warto się w to pakować?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

warto się w to pakować?

Avatar użytkownika
przez coccinella 09 sty 2013, 18:47
Wahałam się czy zakładać taki temat, bo wstyd mi, że sobie nie radzę. Wiem, że ten dział to kopalnia wiedzy, ale zajęłoby mi chyba z tydzień, żeby to wszystko ogarnąć, a zwyczajnie nie mam na to siły, a bardzo potrzebuję się poradzić kogoś, kto zna się choć trochę, najlepiej z własnego doświadczenia.
Nie mam pojęcia o lekach, ba, nie znoszę leków. Nawet jak mnie boli głowa, jestem przeziębiona itp to nic nie biorę (tylko w naprawdę wyjątkowych sytuacjach).
Ostatnio (w sumie to jakieś już ponad pół roku) czuję się źle... jestem w trakcie terapii, mam depresję, ale uważam, że jakoś w miarę sobie radzę, więc nie myślałam o lekach. (depresje mam od ładnych paru lat tak naprawdę, ale dopiero teraz się wzięłam za siebie). Pisząc czuję się źle, myślę o mojej senności. Mam problemy ze snem, często nie mogę zasnąć, a czasem potrafię spać i 15 godzin. Niezależnie od tego ile śpię, zawsze jestem niewyspana. Kładę się zmęczona, wstaję zmęczona. Nie mam energii, brakuje mi siły. To jest naprawdę strasznie uciążliwe i demotywujące, kiedy trzeba jakoś funkcjonować.
Moja terapeutka zaproponowała mi abym pomyślała o lekach, szczególnie coś na sen i żebym poszła do psychiatry. Ale mam tyle obaw... boje się, że nawet jeśli pomogą, to potem będę musiała brać je już zawsze, że jak przestanę to będzie gorzej, boję się skutków ubocznych i wielu innych rzeczy. A jednocześnie mój stan braku siły, energii i senności tak strasznie mi przeszkadza.
I moje pytanie: co byście zrobili? Czy warto pakować się w to jeśli "jakoś" sobie radzę? Co lekarz może mi przepisać?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi :)
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

warto się w to pakować?

Avatar użytkownika
przez Mateusz Żabka 22 sty 2013, 17:45
Witaj

Czy były robione badania podstawowe, szczególnie w kierunku tarczycy?
"Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu" - Antoni Kępiński
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:12
Lokalizacja
Szczecin

warto się w to pakować?

Avatar użytkownika
przez greenlightt 23 sty 2013, 18:32
Mam bardzo podobny problem, robiłam juz badania pod kątem tarczycy, cukrzycy i niedoboru witamin (mam nawet nadmiar magnezu). Z dnia na dzien jestem coraz bardziej wykończona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 paź 2012, 19:24
Lokalizacja
Oberschlesien

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

warto się w to pakować?

przez ala1983 23 sty 2013, 18:35
Czy warto pakować się w to jeśli "jakoś" sobie radzę?

Nie, nie warto.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

warto się w to pakować?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 sty 2013, 18:39
A moim zdaniem warto. Ale w leki nasenne nieuzależniające- czyli nie benzodiazepiny i zolpidem, zopiklon- to kategorycznie odpada. Może trazodon, kwetiapina w małych dawkach albo mirtazapina.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

warto się w to pakować?

Avatar użytkownika
przez greenlightt 23 sty 2013, 18:47
Na mnie lexotan w małych ilościach działa wręcz pobudzająco
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 paź 2012, 19:24
Lokalizacja
Oberschlesien

warto się w to pakować?

Avatar użytkownika
przez Mateusz Żabka 23 sty 2013, 19:07
Mam bardzo podobny problem, robiłam juz badania pod kątem tarczycy, cukrzycy i niedoboru witamin (mam nawet nadmiar magnezu). Z dnia na dzien jestem coraz bardziej wykończona


Czy oprócz utrzymującego się wyczerpania, obserwujesz jakiekolwiek inne objawy typowo somatyczne?

Przyczyn przewlekłego zmęczenia może być wiele. Często mamy do czynienia z niedoczynnością tarczycy, nawet utajoną. Znam osobiście przypadek 39-letniej kobiety u której TSH plasowało się w normie, zaś podwyższone były stężenia T3 i T4. Oczywiście oprócz depresji i wyczerpania miała kilka innych, dość subtelnych objawów związanych z tarczycą.

Myślę, że istotne są również badania w kierunku anemii: żelazo i ferrytyna.

No i serce, które lubi czasem płatać nam figla. EKG, echo, próba wysiłkowa. To można pominąć, jeśli nie ma żadnych kołatań, tachykardii, duszności wysiłkowej, obciążeń dziedzicznych itp.

Cukier był już wymieniony, magnez i witaminy również. Myślę, że niedociśnienie też wykluczono na samym początku.

-- 23 sty 2013, 18:08 --

Zanim wpakowałem się w leki, sprawdziłem u siebie to wszystko.
"Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu" - Antoni Kępiński
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:12
Lokalizacja
Szczecin

warto się w to pakować?

Avatar użytkownika
przez greenlightt 23 sty 2013, 22:41
Mateusz Żabka napisał(a):Czy oprócz utrzymującego się wyczerpania, obserwujesz jakiekolwiek inne objawy typowo somatyczne?

Przyczyn przewlekłego zmęczenia może być wiele. Często mamy do czynienia z niedoczynnością tarczycy, nawet utajoną. Znam osobiście przypadek 39-letniej kobiety u której TSH plasowało się w normie, zaś podwyższone były stężenia T3 i T4. Oczywiście oprócz depresji i wyczerpania miała kilka innych, dość subtelnych objawów związanych z tarczycą.

Myślę, że istotne są również badania w kierunku anemii: żelazo i ferrytyna.

No i serce, które lubi czasem płatać nam figla. EKG, echo, próba wysiłkowa. To można pominąć, jeśli nie ma żadnych kołatań, tachykardii, duszności wysiłkowej, obciążeń dziedzicznych itp.

Cukier był już wymieniony, magnez i witaminy również. Myślę, że niedociśnienie też wykluczono na samym początku.


Poza zmęczeniem (a sypiam przynajmniej 8h), ogólne wyczerpanie organizmu. Po najmniejszym wysiłku straszne drżenie wszystkich mięśni. Ostatnio częste bóle glowy z tyłu lub prawej półkuli.

Tarczyce miałam tez wczesniej badaną również pod kątem FT3 i FT4. Wyniki w normie, były konsultowane z endokrynologiem, który powiedział, że wszystko jest w najlepszym porządku.
Żelazo też w normie, anemia została wykluczona.
Z sercowych miałam robione tylko EKG, które wyszło także bez najmniejszych problemów.
Ciśnienie mam niskie od zawsze, na stałym poziomie mniej więcej 100/70 (myślę że jak na 20 letnią dziewczyne to nawet za niskie nie jest). Kołatania serca tylko w momencie "nakręcania się" przy lękach ale to normalne.
Chodzę od lekarza do lekarza, każdy rozkłada ręce i odsyła po kolei do innego specjalisty. Aktualnie czekam na termin wizyty u ginekologa (podejrzenie zespołu policystycznych jajników a wraz z tym nadmiernego wydzielania prolaktyny, co podobno również może przynosić objawy zmęczenia i ogólnego osłabienia organizmu)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 paź 2012, 19:24
Lokalizacja
Oberschlesien

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do