Skocz do zawartości
Nerwica.com

Depresant a depresjogenik


Lord Cappuccino

Rekomendowane odpowiedzi

W związku z tym, że wiele osób nie rozróżnia pojęć "depresant" i "depresjogenik"- postanowiłem podpiąć ten post.

 

Depresant to substancja psychoaktywna/psychotropowa, która wpływa depresyjnie (czyli: uspokajająco, przeciwlękowo, spowalniająco, usypiająco) na ośrodkowy układ nerwowy. Spożycie zbyt dużej dawki depresantów może skutkować depresją ośrodka oddechowego, niewydolnością oddechową- a w konsekwencji zgonem. Depresanty NIE POWODUJĄ depresji- zaburzenia psychicznego z grupy zaburzeń afektywnych. Poza mylącą nazwą są to pojęcia kompletnie niezwiązane ze sobą. Do depresantów zalicza się np. alkohol etylowy, barbiturany, benzodiazepiny i opioidy.

 

Depresjogenik to substancja o działaniu depresjogennym czyli taka, która powoduje depresję (np. polekową).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W związku z tym, że wiele osób nie rozróżnia pojęć "depresant" i "depresjogenik"- postanowiłem podpiąć ten post.

 

Depresant to substancja psychoaktywna/psychotropowa, która wpływa depresyjnie (czyli: uspokajająco, przeciwlękowo, spowalniająco, usypiająco) na ośrodkowy układ nerwowy. Spożycie zbyt dużej dawki depresantów może skutkować depresją ośrodka oddechowego, niewydolnością oddechową- a w konsekwencji zgonem. Depresanty NIE POWODUJĄ depresji- zaburzenia psychicznego z grupy zaburzeń afektywnych. Poza mylącą nazwą są to pojęcia kompletnie niezwiązane ze sobą. Do depresantów zalicza się np. alkohol etylowy, barbiturany, benzodiazepiny i opioidy.

 

Depresjogenik to substancja o działaniu depresjogennym czyli taka, która powoduje depresję (np. polekową).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też leczyłam depresję alkoholem to potem leczyłam się z uzależnienia od alkoholu.Ludzie nie róbcie tego.Nie leczcie się alkoholem tylko jak macie problem to idzcie do specjalisty.Ja już albo dopiero 3 i pół roku nie piję i ciągle leczę się u psychiatry z powodu nawrotów depresji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swego czasu też zapijałam depresję Gorąco tego odradzam. Poza tym pod żadnym pozorem nie wolno mieszać leków uspokajających i antydepresantów z alkoholem. Obecnie trzymam się leków przepisanych mi przez psychiatrę. Mimo wszystko mam niekiedy bardzo kiepskie samopoczucie. Mam ochotę skończyć tę swoją udrękę, takie myśli też mnie nachodzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zagubiona, nie wiem o jakich problemach mówisz ? Miałam wielki problem i to nie jeden. Zaczęło się niewinnie, alkohol luzował i uspokajał. Później zaczęłam mieszać środki na uspokojenie z alkoholem. Efekt takiej mieszanki jest straszny. Piłam sama ze sobą, bo tak lubiłam najbardziej. Jak się zajdzie za daleko, to trudno jest się wycofać, nałóg bywa z reguły silniejszy. Doszło do tego, że trudno było mi wstać z łóżka i iść do pracy. Wstawałam godzinę wcześniej, by wypić setkę wódki i móc się spokojnie, bez drżenia rąk, umalować. W pracy brałam tabletki na uspokojenie, lub wypijałam całą butelkę nerwosolu. Ranne napady paniki mnie paraliżowały.

0przytomniałam w połowie stycznia, trafiłam do szpitala z silną depresją i tam spotkałam terapeutę od uzależnień. Moja historia w tym momencie jest dość nietypowa. Człowiek ten w żaden sposób mi nie pomógł. Jego terapia polegała na wyklepaniu, wyuczonych na różnych kursach formułek. Od połowy stycznia nie piję i nie mam zamiaru pić. Robię to dla swojego dziecka, siebie i żeby już nigdy w życiu nie mieć do czynienia z pseudo terapeutami. Z pewnością są terapeuci z powołania i dający coś faktycznie od siebie. Zagubiona, moim zdaniem przede wszystkim ratunek leży w nas samych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresanty NIE POWODUJĄ depresji- zaburzenia psychicznego z grupy zaburzeń afektywnych. Poza mylącą nazwą są to pojęcia kompletnie niezwiązane ze sobą. Do depresantów zalicza się np. alkohol etylowy,

 

Skąd opinia, że etanol nie powoduje depresji? Owszem w pierwszej chwili poprzez likwidację neuronów przechowywujących np. poczucie wstydu początkowo wywołuje pewną wesołość i śmiałość, ale gdy tylko minie fala pobudzenia alkoholowego następuje nieuchronny zjazd samopoczucia, a gdy pozostałe przy życiu neurony zarejestrują nasze żenujące teksty i głupie postępki, pod wpływem etalnolu, to i fala obniżenie samopoczucia jest wielce prawdopodobne. Czy to klasyczna "depresja" wg. danych WHO to nie wiem. Ale wg. WHO alkohol to nie depresant, tylko neurotoksyna. Jest to określenie bardziej dobitne niż słowa depresant / depresjogenik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DEPRESANT to substancja, która oddziałuje depresyjnie (spowalniająco) na ośrodkowy układ nerwowy- w skrajnych przypadkach może prowadzić do depresji ośrodka oddechowego(w rozumieniu zaburzeń oddychania i uduszenia się).

 

Przeciwieństwem depresantu jest STYMULANT czyli substancja, która oddziałuje stymulująco (pobudzająco) na oun.

 

ANTYDEPRESANT to substancja, która ma leczyć depresję(w rozumieniu zaburzenia psychicznego).

 

Przeciwieństwem antydepresantu jest DEPRESJOGENIK czyli substancja, która wpływając depresjogennie powoduje depresję(w rozumieniu zaburzenia psychicznego).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponadto niektóre stymulanty (środki pobudzające oun) mogą być wykorzystywane w psychiatrii jako antydepresanty, a niektóre depresanty (środki spowalniające oun) jako leki przeciwlękowe, znieczulające, przeciwbólowe. Mam nadzieję, że nie wyszło masło maślane. Z kolei depresjogeniki to zazwyczaj takie substancje, które się stosuje jako leki w innym schorzeniu a jako skutek uboczny powodują depresję (zaburzenie psychiczne).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponadto niektóre stymulanty (środki pobudzające oun) mogą być wykorzystywane w psychiatrii jako antydepresanty, a niektóre depresanty (środki spowalniające oun) jako leki przeciwlękowe, znieczulające, przeciwbólowe. Mam nadzieję, że nie wyszło masło maślane. Z kolei depresjogeniki to zazwyczaj takie substancje, które się stosuje jako leki w innym schorzeniu a jako skutek uboczny powodują depresję (zaburzenie psychiczne).

 

a czy można powiedzieć ze morfina stosowana jako środek znieczulający też jest depresantem? stosowana w medycynie, w psychiatrii nei wiem

 

czy to pojęcia typowe tylko dla psychiatrii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. Morfina jest depresantem(bo wpływa depresyjnie na oun), wykazuje działanie euforyzujące(to działanie mogą wykazywać zarówno depresanty jak i stymulanty, psychodeliki i inne substancje).

 

Przykłady depresantów(środków wpływających depresyjnie na oun)- alkohol etylowy, barbiturany, benzodiazepiny- np. diazepam (Relanium), klonazepam, alprazolam (Afobam, Xanax, Zomiren), opiaty- np. morfina, kodeina, ogólnie opioidy.

 

Przeciwne działanie mają stymulanty(wpływają pobudzająco na oun)- np. amfetamina, efedryna, kokaina, nikotyna, modafinil (lek na narkolepsję), metylofenidat (lek na ADHD).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

metylofenidat - lek na ADHD a działa pobudzająco na oun?? wydaje się to sprzeczne

no i nikotyna? nie wiedziałam ze tak samo dziala.... że uzależnia tak, ale nigdy nie zastanawiałam się nad jej działaniem, ale chyba w dużych dawkach, bo w takim papierosie to chyba nie ma takiego działania, przynajmniej ja go nie czuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×