Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

przez ziomus0812 18 maja 2015, 17:21
Witam
Po pierwsze chciałem umieścić ten wątek w dziale Leki, a nie w poddziale Leki - Indeks leków, ale nie mogłem znaleźć żadnej możliwości, żeby go tam umieścić.

Przede wszystkim kieruje te pytanie do osób, które mają już całkiem spore doświadczenie z neuroleptykami (że się tak wyrażę). Z tego co udało mi się wyczytać głównie na tym forum, podobno neuroleptyki w niskich dawkach działają na odwrót, tzn. zwiększają poziom dopaminy, a nie zmniejszają. Z tego powodu właśnie zadaję pytanie: czy niskie dawki neuroleptyków mogą pogorszyć stan, zamiast poprawić? Jak jest u osób chorych na schizofrenię: co się stanie jeśli będą otrzymywały niskie dawki neuroleptyków? Ich stan będzie gorszy, czy po prostu efekt terapeutyczny będzie niewystarczający? A gdy następuje remisja u osoby chorej na schizofrenie, to dawki leków są zmniejszane np. do takich jak w depresji?

Z góry dziękuję za jakiekolwiek odpowiedzi.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 maja 2015, 16:40

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

Avatar użytkownika
przez monapayne 27 maja 2015, 23:27
W atypowych chyba tak być nie może. U mnie tak nigdy nie było.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

przez ziomus0812 28 maja 2015, 18:38
Dzięki za odpowiedź

Rozpocząłem ten wątek, bo tak jak pisałem naczytałem się trochę, że niewielkie dawki działają "na odwrót". Chodzi o to że nigdy nie miałem psychozy, halucynacji, ale mam silną nerwicę i fobię społeczną. Brałem już dużo leków przeciwdepresyjnych. Ogólnie rzecz biorą kiepsko je toleruję (głównie chodzi o ciągłą akatyzję). Zmierzając do sedna wątku, brałem kwetiapinę 25mg - 50mg. Po jakimś czasie - chyba kilku tygodniach, momentami zaczęły się pojawiać lęki. Czasami jednak czułem się lepiej. Czułem się momentami "uleczony". Jednak często czułem się źle. Zacząłem się bać ciemności. I gdy tak przebywałem w ciemnym pokoju odczuwałem taki dziwny strach - hm. taki paranoiczny? Miałem chyba również takie uczucia derealizacji. Czasami odczuwałem takie ciarki na plecach. Bałem się, pojawiały się jakieś myśli chyba magiczne, myśli o treści religijnej, strach przed opętaniem itp.Ogólnie tak jak pisałem chwilami czułem się bardzo dziwnie.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 maja 2015, 16:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

Avatar użytkownika
przez monapayne 28 maja 2015, 21:05
To musi zadziałać. Ja np. nie mam paranoidalnych schiz typu omamy i u mnie zadziałało dopiero po 3 miesiącach = poprawa nastroju i zmniejszenie nerwów, bólu i neurozy.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

Avatar użytkownika
przez Siarlek 29 maja 2015, 01:15
lol,
Ponad rok temu moja nerwica się pogarszała. Postanowiłem, że dłużej nie dam rady trzeba iść do psychiatry, a że moja mama też kiedyś chorowała to poleciła mi swojego szamana. Gość wyglądał jak stary porucznik Columbo, z zezem w jednym oku. Przepisał mi lamotrix, ale miałem straszne bóle głowy, potem Neurotop, byłem uczulony. Idę więc do niego po raz kolejny, a ten przepisał mi sulpiryd (100mg) i chloroprotixen (50 mg, chyba). Idę do apteki kupuję....do domku. Na noc wziąłem chloroprotixn. Odjechałem po 10 sekundach. W nocy się budziłem i wydawało mi się, że umarłem. Budzę się rano, mówię gość chyba wie co robi. Wziąłem sulpiryd. MASAKRA. wahania nastroju, pierwszy raz dostałem DD. Tak chyba 3 dni, z każdym dniem gorzej, panika narastała. 3 dzień to była masakra! Wziąłem ulotkę czytam: SCHIZOFRENIA!! WTF! CZYTAM jakiś parkinsol, zespół pozapiramidowy, akatyzja, złośliwy zespół neuroleptyczny.... WTF^2*4. Pierwszy porządny atak paniki, prawie straciłem przytomność. Wchodzę na neta. Panika narasta logarytmicznie. Opinie w necie, fora dla schizofreników, ciągła panika i to uczucie DD nie dające spokoju. Tak minęło parę dni, w końcu jadę do psychiatryka na izbę przyjęć bo już nie wytrzymałem, miałem jakieś błyski przed oczyma, zbliżanie się obrazu i wszystkie te chore objawy. Oczywiście wsłuchiwałem się w każdy głos i wszędzie szukałem omamów, bo na pewno MAŁE DAWKI NEUROLEPTYKÓW wywołały u mnie schizofrenie i już jestem chory i trzeba mnie leczyć :8): Przyjął mnie lekarz bardzo fajny, mówię zakładaj mi kaftan bo mam schize ale on powiedział, że tamten to konował, żebym znalazł sobie nowego, że pewnie pogorszył tylko objawy nerwicy u mnie ale na pewno żadnej schizofrenii nie mam :great: Dostałem parogen. Potem już było tylko lepiej. Żadnej schizofrenii u mnie to nie wywołało chociaż ten Columbo, tak z perspektywy czasu to debil był. Dać komuś takie leki na początek bez objaśnienia...
Do czego zmierzam. Gdybym wtedy szukając informacji znalazł ten wpis, to zawał na miejscu :papa: Moim zdaniem te leki nie mogą wywołać schizofrenii. Nie znam się ale dużo szukałem w necie pytałem lekarzy i nigdzie nie znalazłem potwierdzenia takiej informacji. Myślę, że gdyby ryzyko takie by występowało to na pewno były by badania nad tym albo informacja na ulotce, albo lekarze nie dawali by tych leków na depresje czy nerwice. A mimo wszystko czasami jednak stosują neuroleptyki, trochę ludzi to bierze i nikt się nie skarży w necie, że ma schize przez neuroleptyki nawet na zagranicznych stronach nie ma takiej informacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

Avatar użytkownika
przez monapayne 29 maja 2015, 01:24
No to wynika z tego, że dostałeś objawów quasi psychotycznych po neuroleptykach, tak?
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

Avatar użytkownika
przez Siarlek 29 maja 2015, 01:46
Tak,
nie znałem tego pojęcia ale jak tak przejrzałem w necie to chyba właśnie o to chodzi. Z tym, że wydaje mi się, że powodem tych objawów był głownie stres, który sam napędzałem a nie same leki gdybym miał wtedy benzodiazepiny pod ręką i lekarz mi wszystko wyjaśnił był pod kontrolą to było by lepiej.
Teraz: Ketilept 25 mg
Kiedyś: brałem je wszystkie https://www.youtube.com/watch?v=lqnB_L3YHvE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

Avatar użytkownika
przez monapayne 29 maja 2015, 12:18
Ano, rozumiem. Ja pierwszy neuroleptyk dostałam w szpitalu. Zastrzyk mi dali. A potem to normalnie - 150 klozapiny. I nie wiem czy to mi pomogło czy nie. Mam wyjęte kilka lat z życia w każdymr azie.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

przez ziomus0812 29 maja 2015, 18:32
Siarlek

Kurde, nie wiem co mam robić. Biorę sulpiryd 50 mg od końca grudnia.. Po kilku dniach samopoczucie znacznie się poprawiło. Objawy nerwicy zanikły. Powróciły emocje sprzed wielu lat, gdy nie miałem tego ogromnego napięcia wewnątrz siebie. Czułem się wręcz uleczony. Było to totalne przeciwieństwo leków przeciwdepresyjnych, przy których zazwyczaj na początku przeżywam męczarnie. Po jakimś 10-15 dniach zaczęło to zanikać. Od tego momentu cały czas biorę tą samą dawkę. Przez ten czas miałem takie wahania. Co jakieś dwa tygodnie następowała poprawa czułem się lepiej. Miałem wrażenie, że wzrasta odporność na stres, odczuwałem działanie wręcz "przeciwfobiczne". Naprawdę mam wrażenie, że ten lek może mi bardzo pomóc. Byłoby wszystko świetnie, gdyby te pozytywne działanie było cały czas, a nie momentami. Z drugiej strony pojawiają się mniej przyjemne emocje. Czasami mam wrażenie, że mogę stracić kontrolę nad sobą. Tak jak miałem "schizy" na kwetiapinie, tak też na sulpirydzie czasami trochę się tak czuję. Oczywiście jest znacznie lepiej niż na kwetiapinie. No i nie wiem czy powinienem się ładować w większe dawki.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 maja 2015, 16:40

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

Avatar użytkownika
przez Siarlek 29 maja 2015, 21:49
Nie wiem co ci napisać, dużo osób jak pewnie sam wiesz skarży się, że lek u nich szybko przestał działać, ale mówisz, że u ciebie ciągle działa tylko jak sinusoida. Dziwne to jest fakt. Ja na sulpirydzie przez te parę dni czułem się fatalnie. Czasami fakt byłem spokojny, ale właśnie dopadały mnie takie ataki paniki, że stracę kontrolę, czy ja jestem jeszcze normalny, no i nie czułem się sobą, ale to wszystko było kwestią DD. akurat na temat sulpirydu przeczytałem cały internet ;) i wiele osób bierze go tylko np. na nerwice żołądka(i to w dawkach >100). W ogóle w necie jest mnóstwo opinii, że to najlepszy neuroleptyk i najbardziej bezpieczny stosowany właśnie na fobie. Nikt nie pisał, że dostał po nim psychozy, nie mówiąc o schizie. Z tego co czytam to chyba każdy ma jakiś lek co mu zaszkodził u mnie padło na sulpiryd. To jest kwestia losowa, więc nie kieruj się raczej moim przypadkiem.
Teraz: Ketilept 25 mg
Kiedyś: brałem je wszystkie https://www.youtube.com/watch?v=lqnB_L3YHvE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

przez ziomus0812 30 maja 2015, 18:11
Dzięki za odpowiedź
Czasami fakt byłem spokojny, ale właśnie dopadały mnie takie ataki paniki, że stracę kontrolę, czy ja jestem jeszcze normalny, no i nie czułem się sobą
Coś podobnego mam, ale w znacznie łagodniejsze formie. I jeszcze czasami mam tak, że świat wydaje mi się taki dziwny, pojawia się myślenie: jakim cudem to wszystko działa? że w każdej chwili coś może się zepsuć, rozsypać. Podobnie też pojawiają się myśli o swoim organizmie, że w każdej chwili mogą mi np. nerki przestać pracować, serce bić itp. Hmm takie właśnie poczucie utraty kontroli nad sobą, nad całym światem.To jest takie dziwne, że aż śmieszne teraz dla mnie :lol:
Od dwóch miesięcy jeszcze biorę paroksetynę i ostatnio jakoś się trochę polepszyło, więc chyba spróbuję wyższej dawki. Bo paroksetynę kiedyś brałem i pomagała na nerwicę - lęk wolnopłynący, ale na fobię praktycznie nic. A właśnie widzę potencjał w sulpirydzie, że może mnie z tego bagna wyciągnąc.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 maja 2015, 16:40

Niskie dawki neuroleptyków mogą spowodować psychozę?

Avatar użytkownika
przez monapayne 30 maja 2015, 18:18
Mi po paroksetynie zamiast przejść to trochę się przyjaskrawiła ta derealizacja... Ale czuję się żywiej, wcześnie byłam w bańce.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do