Życie się wali, a lekarz kiwa głową - proszę o pomoc.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Życie się wali, a lekarz kiwa głową - proszę o pomoc.

Avatar użytkownika
przez Vizir 22 lis 2013, 20:51
tahela napisał(a):Vizir, mi pomogło SSRI na NN, podobna do twojej jazdy przed snem troche innego rodzaju, od 5 roku zycia teraz w summie spokoj cos mnie czasem najdzie, ale panuje, u kobiet SSRI tez źle dziala jesli idzie o sprawy seksualne mniejsza sie porzadanie i wiekszy problem z orgazmem, ja to mam od 5 roku zycia i w sumie umiem to niwelować, ale zawsze wraca jak jakis stres w zyciu jest a jak wróci to później trzebaa znowu sie uczyc tego by przeszło i tylko czasem cos przez łeb walnęło, nn jest jedna z bardziej podatnych nerwic na leki i trzeba tez samemu walczyc jednak silną wolą cos jakby własna terapia, trzeba sie tego nauczyc , bo jak sie nie nauczysz to zwariujesz

No ja mam od małego ale nie OCD tylko taki lęk niewiadomego pochodzenia. Gdzieś na początku szkoły średniej zamieniło mi się w tą moją wersję OCD . Ile lat się leczysz, całe życie jesteś na lekach SSRI ? Ułożyłaś sobie jakoś życie z jakimś facetem ? Sory że tak o z mostu pytam o prywatne rzeczy, ale i tak tu jesteśmy anonimowi :P , a podchody mi sie z odchodami kojarzą i ich nie używam - najwyżej nie odpowiadaj :P
I najwazniejsze jak u Ciebie to wyglądało to OCD, które podobne do mojego , napisz na PW , plisssss , musze to wiedzieć bo każda świadomość że nie jestem sam to dokłada cegiełkę do mojej psychiki, może kiedyś wybuduję jakąś budowlę co posiada nośność ... :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
332
Dołączył(a)
20 lis 2013, 12:37

Życie się wali, a lekarz kiwa głową - proszę o pomoc.

Avatar użytkownika
przez tahela 22 lis 2013, 21:03
Vizir,
kurcze, pisałam tutaj w jakims watku o NN już kilka razy o tym, ale pewnie ciezko odszukac, jak cos to moze jutro skrobne dłuzsze pw do ciebie albo na dniach jakos, teraz odstawiłam leki zupełnie na razie jest oki, nie nie jestem całę zycie na lekach, leki tylko w stanach duzego natęzenia objawów az mnie wyprowadza na jakąś prostą w miare oczywiscie a reszte niweluje silna wola chociaz napiecie i lęk są wtedy mocne i bardzo silne ,zeby nie wykonac czegos głupiego, czasem mam tez fazy w dzień ,ale rzadziej przed snem sie zawsze nasilało od małego
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Życie się wali, a lekarz kiwa głową - proszę o pomoc.

Avatar użytkownika
przez Vizir 22 lis 2013, 21:17
tahela napisał(a):Vizir,
kurcze, pisałam tutaj w jakims watku o NN już kilka razy o tym, ale pewnie ciezko odszukac, jak cos to moze jutro skrobne dłuzsze pw do ciebie albo na dniach jakos, teraz odstawiłam leki zupełnie na razie jest oki, nie nie jestem całę zycie na lekach, leki tylko w stanach duzego natęzenia objawów az mnie wyprowadza na jakąś prostą w miare oczywiscie a reszte niweluje silna wola chociaz napiecie i lęk są wtedy mocne i bardzo silne ,zeby nie wykonac czegos głupiego, czasem mam tez fazy w dzień ,ale rzadziej przed snem sie zawsze nasilało od małego

DZieki , to widze oba jesteśmy podobnymi dałnami :P Ja jak byłem mały to nawet chciałem popełnić samobójstwo na pierwszej w życiu kolonii na jaka mnie rodzice z siostrą wysłali w wieku 10 lat (w Rabce to było) , wtedy zaczełem kombinować z psychą swoją i sobie wykształciłem pierwszy mechanizm żeby nie zwariować - dzisiaj nie popełnie samobójstwa, bo jutro może bedzie lepiej, a jak popełnie to się nie dowiem, ajak się nic jutro nie poprawi to napewno pojutrze się zabiję i tak wytrzymałem całą kolonię, robiąc siebie w ch... i to co stało się moim lekarstwem , obróciło się w moje przekleństwo teraz - nigdy tego nie zapomne , w ciągu całej 3tygodniowej kolonii to zjadłem z 5 kanapek i z 2 czekolady, wróciłem do domu wyrzeźbiony jak ten panek od kreatyny, żyłem jedynie na soku i kompotach , które i tak ledwo piłem przez zaciśnięte gardło - to był koszmar, chociaż mnie wtedy noc ratowała, bo była ucieczką od cierpienia za dnia, czekałem na nią cały dzień - żadnych natręctw nie miałem, jedynie niesamowity lęk, w domu, u dziadków było w miarę normalnie lęk puszczał, ale na tej koloni to była masakra.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
332
Dołączył(a)
20 lis 2013, 12:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Życie się wali, a lekarz kiwa głową - proszę o pomoc.

Avatar użytkownika
przez tahela 22 lis 2013, 22:35
na koloniach miałam jakos spoko, całkiem fajnie je wspominam,ale mysli samobójcze dziwne były, ale moze to były natretne mysli trudno mi to zdiagnozować w sumie, z dzieciństwa pamietam jeden silny lęk ,ale wrecz panika i okropny strach nie wiem skad mi sie to wzięło, był too llek nibby uzasadniony,ale paniczny i bardzo za bardzo reagowałam na pewną sytuację
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Życie się wali, a lekarz kiwa głową - proszę o pomoc.

Avatar użytkownika
przez zima 22 lis 2013, 22:38
Vizir, setra zabiera uczucia, ale nie emocje. to spora roznica. czysci do zera...
polecam zaprzestanie setry i przerzucenie sie na trazodon.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do