Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

przez eunika 14 sty 2014, 22:59
j.w zażywałam Aurorix,Citabax,Lerivon po którym przytyłam 10 kg,Zeldox..i nic nie ruszyło..nie wiem jak mam wyjść z tej depresji.. nic mnie nie cieszy,nie mam motywacji..nie widzę drogi wyjścia z tego stanu.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
07 sty 2014, 20:09

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

przez izaa 14 sty 2014, 23:09
Myślę, że nikt z nas tu nie zna odpowiedzi. Sam lekarz dobiera orientacyjnie leki.
Nie każdy wychodzi szybko z depresji. Im cięzka tym wychodzenie z niej zajmuje więcej czasu.
Moja matka za pierwszym razem wychodziła 6 miesięcy, za drugim 4.
Brała citabax, i chlorprotixen zentiva
Mi wyjście z depresji umiarkowano-cięzkiej zajęło ok miesiąca. <pierwsze objawy ustapiły po tygodniu> effectin ER + doraźnie chlorprotixen + doraźnie stillnox
Nie przytyłam w tamtym okresie ani 1 kg
Ale wątpie by leki miały tu główne znaczenie. Raczej nasza determinacja i dażenie do celu
Trzymam kciuki za szybkie ozrowienie!
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

przez eunika 14 sty 2014, 23:14
izaa napisał(a):Myślę, że nikt z nas tu nie zna odpowiedzi. Sam lekarz dobiera orientacyjnie leki.
Nie każdy wychodzi szybko z depresji. Im cięzka tym wychodzenie z niej zajmuje więcej czasu.
Moja matka za pierwszym razem wychodziła 6 miesięcy, za drugim 4.
Brała citabax, i chlorprotixen zentiva
Mi wyjście z depresji umiarkowano-cięzkiej zajęło ok miesiąca. <pierwsze objawy ustapiły po tygodniu> effectin ER + doraźnie chlorprotixen + doraźnie stillnox
Nie przytyłam w tamtym okresie ani 1 kg
Ale wątpie by leki miały tu główne znaczenie. Raczej nasza determinacja i dażenie do celu
Trzymam kciuki za szybkie ozrowienie!


Dziękuję,że odpisałaś. Leki trzeba już do końca życia brać?? jakie miałaś objawy ? ja w sumie nie mam celu wstać z łóżka,dobrze że mam osobę która mnie wspiera,ale wychodzę na dwór ,robię zakupy,coś tam sprzątam..staram się pomagać,tylko nic mnie nie cieszy..jestem automat..i mam coraz to gorszę myśli,szczególnie rano..ta choroba jest chyba najgorszą jaka może być.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
07 sty 2014, 20:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

Avatar użytkownika
przez tahela 15 sty 2014, 04:01
Z cieżkeij postaci tak to znaczy ,ze lezysz w łożku i nic nie jesteś w stanie robić, jak zaczyna sie poprawiać i zaczyna sie wychodzic do ludzi to zacząć brac słabsze leki i motywowac sie samemu, bo po mocnych lekach wtedy czuć spłycenie uczuc w cięzkiej depresji jest tak ogromne cierpienie,ze leki tłumiące uczucia sa jak nabardziej ok, bo dzieki temu zaczyna sie funkcjonować,ze ma sie słąbsze odczuwanie i nie cierpi sie zbyt mocno i mozna się ruszyc dzieki temu i nawet porozmawiac z ludźmi i zrozumieć trudniejszy film.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Online
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

przez eunika 15 sty 2014, 22:29
tahela napisał(a):Z cieżkeij postaci tak to znaczy ,ze lezysz w łożku i nic nie jesteś w stanie robić, jak zaczyna sie poprawiać i zaczyna sie wychodzic do ludzi to zacząć brac słabsze leki i motywowac sie samemu, bo po mocnych lekach wtedy czuć spłycenie uczuc w cięzkiej depresji jest tak ogromne cierpienie,ze leki tłumiące uczucia sa jak nabardziej ok, bo dzieki temu zaczyna sie funkcjonować,ze ma sie słąbsze odczuwanie i nie cierpi sie zbyt mocno i mozna się ruszyc dzieki temu i nawet porozmawiac z ludźmi i zrozumieć trudniejszy film.


To jak mogłabyś ocenić mój stan ? śpię bardzoo długo,wstaje coś zjeść zwykle i się kładę,brak mi motywacji,na filmie jestem w stanie się skupić,wychodzę na dwór codziennie,ale przykładam mniejszą wagę do makijażu i ubioru.. obojętność jest ogromna,do ludzi się uśmiecham,rozmawiam,w środku cierpię bardzooo..świat widzę jak za szybą i wszystko co najpiękniejsze ,kolorowe wystawy w sklepach są poza mną..dzięki mojej rodzinie jeszcze żyję..nie wiem jak będzie dalej,miałam plany ,a każdy dzień to gehenna..może na wieczór jest minimalnie lepiej..ta choroba to koszmar,rujnuje życie ,zabiera motywacje do prostych czynności.. nawet kąpiel nie sprawia mi radości..żyję w świecie pustki i nie widzę już ratunku dla siebie..
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
07 sty 2014, 20:09

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 sty 2014, 22:33
eunika, depreche masz ale czy ciezka? funkcjonujesz, wchodzisz, potrafisz zadbac siebie. Co z terapia?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

Avatar użytkownika
przez tahela 15 sty 2014, 22:55
eunika,
ruszasz sie , wychodzisz do ludzi, idź na terapie i moze jakies słabsze RRSI czyli nie paroksetyne tylko cital albo seratline i w mniejszej dawce, wenlaflaksyne tez bym w tym stanie odpusciła
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Online
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

przez eunika 15 sty 2014, 23:05
Candy14 napisał(a):eunika, depreche masz ale czy ciezka? funkcjonujesz, wchodzisz, potrafisz zadbac siebie. Co z terapia?


Funkcjonuje ,ale zmuszam się.nic mnie nie cieszy..na terapię chodzę,ale mi nie pomaga,nie mam problemów żadnych..moja depresja pojawiła się nagle..nie spałam kilka nocy,utrata zainteresowań,obojętność,smutek,drżenie ciała..straciłam wszystko..

-- 15 sty 2014, 22:13 --

tahela napisał(a):eunika,
ruszasz sie , wychodzisz do ludzi, idź na terapie i moze jakies słabsze RRSI czyli nie paroksetyne tylko cital albo seratline i w mniejszej dawce, wenlaflaksyne tez bym w tym stanie odpusciła


Citabax mi nie pomógł,Aurorix również...najbardziej boli mnie to,że nie mogę się cieszyć. teraz biorę Seronil (SRRI)
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
07 sty 2014, 20:09

przez gregorius82 16 sty 2014, 12:49
Sprobuj Cipralex i dobry psychoterapeuta

Wysłane z mojego HP Slate 7 przy użyciu Tapatalka
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 sty 2014, 11:54

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 sty 2014, 12:54
Funkcjonuje ,ale zmuszam się.nic mnie nie cieszy..na terapię chodzę,ale mi nie pomaga,nie mam problemów żadnych..moja depresja pojawiła się nagle

terapeutka powinna znalezc zrodlo,,,, jaki to rodzaj terapii? do kogo chodzisz?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

Avatar użytkownika
przez marwil 16 sty 2014, 14:29
Polecanie lub odradzanie Eunice zażywania poszczególnych leków jest niepoważne. Nie mieszajcie dziewczynie w głowie, tym bardziej, że to chyba jej pierwsza depresja.
Dobowe zmiany nastroju: rano-gorzej, wieczorem-lepiej, niepokój (zlokalizowany w klatce piersiowej) - mogą (ale nie muszą) wskazywać na depresję endogenną co mogłyby potwierdzać słowa "nie mam problemów żadnych..moja depresja pojawiła się nagle". W takim wypadku sens ma jedynie psychoterapia poznawcza bo źródłem depresji mogą być tylko biologiczne zaburzenia w mózgu. Należałoby także wykluczyć depresję dwubiegunową. Skoro trzech psychiatrów wydało trzy różne diagnozy, należałoby szukać dalej u innych, najlepiej sprawdzonych i z dobrymi opiniami specjalistów (to podstawa), gdyż - pozwolę sobie zacytować wpis INTELA1:

"Niestety chyba relatywnie najwięcej debili jest w psychiatrii.. To taka strasznie niemierzalna gałąź medycyny, gdzie granica pomiędzy skutecznością a nieskutecznością często jest umowna....Gdzie winę za niepowodzenia zawsze można zwalić na pacjenta. Gdzie nie ma jak tak naprawdę zweryfikować prawidłowości i skuteczności leczenia. Dlatego psychiatria jest często kloaką indolentów medycznych."

Leczenie depresji jest często długotrwałe, a w wielu przypadkach mało skuteczne (ok. 30% depresji lekoopornych).

Moje własne doświadczenia z farmakoterapią (na pewno część osób lepiej reaguje na leki):
farmakologia-depresji-w-tpliwa-skuteczno-t47581.html

Niemałym wyzwaniem jest znalezienie odpowiedniego leku lub kombinacji kilku leków, które przynoszą poprawę.
Wystarczy zerknąć na wyniki ankiet skuteczności poszczególnych leków (tu na forum).

Nie piszę tego wszystkiego żeby straszyć, czy zniechęcać, tylko żeby uświadomić jakie są możliwe scenariusze i żeby uniknąć ew. rozczarowań, a z tego co czytam na forum wiele osób boryka się z podobnymi problemami.
Najważniejsze, że każda depresja ustępuje (wcześniej, czy poźniej) ale zazwyczaj co najmniej kilka miesięcy jest wyjętych z życiorysu.

Życzę Ci żebyś znalazła dobrego lekarza, prawidłową diagnozę i skuteczny lek.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1897
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

przez eunika 16 sty 2014, 16:58
Candy14 napisał(a):
Funkcjonuje ,ale zmuszam się.nic mnie nie cieszy..na terapię chodzę,ale mi nie pomaga,nie mam problemów żadnych..moja depresja pojawiła się nagle

terapeutka powinna znalezc zrodlo,,,, jaki to rodzaj terapii? do kogo chodzisz?



chodzę do psychologa u mnie w mieście. mieszkam w małym mieście i nie ma dużego wyboru..moja depresja prawdopodobnie jest endogenna,a przyczyną mogą być zaburzenia adaptacyjne..nie potrafię się pogodzić z różnymi sytuacjami..jak nie dostałam się do wymarzonego liceum,to przejeżdzając autobusem obok niego i widząc wychodzących ludzi płakałam..nie mogłam się pogodzić ,że tam nie chodzę..i długo to trwało. druga sytuacja odrzucona miłość,najpierw dawał mi znaki,było pięknie zakochałam się,a poźniej po kilku miesiącach znalazł sobie inną i wrzucał z nią zdjęcia na portal..a w moim serce nadal była wielka miłość,a zarazem złość..to jest mój problem.kompletnie nie wiem jak sobie poradzić,mój mózg źle funkcjonuje.. Biorę pod uwagę jeszcze elektrowstrząsy,bo teraz to wegetuje..nie czuję,że istnieje..wstaje ,robię coś w domu, idę na zakupy,ale jakby nie to to patrzyłabym w ścianę,żadnej radości,utrata zainteresowań,poczucia bezpieczeństwa na świecie..mam nadzieję,że jakiś lek odbuduje mi mózg.bo takie życie to cierpienie..To jak umrzeć za życia..
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
07 sty 2014, 20:09

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

Avatar użytkownika
przez marwil 16 sty 2014, 17:15
Jeśli jest przyczyna z zewnątrz, to wykluczałoby to teoretycznie depresję endogenną.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1897
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Jaki lek pomoże wyciągnąć z ciężkiej depresji???

przez eunika 16 sty 2014, 17:38
marwil napisał(a):Polecanie lub odradzanie Eunice zażywania poszczególnych leków jest niepoważne. Nie mieszajcie dziewczynie w głowie, tym bardziej, że to chyba jej pierwsza depresja.
Dobowe zmiany nastroju: rano-gorzej, wieczorem-lepiej, niepokój (zlokalizowany w klatce piersiowej) - mogą (ale nie muszą) wskazywać na depresję endogenną co mogłyby potwierdzać słowa "nie mam problemów żadnych..moja depresja pojawiła się nagle". W takim wypadku sens ma jedynie psychoterapia poznawcza bo źródłem depresji mogą być tylko biologiczne zaburzenia w mózgu. Należałoby także wykluczyć depresję dwubiegunową. Skoro trzech psychiatrów wydało trzy różne diagnozy, należałoby szukać dalej u innych, najlepiej sprawdzonych i z dobrymi opiniami specjalistów (to podstawa), gdyż - pozwolę sobie zacytować wpis INTELA1:

"Niestety chyba relatywnie najwięcej debili jest w psychiatrii.. To taka strasznie niemierzalna gałąź medycyny, gdzie granica pomiędzy skutecznością a nieskutecznością często jest umowna....Gdzie winę za niepowodzenia zawsze można zwalić na pacjenta. Gdzie nie ma jak tak naprawdę zweryfikować prawidłowości i skuteczności leczenia. Dlatego psychiatria jest często kloaką indolentów medycznych."

Leczenie depresji jest często długotrwałe, a w wielu przypadkach mało skuteczne (ok. 30% depresji lekoopornych).

Moje własne doświadczenia z farmakoterapią (na pewno część osób lepiej reaguje na leki):
farmakologia-depresji-w-tpliwa-skuteczno-t47581.html

Niemałym wyzwaniem jest znalezienie odpowiedniego leku lub kombinacji kilku leków, które przynoszą poprawę.
Wystarczy zerknąć na wyniki ankiet skuteczności poszczególnych leków (tu na forum).

Nie piszę tego wszystkiego żeby straszyć, czy zniechęcać, tylko żeby uświadomić jakie są możliwe scenariusze i żeby uniknąć ew. rozczarowań, a z tego co czytam na forum wiele osób boryka się z podobnymi problemami.
Najważniejsze, że każda depresja ustępuje (wcześniej, czy poźniej) ale zazwyczaj co najmniej kilka miesięcy jest wyjętych z życiorysu.

Życzę Ci żebyś znalazła dobrego lekarza, prawidłową diagnozę i skuteczny lek.


Dziękuję za odpowiedz..nie wiem czy mam chad..miałam kiedyś długo utrzymujący się stan smutku ,wtedy nie wiedziałam jeszcze co to depresja, pozniej przyszła miłość i ogromne szczęście,kazde spotkanie z nim to był zastrzyk energii,szczęscia,wszystko przychodziło z łatwością,byłam ciagle nakręcona,przemiła dla wszystkich,jakbym latała ponad ziemią,szkoda mi było czasu na spanie..było pięknie..myśle ,że to był stan hipomaniakalny..manii nigdy nie miałam,tzn.nigdy nie robiłam jakiś głupot,zawsze byłam rozsądna i spokojna..(z tego co czytałam w manii ludzie robią strasznee rzeczy) pozniej się skończyło,on znalazł inną wybuchła wielkkka depresja..i straciłam wszystko energie,motywację, plany,marzenia,sens i całkowita anhedonia..zatraciłam siebie,bo tak jakbym czyjeś szczęscie uzależniła od kogoś..a ja chciałabym się cieszyć codziennością,a nie cierpieć.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
07 sty 2014, 20:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do