Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

przez DanielG 14 cze 2007, 12:08
Halo,

Jak będziecie szukać pychoterapeuty to tylko takiego który jest zarówno psychiatrą. Ważne żeby był specjalistą z poważnym doświadczeniem i odpowiednimi certyfikatami - najlepiej iść od razu do superwizora.

Clon wiesz co, nie ma na co czekać idź od razu. Napewno zmniejszy to twoje objawy. Będzie łatwiej rzucić osatnią ćwiartkę. Myślę, że warto byłoby ją zamienić na diazepam, ponieważ clonazepam jest wyjątkowo złośliwy przy odstawianiu. Zamienić na ekwiwalent relanium i bardzo powoli schodzić do tego psychoterapia, ewentualnie inne leki.

Psychoterapie lepiej zacząć z buta od już, ponieważ też wymaga wiele czasu.

Co do tego, że psychoterapeuta nie jest w stanie pomóc na lęk uogólniony podczas odwyku heh... warto go zmienić, ponieważ tym bardziej podczas takiego odwyku jest potrzebna taka pomoc.

Pozdrawiam,

Szorować wroteczki i zmiatać do psychoterapeutów!
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
05 paź 2006, 01:12

przez axel 14 cze 2007, 12:09
Czytałam o soku z noni ale jakoś nie mogłam się zdecydować.Kupiłeś go przez internet czy w aptece?Ja teżnie czułam się tak żle dopóki cośkolwiek brałam Objawy nasiliły się dopiero po odrzuceniu całości.Ale jeśli Ty masz tak niewielkie objawy to może po całkowitym odstawieniu będziesz się czuł jeszcze lepiej.Czego Ci życzę z całego serca.A jakie BZD odstawiasz,z jakiej dawki schodziłeś i ile czasu brałeś.Pozdr.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:12 pm ]
Daniel nie wiem gdzie szukac takiego dobrego terapeuty bo ja mieszkam w małej mieścinie a jak pisałam daleko nie zajdę Pozdr.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 cze 2007, 12:06

przez clon25 14 cze 2007, 15:19
Witaj
Sok noni zakupiłem na allegro pierwsza butelke ,druga juz ze sklepu od sprawdzonego sprzedawcy.Jest to wydatek,bo ten sok do tanich nie należy.
Jeśli chodzi o benzo to brałem clonazepam w dawce 1,5 mg na dobę,teraz jem 0,125 mg(cwiarteczke ).Największe objawy zaczeły się przy zchodzeniu od 0,5 mg.Ten tydzień po odstawieniu poprzedniej wiartki był masakrystyczny,miałem większośc objawów i znowu niemogłem spac.Od 2 dni zaczynam znowu usypiac jak zabity i zaczynaja wracac powoli wszystkie zmysły.Na tej dawce chce byc miesiac.Podoba mi się że teraz widzę świat,otwierają mi się klapki z oczu.Oczywiście mam pływające objawy lęku,bólu karku,odbijania się od ścian. Nie wspomagam się żadnymi lekami oprucz leków przeciwbólowych w kryzysowych sytłacjach i piwkiem w nagrodę co piątek:).Też zastanawiam się nad jakims dobrym terapeutą.Też trzymam za Ciebie mocno kciuki!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:23 pm ]
....popowtarzalem sie z tym też.........Odnośnie brania benzo biorę 4 lata,miałem już kilka nieudanych prób odstawienia.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez DanielG 14 cze 2007, 18:48
Chciałęm napisać, że seroxat 20 mg w moim przypadku załagodził w dużym stopniu zaburzenia lękowe. Może warto spróbować pogadać z lekarzem o jakimś "fajnym" antydepresancie. Na dzień dzisiejszy zaburzenia równowagi są nieporównywalnie lżejsze od tego co działo się ze mną dwa tygodnie temu.
Silna depresja i poranne dołki których nabawiłem się w trakcie ostatnich kilku miesięcu odwyku także zniwelował dopiero ten lek - a to dopiero 1,5 tyg zażywania : pełną efektywność zyskuje po 2-3 tygodniach. Mam jeszcze problemy, które muszę przepracować pod okiem psychoterapeuty. Jedyne co moge powiedzieć to to, że leki antydperesyjne zaczęły działać doperio po odstawieniu benzo. Z tego co wiem jest wiele znanych przypadkó gdzie przed odwykiem żaden lek poza benzo nie dawał rady.

Choć z drugiej strony wiem, że gdyby nie właśnie terapia seroxat i tak mogłbym wyrzucić.

Ja byłęm w takim stanie, że spędzałem każdy dzień w łóżku i nie bylo mowy o wyjściu gdziekolwiek. To było w ostatnim miesiącu odwyku, ale także spowodowane dodatkowym przeżyciem. Nie jadłem, nie mogłem spać, mazałem się za przeproszeniem jak baba. Co najgorsze pojawiły się natrętne myśli, obsesje. Minęły dwa miesiące, miesią temu rzuciłem benzo - i mój stan jest o niebo lepszy. Pozostał jeszcze lekki dołek, ale w przypadku przywołania danego przeżycia, chyba każdy by tak zareagował.

Co mogę więcej napisać mój stan jest nie tyle lepszy w porównaniu do tego co się działo 2 miechy temu. Jestem w dużo lepszym stanie niż podczas brania benzyn czego Wam również życzę z całego serca.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
05 paź 2006, 01:12

przez clon25 14 cze 2007, 20:06
Danielu,jaką dawkę brałeś w ostatnim miesiącu odwyku?
Znalazłem w apteczce jeszcze ze starych czasów neurotop retard,całe 50 tabletek.Zastanawiam się czy przez pierwsze 2 tygodnie po odstawieniu całkowicie - nie brac tego leku(wpomnienie o poprzednim tygodniu przyprawia mnie o dreszcze) Jak na Ciebie działa ten lek? Czy pomaga przy zaburzeniach równowagi,albo przy niepokoju?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:22 pm ]
Odnośnie zamiany na diazepam(relanium),myślałem o tym ale myśle ze teraz już nie ma sensu...skoro jestem wstanie spac i z tygodnia na tydzięń czuje się lepiej.Pozatym clonazepam szybciej wyeliminuje z organizmu.Moja dawka to ekwiwalent 2,5 mg relanium.Została mi cwiartka i najwyzej ja jeszcze podzielę na pół.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

przez Mahadevi 14 cze 2007, 21:45
Mam pytanko,
Lekarz zapisał mi Mocloxil (150mg) - 1 raz dziennie+ Clonazepanum (2mg) 1 tabletke przed snem.
Na ulotce tabletek mocloxil przeczytałam, ze nie wolno łączyć "ze środkami działającymi hamująco na ośrodkowy układ nerwowy i opioidy - środki nasenne, uspkokajaące, powoduje to naet objawy zagrażaące życiu. Ja po takiej mieszance czuję straszną "fazę", czuję się jak na haju... Zero skupienia, uśmiech na buzi i zwolnione reakcje... a nawet zaburzenia mowy...
Czy łączył ktoś MOCLOXIL z tabletkami na uspokojenie?
Czy to możliwe że lekarz się pomylił?
Pomóżcie...
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

przez axel 15 cze 2007, 14:43
clonazepan proszę poczytaj wypowiedzi na tej stronce i nie bierz go dłużej niż 2 tygodnie.Bo uwierz mi odstawianie tych leków jest stokroć gorsze od objawów nerwicy.Tego drugiego leku nie znam więc nie mogę Ci pomóc.
Daniel we wtorek pójdę do mojej pani psychiatry i poproszę o jakiś inny nią doxepina antydepresant.To chyba będzie najleosze Dzięki twoim radą byłam dzisiaj w banku i nawet zrobiłam niewielkie zakupy.Życzę samych dobrych chwil.
Clon ja bym już nie wlanczała innego leku tylko podzieliła ćwiartki na ósemki.Pozdr.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 cze 2007, 12:06

przez Mahadevi 15 cze 2007, 18:10
Axel - dzięki za odpowieź. Juz wiem że clonazepam jest cholernie silnym lekiem. W sumie nie wiem czemu przepisano mi akurat ten, ale najbardziej zastanawia mnie czy można go łaczyć z tym mocloxilem, bo na ulotce jest wyraźnie napisane że moga wystąpić objawy zagrażajace życiu. Będe musiała to uzgodnić z lekarzem...
Naprawdę nie sądziłam ze benzo takie g...
Słyszałam o uzaleznieach od relanium w latach 60 tych ale nie miałam pojecia że w tych czasach stosuje się w zasadzie takie same leki przy leczeniu nerwic... Szok totalny!
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

przez MaRiAnEk 16 cze 2007, 21:17
...
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 13:32 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez DanielG 17 cze 2007, 14:10
Ufff... kolejny tydzień męki minął...

Clon z tym Neurotopem to już sam nie wiem jak działa - napewno powoduje skutki uboczne - ponoć zmniejsza objawy fizyczne i potencjalizuje działąnie niektórych antydepresantów. Ja zacząłem brać 600 mg i poki co jestem na takiej dawce. Jest taka opcja, że na początek mocniej czuje się jego działanie sedatywne. Dlatego można spróbować np. zażywać polówkę tabletki w najgorszych chwilach powinno skutkować działaniem przeciwdrgawkowym, przeciwlękowym. Kiedy zaczyna się brać regularnie najgorsze zamulenie znika i działa stabilizująco. Spróbuj od małej dawki i jak się będziesz czuł.

Co do samopoczucia czuję się kiepsko ... pewnie minie pozdro
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
05 paź 2006, 01:12

przez clon25 17 cze 2007, 14:38
Tak zrobie...odstawiam kolejna cwartke-ostatnia za 2 tygodnie.
Wczoraj miałem kryzys,a dzisiaj rano czułem się świetnie..teraz czuje się jakbym dostał cegłowką w łeb...mega zawiasik,naszczescie bez lęku,tylko objawy skurczowe na plecach.Danielu trzymaj sie:)
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

przez DanielG 17 cze 2007, 23:41
Clon przed Tobą niewątpliwie najgorszy moment - pożegnanie z tym gównem. Chwile te są niezwykle trudne. Ja wywaliłęm z dnia na dzień 4 mg relanium i już opisuje co mnei spotkało w pierwszych tygodniach:

Pierwszy tydzień był w miarę spokojny, szczególnie jego pierwsze 3 dni. Po jakiś 3 dniach stężenie BZD we krwii spadło na tyle, żeby pojawiły się pierwsze ostre objawy. Agresja, wybuchy płaczu, głód narkotykowy były normą. Gdyby nie psychoterapeuta w moim przypadku nie dałbym chyba rady dlatego, że dodatkowo pojawił się nowy problem. To szybkie rzucanie spowodowane było tym, że chciałem się jak najszybciej pozbyć natrętnych myśli, które tak mnie męczyły, że nie jestem w stanie tego opisać. Jak ktoś nie miał natręctw myślowych niech lepiej ich nie szuka. Co ciekawe takie "jazdy" powodują również benzo, głównie z powodu zmian w zakresie neuroprzekażników - serotonina i noradrenalina są silnie zachwiane. Co do pierwszego tygodnia jeszcze mogę dodać, że pojawia się wielkie zwątpienie, bynajmiej tak było ze mną. Myślisz, że łał już jestem bez benzo i zaraz wszystko wróći do normy a tu dupa. W takich momentach najlepiej nie mieć najmnijeszego dostępu do tych prochów. Kolejne dni tego tygodnia były co raz to gorsze, aż nadeszło apogeum objawów. To taki moment, że gorzej być nie może. Jakiś 6-7 dzień to silne zaburzenia percepcji, omamy, silne zaburzenia równowagi, generalnie chyba to to co się nazywa ostrą fazą odwyku. Przez pierwsze 2-3 tygodnie myślałem, że jest po mnie, a to wszystko skończy się w szpitalu, bądź zakładzie. Ogrom chorych jazd, chęć destrukcji, istna furia i tak samo ogromny ból, rozpacz. ehhh i te wszystkie fizyczne problemy.

Co mogę dodać dziś minął 6 tydzień i póki co też wielkiego szału nie ma - ale w porównaniu do tego co było jest super... Powolutku wracają chęci do życia - co tutaj muszę dodać odwyk niesie za sobą diametralne zmiany. Wszystko jest inne, zmieniają sie plany, osobowość. Tak jakby ktoś zmienił nam płyte hehe dobrze, że nie gram już tej starej.

Pojawiły się u mnie jakieś dziwne stany lękowe po zmierzchu. We wtorek jadę do terapeuty - pewnie znajdzie rozwiązanie.

Co się też uwypukliło to silne zmęczenie. Tak jak zniknęła agresja pojawił się taki stan senności i apatii. Wcześniej jak była agresja, była też ogromna siła fizyczna - myślę, że to zaburzenia stricte biochemizne. Pewnie noradrenalina jak i adrenalina robią swoje.

Co ostatnio zauważyłem to to, że coraz rzadziej interesuję się wiedzą i rozmyślaniem na temat odwyku. Wszystko powolutku wycofuje się. Wydawać by się mogło, że cały czas jest fatalnie, ale wracając myślami wstecz widać że jest lepiej.

Uważaj na alkohol - w moim przypadku nawet jedno piwo kończy się zaostrzeniem objawów na drugi dzień. Pamiętaj, że benzo oddziaływują na ukłąd gabaergiczny, czyli ten sam na który działa alkohol.

Branie benzo w swoich skutkach można przyrównać do nałogu alkoholowego. Nawet można stwierdzić że to prawie to samo. Nie próbuj uciekać się w alkohol, a abstynencja będzie najlepszym rozwiązaniem. Jakiś rok, dwa lata bez alko nikomu nie zaszkodziło, wręcz przeciwnie.


Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki Man!
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
05 paź 2006, 01:12

przez clon25 18 cze 2007, 13:03
Witaj
2 tygodnie mineły na cwiartce klona.Czuję się o niebo lepiej niż na poczatku.Zmniejszyły się objawy lękowe...miałem je nawet w domu,zaburzenia równowagi -odbjalem sie od scian ,teraz tylko czasami mne skręci w jakąs strone ,napięcie mięsniowe- pojawia sie ostatnio wieczorami.,napady paniki- zwłaszcza w publicznych miejscach ale zaczynają działac naturalne mechanizmy zwalczjące stres(potrafię się wyciszyc,uspokoic mysli),mniej przejmuję się że ludzie zobaczą ze jestem nieprzytomny,mam więcej energi życiowej...myślę że to dzięki noni...na mnie to działa:).Jeśli chodzi o twoje odstawienie leku to myślę ze brałes lek o dłuższym czasie półtrwania i dlatego objawy się póżniej pojawiły,w moim przypadku clonazepam jest szybko eliminowany i od 2 - 6 dnia po odstawieniu kolejnej dawki objawy są największe.Wiem że po całkowitym odstawieniu będzie najciężej(muszę sie zastanowic i zobaczyc jak bede sie czul za 2 tygodnie ,jesli bardzo dobrze to odstawiam całośc jak dobrze to zmniejsze dawke o polowe) . Pojawiły się u mnie objawy błysków przed oczami, i przyjemny objaw widzenia świata bardzo kolorowo zwłaszcza w nocy-wygląda to tak jak po lekkim kwasie.
Niezła jazda jak nie mam lęku:) Jeśli chodzi o alkochol to na mnie 1-2 Żywczyki działa relaksująco,więcej zaostrza objawy masz rację.Fajnie że coraz mniej myślisz o odwyku to objaw że zdrowiejesz i możesz skupic się na ważniejszych rzeczach:)Kciuki Trzymaj ,trzymaj:) przydadzą sięPozdo 600
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
23 kwi 2007, 20:58

przez axel 18 cze 2007, 15:17
Danielto że nie mysliszjuz o odwyku to znak ze z twoim nastrojem jest coraz lepiej i zaczynasz funkcjonować bez benzo.To ze dopada cie zmeczenie to jest normalka przy odwyku Ja juz prawie trzy miesiące nie biorę a mam dni gdy prawie od rana jestem zmęczona.Ale pociesz się ze pomału i to zmniejsza intensywność.Ja nadal mam bardzo kiepskie dni i w normalnych warunkach powiedzialabym tak jak ty ze czuję się fatalnie.Ale wracając myślami wstecz to naprawde było duzo duzo gorzej.Gdyby nie te nogi...to powiedzialabym ze moze nie jest najlepiej ale jest dobrze.Trzymaj się.
Clon nie chcę cie namawiac ale odstaw to calkiem Jak podzielisz na 2 razy bedziesz miał jazdy 2 razy.Nie opłaca sięJa tak schodziłam pod okiem psychiatry i tylko przedłuzałam objawy.Zrobisz jak zechcesz w zależności od samopoczucia.A tak mała dawka jaka ci zostanie nie ma dla organizmu większego znaczenia.Tylko nastaw się dobrze psychicznie aa będzie OK.Pozdr ciepło
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 cze 2007, 12:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do