SSRI/SNRI i miłość

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Czy po rozpoczęciu brania leków antydepresyjnych choć raz zakochałeś się?

Tak
12
60%

Nie
8
40%

 
Liczba głosów : 20

SSRI/SNRI i miłość

przez ICD-10 10 sie 2013, 09:40
Pelno jest na amerykańskich stronach kaznodziei, którz rozprawiają o tym, ajk to leki antydepresyjne nie pozwalają się ludziom zakochać itd. Powszechnie udowodnioną sprawą są zaburzenia seksualne występujące po SSRI, ale nie u wszytkich, zależnie też od dawki. A jak jest z miłoscia? - nie ma konrketnych badań mówiącyh o tym czy wśród biorących leki jest więcej singli. A jeżeli są single to może to przecież wynikać z choroby. Sam nie będąc na lekach to owszem można się zakochać, ale jest depresja i lęki i one też niszczą miłośc. Dlateo pytam się was forumowicze - czy na lekach choć raz w kimś zakochaliście się? Ja trzy lata brałem paro 20 mg i raz się zakochałem.
Klomipramina 225mg
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
25 lut 2013, 16:57

SSRI/SNRI i miłość

przez Dżejmson 10 sie 2013, 09:49
Temat ciekawy, nie powiem.
Ja od kiedy zachorowałem byłem w kilku związkach. Myślałem, że związki pomogą mi na depresję i będę mieć więcej sił psychicznie na leczenie lęków. Pierwsza dziewczyna nic, druga - nic... I zastanawiam się: dlaczego? No tak, pół roku na paro i miesiące na innych lekach SSRI/SNRI wszystko wyjaśniają. Zero emocji w obecności dziewczyn, zero przyjemności z bliskości czy nawet seksu. Na paroksetynie nawet widok nagiej zgrabnej kobiety nie robił na mnie wrażenia. Od paru miesięcy nawet nie obracam się za siebie, mijając na ulicy jakąś super ładną dziewczynę. Nie wiem czy to kwestia depresji czy leków, ale do spraw damsko-męskich nie ciągnie mnie w ogóle, zajmowanie się swoimi hobby bardziej rajcuje mnie i ekscytuje niż mega ładne dziewczyny (zaznaczam, że jestem heteroseksualny).
Dżejmson
Offline

SSRI/SNRI i miłość

przez Ramanujan 10 sie 2013, 09:52
Dżejm napisał(a):Od paru miesięcy nawet nie obracam się za siebie, mijając na ulicy jakąś super ładną dziewczynę. Nie wiem czy to kwestia depresji czy leków, ale do spraw damsko-męskich nie ciągnie mnie w ogóle, zajmowanie się swoimi hobby bardziej rajcuje mnie i ekscytuje niż mega ładne dziewczyny (zaznaczam, że jestem heteroseksualny).
Po żadnych lekach nie miałem tak, że nie podobały mi się ładne dziewczyny. We Wrocławiu to już nie wiadomo, w którą stronę spojrzeć, tyle pięknych pań jest. :lol:
Ramanujan
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

SSRI/SNRI i miłość

przez Dżejmson 10 sie 2013, 09:54
Widać mnie dalej mocno trzyma depresja, skoro na mieście tyle dziewczyn w spodenkach ledwo zakrywających pośladki, a ja jestem na to ślepy ;)
Dżejmson
Offline

SSRI/SNRI i miłość

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 sie 2013, 09:55
może facetów wolisz ;P
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

SSRI/SNRI i miłość

przez Ramanujan 10 sie 2013, 09:55
Ja bym to nazwał majtkami, z niektórych przecież wyłazi co nie co. :lol:
Ramanujan
Offline

SSRI/SNRI i miłość

przez Dżejmson 10 sie 2013, 10:07
Michuj, nie wolę, ja nawet nie umiem powiedzieć, który facet jest atrakcyjny a który nie, a co dopiero :P Niestety depresja trzyma się mnie mocno, no i niezbyt pozytywne doświadczenia ze związków + leki, które "kastrują". Więc tych czynników jest wiele.
Dżejmson
Offline

SSRI/SNRI i miłość

przez ICD-10 10 sie 2013, 10:09
Ale chłopaki, owszem popęd i miłosc to rzeczy mocno ze sobą powiązane, ale jednak to rożne zjawiska
Klomipramina 225mg
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
25 lut 2013, 16:57

SSRI/SNRI i miłość

Avatar użytkownika
przez renee.madison 10 sie 2013, 10:10
Sami mężczyźni się wypowiedzieli do tej pory, więc teraz trochę kobiecych spostrzeżeń :)
Mi udało się zakochać na ssri (4 lata temu), co więcej, wciąż jesteśmy razem i jest to bardzo szczęśliwy związek. Ponieważ miałam przerwę w braniu leków(niedawno znów do nich wróciłam)- wiem jak to wszystko wygląda na ssri i bez ssri... Fakt, biorąc wyższe dawki ssri ciężko poczuć "motyle w brzuchu", trzeba mocniej pracować nad związkiem i być bardzo pewnym drugiej osoby, doceniać zwykłe gesty i nie rozmyślać o swoich wątpliwościach. I tak, przyznaje, że łatwiej być w związku na ssri, niż zakochać się biorąc leki- ale oczywiście nie jest to reguła- mi się udało :)
Inną kwestią jest libido i czerpanie przyjemności z seksu. Tu niestety ssri utrudniają sprawę- zawsze biorąc je, moje libido spadało do zera, ale tu też ważny partner i to czy mimo wszystko potrafi coś z nas wykrzesać :)
Myślę, że kobietom jest łatwiej jednak, dla nas ważna jest sama bliskość, czułość i to nam dobrze zastępuje orgazm :)
p.s ja często zwracam uwagę na przystojnych mężczyzn na ulicy, nawet na duzych dawkach;p
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

SSRI/SNRI i miłość

Avatar użytkownika
przez renee.madison 10 sie 2013, 10:10
Sami mężczyźni się wypowiedzieli do tej pory, więc teraz trochę kobiecych spostrzeżeń :)
Mi udało się zakochać na ssri (4 lata temu), co więcej, wciąż jesteśmy razem i jest to bardzo szczęśliwy związek. Ponieważ miałam przerwę w braniu leków(niedawno znów do nich wróciłam)- wiem jak to wszystko wygląda na ssri i bez ssri... Fakt, biorąc wyższe dawki ssri ciężko poczuć "motyle w brzuchu", trzeba mocniej pracować nad związkiem i być bardzo pewnym drugiej osoby, doceniać zwykłe gesty i nie rozmyślać o swoich wątpliwościach. I tak, przyznaje, że łatwiej być w związku na ssri, niż zakochać się biorąc leki- ale oczywiście nie jest to reguła- mi się udało :)
Inną kwestią jest libido i czerpanie przyjemności z seksu. Tu niestety ssri utrudniają sprawę- zawsze biorąc je, moje libido spadało do zera, ale tu też ważny partner i to czy mimo wszystko potrafi coś z nas wykrzesać :)
Myślę, że kobietom jest łatwiej jednak, dla nas ważna jest sama bliskość, czułość i to nam dobrze zastępuje orgazm :)
p.s ja często zwracam uwagę na przystojnych mężczyzn na ulicy, nawet na duzych dawkach;p
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

SSRI/SNRI i miłość

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 sie 2013, 10:12
Co ciekawe, ja na wenli+mircie miałem kastrację totalną, po odjęciu mirtry wszystko wróciło do normy.
A co do zakochania na antydepach, to możliwe ale po czasie, w początkowej fazie leczenia zobojętnienie jest chyba zbyt duże. Albo trzeba wybitnie trafić wybitnie dobrze, żeby uczucie przebiło się przez tą barierę obojętności.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

SSRI/SNRI i miłość

przez CórkaNocy 10 sie 2013, 10:14
ICD-10, wiesz co ja będąc na ssri/snri w pewnym momencie miałam taką pustkę emocjonalną, że nie byłam w stanie stwierdzić czy nadal kogoś kocham czy kochałam, nawet w pewnym momencie nie wiedziałam kogo lubię bardziej a kogo mniej, wisiało mi to, przez to się alienowałam.
Teraz wracając do wenli znowu mam to coś, umawiając się z kimś nie jestem w stanie stwierdzić czy ktoś mi się podoba czy nie, wisi mi to i do tego nudzi, wszystko mnie nudzi, nie tylko ludzie ale nie wciąga na dobre żadne zajęcie
CórkaNocy
Offline

SSRI/SNRI i miłość

przez ICD-10 10 sie 2013, 10:15
Ja bez leków szukałem często opiekunki zamiast partnerki. No i pozatym przed braniem leków wszystkie laski mnie olewały i nie miałem odwagi.
Klomipramina 225mg
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
25 lut 2013, 16:57

SSRI/SNRI i miłość

przez Saraid 10 sie 2013, 10:16
Michuj napisał(a):Co ciekawe, ja na wenli+mircie miałem kastrację totalną, po odjęciu mirtry wszystko wróciło do normy.
A co do zakochania na antydepach, to możliwe ale po czasie, w początkowej fazie leczenia zobojętnienie jest chyba zbyt duże. Albo trzeba wybitnie trafić wybitnie dobrze, żeby uczucie przebiło się przez tą barierę obojętności.

Zgadzam się z powyższym całkowicie.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do