Czy leki naprawdę pomagają..?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 30 sty 2006, 15:23
Angelica napisał(a):powiedz to wszytskim lekarzom dzieki którym brałam ten syf ponad półtorej roku. teraz organizm nie moze sie pozbyc tego gowna.

Czyli rozumiem, że brałaś benzo? Półtora roku? :shock:
I piszesz tu, że lekarstwa są złe... Tego nie można brać więcej niż miesiąc :|

Co do lekarzy, jeśli on chciał Cię leczyć benzodiazepinami, to raczej bardzo rzadki przypadek. Nie mogę wszystkim powiedzieć, ale przede wszystkim lekarze są adresatami np. tej stronki http://www.benzo.org.uk/polman/index.htm

Angelica napisał(a):skoro uwazasz , ze pozostałe "leki z komponentem przeciwlekowym" nie uzalezniaja to powodzenia...

Ironia?
Antydepresanty nie uzależniają. To fakt.
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

przez Angelica 30 sty 2006, 15:28
BulletproofCupid...poczytaj tylko, ile ludzie "stąd" biorą juz leki. i ilu z nich leki pomogły a ile ma wciaz powracajace objawy..błędne koło
kiedy powróci do mnie mój fiolet...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2006, 12:45
Lokalizacja
pd-wsch

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 30 sty 2006, 15:31
Angelica napisał(a):BulletproofCupid...poczytaj tylko, ile ludzie "stąd" biorą juz leki. i ilu z nich leki pomogły a ile ma wciaz powracajace objawy..błędne koło

To odnośnie czego?
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Angelica 30 sty 2006, 15:33
to odnosnie "cudownych tabletek". no i poraz koleny prosze..podaj mi nazwy tych leków które Ci pomogły wyjsc z nerwicy. ozdrawam
kiedy powróci do mnie mój fiolet...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2006, 12:45
Lokalizacja
pd-wsch

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 30 sty 2006, 15:49
to odnosnie "cudownych tabletek". no i poraz koleny prosze..podaj mi nazwy tych leków które Ci pomogły wyjsc z nerwicy. ozdrawam

Nie pisałem o żadnych cudownych tabletkach.
Wielu ludzi traktuje benzodiazepiny jako tabletki szczęścia. Bo nimi są. Przez pare dni. A co potem, to już wiesz. Morał z tego taki, że trzeba wiedzieć co się bierze. Bo przecież działanie tych leków to powszechnie dostępna wiedza.

Co do nazw...
Napisałem:
Ja nie znalazłem niczego co by mi naprawdę pomogło.

Ale wielu innym pomogło. Tutaj przynajmniej dwie osoby chwaliły sobie efectin.

Pozdrawiam.
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

przez Dust 30 sty 2006, 16:16
Zgodzę się że benzodiazepiny to leki,które bardzo uzależniają i także uważam,że stosowanie ich na dłuższą metę może doprowadzić do jeszcze gorszego stanu chorego niż przed ich zażywaniem.Ja sam zażywam te leki,ale jestem bardzo ostrożny,staram się brać nie więcej niż 3 tabletek na tydzień w zależności od samopoczucia.
A co do innych leków tj SSRI,SNRI itd. to jestem jak najbardzoej za ich stosowaniem,jeżeli jest taka potrzeba.Wielu ludziom te leki uratowały życie i postawiły na nogi,gdy byli naprawde w ciężkim stanie.
Dzięki temu że w porę poszedłem do psychiatry i otrzymałem leki dalej jestem na tym świecie i mogę tu pisać.
Wiadomo,że leki nie rozwiążą sprawy i trzeba silnej woli i pracy nad sobą żeby wyjść z tej choroby,ale dzięki lekom mozemy nabrać siły i uwierzyć w to,że ta choroba jest do pokonania.


Pozdrawiam!
Dust
Offline

przez Angelica 30 sty 2006, 18:09
Morał z tego taki, że trzeba wiedzieć co się bierze. Bo przecież działanie tych leków to powszechnie dostępna wiedza.

ah to JA mam wiedziec co sobie przepisac i ile brac tak? teraz juz wiem. ale wydawało mi się, ze skoro prowadzi mnie lekarz, jeden drugi, trzeci, to chyba wie co robi prawda? ale jak widac na załączonym obrazku slużbę zdrowia mamy do d... zgadzam sie. mi poczatkowo leki tez pomagały. moglam normalnie funkcjonowac. ale kiedy je odstawiłam, po tygodniu lęki wróciły ze zdwojona mocą. teraz nie ma mowy o wyjsciu na zakupy cz skorzystaniu z np. autobusu.nawet jesli jest obok mnie jest ktos kogo moge mocno scisnąc za rekę. ale nie mam zamiaru wracac do leków. nie mam zamiaru ich brac nastepne kilka lat.terapia MUSI mi pomóc. i wiem ze tak bedzie. tym optymistycznym akcentem koncze. do "zobaczenia" za kilka tygodni.
kiedy powróci do mnie mój fiolet...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2006, 12:45
Lokalizacja
pd-wsch

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 30 sty 2006, 19:29
Angelico, rozumiem rozgoryczenie, ale przecież nikt Cię tu nie atakuje.
Znów czytasz coś, czego nie napisałem.
Napisałem, że trzeba wiedzieć co się bierze, czyli jak już zażywasz, to czytasz ulotkę, szukasz w sieci itd.
Dla własnego bezpieczeństwa. Tak, wiadomo, że lekarz powinien wiedzieć wszystko, ale rozsądnie jest się upewnić.
Żeby uniknąć złych doświadczeń i pochopnych wniosków.
Ostatnio edytowano 30 sty 2006, 19:38 przez BulletproofCupid, łącznie edytowano 1 raz
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

przez Dana 30 sty 2006, 20:18
Dopiero zaczęłam leczenie, ale już czuję zmiejszenie niepokoju i mogę normalnie i nawet bardzo radośnie funkcjonować. Mimo, iż mój psychiatra twierdzi, że lęki niekoniecznie biorą się z tzw. konfliktów wewnętrzych, które trzeba przerobić na psychoterapii,a mogą się po prostu brać ze zmian biochemicznych w mózgu, to Wasze doświadczenie pokazuje, że psychoterapia jest potrzebna, więc sama zamierzam ją zaczac za tydzień. Te dwa czynniki, jak wierzę, pomogą mi wyjść z nerwicy. Pozdrawiam
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez atrucha 30 sty 2006, 21:05
Cóż..
Mogę tylko powiedzieć,że w pełni zgadzam się ze słowami BulletproofCupid..
Dana..za tydzień,dwa..będzie lepiej niż obecnie. Szkoda tylko,że nie mogę Ci powiedzieć,że jak już odstawisz Efectin,choroba nie wróci. Tego nie wiem.
Ostatnio edytowano 30 sty 2006, 21:10 przez atrucha, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Dana 30 sty 2006, 23:13
Podobnie jak ja, nie wiem jakie są przyczyny, więc zamierzam chuchać na zimne i wziąć się do pracy nad sopbą w terapii , mimo , że lek już mi pomaga. Artucha - no właśnie, tego się obwaiam..:(, dlatego jednak nie poprzestanę na samym, skądinąd superskim Effectinie ( jaki on daje power! cały dzień biegam i w ogóle się nie męczę, do tego z nieustannym uśmiechem na twarzy:). pozdro
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez bibi 31 sty 2006, 09:22
Około 10 kwietnia przechodzę na lexapro.
Mam w planie brać go przez rok, w tym czasie konfrontowac się z lękami tak długo aż nauczę moje nowe nerwiątka nowych nawyków zachowywania się w sytuacjach mnie stresujących.
Poza tym chce jechac do Złotoryji do szpitala na terapię behawionarno-poznawczą i wyzdrowieć. Odstawić leki i wreszcie żyć.
Uważam, że leki są mi bardzo potrzebne, ze względu na to żeby zebrać siły na czekajace mnie ciężkie chwile. A poza tym nie miałabym siły na to by dojść do tego co mam (stanu psychicznego)--a biorę leki już 3 lata ciągle te same.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez atrucha 31 sty 2006, 17:51
Gdyby nie to,że fizyczne objawy nerwicy tak mi dały w kość (nie funkcjonowałam normalnie) to pewnie nie sięgnęłabym po leki. Kiedy ma się dziecko,człowiek zmuszony jest do bycia w formie. Dużo zawdzięczam lekarstwom. Mogę być "normalna".
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Martka 31 sty 2006, 21:09
Witam!
cze BIBI!
a więc 2 lata temu wyszłam z nerwicy bez leków tylko chodziłam co 2 tygodnie do psychologa,trwało to rok ale udało się.
żyłam tak sobie kolejny rok uwolniona od lęków aż nagle walneło mnie i to z podwójną siłą i niestety teraz bez leków nie dałabym rady, więc od 2 tygodni biorę lexapro i chodzę codziennie na terapie grupową i widzę znaczną poprawę.czasami bez leków nie da się moja psycholog uważa że bez leków trwa to dłużej i boleśniej więc poszłam na łatwiznę.muszę zaznaczyć że bardzo boję się uzależnienia,ale nie miałam już wyjścia bo objawy fizyczne były tragiczne.Powodzenia
lalalalalal lalalalal lalalalalal alala alallalaal
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
04 sty 2006, 17:09
Lokalizacja
poznan

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do