Zespół apatyczno abuliczny (po narko)

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Zespół apatyczno abuliczny (po narko)

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 15 mar 2016, 22:18
Cierpię na zespół amotywacyjny zwany zespołem apatyczno-abulicznym.
Przez wiele lat paliłem syntetyczną marihuanę/thc i nie mam siły i chęci na nic,
wypaliłem się totalnie. Od 2 miesięcy jestem czysty.

Escitalopram najlepiej na mnie działa jeśli chodzi o lęki i nastrój ze wszystkich antydepresantów ze wszystkich grup,
niestety nie działa na motywacje i chęci do życia.

Co byście polecali dorzucić do niego by leczyć objawy owej apatii i abulii po narkotykach ?
Najlepiej coś krótkotrwale działającego, by móc normalnie spać a za dnia być aktywniejszym.
Amisulpryd, Bupropion, Wenlafaksyna, Reboksetyna, Sertralina na mnie nie działają w taki sposób, bo już próbowałem.
Paroksetyna - 60mg
Olanzapina - 10mg
Hydroksyzyna - 150mg
Pernazyna - 300mg
--------------------
Posty
446
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Zespół apatyczno abuliczny (po narko)

przez xnieobecnaxx 29 mar 2016, 07:41
Tak czy siak po takie leki musisz udać się do psychiatry po receptę. Nikt Ci nie doradzi co powinieneś brać, ponieważ na każdego każda substancja działa trochę inaczej. Jezeli Ci wciskają wciąż te same leki, które jak sądzisz nie działają ( pamiętaj, że leki, które wymieniłeś na końcu nie mają prawa na Ciebie działać w taki sposób jak oczekujesz, ponieważ są z grupy leków o opóźnionym uwalnianiu i działają najszybciej po 2 tygodniach a czasem nawet dopiero po miesiącu). Z Tego co napisałeś, chciałbyś czegoś co działało by od razu, ale na efekty niestety musisz poczekać, bo z tego co się orientuję ( z własnej autopsji) nie ma leku, który po zażyciu uspokoi nas a zarazem "uszczęśliwi" czy doda energii.
Idź do tego psychiatry, przedstaw mu dokładnie jakie leki brałeś a jakie bierzesz obecnie, bo też nei wszystkie można ze sobą mieszać. To nie jest proste, ale może w końcu któryś trafi w dziesiątkę.
A co do wyleczenia braku motywacji czy apatii, odzyskania chęci do życia- wydaje mi się, że leki mogą nam ułatwić funkcjonowanie ale same nic nie zdziałają. Przydałaby Ci się psychoterapia i otwarte szczere rozmowy z kimś. Fajnie by też było jakbyś wziął się w garść i zaczął szukać nawet na siłę sensu życia, tego co sprawia Ci jakąś radość badź w czym jesteś dobry.
Pozdrawiam Cię i jeżeli będziesz potrzebował rozmowy to służę pomocą.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
24 paź 2015, 00:16
Lokalizacja
Okolice Lubina

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do