Czy leki naprawdę pomagają..?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

przez Klakier 10 sty 2007, 11:27
Być może rzeczywiście chodzi o nastawienie i wiare,nadzieje w powrót do normalności. Niestety to wszystko trwa u mnie już około pięciu lat i bardzo ciężko mi uwierzyć,że coś się jeszcze zmieni na plus. Nie poddaje się jednak i próbuje dalej,ale depresja jest u mnie chorobą "bardzo" przewlekłą :( . Zobaczymy jak będzie z tym Seroxatem,no i trzeba spróbować więcej dać od siebie - włożyć więcej sił w walkę o normalność,zdrowie...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 sty 2007, 13:15

Avatar użytkownika
przez Hen Ichaer 12 sty 2007, 21:56
Z psychotropami jest różnie. Jeden lek nie pomaga wszystkim, niektórym tak, innym nie. Więc raczej nie można dać jednoznacznej odpowiedzi na postawione w topicu pytanie.
Pozdrawiam ;)
Cześć i czołem, kluski z rosołem.
Tymczasem, borym lasem..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:58
Lokalizacja
Poznań

Jak mocno pomagają leki..?

przez game 24 sty 2007, 13:36
Witam.Od dosyc wczesnych lat zmagalem sie z roznymi (chyba) nerwicami.Wyolbrzymianie niektorych rzeczy na pozadku dziennym nawet nie chce mi sie juz opisywac.Nigdy zadnych porad lekarskich.Wszystko to ciagnie sie od lat ale radze sobie z tym dobrze w miare.Jak czytam niektore posty to widze sam siebie przed kilkoma laty (no i teraz czasami).
Ale do rzeczy, wszystko to bylo do przejscia ale ostatnio dopadly mnie tzw szumy w uszach, dokladniej w jednym.Jezeli ktos nie jest choc ciut w temacie to sobie chyba nie wyobrazi do czego to doprowadza czlowieka.Pisk w uchu najgorszy w nocy, czy zatkasz ucho czy nie ciagle to samo.W internecie mozna wyczytac ze niektorzy maja to po dobrych kilka lat a wyleczyc na dobra sprawe sie nie da... Po tygodniu piski niejako ustapily (troche slysze jak zatkam uszy ale dzieki Bogu slabo a tak normalnie juz raczej nie slysze).Przez ten tydzien lezalem wlasciwie wiekszosc czasu w lozku i stresowalem sie jakbym dowiedzial sie czegos strasznego.Zero aptetu, jedzenie wciskalem na sile, chcialem ciagle spac zeby tego nie slyszec mimo iz przy muzyce np nie slyszalem tego ale sama swiadomosc ze przy ciszy spowrotem bedzie pisk doprowadzala mnie do takiego dołka ze mala glowa.Szkoda pisac poprostu wszystko na minus plus ciagly lek, stres ktory jak wiadomo szybko daje sie we znaki.Probowalem sie opanowywac ale ciezko na prawde.Byc moze z czasem czlowiek troche sie przyzwyczaja do tego i jakos zyje ale do duzo od psychiki zalezy a moja jest dosyc slaba.I teraz pytanie do was czy przy tak mocnym stresie i leku antydepresanty daja jakas znaczaca poprawe?Jakies wasze odczucia moze mieliscie podobne stany tylko wywolane czym innym i leki wam pomogly.Chce wiedziec na ile mozna sobie pomoc takimi lekami.I czy lekarza latwo wypisuje np prozac?Czy jakbym mu powiedzial to co napisalem tu to by dal cos w tym rodzaju czy jakiegos zamulacza?
Ogolnie takie szumy moga miec 1000 roznych powodow, ciezko znalesc przyczyne co wiecej trzeba isc na prawde do dobrego specjalisty i pewnie czeka sie dlugo, poza tym jak pisalem nie gwarantuje to wyleczenia.Ja bylem u lekarza ale zbagatalizowala wszystko, zreszta bylem na to przygotowany ludzie na forach pisali o czyms takim.Baba do mnie ze przesadzam, za cos takiego to chetnie bym jej przekzala moja chorobe i po tygodniu zobaczyl czy ona by nie przesadzała.
Dzieki za jakies wlasne refleksje dot. lekow.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 sty 2007, 13:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 24 sty 2007, 16:54
A u laryngologa byłeś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez game 24 sty 2007, 17:08
Bylem, pisalem pod koniec mojego nudnego posta.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 sty 2007, 13:00

Avatar użytkownika
przez Glenn 04 lut 2007, 14:44
Klakier, ja przetestowałam nawet więcje leków niż Ty i też nic mi nie dały. A leczę depresję. Niestety tak już jest z antydepresantami. Znam wiele osób którym również leki nie pomagają. Niestety masz rację że medycyna jeszcze nie stanęła na wysokości zadania jeśi chodzi o farmakologię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
27 sty 2007, 22:29

przez weronika 04 lut 2007, 16:36
A czy brałeś odpowiednio duże dawki?bo ja jak brałam effectin najpierw 0,75 mg to mi też nie za bardzo pomógł dopiero największa możliwie dawka czyli 225 mg przyniosła rezultat i to bardzo duży , ja byłam w bardzo złym stanie miałam wszystkie możliwe objawy nerwicy naraz i mnie effectin przywrócił do życia tylko jadłam go rzeczywiście dużo i długo do tego jeszcze doszły mi neuroleptyki, nie żałuje że faszerowałam się lekami w takich ilościach, ponieważ dzięki temu wyleczyłam się i większość znich już odstawiłam, wiesz co może ty powinnieneś mieć dwa rodzaje leków antydepresyjnych na raz i to w największych dawkach jak to możliwe, u mnie na terapii byli ludzie którzy brali dwa rodzaje takich leków
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Avatar użytkownika
przez Glenn 05 lut 2007, 16:04
Weronika! A czy tym osobom które brały po dwa antydepresanty one pomagały więcej niż jak brały jeden? Czy jeśli nie działa pojedyńczy antydepresant warto sięgnąć po dwa naraz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
27 sty 2007, 22:29

przez Kornel Lone 05 lut 2007, 18:29
To wszystko zależy od rodzaju depresji i ilości objawów.

Ja biorę asentrę aby za dnia być jako-tako aktywnym, a na noc lerivon aby spać.

Trzeba jak najwięcej mówić lekarzowi, co jest dobrze a co nie, co się poprawiło, zmnieniło, nazywać nawet znośne dolegliwość, a nawet mówić co się nie zmieniło - aby miał najpełniejszy obraz naszego stanu.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
14 sty 2007, 18:47
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez Ania1987 06 lut 2007, 00:58
Ja nie mam takiego problemu jak ty, ale lęki są na porządku dziennym. Muszę przyznać, że około roku do dwóch lat(trudno stwierdzić dokładnie) borykałam się z nerwicą bez leków i gdy w końcu dostałam lek poczułam się dużo lepiej, bo wiedziałam, że nie walczę z tym sama tylko mam oparcie w leku(jeśli można to tak nazwać).Dokładnie to czasem nawet zapominałam, że jestem chora. Pytałeś czy łatwo dostać leki, ja uważam, że tak- idziesz do psychiatry opowiadasz swoją historię(tak jak wyżej), a lekarz stara Ci się dobrać najbardziej korzystny dla Ciebie lek (choć musisz wiedzieć, że każdy organizm jest inny i inaczej reaguje na leki, więc może zdarzyć się tak, że lek nie będzie dla Ciebie i lekarz dobierze Ci inny). Pamiętaj, że lek w tej chorobie to tylko przetrwalnik nie leczy przyczyny tylko skutki. Najlepiej będzie jak zgłosisz się również do psychologa. Powodzenia!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Nie bierzcie psychotropów !

przez Gregorius 13 lut 2007, 15:09
Jak słyszę że ktoś na nerwice bierze jakis silny psychotrop typu Pernazinum czy Effectin to aż mnie ciarki przechodzą. Takie leki bardzo silnie wpływają na mózg i jego struktutry chemiczno - elektryczne. Leki psychotropowe poważnie wpływaja na psychike i odbiór rzeczywistości. Nerwica nie jest choroba psychiczna i żadnych takich chorób nie powoduje.
Nerwice leczy sie za pomocą psychoterapii indywidualnej i/lub grupowej , prowadzonej przez długi czas , w którą wkłada sie wiele wysiłku i cierpliowści., oraz za pomocą technik relaksacyjnych i takich zajęc jak np muzykoterapia. - To jest jedyny skuteczny i sprawdzony sposób i nie ma innego :!:
Farmakoterpia pełni rolę WSPOMAGAJĄCĄ i polega na podawaniu ziołowych uspokajających typu : Persen , Neospasmina , można także podać antydepresanty działające także antylękowo , ale nie takie silne że rzucą o ziemie lub otępią jak np Seroxat czy wspomniany juz przeze mnie Efectin. Te leki są używane do poważnych zaburzeń depresyjnych , choroby afektywnej i uzywanie ich niech będzie ostatecznością. Polecam np Coaxil , Lerivon. Coaxil wywiera działanie anydepresyjne i precyzyjnie oddziałuje na ośrodek hipokampa w mózgu który jest odpowiedzialny za powstawanie lęków , złego samopoczucia i znosi te objawy. Poprawia nastrój i dodaje energii. Polecam go. I oczywiscie nie mozna zapomnieć o MagnezieB6. Przy czym leczenie farmakologiczne nie zawsze jest potrzebne , a tylko w kilku procentach przypadków potrzebne jest zastosowanie neuroleptyków i silnych leków antydepresyjnych.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
14 sty 2007, 10:30

przez atrucha 13 lut 2007, 15:16
Gregorius bzdury!

Nigdy w zyciu nie czułam się "rzucona o ziemie" Efectinem.
Nie wiem skąd Ty czerpiesz takie informacje..

Poza tym - to nie to subforum. Przenoszę a potem dokleję do innego tematu o lekach.
Ostatnio edytowano 13 lut 2007, 15:17 przez atrucha, łącznie edytowano 1 raz
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Moniczka 13 lut 2007, 15:17
Gregorus,a jesli czlowiekowi nic innego nie pomaga,ani ziolka ani medytacje?Psychotropy po cos sa,poza tym ich nazwa nijak ma sie do tego jak dzialaja na organizm.Nie zawsze sa niebezpieczne,z czasem objawy uboczne przechodza a czlowiek uspokaja sie i moze swiadomie walczyc z nerwica.Ja biore psychotrop i dzieki niemu mam sily psychiczne,by walczyc z nerwica lekowa,a na moj mozg on nie wplywa bo wciaz jestem taka sama osoba,tylko objawy somatyczne sie zmieniaja.
Moniczka
Offline

przez Gregorius 13 lut 2007, 15:59
Atrucha , zobacz chocby na forum co pisza ludzie zazywający Efectin , pierwszy tydzien czasami z łożka nie mogą wstać, to silny lek antydepresyjny , wpływający na gospodarkę chemiczną mózgu stosowany w depresji , nerwicy i tak nie leczy . Nerwica to choroba emocji , duszy no to nie ma żadnych tabletek. To leczy sie psychoterpią , trzeba zmienić swoje dotyczaczasowe zycie , zmienic sposób w jaki myślimy , działamy . Tutaj wszyscy pokładaja nadzieję w lekach , psychiatrach i tu tkwi problem , bo to nie ta droga trzeba podązyć i jesli się tego nie zrozumie to po prostu nerwicy sie nie pokona.
Przyczyny nerwicy są czysto psychologiczne , nie wystepują tutaj zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu , leki usuwają najwyzej skutki a czesto jest tak że w ogóle nie pomagaja a problem dalej pozostaje. Leczenie nerwicy polega własnie na rozwiązaniu przyczyn tej choroby.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
14 sty 2007, 10:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do