Benzodiazepiny

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Benzodiazepiny

przez kasja 04 lip 2010, 21:00
ja od czasu jak biorę antydepresant mam coraz mniej napadów paniki, ale moim przekleństwem jest lek wolnopłynacy który towarzyszy mi od przebudzenia do nocy.Tylko mała dawka afobamu go niweluje i pozwala normalnie życ.Bierze ktoś jeszcze benzo na lęk wolnopłynacy czy uogólniony?
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Benzodiazepiny

przez rober6666 04 lip 2010, 23:06
....tak, ja biore clonazepam od 1,5 roku , który -jestem tego 100 % pewien-ratuje mnie przed samobójstwem z powodu CHAD.
Wolę zdechnąc za kilka lat z powodu benzodiazepin niż teraz z powodu samobójstwa.
mam jednak clona pod kontrolą....
z dawki 2 mg na dobe zeszłem stopniowo do 0,5 mg na dobe.
Niżej na razie sie nie da.
Gdy trafie w końcu na własciwe leki niwelujące objawy CHAD pozwole sobie na stopniowe uwolnienie sie od benzo.
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Benzodiazepiny

przez kasja 05 lip 2010, 07:36
Dzieki Robercie.u mnie ten lęk tóry towarzyszy mi cały dzień powoduje że staje sie wrakiem człowieka,dzieki małej dawce afobamu moge życ i byc dla innych człowiekiem, wole uzaleznienie od benzo niz przezyc zycie jak zombi.Osobiscie znam ludzi którzy biora benzo przez 20 lat i wcale ich to nie zabija ale pozwala przezyc .Opinie sa różne.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Benzodiazepiny

przez RafQ 05 lip 2010, 08:34
Największym problemem benzo nie jest samo uzależnienie ale stopniowy wzrost tolerancji na lek,która podobno jest sprawą indywidualną.Jedni mogą zażywać te same dawki przez wiele lat a inni muszą zwiększać ponieważ czują że lek wraz z biegiem czasu traci swoją skuteczność.Sam zażywałem clona przez ponad pół roku codziennie w dawce do 2 mg.Postanowiłem odstawić i udało mi się zejść do zera w około 4 tygodnie.Nie żeby było to bezbolesne bo było ciężko ale udało się.Odstawiłem ale pytanie co dalej jak nie ma leku o podobnym dzialaniu który by nie uzależniał.Po dwóch miesiącach "trzeźwości" dałem sobie spokój i wróciłem tym razem do alprazolamu.Staram się kontrolować i nie przekraczać dawki 2mg dziennie.Bywają dni że biorę tylko 2x0.25 mg i jest ok a niekiedy zdarza się że wezmę 2x1mg.Dopóki nie będzie leku który zastąpi benzo lub leki nieuzależniające zaczną na dobre działać będe je zażywał.
RafQ
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez kasja 05 lip 2010, 11:30
Ja też tak zrobie ,wole benzo od wegetacji.pozrowionka Rafał
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez skynet 14 lip 2010, 06:04
A co sądzicie o klonazepamie biorę go tylko wtedy kiedy potrzebuję czyli 6mg raz na dwa trzy dni czy takie branie może uzależnić. Bo wole nie brać niż się uzależnić a po drugie nie chce trafić na detox i chodzić z kropluwkami.
Jaki powinien być maksymalny czas przyjmowania tego leku.
Pozdrawiam
http://www.pajacyk.pl/index.php Odwiedż nas to nic nie kosztuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 13:53

Re: Benzodiazepiny

przez RafQ 14 lip 2010, 07:36
Według mnie 6mg to bardzo dużo.Klonazepam ma bardzo długi okres półtrwania więc taka końska dawka nawet co 3-ci dzień moze spowodować uzależnienie fizyczne.Ja po odstawieniu clona chciałem wrócić do doraźnego zażywania alprazolamu który ma dużo krótszy okres póltrwania.Zażywałem co 2-gi dzień 1 do 1.5mg a i tak po 2 miesiącach się uzależniłem fizycznie.Tak więc zażywając clona w takiej dawce nawet co 3-ci dzień na 99% się uzależnisz.Szczerze odradzam.
RafQ
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez tomek33 14 lip 2010, 08:40
Im krótszy okres połtrwania leku w organiźmie, tym większe ryzyko uzależnienia, dlatego polecane sa leki o długim okresie półtrwania np. diazepam, clo, elenium i inne. Aktualnie stosuje escitalopram w dawce 10mg/d; wczoraj byłem jakis niespokojny, podkrecony, lekliwy. Wieczorem przed snem wziałem 1mg Lorafenu. Oczywiście dobrze spałem, a rano obudziłem sie bardzo spokojny, wyciszony. Mam w zanadrzu Lorafen, ale nie używam często; na przestrzeni kulku miesięcy dopiero kilka tabletek oraz Zomiren, który jest dobry do zastosowania w ciagu dnia (działa głównie przeciwlękowo, nie usypia); czasami biorę połowke 0,25mg. Benzobiazapiny sa lekami do stosowania doraźnego i jeżeli po ich odstawieniu lęk, niepokój wraca powinno sie poszukac jego przyczyn (depresja, zaburzenia lekowe, nerwica itp.) i wdrożyc skuteczne leczenie. Po benzodwuazepinach szwankuje także pamięć/koncentracja, co dla ludzi pracującyhc umysłowo nie jest dobre. Jesli problemem jest po prostu lęk, wewnetrzy niepokój, to mozna np. spróbować DOXEPINU w małych dawkach wieczorem; swietny lek w zaburzeniach nerwicowych, somatycznych itp.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 mar 2010, 09:51

Re: Benzodiazepiny

przez RafQ 14 lip 2010, 09:26
Tomek tutaj nie do końca się z Tobą zgodzę.Zdania na temat ryzyka uzależnienia w zależności od okresu póltrwania są podzielone i nie ma żadnych konkretnych dowodów na to że leki o bardzo krótkim czasie półtrwania uzależniają bardziej. Podam przykład.Alprazolam ma bardzo krótki okres póltrwania więc jeżeli zażyjemy go raz dziennie to po góra kilkunastu godzinach znika on prawie całkowicie z organizmu.Biorąc tą samą dawkę np za 2 dni jesteśmy w 100% pewni że w organiźmie nie ma już śladu po dawce zażytej 2 dni wcześniej.Tak więc organizm przez dłuższy czas jest "czysty" w porownaniu do przypadku gdybyśmy podobnie zażyli np. clonazepam.Zażywanie clonazepamu np. co 2-gi dzień powoduje że nawet po 24h przerwy w pewnym stopniu jest on obecny w organiźmie a co za tym idzie organizm nie ma czasu na "wyczyszczenie" się z leku.Tak więc pomimo jednego dnia przerwy zostaje zachowana ciągłość obecności benzo we krwi.Zażywanie clona np 2-3 razy dziennie powoduje że po kilku dniach następuje skumulowanie się leku w organiźmie podczas gdy podobne zażywanie alprazolamu nie spowoduje w/w zjawiska.

Kiedyś przez 4 lata zażywałem alprazolam doraźnie czyli co 2-gi dzień w dawce 0.5 mg.Przez ten czas nie uzależniłem się.
Dopiero zażywanie w podobnym schemacie dawki 2x1mg spowodowało uzależnienie.

W niektórych sprawach mogę się mylić bo nie jestem lekarzem ani żadnym uczonym a jakąś tam wiedze na ten temat opieram o materiały znalezione w sieci i o swoje doświadczenia.

Pozdr
RafQ
Offline

Re: Benzodiazepiny

przez betii 15 lip 2010, 15:31
Mam do was pytanie.
Ktore leki to Benzo....?
Wiem ze pochodne to:Cloranksen-tranxena, Afobam, Lorafen.....
Ja biore 2 x Tranksene 5mg dziennie.Jestem troche scedowana, jednak niepokoj wewnetrzny i spiecie jest.
Aby wyjsc z domu musialam wziasc Afobam 1mg.Spowodowalo to duzą sennosc sedację ale chociaz ochłonełam z lękiem.
Ja juz kilka lat bralam Afobam doraźnie ale malo pomagał. chyba ze 2 mg uspokoily lek i obj.somatyczne ale sennosc nadmierna. Teraz Tranxene gdyz ciagle zyje w lęku.mam ją powoli odstawiac. Jednak ani Hydroksyzyna, difergan, chloroprotiksen,Tritico.... nic mi nie pomogły.
po wyjsciu ze szpitala dostalam recepte na 30 tab. Tranxeny 5 mg. Czyli15 dni.
Juz mi sie skonczyla, bowiem musialam dobierac do 20 mg dziennie. dzis narazie jestem przy 5mg. Jednakze czuje ze wybuchne i juz pale papierosy bo zaraz mam gosci i musze wziasc znow 5mg. Jednak zapasowe opakowanie sie skonczy, a wizyta za 2 tyg u lekarza. Lekarz wie co robi wypisujac i dawkujac lęk, ale co zrobic z tym wewnetrznym niepokojem, napieciem? nie mozna lykac ciagle pochodnych benzo.
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
01 maja 2010, 17:38

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez linka 15 lip 2010, 15:44
betii, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę BENZODIAZEPINY :-|
http://pl.wikipedia.org/wiki/Benzodiazepiny_(leki)


Może warto zamiast zapychać się tymi uspokajaczami zacząć brać jakiś antydepresant albo iść na terapię?
Szkoda twojego zdrowia....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Benzodiazepiny

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 lip 2010, 17:57
betii, Wewnętrzny niepokoj i napięcie bierze się z emocji, tych zablokowanych, nieodreagowanych, często tłumionych. Terapia!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Benzodiazepiny

przez betii 15 lip 2010, 18:09
wiem, ale terapia w dzien nie pozwoli mi pozbyc się lęku, trzeba lat.. a jakoś musze funkcjonować. Najlepiej siedziec w pokoju :silence:
Potrafię posługiwac sie wyszukiwarką by znaleźć daną fraze nie potrzeba tu gupiej ironii.
Po prostu nie wiem jakie są roznice tych lekow bo jedni lekarze mowia ze Afobam I Tranxene to to samo a juz inny ze nie...
Biore depresant ale on nie wycisza a na terapie juz czekam 4 mies. i jestem tez po 3 mies. terapii grupowej
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
01 maja 2010, 17:38

Re: Benzo a derealizacja

Avatar użytkownika
przez polo 22 lip 2010, 23:30
U mnie relanium zawsze praktycznie likwidowało na jakiś czas poczucie derealizacji (ale wiadomo, że to jest tylko coś doraźnego)
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do