totalna rozsypka, proszę o rady

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

totalna rozsypka, proszę o rady

przez little_girl 19 paź 2013, 15:04
witam!
jestem obecnie w strasznym stanie i chciałabym się podzielić moim doświadczeniem z lekami, które już nie dają rady, może coś podpowiecie, oczywiście wszystko skonsultuję z moim lekarzem i nic nie będę działać na własną rękę.
1. grudzień 2012 - czerwiec 2013 - nerwica lękowa i fobia społeczna - SERTRALINA 25-75 mg. Bardzo mi pomogła, duża redukcja lęku uogólnionego i społecznego, wywoływała czasami stany nadmiernej euforii oraz pociąg do ostrych przedmiotów (traktowanie się żyletką, bez powodu), ale jednak zmieniła moje spojrzenie na życie na b. pozytywne. Niestety nagle przestała działać a próby podniesienia dawki kończyły się okropnym niepokojem którego nie mogłam znieść.
2. czerwiec 2013 - wrzesień 2013 - FLUOKSETYNA 20 mg. Początkowo było "miło", z czasem zaczęła mnie za bardzo nakręcać...
3. więc dostalam PAROKSETYNĘ 20 mg, brałam tylko 3 tygodnie... Wpędziła mnie ona w depresję, letarg, byłam chodzącym zombie bez uczuć... odstawiłam "z bomby"
4. okropne objawy odstawienne... Pal licho objawy fizyczne, ale psychika rozwalona. Niemożliwe huśtawki nastrojów, "schizy", koszmary senne. Poszłam do innego lekarza i zaczął podejrzewać zaburzenia afektywne, do których mogły przyczynić się leki SSRI... Dostałam kwas walproinowy (nie biorę gdyż wystraszyłam się efektów ubocznych) i TIANEPTYNĘ, którą biorę ponad 2 tyg. i NIC nie pomaga.
5. kolejna wizyta - zamiast kwasu walproinowego KWETIAPINA, lek z piekła rodem, dostałam takiego doła że myślałam ze skończę ze sobą. Oczywiście go nie biorę i jestem tylko na TIANEPTYNIE 3x dziennie po 12,5 mg.

Tak w przybliżeniu opowiedziałam co i jak... dalej mam huśtawki nastrojów, obecnie mam dołek, ryczę, nie jestem w stanie nic konkretnego zrobić, schudłam dosyć sporo :/ Lęki społeczne wróciły. Zastanawiam się, czy nie zasugerować lekarzowi powrotu do SERTRALINY... Boję się jednak że w obecnym stanie może mnie ona bardziej rozchwiać emocjonalnie... Czy macie jakieś koncepcje, pomysły, podobne doświadczenia?
Jestem w tym wszystkim okrutnie zagubiona, powinnam się uczyć, mam niełatwe studia... Ale nie jestem w stanie. Mam czasem wrażenie, że przyszłości dla mnie nie ma... Piszcie i pytajcie śmiało.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
19 paź 2013, 14:15

totalna rozsypka, proszę o rady

przez Adela 09 lis 2013, 15:00
Tianeptyna jak to mówią w szpitalach - placebo. Skoro pomogła ci fluoxetyna to czemu nie a z tym nakręcaniem to stabilizator niech ci da do niej. A propo kwetiapiny mam z nią doświadczenia i wiem że Ketrel super zadziałał a tańszy odpowiednik wpędził mnie w depresję i płacz, okazało się to za duży koncern farmaceutyczny ale substancje tak różniły się ceną dlatego np. inną mają wiązkę atomów i czasem naprawdę warto zapłacić więcej. Tak mi wytłumaczyli specjaliści w szpitalu i że te tańsze z ich doświadczenia działają na co drugą osobę. Z fluo polecam seronil.
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
07 lis 2013, 15:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do