Depresant a depresjogenik

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Depresant a depresjogenik

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 03 mar 2013, 14:47
W związku z tym, że wiele osób nie rozróżnia pojęć "depresant" i "depresjogenik"- postanowiłem podpiąć ten post.

Depresant to substancja psychoaktywna/psychotropowa, która wpływa depresyjnie (czyli: uspokajająco, przeciwlękowo, spowalniająco, usypiająco) na ośrodkowy układ nerwowy. Spożycie zbyt dużej dawki depresantów może skutkować depresją ośrodka oddechowego, niewydolnością oddechową- a w konsekwencji zgonem. Depresanty NIE POWODUJĄ depresji- zaburzenia psychicznego z grupy zaburzeń afektywnych. Poza mylącą nazwą są to pojęcia kompletnie niezwiązane ze sobą. Do depresantów zalicza się np. alkohol etylowy, barbiturany, benzodiazepiny i opioidy.

Depresjogenik to substancja o działaniu depresjogennym czyli taka, która powoduje depresję (np. polekową).
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Depresant, a depresjogenik- czym to się różni?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 03 mar 2013, 15:03
Dark Passenger, :great: Wiele razy już komuś tu tłumaczyłam ,że alkohol jest depresantem, co nie jest równoznaczne z wywoływaniem depresji,.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Depresant a depresjogenik

przez krzyzak7 04 mar 2013, 14:23
Ale niektórzy depresję nim leczą. :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 mar 2013, 12:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresant a depresjogenik

przez collingwood 15 mar 2013, 09:25
:evil: :evil: Poza mylącą nazwą są to pojęcia kompletnie niezwiązane ze sobą :evil: :evil:
"Collingwood"
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 mar 2013, 09:11

Depresant a depresjogenik

Avatar użytkownika
przez olenka21 16 mar 2013, 17:55
To prawda, że są to zupełnie różne słowa i takie wyjaśniające definicje są czymś pozytywnym. Ale czy Ci, którzy tego nie rozróżniają wpadną tutaj, przeczytają i już nie będą się mylić?
Usunięto spam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 mar 2013, 17:49

Depresant a depresjogenik

przez lidzia39 19 mar 2013, 12:27
Ja też leczyłam depresję alkoholem to potem leczyłam się z uzależnienia od alkoholu.Ludzie nie róbcie tego.Nie leczcie się alkoholem tylko jak macie problem to idzcie do specjalisty.Ja już albo dopiero 3 i pół roku nie piję i ciągle leczę się u psychiatry z powodu nawrotów depresji.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 mar 2013, 21:00

Depresant a depresjogenik

Avatar użytkownika
przez wuroc 24 mar 2013, 16:21
Polecam psychologa w takich przypadkach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 mar 2013, 16:13
Lokalizacja
Warszawa

Depresant a depresjogenik

przez betkas 01 kwi 2013, 12:44
Swego czasu też zapijałam depresję Gorąco tego odradzam. Poza tym pod żadnym pozorem nie wolno mieszać leków uspokajających i antydepresantów z alkoholem. Obecnie trzymam się leków przepisanych mi przez psychiatrę. Mimo wszystko mam niekiedy bardzo kiepskie samopoczucie. Mam ochotę skończyć tę swoją udrękę, takie myśli też mnie nachodzą.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 kwi 2013, 12:33

Depresant a depresjogenik

przez zagubiona_22 01 kwi 2013, 13:03
Hej, troszke nie w temacie ale jestem nowa na forum, mam taki problem gdyz wydaje mi sie ze potrzebuje pomocy psychologa/psychiatry po roku oszukiwania sie postanowilam zaczac walczyc o siebie , jak szukac? gdzie mam sie zglosic? Prosze o pomoc.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 kwi 2013, 12:59

Depresant a depresjogenik

przez betkas 03 kwi 2013, 10:59
Zagubiona, nie wiem o jakich problemach mówisz ? Miałam wielki problem i to nie jeden. Zaczęło się niewinnie, alkohol luzował i uspokajał. Później zaczęłam mieszać środki na uspokojenie z alkoholem. Efekt takiej mieszanki jest straszny. Piłam sama ze sobą, bo tak lubiłam najbardziej. Jak się zajdzie za daleko, to trudno jest się wycofać, nałóg bywa z reguły silniejszy. Doszło do tego, że trudno było mi wstać z łóżka i iść do pracy. Wstawałam godzinę wcześniej, by wypić setkę wódki i móc się spokojnie, bez drżenia rąk, umalować. W pracy brałam tabletki na uspokojenie, lub wypijałam całą butelkę nerwosolu. Ranne napady paniki mnie paraliżowały.
0przytomniałam w połowie stycznia, trafiłam do szpitala z silną depresją i tam spotkałam terapeutę od uzależnień. Moja historia w tym momencie jest dość nietypowa. Człowiek ten w żaden sposób mi nie pomógł. Jego terapia polegała na wyklepaniu, wyuczonych na różnych kursach formułek. Od połowy stycznia nie piję i nie mam zamiaru pić. Robię to dla swojego dziecka, siebie i żeby już nigdy w życiu nie mieć do czynienia z pseudo terapeutami. Z pewnością są terapeuci z powołania i dający coś faktycznie od siebie. Zagubiona, moim zdaniem przede wszystkim ratunek leży w nas samych.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 kwi 2013, 12:33

Depresant a depresjogenik

przez nomorewords43 25 lip 2013, 17:49
Depresanty NIE POWODUJĄ depresji- zaburzenia psychicznego z grupy zaburzeń afektywnych. Poza mylącą nazwą są to pojęcia kompletnie niezwiązane ze sobą. Do depresantów zalicza się np. alkohol etylowy,


Skąd opinia, że etanol nie powoduje depresji? Owszem w pierwszej chwili poprzez likwidację neuronów przechowywujących np. poczucie wstydu początkowo wywołuje pewną wesołość i śmiałość, ale gdy tylko minie fala pobudzenia alkoholowego następuje nieuchronny zjazd samopoczucia, a gdy pozostałe przy życiu neurony zarejestrują nasze żenujące teksty i głupie postępki, pod wpływem etalnolu, to i fala obniżenie samopoczucia jest wielce prawdopodobne. Czy to klasyczna "depresja" wg. danych WHO to nie wiem. Ale wg. WHO alkohol to nie depresant, tylko neurotoksyna. Jest to określenie bardziej dobitne niż słowa depresant / depresjogenik.
nomorewords43
Offline

Depresant a depresjogenik

przez Naveed123 02 sie 2013, 14:27
Spożycie zbyt dużej dawki depresantów może skutkować depresją ośrodka oddechowego, :szukam:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 sie 2013, 14:24

Depresant a depresjogenik

przez ania_taka 02 sie 2013, 15:08
ok, jaka jest w takim razie definicja ANTYDEPRESANTU. Bo na pewno nie jest odwrotnością Depresantu - tez ma przecież działanie przeciwlękowe - np SSRI
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Depresant a depresjogenik

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 02 sie 2013, 15:43
DEPRESANT to substancja, która oddziałuje depresyjnie (spowalniająco) na ośrodkowy układ nerwowy- w skrajnych przypadkach może prowadzić do depresji ośrodka oddechowego(w rozumieniu zaburzeń oddychania i uduszenia się).

Przeciwieństwem depresantu jest STYMULANT czyli substancja, która oddziałuje stymulująco (pobudzająco) na oun.

ANTYDEPRESANT to substancja, która ma leczyć depresję(w rozumieniu zaburzenia psychicznego).

Przeciwieństwem antydepresantu jest DEPRESJOGENIK czyli substancja, która wpływając depresjogennie powoduje depresję(w rozumieniu zaburzenia psychicznego).
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do