Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

przez Fugu 20 cze 2013, 18:45
Cześć wszystkim. Zakładam ten temat żeby zapytać Was 1) czy mieliście podobne objawy co ja + co Wam ewentualnie pomogło i 2) czy mielibyście jakieś sugestie odnośnie leków, które mogłyby mi pomóc? Uprzedzam, że leczę się u psychiatry i nie będę na niego naciskał w sprawie doboru leków, ale chcę poznać Wasze opinie. Zatem do rzeczy:

Od 1,5 lat staram się wyleczyć depresję/dystymię. Moje objawy to przede wszystkim brak sił, energii, bardzo poważne problemy z pamięcią i koncentracją, anhedonia, spowolniony metabolizm, obniżenie nastroju i (czasami) lęk - czyli typowa jednobiegunówka. W początkowej fazie mojej choroby dominowały jednak objawy nerwicowe: ciągłe napięcie, b. wysoki poziom stresu, napady lęku i paniki + to, co wymieniłem wyżej. To napięcie, ciągły stres i problemy z pamięcią doprowadziły mnie do wizyty w gabinecie psychiatry, który zapisał mi wenlafaksynę (efectin), początkowo w dawce 75 mg. O dziwo lek ten bardzo szybko mi pomógł - już po kilku dniach czułem się o wiele lepiej fizycznie - miałem o wiele więcej energii i sił, a po ok. 2 tygodniach nastąpiła wielka poprawa funkcji poznawczych (pamięć działała mi naprawdę jak maszyna, świetna sprawa), chociaż zacząłem się czuć trochę niestabilnie -ok. 4 dni super, ok. 3 słabo. Wydawało mi się, że wskoczenie na 150mg mnie ustabilizuje i tak zrobiłem (za zgodą lekarza oczywiście). Niestety od tamtej pory zaczął się zjazd - pozytywne efekty wenli utrzymywały się jeszcze przez ok. 3 tygodnie, a potem nastąpił nawrót objawów (poza tymi "nerwicowymi"). Dawka 225mg również nie pomogła i znów wpadłem w depresję, w której tkwię do dzisiaj.

Od tamtego momentu zaczęły się moje poszukiwania leku, który mi pomoże. Potrzebuję przede wszystkim aktywizatora (chyba), który doda mi energii i poprawi zdolności poznawcze (które leżą i kwiczą). Leki, które brałem do tej pory to:
- escitalopram (20mg) - nie czułem żadnych efektów (brałem miesiąc)
- wellbutrin (150mg) - efektów nie pamiętam, więc chyba ich nie było, chociaż przyznaję że odstawiłem go zbyt szybko (2 tygodnie)
- edronax (2-8 mg) - lekkie pobudzenie, zwiększone odczuwanie zimna, zdarzały się jednorazowe napady lęku (miesiąc)
- efectin (75-150mg) - powrót do wenli i rozczarowanie, wielka potliwość i nerwowość (ciągle trzęsły mi się ręce) (5 tygodni)
- zoloft (50mg) - brak efektów
- coaxil - brak efektów, po ok. 3 tygodniach totalny brak sił i poważne bóle głowy (miesiąc)
- anafranil (75mg) - zaskoczył na ok. tydzień (wyostrzenie zmysłów, lekka poprawa pamięci, dodał trochę energii), ale potem szybko zgasł (6 tygodni)

Podsumowując, żaden z tych leków nie przyniósł trwałej poprawy, zawsze natomiast pojawiały się uboki, m.in.: jeszcze większy spadek sił, senność, czasem potliwość, otępienie, tycie, bóle głowy etc. Zdaję sobie sprawę, że być może zbyt szybko je odstawiałem, ale na mnie generalnie leki działają szybko (nie tylko antydepresanty), więc myślę że dość szybko zauważyłbym pozytywne efekty.

Ostatni lek: zmiana psychiatry i powrót do wenli (75-150mg) + dodano mi lamotryginę (od 25mg, obecnie 75mg). Po odstawieniu anafranilu pojawiły się znów problemy nerwicowe (bóle głowy w formie jakby uciśku). Już drugiego dnia na wenli te objawy minęły jak ręką odjął, ALE! obecnie, po 5 tygodniach brania nie ma żadnych innych efektów poza megapotliwością (w dzień, obecnie nie idzie tego wytrzymać) i otępieniem. Zamierzam brać wenlę przez nakazany okres (jeszcze 3 tygodnie), ale obawiam się że nic z tego nie wyjdzie. Mam kilka pomysłów odnośnie spróbowania innych leków, ale to kwestia na przyszłość.

I tutaj powracam do moich pytań z początku. Z góry dziękuję za jakiekolwiek odpowiedzi, bo coraz częściej mam już dość swojego stanu. Czuję że życie mi ucieka a ja tkwię w miejscu szukając czegoś co mi pomoże. Na koniec dodam że jestem podatny na stres i mam bardzo niską samoocenę, chyba nawet mam osobowość lękliwą (lub unikającą). Jednak żeby pracować nad swoim charakterem muszę mieć energię i działającą pamięć, a to zapewnią mi chyba tylko leki (byłem kilka razy u psychologa, ale mi to nie pomogło. Dziwne żeby było inaczej skoro wychodząc za drzwi już nie pamiętam o czym rozmawialiśmy...).

Dzięki za doczytanie do tego miejsca i jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie.

Paweł
Fugu
Offline

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

przez sylvek 20 cze 2013, 19:40
Wypróbowałeś niemal wszystkie klasy antydepresantów oprócz mao których i tak pewnie nie dostaniesz. Spróbuj coś nietypowego np metylofenidat. To stymulant ktory w polaczeniu z psychoterapią powinien postawić cię na nogi. Po pierwszej dawce odczujesz znaczną poprawę koncentracji i przypływ energii.

Mimo że to stymulant to większości przypadków potrafi zredukować lęk bądź go wyeliminować.

Ewentualnie buspiron (typowy anksjolityk) + psychoterapia. W obydwu przypadkach obowiązkowo dieta + aktywność fizyczna.
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
14 mar 2013, 18:28

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 20 cze 2013, 19:44
Z IMAO są tylko dwa leki w Polsce- moklobemid i selegilina. Selegiliny nie dostanie, mimo, że w USA są plastry transdermalne zarejestrowane od leczenia depresji, ale "to przecież lek na chorobę Parkinsona". Moklobemid jest ok np. na depresję atypową- teraz po ostatniej wizycie u dr. wracam do niego- 600mg z podkulonym ogonem, mimo ze kiedys sie niepochlebnie wypowiadalem na jego temat, ale raczej nie pomoże jeśli głównym problemem jest lęk paniczny/uogólniony.

Moznaby jeszcze sprobowac paroksetyny + augmentacja mirtazapiną, albo faktycznie buspiron.

Ja mam inne problemy niz autor- wiec mam ograniczone pole manewru w doradzaniu.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 20 cze 2013, 19:50
ponad połowa leków brana za krótko :D
dlatego ni ma efektu :bezradny: :mrgreen:
wellbutrin 150 mg +zoloft 150 mg (konsultuj z lekarzem to najpierw) :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 20 cze 2013, 19:53
To prawda, niektore brane za krotko. Na odpowiedz kliniczna sie czeka nierzadko 8 tygodni i dluzej, a jak jej nie ma to najpierw zwieksza sie dawke, a dopiero potem odstawia.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 20 cze 2013, 20:05
opipramol z tą znienawidzoną przez autora wenlą
albo z zoloftem
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

przez Fugu 23 cze 2013, 12:18
Dzięki serdeczne za Wasze wypowiedzi. Z leków które wymieniliście interesowałyby mnie: metylofenidat, buspiron, moklobemid albo wellbutrin z zoloftem (chociaż to już mniej). Nie chcę próbować mirtazapiny ani czegoś podobnego po którym się tyje - tyję (albo nie mogę zrzucić wagi) prawie przy każdym antydepresancie a już i tak mam nadwagę. Wenli mam serdecznie dość: ja, moja twarz i "płynące" od potu plecy - tak źle chyba po żadnym leku nie było, w dodatku znowu zaczyna pieprzyć mi się wzrok. Nie wiem nawet czy jej nie odstawię, w dodatku biorę ją już trzeci raz.

O moklobemidzie trochę czytałem, nie słyszałem natomiast nic o buspironie (to jakiś benzo?), a z kolei o metylofenidacie moja pani doktor wypowiadała się raczej niechętnie (co nie znaczy że bym go nie wyprosił). Macie jakieś doświadczenia z tymi konkretnymi lekami?
Fugu
Offline

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 cze 2013, 12:33
Fugu napisał(a):nie słyszałem natomiast nic o buspironie (to jakiś benzo?)


Nie, to anksjolityk z grupy azapironów, głównie agonista 5-HT1a. Jest stosowany w zespole lęku uogólnionego i w zaburzeniach przebiegających z lękiem. Do stosowania cyklicznego, doraźnie nie przynosi korzyści.

-- 23 cze 2013, 12:37 --

Moklobemid moze skutecznością ustępuje niektórym lpd, ale wg. badań dobrze się sprawdza we wszystkich typach depresji- endogennej, reaktywnej, melancholijnej, atypowej, dystymii itp. No i ma dwie zasadnicze zalety- nie tyje się po nim i nie rozwala sfery seksualnej. Dla niektorych to istotne. Ale jesli lęk jest głównym problemem to może się nie sprawdzić.

-- 23 cze 2013, 12:48 --

Z leków po których się nie tyje, masz ograniczone pole manewru- SSRI, wenlafaksyna, tianeptyna (Coaxil), moklobemid, selegilina, MPH, bupropion (Wellbutrin), agomelatyna (Valdoxan) i w zasadzie tyle.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

przez sylvek 23 cze 2013, 15:14
W twoim przypadku pomógłby też beta-bloker, szczególnie jeśli lęk dotyczy interakcji z ludźmi. Stosuje się go w niskich dawkach, przed wystąpieniami, spotkaniami, czyli w skrócie - wtedy kiedy spodziewasz się lęku. Redukuje wzrost ciśnienia, spowalnia serce, zmniejsza widoczne z zewnątrz objawy stresu (wypieki na policzkach, obrzęk twarzy, drżenie rąk, potliwość itp). Skutki uboczne zależą od konkretnego leku (tutaj w gre wchodzą dwa: propranolol, metoprolol), raczej nie będą uciązliwe jeśli nie przesadzisz z dawką.

Jeśli zaaplikujesz sobie MPH dożylnie, donosowo, to mozesz sie uzaleznic (mph dziala wtedy prawie jak kokaina( prawie bo mph to ndri, koka to sndri). Stąd obawy lekarza. No i może też dlatego ze o zadnym innym leku nie powiedziano tyle zlego co o tej konkretnej substancji (w większosci przypadków zupełnie bezpodstawnie).

-- 23 cze 2013, 14:28 --

poza tym mph (metylofeindat) jest na rózową recepte a ich wydawanie opisuja juz inne procedury, bardziej uciazliwe dla lekarzy.
Pod względem prawnym mph jest na równi z THC, amfetaminą, metą.
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
14 mar 2013, 18:28

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 cze 2013, 15:41
Teraz już nie ma różowych recept- od 2013 na takie leki jak mph są białe ze specjalnymi symbolami.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 23 cze 2013, 15:46
Pod względem prawnym mph jest na równi z THC, amfetaminą, metą.


nie przesadzajmy. ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9026
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 23 cze 2013, 15:49
Czytalem wlasnie , ze jak bierzesz metylo i ktos podda Cie badaniu z krwi na obecnosc narkotykow to wyjdzie wynik taki , który wskazywalby ze bralo sie amfetamine.

Ale pewnie z dzialaniem metylo do takich sytmulantor jak amfa,koka to jednak nie ma w ogole zadnego porownania. Tyczy sie to tez z pewnoscia potencjalu uzalezniajacego..

Ciekawi mnie jak silny jest wychwyt zwrotny NOr i dopaminy przez metylo.(dokladne dane).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 cze 2013, 15:50
Kalebx3 napisał(a):
Pod względem prawnym mph jest na równi z THC, amfetaminą, metą.


nie przesadzajmy. ;)


Akurat w tej sytuacji ma rację, pod względem prawnym. Na wykazie środków odurzających i substancji psychoaktywnych metylofenidat jest w tej samej grupie razem z amfetaminą, metamfetaminą i THC.

Grupa II-P

Substancje psychotropowe grupy II-P to substancje o niewielkich zastosowaniach medycznych i o dużym potencjale nadużywania, które mogą być stosowane w celach medycznych, naukowych i przemysłowych.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sugestie dotyczące leków w depresji (Uwaga! długie)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 23 cze 2013, 16:04
Czytalem wlasnie , ze jak bierzesz metylo i ktos podda Cie badaniu z krwi na obecnosc narkotykow to wyjdzie wynik taki , który wskazywalby ze bralo sie amfetamine.


Też gdzieś to słyszałem.
Teraz może być problem ( LEPIEJ ,ŻEBY NIGDY NIE BYŁO!) , jak już zrobię prawko i będę jeżdził autem i psiarnia ( w odpowiednich okolicznościach) weżmie mnie na badanie na obecność amfetaminy we krwi. Będę musiał się bronić i posiłkować papierami od lekarza co mi ten lek pisze . Wie kto jak to jest od strony prawnej?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9026
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do