Leki a wyjazd za granicę

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Leki a wyjazd za granicę

Avatar użytkownika
przez powerball 31 maja 2016, 15:32
Witam. Na wstępie chcę zaznaczyć, że z niewiadomych dla mnie przyczyn nie byłam w stanie utworzyć watku w dziale leki, toteż utworzyłam go tutaj. Proszę moderatora o przeniesienie watku.

Mam pewne pytanie. W najbliższym czasie zamierzam wyjechać za granicę do pracy na okres co najmniej 3 m-c. Biorę na stałe leki: Asentra i Lerivon. W związku z tym powstaje pytanie-ile tabletek mogę wywieźć z polski do kraju do którego się udaję i czy potrzebuję zaświadczenia? Jeśli tak to od kogo? Zwykły psychiatra wystarczy? Interesują mnie kraje Unii Europejskiej m.in. Anglia, Irlandia oraz kraje spoza Europy(ale to już mniej :)

Zanim założyłam ten temat przetrząsnęłam dosłownie każdy zakamarek internetu (w pl ;) i nie znalazłam żadnej odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Jedyne co to "5 najmniejszych opakowań danego leku" ale skoro to psychotropy to czy obowiązują inne zasady? Dzwoniłam do straży celnej-podali mi numer do jakieś placówki farmacji w warszawie. Oni zaś skierowali mnie do departamentu jakiegoś podajże i tam również nie uzyskałam odpowiedzi. Jedyne co to straż graniczna powiedziała mi, że muszę sama poszukać informacji co można przywieźć do wielkiej brytanii w internecie... Nikt nic nie wie, niekompetencja ludzi jest tragiczna. Strażnik celny nie wie czy można wywozić takie leki.. to ciekawe co by zrobił gdyby ktoś przewoził chyba podróżującego by się spytał czy może to przewozić :) To już taka moja dygresja. Bedę wdzięczna za udzielenie odpowiedzi.
Może chociaż ktoś wie do kogo miałabym się zgłosić(skoro nie do służby celnej) po informacje na ten temat? Moja psychiatra nie wie.

:hide:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
31 maja 2016, 15:09

Leki a wyjazd za granicę

Avatar użytkownika
przez warning 31 maja 2016, 23:05
powerball napisał(a):Witam. Na wstępie chcę zaznaczyć, że z niewiadomych dla mnie przyczyn nie byłam w stanie utworzyć watku w dziale leki, toteż utworzyłam go tutaj. Proszę moderatora o przeniesienie watku.

Mam pewne pytanie. W najbliższym czasie zamierzam wyjechać za granicę do pracy na okres co najmniej 3 m-c. Biorę na stałe leki: Asentra i Lerivon. W związku z tym powstaje pytanie-ile tabletek mogę wywieźć z polski do kraju do którego się udaję i czy potrzebuję zaświadczenia? Jeśli tak to od kogo? Zwykły psychiatra wystarczy? Interesują mnie kraje Unii Europejskiej m.in. Anglia, Irlandia oraz kraje spoza Europy(ale to już mniej :)

Zanim założyłam ten temat przetrząsnęłam dosłownie każdy zakamarek internetu (w pl ;) i nie znalazłam żadnej odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Jedyne co to "5 najmniejszych opakowań danego leku" ale skoro to psychotropy to czy obowiązują inne zasady? Dzwoniłam do straży celnej-podali mi numer do jakieś placówki farmacji w warszawie. Oni zaś skierowali mnie do departamentu jakiegoś podajże i tam również nie uzyskałam odpowiedzi. Jedyne co to straż graniczna powiedziała mi, że muszę sama poszukać informacji co można przywieźć do wielkiej brytanii w internecie... Nikt nic nie wie, niekompetencja ludzi jest tragiczna. Strażnik celny nie wie czy można wywozić takie leki.. to ciekawe co by zrobił gdyby ktoś przewoził chyba podróżującego by się spytał czy może to przewozić :) To już taka moja dygresja. Bedę wdzięczna za udzielenie odpowiedzi.
Może chociaż ktoś wie do kogo miałabym się zgłosić(skoro nie do służby celnej) po informacje na ten temat? Moja psychiatra nie wie.

:hide:



Wwoziłam leki psychotropowe do krajów innych niż PL wiele razy. Sporo podróżuję służbowo i prywatnie, po całym świecie. Jeśli leki były w bagażu rejestrowanym, a nie podręcznym, to nikt się nigdy nie przyczepił. A wiem, że w USA sprawdzali mi walizki wiele razy (mają prawo otworzyć Twój bagaż bez Ciebie - zostawiają wtedy wewnątrz stosowną informację, iż tego dokonali). Na trzy miesiące nie potrzebujesz więcej niż 5 opakowań leku, prawda? Na wszelki wypadek psychiatra może wystawić Ci zaświadczenie w j. ang., że przyjmujesz to i to, w takiej to a takiej dawce. Zaświadczenie włożysz wówczas do walizki. Ja jednak nigdy się w to nie bawiłam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
06 lut 2016, 00:38
Lokalizacja
Trójmiasto

Leki a wyjazd za granicę

Avatar użytkownika
przez warning 01 cze 2016, 10:00
Przyszło mi jeszcze do głowy, że skoro jedziesz na kilka miesięcy, to może się zdarzyć, że leków Ci zagranicą zabraknie. Wtedy jeśli będziesz miała zaświadczenie w j. ang. od swojego lekarza, bez problemu na jego podstawie dostaniesz receptę zagranicą od lokalnego lekarza. A inna strategia, żeby się nie zamartwiać: pomyśl, że w razie, gdyby wywali Ci leki z walizki, rodzina dośle Ci je z Polski (tylko zostaw im recepty).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
06 lut 2016, 00:38
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki a wyjazd za granicę

Avatar użytkownika
przez powerball 06 cze 2016, 00:50
Na trzy miesiące nie potrzebujesz więcej niż 5 opakowań leku, prawda? Na wszelki wypadek psychiatra może wystawić Ci zaświadczenie w j. ang., że przyjmujesz to i to, w takiej to a takiej dawce. Zaświadczenie włożysz wówczas do walizki. Ja jednak nigdy się w to nie bawiłam.


Dzięki za odpowiedź, ale na trzy miesiące to potrzebuję 10 opakowan.
To śmieszne, że odpowiedź na tak ważne pytanie nie jest dostępna powszechnie.
W każdym razie dowiedziałam się jak to wygląda i JEŚLI leki, które się przyjmuje(a dokładnie subs. czynne) nie ma na liście substancji w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii z któregoś tam roku (1999?, 2004?) to można wziąć maksymalnie tyle tabletek/opakowan ile może Ci wypisać psychiatra(czyli okres 3 m-c, jednocześnie nie może być to wiecęj niż podajże 500 tabletek). Jesli lek, który przyjmujesz znajduje się na liście w tej ustawie to musisz dostać kwitek od departamentu farmacji, że przyjmujesz ten lek.
nawet jesli Twój lek jest dopuszczalny to tak dla spokoju duszy warto wziąć kwitek od lekarza psychiatry. W jęz. polskim i angielskim z tym, że mając przetłumaczone zaświadczenie na jęz ang bądź inny może się zdażyć, że bedą Cię wypytywali kto to dokładnie przetłumaczył. To co napisałam jest potwierdzone i wiarygodne. Szkopuł jednak polega na tym, że TO OBOWIĄZUJE TYLKO w kwestii "wywozu" z Polski. A wiadomo, że skoro wyjeżdżamy to dokądś się udajemy. :) Powiedziano mi, że należy dzwonić do polskiej ambasady danego kraju i pytać się czy lek jest tam uznawany za narkotyk czy substancje niedozwoloną. Oczywiście można sobie odpuścić to i poprostu zabrac leki, ale w przypadku niektórych krajów z poza Europy radzę się porządnie przygotowywać, bo za przewóz narkotyków( a niektóre psychotropy nimi są w świetle danego prawa i nie tylko) są poważne konsekwencje w tym kary śmierci. Chociaż pewnie dla osoby z głęboką wieloletnią depresją to powód do radości :great: Taki czarny humor na końcu wybaczcie ;)
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
31 maja 2016, 15:09

Leki a wyjazd za granicę

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 cze 2016, 02:56
powerball napisał(a):Jedyne co to "5 najmniejszych opakowań danego leku" ale skoro to psychotropy to czy obowiązują inne zasady?


Sertralina (Asentra) oraz mianseryna (Lerivon) nie są 'psychotropami', a przynajmniej nie z punktu widzenia prawa farmaceutycznego w Polsce. Nie figurują w żadnej z grup X-P na wykazie środków odurzających i substancji psychotropowych (ostatnia nowela tego wykazu pochodzi z 1 lipca 2015 r. )., a sam wykaz jest załącznikiem do Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Ale już sama zdążyłaś się do tego dokopać. ;)

powerball napisał(a):Szkopuł jednak polega na tym, że TO OBOWIĄZUJE TYLKO w kwestii "wywozu" z Polski. A wiadomo, że skoro wyjeżdżamy to dokądś się udajemy. :) Powiedziano mi, że należy dzwonić do polskiej ambasady danego kraju i pytać się czy lek jest tam uznawany za narkotyk czy substancje niedozwoloną. Oczywiście można sobie odpuścić to i poprostu zabrac leki, ale w przypadku niektórych krajów z poza Europy radzę się porządnie przygotowywać, bo za przewóz narkotyków( a niektóre psychotropy nimi są w świetle danego prawa i nie tylko) są poważne konsekwencje w tym kary śmierci.


Dokładnie. A polityka lekowa & narkotykowa w poszczególnych krajach Wspólnoty (o krajach spoza nawet nie wspominam) jest tak zmienna , i niekiedy odbiegająca od siebie, jak nastroje przeciętnej kobiety podczas PMS. :lol:
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Leki a wyjazd za granicę

Avatar użytkownika
przez warning 06 cze 2016, 13:02
powerball napisał(a):Powiedziano mi, że należy dzwonić do polskiej ambasady danego kraju i pytać się czy lek jest tam uznawany za narkotyk czy substancje niedozwoloną. Oczywiście można sobie odpuścić to i poprostu zabrac leki, ale w przypadku niektórych krajów z poza Europy radzę się porządnie przygotowywać, bo za przewóz narkotyków( a niektóre psychotropy nimi są w świetle danego prawa i nie tylko) są poważne konsekwencje w tym kary śmierci.


W przypadku leków przeciwdepresyjnych, tak popularnych jak sertralina, nie sądzę, aby ustawowo klasyfikowane były jako narkotyki w jakimkolwiek z so-called "bardziej cywilizowanych" krajów. Na pewno nie jest tak ani w Europie, ani w Ameryce Płn i większości Płd, ani w południowej części Afryki, gdzie byłam i wwoziłam popularne antydepy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
06 lut 2016, 00:38
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do