsięprzyznać ze mnie przez to złe samopoczucie aż korci żeby spróbować czy mi pomoże.
Może i tak bym zrobiła ale teraz nikt mi nie zagwarantuje ze będzie OK
a znów się w to wpakuję.Chyba nam nic nie pozostało jak cierpliwie czekać i znosić te dolegliwości.Mnie doszły jeszcze do kompletu zawroty głowy jak tylko wyjde na dwór.Nic przyjemnego.
Trzymam kciuki i mam nadzieję ze następny wpis będzie bardziej wiał optymizmem.Trzymaj się Pozdr.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:34 pm ]
Clon napisz mi, bo nie pamiętam ile dni lub tygodni minęło od odstawienia ostatniej dawki.I kiedy masz odstawiać tą końcówkę?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 cze 2007, 12:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez clon25 26 cze 2007, 20:56
Został mi tydzień na takiej dawce..tzn na 0,125 mg klonazepamu .To jest dawka odpowiadajaca 2,5 mg relanium.
Zaskakujące jest to że teraz po różńych załatwieniach w mieście i zachaczeniu o różne markety,gdzie tylko czasami miałem przepływy ciepła i uczucie lęku czuje się duuużo lepiej niż rano.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

przez axel 27 cze 2007, 18:27
I co zdecydowałeś odstawiasz całość?Myślę że jeśli się dobrze czujesz to nie masz co zwlekać.
Daniel dawno Cię nie było, czy u Ciebie wszystko w porządku.Odezwij się.
Pozdrawiam ciepło i życzę dobrego samopoczucia.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 cze 2007, 12:06

przez DanielG 28 cze 2007, 19:39
hej,

To co pozostaje to w dużej mierze to to co kryły benzo. Ja cały czas się z tym mierze. Objawy są inne niż przed łykaniem benzyn dlatego sądzę, że spory wpływ ma jeszcze brak benzyn we krwii. Lekarz mówił mi że niestety tak jest, że to co pozostało to mieszanka obajwów z odstawienia z objawami przy zaburzeniach lękowych. Nie da się ukryć, że po odwyku trzeba się zająć tym co pozostało. Napewno w miarę postępu życia bez benzo i rozumieniu wszystkich objawów z odstawienia/objawów choroby jest się w stanie na tyle ile to możliwe uodpornić na wszystko, że kiedyś to już nie będzie przeszkadzać - czyli następuje proces powolnego, samoczynnego leczenia. Co gorsze jeśli lęk jest iracjonalny - nie znamy jego przyczyn - wtedy chyba tylko psychoterapia daje możliwość powrotu do normalnego funkcjonowania.

pozdro, Daniel

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:52 pm ]
Chciałem dodać, że żegnam się z Wami na dłuższy czas... wiem, że benzo jeszcze mnie niszczą, ale one już mocniej nie zaatakują tylko słabną/chodzi o objawy.../. Zdecydowałem się na "normalne" życie, a może bardziej nowe życie - nie wiem sam jakie heh... jeszcze bardzo długa droga... chcę spróbować zapomnieć o wszystkim co już rozwiązałem... też o benzo bo ten cały odwyk zajmował w moim umyśle zbyt wiele miejsca ....

Pozdrawiam Was, Żegnam ciepło

Jedyne o co proszę to trzymajcie kciuki. Ja będę zawsze w sercu trzymał za Was - za wszystkich skrzywdzonych takimi doświadczeniami ... Pora wyjść życiu na przekór ...
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
05 paź 2006, 01:12

przez clon25 30 cze 2007, 21:30
Szkoda że nas opuszczasz Danielu.
Trzymam za Ciebie kciuki:) Za brak objawów i dobre samopoczucie.
Ja w przyszłym tygodniu kończe przygodę z benzo.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

przez DanielG 07 lip 2007, 16:16
Wracam na chwile bo znalazłęm ciekawy link, który myśle że będzie odpowiednią przestrogą dla tych co benzo mają chęć wrzucić i dla tych którzy chcą gwałtwonie wyjść z tego bagna:

http://www.youtube.com/watch?v=uDbPnAQ-c1o

pozdro
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
05 paź 2006, 01:12

Zomiren, velafax, co jeszcze ???

przez aska_ou 09 lip 2007, 13:54
Mam zażywać Zomiren (0.5 mg) i Velafax ( 37.5 mg ) 2 razy dziennie po 1/2 tabletki. Dostałam niewielkie dawki ponieważ dopiero zaczynam przygodę z tabletkami uspakajającymi i jestem strasznym wrażliwcem. Kiedy inni biorą 3 tabletki ziołowe i nic im nie jest , ja po 1 mam odlot :)

Przedwczoraj wzięłam Zomiren 1/4 tabl i odczułam spokój, którego nie czułam już tak dawno :( Velafax natomiast spowodował nocne kołatanie serca źrenice rozszerzone na pół tęczówki i ból głowy oraz oczu. Postanowiłam nie próbować dalej bo mam małe dziecko i jestem z nim póki co sama.

Jeśli sama mam oceniać mój stan, to depresji dużej nie mam. Jestem w trudnej sytuacji życiowej i chyba to mnie przytłacza. Za to kiedy 7 lat temu rzuciłam studia moich marzeń ( małe załamanie i zniechęcenie , nie potrafię podać powodu, byłam przecież jedną z najlepszych na roku... ) wszystko zaczęło się walić. Chociaż jestem już żoną i matką , wszystko powinno pójść w zapomnienie ja czuję że emocjonalnie jestem tam gdzie byłam 7 lat temu.
Po odejściu ze studiów zaczęły się lęki w kościele, miejscach publicznych, gdzie musiałam wystać np w kolejce bo głupio odejść itp. Potem było lepiej ale zostały lęki przed ludźmi, że się smieją ze mnie, że obgadują ( szczerze mówiąc takich mam sąsiadów ) . Mieszkałam przez rok w Anglii i było o niebo lepiej.
Kiedy poszłam do psychiatry to byłam już tak spięta że mięśnie karku były jak kamień. Nie potrafiłam się wyluzować nawet w domu. Każde wyjście było stresujące. Czułam że idę na egzamin, a szłam do sklepu na przykład.
Złożyłam dokumenty na inny kierunek studiów. Zaocznie, na miejscu... ale to nie moje ukochane studia z przeszłości i czuję się że robię to bo coś robić trzeba. Do moich poprzednich studiów nie mam już powrotu. Po pierwsze inne miasto , po drugie musiałabym się poświęcić nauce na maxa, po trzecie nie wiem czy psychicznie wytrzymam. Jestem w kropce.

Rozgadałam się, bo chciałam przynajmniej z grubsza opisać moją sytuację.
Mój problem polega na tym, że Zomiren , brany już 3 dzień bardzo mnie usypia, otępia. Nawet ta mała dawka. Byłoby w porządku ale ja muszę się uczyć do egzaminów i nie mogę się w ogóle skupić.

Czy jest jakiś lek , doraźny i nieuzależniający ( nie tak jak Zomiren ) który mogłabym brać w malutkich dawkach ?

Czuję że nie potrzebuję antydepresantów ale przecież alkoholik też powie że nie jest chory..

Pomóżcie radą,

POzdrawiam !

Joanna

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:19 am ]
Czy nikt nie zna leków uspokajających/przeciwlękowych lżejszych od benzodiazepin ? Pomóżcie radą , proszę !
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 lip 2007, 13:07

Avatar użytkownika
przez Ben 10 lip 2007, 14:21
Witam.

Dawno sie nie odzywałem, jednak cały czas śledzę ten wątek bo mnie również dotyczy. Moje starcie z benzo jest opisane prawie na początku wątku :?

W takim razie nie będę pisać o objawach po całkowitym odstawieniu bo nie chcę Cię straszyć a u Ciebie wszystko przebiega inaczej. Miej takie nastawienie dalej a może będziesz tą osobą która poprosru nie ma objawów odstawiennych Caego Ci życzę


Absolutnie się z tym nie zgodzę - lepiej być przygotowanym na to co nas może spotkać i umieć stawić temu czoła. Ostatnią dawke benzo zażyłem 15 września 2005 roku - do dnia dzisiejszego (minoł 1 rok, 9 miesięcy i 25 dni) mam przewlekłe objawy :( Wyraźnie są coraz słabsze ale potrafią nieżle mi dokuczyć :evil: Nie ma dnia żebym nie posłał odpowiedniej wiązki nie douczonej konowałce która mnie wpakowała w ten luksus. Dosyć sporo wczytywałem sie w wypowiedzi na forum pani Profesor Ashlon. Ludzie opisujacy swoje przeżycia potwierdzali długotrwałość objawów po zaprzestaniu zazywania benzo. Przeciętny okres to od 2 go 5 lat. Moim zdaniem trzeba być swiadomym co nas czeka i być na to przygotowanym. Zapewne jesteście ciekawi jakie mam obecnie objawy - prawie wszytkie z opisanych, ale najbardziej dokucza mi niestabilność ukladu pokarmowego z całymi tego konsekwencjami :cry:
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez axel 11 lip 2007, 14:39
Witaj Ben
Fajnie ,ze napisałeś.Ja nie brałam benzo (lexotan)przez trzy miesiące.A odstawiałam 4 miesiące.Nadal miałam bardzo dokuczliwe objawy odstawienne a moja pani psychiatra stwierdziła ze to wszystko za długo trwa i ze niemożliwe jest aby objawy utrzywywały się tak długo
W zeszłą niedzielę miałam ślub i wesele córki więc musiałam być normalna Wzięłam 5 tranxene i znów poczułam się dobrze.
Tranxene biorę od tamtej niedzieli awięc 10 dni.Nie wiem czy znów próbować to rzucić?POMÓŻ
Pozdr.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:40 pm ]
Ben nie 5 tabletek tranxene tylko jedną 5mg
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 cze 2007, 12:06

Avatar użytkownika
przez Ben 11 lip 2007, 16:40
Tranxane to BENZO tabletka 5mg jest ekwiwalentem ~2mg relanium wiec dawka nie jest wysoka jest to benzo długo dzialające z tego co wiem ma najmniejszy potencjal uzalezniajacy ... ale to jest BENZODZIAZEPINA :(

Ja nie moge Ci pomóc, musisz zrobić to sama. Skoro obywałaś sie bez benzo to nie pakuj sie w to świństwo ... powrót jest bardzo trudny :cry:

Odnośnie lekarzy to mam bardzo złe doświadczenia i zdanie o nich oraz ich wiedzy na temat stosowania leków z grupy benzodiazepin. Jak dla mnie jest to BANDA NIEUKÓW a zdrowie i dobro pacjenenta maja bardzo głęboko gdzieś :twisted:

Ze swojej strony mogę napisać tylko tyle że - zażywanie tych leków jest już ostatnią ostatecznościa należy szukać innych rozwiązań.
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

przez axel 11 lip 2007, 17:04
Owszem obywałam się trzy miesiące bez benzo ale nie wychodziłam z domu.Cały czas się żle czułam miałam straszny lęk przed wyjściem z domu.Praktycznie nie wychodziłam wogóle.A najgorsze jest to ze nie było widać końca takiego stanu.I nadal nie wiem czy to skutki odstawienia benzo -lorafen 6mg czy to wróciła mija nerwica z wiekszą siłą niż kiedykolwiek.
Ben ja brałam lexotan jedną tabletkę 3mg przez 15 lat a przez ostatnie
pół roku dwie.Może dlatego było tak ciężko.OD piątku spróbuję jeszcze raz!!!!Dzięki za odpowiedż.Czytałam twoje wcześniejsze wypowiedzi od deski do deski
Pozdr.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 cze 2007, 12:06

Avatar użytkownika
przez Ben 11 lip 2007, 21:06
axel napisał(a):OD piątku spróbuję jeszcze raz!!!!


Powodzenia ... trzymm za Ciebie kciuki :P

Postaraj się wspomóc ziołami - ja tak robiłem i pomagało - wierzę że sie uda, ale musisz być przygotowana na to co nadejdzie :?
pozdrawiam
Ben.
Avatar użytkownika
Ben
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
31 sty 2006, 12:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do