Doświadczenia z akatyzją

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Czy kiedykolwiek w życiu doświadczyliście akatyzji?

Tak
5
100%

Nie
0
Brak głosów

 
Liczba głosów : 5

Doświadczenia z akatyzją

przez jaktobylo 06 mar 2016, 18:38
monapayne napisał(a): Szukam jakiś suplementow..

Może ALC(acetyl-l-karnityna)? , no i może to głupie nie wiem, może magnez i jakieś inne minerały(w dużych dawkach) w jakimś maleńkim stopniu by coś poprawiły.
Offline
Posty
392
Dołączył(a)
18 maja 2013, 16:26

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez take 06 mar 2016, 19:28
Lord Kapucyn napisał(a):Dla każdego leku trzeba chyba po prostu rozważyć indywidualnie bilans zysków i strat. Jeżeli lek przynosi straty, ale daje więcej zysków niż strat to brać go nadal, jeżeli na odwrót- odstawić. Niestety nie można mieć wszystkiego.

Dla mnie straty spowodowane akatyzją zdecydowanie przeważają nad plusami po zażyciu Abilify, przynajmniej patrząc na to, co było na początku przyjmowania arypiprazolu. Jak do tej pory Abilify przynosiło mi zdecydowanie więcej złego niż dobrego. Dziś nie wziąłem, a teraz wciąż mam akatyzję, mimo tego, że ostatnią dawkę Abilify przyjąłem ok. 30 godzin temu. Myślę, że leki przeciwpsychotyczne zdecydowanie nie są mi potrzebne. Nie mam omamów. Myśli "urojeniowe" ogólnie wyraźnie mniej przeszkadzają mi w życiu niż akatyzja.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 mar 2016, 19:45
Dziś nie wziąłem, a teraz wciąż mam akatyzję, mimo tego, że ostatnią dawkę Abilify przyjąłem ok. 30 godzin temu.


Arypiprazol ma okres półtrwania 75-145 godzin, a jego metabolit 94 godziny, więc trochę jeszcze sobie poczekasz.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 mar 2016, 19:49
Leki przeciwpsychotyczne(przynajmniej niektóre) mają to do siebie, że nie wykazują tylko działania przeciwpsychotycznego sensu stricto ale również przeciwdepresyjne, antyautystyczne, antylękowe itp. Ja arypiprazol dostałem jako add-on do podstawowego LPD w spektrum ChAD, no ale ta akatyzja...
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez take 06 mar 2016, 19:58
Dla mnie ta akatyzja jest NIE DO ZAAKCEPTOWANIA! Boję się, że psychiatra zdenerwuje się na wiadomość o zaprzestaniu kuracji arypiprazolem po trzech dawkach wynoszących ok. 7,5 mg. Boję się, że przez to nie będę mógł mieć następnych wizyt, że mi to w jakiś sposób zaszkodzi. Efekty uboczne są bardzo uciążliwe i sprawiają, że zażywanie leku przynosi znacznie więcej złego niż dobrego, więc zaprzestanie zażywania arypiprazolu w mojej sytuacji (przynajmniej obecnie) wygląda na słuszne i usprawiedliwione. Ta akatyzja wyraźnie utrudnia zajmowanie się "codziennymi obowiązkami" i sprawia, że mogę być bardziej denerwujący dla innych.

Zaniku moich myśli "odnoszeniowo-posłanniczych" nie zaobserwowałem, diagnozy schizofrenii (a wcześniej schizotypii) mogłem otrzymać dzięki obserwacji licznych koincydencji, które mi wyglądają na zjawiska nadprzyrodzone, dopusty Opatrzności czy może nawet jakby "ukryte cuda" - jawią mi się jako coś, co stanowi dowód na istnienie tego, co nadprzyrodzone. Koincydencji zacząłem doświadczać we wrześniu 2014 roku, więc zaczęło się to kilkanaście miesięcy temu. Mam też "urojenia" dotyczące anatomii i fizjologii ludzi płci żeńskiej i "ogromną ostrożność" wobec obcych, przypominającą w pewnym sensie urojenia prześladowcze. Akatyzja stanowi dla mnie o wiele większy problem niż te "urojeniowe" objawy.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez take 06 mar 2016, 20:12
Ciekawe, co takiego robi ten arypiprazol, że tak często wywołuje u ludzi akatyzję. Ciekawe też, jaki jest udział osób, które w wyniku zażycia arypiprazolu doświadczyły akatyzji w grupie wszystkich ludzi, co zażyli ową substancję. Obawiam się, że może to być kilkadziesiąt procent (co teoretycznie może oznaczać nawet ok. 99%, ale zdecydowanie nie myślę, że jest aż tak źle).

Jak ci ludzie, którzy doświadczają akatyzji, radzą sobie w życiu? Jak radzą sobie z obowiązkami zawodowymi, szkolnymi, rodzinnymi i innymi? Dla mnie ta akatyzja była ewidentnie niemiłym przeżyciem, czymś upośledzającym.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez monapayne 06 mar 2016, 21:06
Lekarz powinien zrozumieć. Niektórzy pewnie mieli mniejsza akatyzja.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez take 06 mar 2016, 21:11
Mi ta akatyzja, dosadnie mówiąc, "rozwalała" wygodę życia, przez co jednoznacznie utrudniała funkcjonowanie. Teraz wciąż pewna akatyzja się utrzymuje. Mam nadzieję, że mi minie. Dziś nie wziąłem arypiprazolu w ogóle. Nie chciałem mieć więcej akatyzji.

Jak tego typu substancja jak arypiprazol może usuwać urojenia? W moim przypadku to "urojenia" "odniesieniowo-posłannicze" wynikają z tajemniczych zjawisk, których doświadczyłem, i z, jak myślę, ogromnych problemów w sferze religijnej. Moja mentalność "ma problemy z uruszeniem religijności".
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 mar 2016, 21:20
Jak tego typu substancja jak arypiprazol może usuwać urojenia?


Dokładnie nie wiadomo, urojenia jako zaburzenia treści myślenia mają skomplikowaną, wieloczynnikową etiopatogenzę, a sam arypiprazol ma bardzo szeroki profil receptorowy, ale przyczyn można upatrywać w nierównowadze neuroprzekaźnikowej, dysfunkcji hiperdopaminergicznej. W przeciwieństwie do wszystkich pozostałych neuroleptyków arypiprazol nie jest antagonistą receptorów dopaminergicznych D2/D3 tylko ich częściowym agonistą. Częściowych agonistów charakteryzuje ta właściwość, że w zależności od okoliczności (konkretnie od stężenia endogennego liganda[w tym wypadku to będzie dopamina] występującego w ich obecności) mogą się zachowywać albo jako full agoniści albo jako antagoniści. Jest to o tyle korzystne, że w schizofrenii zgodnie z hipotezą dopaminową mamy do czynienia z pewnego rodzaju ambiwalencją. Występuje niedobór dopaminy na szlaku mezokortykalnym (co odpowiada za tzw. objawy negatywne, afektywne oraz deficyty w sferze poznawczej), z kolei występuje nadmiar dopaminy na szlaku mezolimbicznym (co odpowiada za objawy pozytywne, do których zalicza się urojenia, obok halucynacji/omamów). Klasyczne neuroleptyki blokują receptory D2 po całości, dlatego nie ma co się oszukiwać, są kiepskie przy objawach negatywnych. Z kolei arypiprazol dzięki swojemu nietypowemu mechanizmowi działania może regulować/modulować aktywność dopaminergiczną na różnych szlakach w zależności od występującej potrzeby.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez take 06 mar 2016, 21:32
W moim przypadku problemy wynikają nie z nierównowagi chemicznej w mózgu, a z problemów religijnych i jakiegoś nietypowego autyzmu, przynajmniej tak myślę. Lek na typową schizofrenię z omamami (które u mnie nie występują), problemami z pamięcią, u mnie raczej nie pomoże - tak przypuszczam. Upośledzenie u mnie zdaje się być dla mnie czymś innym niż typową F20. Zmiany związanej z ustąpieniem symptomów psychiatrycznych nie zauważyłem za bardzo po zażyciu arypiprazolu. Przybyła mi za to ta "okropna" akatyzja.

W ankiecie na tym forum (czy-mam-schizofreni-f20-t57480.html) większość osób uznała mi czy może zasugerowała, że nie mam schizofrenii, ale nie uważam, że w związku z tym muszę lepiej funkcjonować w życiu niż przeciętny schizofrenik. Religia jest bardzo problematyczną sferą dla mnie. Może ona wywoływać w mojej dziwnie autystycznej naturze wielki konflikt wewnętrzny, bo moja upośledzona natura nie zgadza się z niektórymi rzeczami w religii (niestety, chodzi o doktryny i obrzędy, nie o to, że np. księża mają być obłudnikami (takie myślenie o kapłanah uważam za niesprawiedliwe i niesłuszne)). W związku z tym natura może szukać "ukojenia" czy "pocieszenia" w koincydencjach, ideach urojeniowych itp. W urojenia nie chcę wierzyć.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 mar 2016, 21:43
W moim przypadku problemy wynikają nie z nierównowagi chemicznej w mózgu, a z problemów religijnych i jakiegoś nietypowego autyzmu, przynajmniej tak myślę.


A skąd wynikają problemy religijne i nietypowy autyzm, przynajmniej na płaszczyźnie stricte neurobiologicznej? Znasz chyba odpowiedź.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez take 06 mar 2016, 21:47
Nie uważam, aby leki przeciwpsychotyczne były tym, czego potrzebuję. Ten nietypowy autyzm trwa od dzieciństwa. Nie sądzę, żeby "szprycowanie lekami" było dobrym rozwiązaniem. Nie chcę już więcej negatywnych skutków przyjmowania leków psychotropowych. Problemy religijne mogą wynikać z głupstw popełnianych w dzieciństwie (przez które trudniej było odbyć dobrą spowiedź po latach), nieakceptacji trudnych prawd religijnych przez biedną i grzeszną naturę.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 mar 2016, 22:15
Arypiprazol akurat nie jest typowym lekiem przeciwpsychotycznym, ale moje gadanie i tak nic nie zmieni, skoro akatyzja wyrywa Cię z butów to nie możesz brać tego leku.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doświadczenia z akatyzją

Avatar użytkownika
przez take 07 mar 2016, 00:08
Ciekawe, co na te problemy powiedziałaby osoba, która mi arypiprazol przepisała. Czy nadal kazałaby mi go brać? Czy byłaby za podtrzymaniem terapii tym lekiem, ale z jakimś środkiem przeciw akatyzji (np. Akineton?)? Na dodatek akatyzja nie jest chyba jedynym objawem niepożądanym, który widzę u siebie. Miewałem też "ból serca". Nie wiem, czy to od arypiprazolu, czy też z innego powodu (zwł. zaprzestania zażywania paroksetyny przez jakiś czas). Co ciekawe, teraz akatyzja jakby osłabła. Czuję się jakoś spokojniej.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do