Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

przez Popiół 27 sty 2013, 23:52
U mnie wychodzi zdecydowanie więcej zysków z przyjmowania leków niż strat więc nie mam za bardzo nad czym się zastanawiać. Zresztą moje depresje bywają tak ostre że bez leków już dawno wylądował bym ze sznurkiem na szyi.
Więc bardziej boje się "trwałych zmian spowodowanych w organizmie" po nieleczonej depresji niż tych spowodowanych przyjmowaniem leków.

Co do psychiatrów to też za bardzo nie można im ufać w 100%, bo jak można pacjentowi cierpiącemu na nerwice lękową przepisywać przez wiele lat silne benzodiazepiny nie ostrzegając go przy tym o grożących konsekwencjach, jak można być tak nieodpowiedzialnym? a przypadków takich jest wiele.
Popiół
Offline

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

przez monalisa69 28 sty 2013, 04:46
Popiół napisał(a):Więc bardziej boje się "trwałych zmian spowodowanych w organizmie" po nieleczonej depresji niż tych spowodowanych przyjmowaniem leków.

Zgodziłabym się, gdyby ktoś na początku ostrzegł mnie o trwałych skutkach ćpania sertraliny. Wzmianki niestety takiej nie było. Miało nie uzależniać, leczyć, być potrzebne pół roku w porywach do roku i pozwolić stanąć na nogi.
Nic takiego się nie stało, po odstawieniu mogę wpisać ten rok na listę straconych, dzięki przesadnemu troszczeniu się o swój stan umysłu i bądź co bądź, litowaniu się nad moją osobą. O chorobie wiedzieli moi najbliżsi przyjaciele, więc byłam traktowana ulgowo i z góry, a każde moje zachowanie było przyporządkowane do rameczki o wdzięcznym tytule 'CHOROBA, PROSIMY O POMINIĘCIE TAKICH SZCZEGÓŁÓW'.
Przed podjęciem się farmakoterapii miewałam myśli samobójcze. Ale w porównaniu z tym, kiedy czuje racjonalne zagrożenie o swoją przyszłość teraz, to był pikuś. Skoro tylko na lekach jestem w stanie funkcjonować, to po co się męczyć? Prawda jest taka, że już zawsze będę wadliwa. Niesprawna.
Przy odstawianiu najbardziej bałam się 'zderzenia z rzeczywistością'. Realnego odczuwania emocji niczym nie przygaszonych. Słucham? I gdzie niby te emocje? Czekam czekam i ni widu ni słychu. Marzę o mocnym pier*olnięciu, które aż poczuję w kościach. Cokolwiek. Krzyk, płacz, atak śmiechu. Wciąż jestem niesprawna. I niech mi nikt nie mówi, że to mniejsze zło niż nieleczona depresja. Leczona i wywalczona ale nie przynosząca żadnych superlatyw to dopiero gó*no.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
23 lut 2012, 21:11

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

przez freda 28 sty 2013, 12:42
biorę seroxat ,z przerwami od 9 lat.nie mam problemu z odstawieniem,robię to bardzo delikatnie.najgorsze jest to,że gdy nie biorę leków zastanawiam się ,jak długo bez nich wytrzymam.każde gorsze samopoczucie włącza mi lampkę,czy to już.ostatnio wytrzymałam bez leków 2 lata.wraca cholerstwo i chyba tak już będzie,choć lekarz optymista.a poza tym nie czuję,żeby leki jakoś wpływały na moje życie.cieszę się,że pomagają
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Mateusz Żabka 28 sty 2013, 13:10
Wczoraj natrafiłem na ciekawy artykuł... http://hipokrates2012.wordpress.com/201 ... konane-pr/

Daje do myślenia.

Nie ma teraz sensu sprzeczać się, czy leki są dobrym rozwiązaniem czy nie. W uzasadnionych przypadkach farmaceutyki ratują życie. W nieuzasadnionych - mogą pogorszyć stan chorego w ostatecznym rozrachunku. Wkurza mnie fakt, że współczesna psychiatria opiera się głównie na nich. Od ponad 60-ciu lat naukowcy pakują kupę kasy w rozwój psychofarmakologii, która wydaje się być jedynie "plasterkiem na wrzoda". Jakiekolwiek zmiany poziomu neuroprzekaźników w mózgu (o ile występują) są jedynie objawem. Przyczyna musi leżeć gdzie indziej - nic w przyrodzie nie dzieje się przypadkowo. Być może nasi rodacy przybliżyli się do jej odkrycia:
http://www.psychiatriapolska.pl/uploads ... Cubala.pdf

Jak możecie przeczytać w tym artykule problem depresji/nerwicy wydaje się być nieco bardziej złożony niż obecnie przypuszczamy. Nie musi on ograniczać się jedynie do układu nerwowego, lecz również endokrynnego i immunologicznego, a tak naprawdę Bóg jeden wie do jakiego jeszcze. Współczesna psychiatria jest najmniej rozwiniętą gałęzią nauk medycznych. Na dodatek wydaje się być nieźle rozkręconym biznesem. Mam tylko nadzieję, że za kilkadziesiąt lat nie będziemy mieli całego narodu na prochach...
"Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu" - Antoni Kępiński
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:12
Lokalizacja
Szczecin

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

przez monalisa69 29 sty 2013, 19:40
Dzięki za artykuł. Daje do myślenia i nie jest to bezpodstawne pieprzenie, na jakie do tej pory się natykałam. Trochę wiedzy nikomu jeszcze nie zaszkodziło, a nóż, kogoś to przestrzeże przed pochopnym ćpaniem, które powinno być ostatnią deską ratunku.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
23 lut 2012, 21:11

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

przez jodkontrabrom 31 sty 2013, 10:42
Witajcie.
Od jakiegos czasu poszukuje informacji,
ktore pomoglyby rozjasnic moja
sytuacje zdrowotna.
Dzieki Bogu, natrafilam na pewnym
forum na informacje o wplywie jodu na
organizm. Zaczelam poszukiwac dalej.
Trafialam na rozne fora i blogi i
czytalam oddzielajac ziarno od plew.
Wlos mi sie zjezyl na glowie, gdy
przeczytalam o szkodliwym wplywie
bromu na ludzki organizm. Dokladnie
taki wplyw jaki opisujecie tutaj. Potem
dotarlam do informacji, ze jest on
skladnikiem Lekow psychotropowych
miedzy innymi lexotanu, ktorego biore
czasem doraznie, czasem ciagle np
przez miesiac. Doczytalam, ze brom jest
skladnikiem wielu lekow
psychotropowych. Gesia skorka mi
wyszla na skorze.
Poczytajcie np tutaj;
http://vistafit.manifo.com/jod-doskonale-panaceum-

http://docs6.chomikuj.pl/51856624,0,1,Z ... drowia.rtf

Sami zobaczcie jak nas zewszad truja.
Najpierw szczepia dzieci jakimis
swinstwami, ktore to wywoluja jakies
ADHD albo autyzm, potem zaczyna sie
jazda z lekami psychotropowymi juz
nawet dla malych dzieci! To jest po
prostu okrucienstwo.

Ja zaczelam sie modlic. Na modlitwe
tez trafilam przypadkowo, a moze tak
mialo byc...
To mnie uspokaja, choc mialam i
miewam chwile zwatpienia.
Modle sie Nowenna Pompejanska.
Pierwszy raz, juz koncze, ale dalej sie
bede modlila. Gdybym przestala to
czulabym pustke.
Ta modlitwa naprawde uspokaja, moze i
kogos z Was uspokoi. Moze ta moze
inna.
Wiele roblemow naszych, naszych
lękow wynika z przezyc z dziecinstwa,
nawet zycia plodowego. Wiele tych
przezyc jest wypartych do
podswiadomosci, nieuswiadomionych i
szukamy rozwiazan w terazniejszosci, a
tu trzeba siegnac do dziecinstwa.
Wiele ksiazek jest na ten temat. Wiele
ksiazek naklania nas do odczuwania
nienawisci do rodzicow za wyrzadzony
krzywdy, ale tak latwo jest
nienawidzic...sama tego
doswiadczylam, ale czulam, ze to nie
jest to, co mialo mnie uwolnic od lękow.
Natrafilam na wspaniala ksiazke pt
Uzdrawiajaca Moc Ducha Swietego o
Jozefa Witko.
Tam jest napisane o wybaczeniu, o
milosci. Trudno jest wybaczyc i kochac
osoby, ktore nas skrzywdzily, ale tu
wlasnie jest wyjscie. Nie w nienawisci, a
w Milosci i Wybaczeniu.
W ksiazce jest duzo modlitw
uzdrawiajacych cialo i ducha czyli
psychike, na ktorej nam wszyskim
zalezy.
Nie ma zadnych zlych skotkow
ubocznych typu zobojetnienie itp. Za to
jest odzyskanie spokoju i pokoju ducha.
Z calego serca Was zachecam do
poszukiwania wyjscia w modlitwie. Do
oddania wlasnego zdrowia i zycia w
rece Jezusa Chrystusa, ktory jest
najlepszym Lekarzem od ciala i ducha.

A tu strona dotyczaca Nowenny
Pompejanskiej:
http://pompejanska.rosemaria.pl/2011/06 ... -po-kroku/

Moze na kogos z Was spadnie ziarenko i
zakielkuje, tak jak w moim przypadku, a
bylam daleko od Boga :-)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 sty 2013, 10:32

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Mateusz Żabka 31 sty 2013, 16:01
Moze na kogos z Was spadnie ziarenko i
zakielkuje, tak jak w moim przypadku, a
bylam daleko od Boga :-)


Jakieś 3 lata temu Bóg mnie opuścił, więc teraz niech sp***la.

Co do proponowania jodu to wstrzymaj się, bo nie masz pojęcia ile osób na tym forum może mieć jawną/utajoną nadczynność tarczycy. Sprawie bromu przyjrzę się bardziej szczegółowo.
"Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu" - Antoni Kępiński
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:12
Lokalizacja
Szczecin

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

przez kakanka` 31 sty 2013, 22:34
Czytałam trochę tego wątku i trochę się tym przeraziłam, dopiero zaczynam się oswajać z tym tematem. Czy ktoś więcej może o paroksetynie napisać? Mam właśnie ją przepisaną nie zaczełam jeszcze kuracji, bo się ogólnie obawiam jej, bez leków też mi ciężko funkcjonować mam na razie rozpoznanie zaburzenia nerwicowo-lękowe, boje się chorób i nie wiem czy akurat ten lek jest mi w stanie pomóc, czy ulżyć mi w życiu. Sama nie wiem co myśleć z jednej strony byłam już pogodzona z tymi tabletkami a teraz znowu stres z tym związany. Może znów bym miała chęć do życia bo teraz jakoś po drodze mi to uciekło.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:38

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

przez Popiół 31 sty 2013, 23:28
No Mateusz podesłał bardzo ciekawy artykuł, tylko problem w tym że czytanie takich rzeczy jeszcze bardziej mnie dołuje i czuje się bezradny, bo jak do cholery sobie pomóc, no i nie do końca trzeba też we wszystko wierzyć co jest tam napisane.

Kakanka oczywiście że paroksetyna może ci pomóc ale czy może cię wyleczyć? czy w ogóle można to nazwać leczeniem. To czy ssri jest dla ciebie dobrym rozwiązaniem zależy od bardzo wielu czynników a zaburzenia nerwicowo-lękowe to zbyt ogólne określenie twojej choroby.

Zawsze jeszcze możesz skorzystać z innych form leczenia, np. psychoterapii CBT itp. nie musisz od razu się pakować w leki.
Popiół
Offline

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

przez monalisa69 01 lut 2013, 02:19
Jestem zdania, że mimo stanów lękowych, depresji i przeróżnych fobii da się przeżyć bez leków.
W moim wypadku wystarczyłby 2tygodniowy wyjazd, zmiana otoczenia, może nawet zmiana szkoły. Niestety nie każdy może sobie na to pozwolić.
Ale jakbym miała się jeszcze raz ratować, nie poszłabym do psychiatry na pewno. Próbowałabym dobrej psychoterapii, żeby oswoić się z tym co się ze mną dzieje.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
23 lut 2012, 21:11

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

przez Popiół 01 lut 2013, 23:20
To w Twoim wypadku, są takie wypadki gdzie chory nie jest w stanie funkcjonować a ty weź mu każ wyjechać czy zmienić szkołę, to nie jest takie proste, nie uogólniaj tak "stanów lękowych, depresji czy fobii"
Popiół
Offline

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 01 lut 2013, 23:31
Jestem zdania, że mimo stanów lękowych, depresji i przeróżnych fobii da się przeżyć bez leków.
W moim wypadku wystarczyłby 2tygodniowy wyjazd, zmiana otoczenia, może nawet zmiana szkoły. Niestety nie każdy może sobie na to pozwolić.
Ale jakbym miała się jeszcze raz ratować, nie poszłabym do psychiatry na pewno. Próbowałabym dobrej psychoterapii, żeby oswoić się z tym co się ze mną dzieje.

Monalisa69 bardzo oryginalne podejście . Zastanawia mnie tylko ,czy tylko tak klepiesz buzią , czy zrobiła byś tak naprawdę? Proszę nie odpowiadaj mi na to pytanie, to nie ma sensu teraz . Dopiero jak chwyci Cie kiedyś Mega lęk( daj Boże , oby nigdy nie chwycił).
Co wtedy poczniesz będziesz dzwonić po terapeutach , zmieniać szkoły , wyjeżdżać gdzieś ?
Może skulisz się w sobie i ...
Nie odbieraj mnie żle ,ani mojej wypowiedzi jako atak na Twoją osobę ,ale jak słyszę takie wypowiedzi to trochę sceptycznie do nich podchodzę , szczególnie jak ktoś się już wcześniej leczył ...
Spróbowała byś psychoterapii , tez rozwiązanie ... ale jak Ona by Ci nie wyszła po dwóch latach załóżmy ( są ludzie , którym nie wychodzi) wtedy psioczyłabyś na cały system opieki zdrowotnej w Polsce.
Pozdrawiam Cie serdecznie.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

przez monalisa69 03 lut 2013, 23:43
Z tego co wiem, to forum dyskusyjne, więc nie odbieraj mi proszę szansy na odpowiedź :) Owszem, zrobiłabym tak naprawdę. Po to znalazłam się w tym wątku. Bo po farmakoterapii, widzę, że może już nigdy nie będę taka jak kiedyś. To nie choroba mnie zmieniła, tylko środki psychoaktywne.
Nie mam tytułu medycznego, leki były ponoć dobrze dobrane, miałam być zdrowa. A jaka jestem? Zmęczona, na delirce, cierpię na bezsenność i brak osobowości. Leki dały mi jedno- pozwoliły funkcjonować według zasad, siedzieć cicho i nie marudzić.
Na caly system opieki zdrowotnej psioczyć? Lekko przesadzone.
Wiem, że psychiatria niektórym daje szansę. Niektórych ratuje. Ale podtrzymuję, recepty powinny być dostępne jako karta ostateczna. Kiedyś swoje fukcjonowanie za pomocą 'wspomagaczy' nazywałam walką o siebie. Guzik prawda. Walka o siebie okazała się pójściem na łatwiznę, z bonusikami pod koniec.
Mega lęk? A to niby po jaką cholerę przetestowałam tyle 'cudownych syropków' i tableteczek na serce? Dla odjazdu? Przyjemności? Zaspokojenia ciekawości? Mhm? Praca nad sobą, tyle pomaga. Jeżeli nie samemu, to z kimś. Leki na serce tak mnie uzależniły, że ostatnio trafiłam na kardiologię ze stanem przedzawałowym. Nie polecam :) Badań na wątrobę także, jeżeli nadal chcemy wierzyć w bez konsekwencyjne i ponadnaturalne działanie pigułek :)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
23 lut 2012, 21:11

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez refren 04 lut 2013, 00:32
Monalisa69, całym sercem popieram Twoją chęć autentycznego życia bez leków. Ale nie sądzę, żeby leki mogły trwale Cię zmienić. Porównujesz je do narkotyków - że dawały euforię i oderwanie (tak zrozumiałam) od Twoich prawdziwych emocji (i "zasad" życiowych). Ale po odstawieniu narkotyków człowiek wraca do realnego życia, więc czemu leki miałyby Cię zmienić na zawsze?
Jeśli będziesz się czuła bardzo źle, to zawsze możesz brać leki w małej dawce. Nie zawsze jest wybór "wszystko albo nic", czasem trzeba znaleźć złoty środek. Przetestowałam na sobie powolne odstawianie, po każdej obniżce czekałam parę miesięcy, aż mi się wyrówna samopoczucie do tego, co było na większej dawce. U mnie się to sprawdziło.

To o czym mówisz - na przykład brak emocji, chęć żeby poczuć cokolwiek, nawet ból - nie musi być efektem tego, że brałaś leki, podobne objawy są na przykład w borderline.
Jeśli nie bierzesz leków, to polecam bardzo suplementy - omegę 3 i magnez.

"Naturalną pomocą działającą delikatnie p/depresyjnie i stabilizująco na nastrój jest Omega-3; pomaga szczególnie osobom, których dieta była przez wiele lat uboga w kwasy Omega-3 (czyli większości z nas); (...), w polskich aptekach jest reklamowana jako środek pozytywnie działający na serce i krwiobieg, jednak jest też składnikiem potrzebnym mózgowi do efektywnego funkcjonowania; brak Omegi-3 wzmaga depresje i huśtawki nastroju. Pierwsze subtelne efekty pojawiają się dopiero po 3 tygodniach brania Omega-3 i z czasem wzrastają; Omega-3 nie działa doraźnie, wiele pozytywnych skutków nie zanika od razu po zaprzestaniu jej brania. "

http://bpd.szybkanauka.net/

Ja biorę teraz 5-htp, to jest naturalny preparat zawierający prekursor serotoniny. Mój lekarz twierdzi, że ma działanie na poziomie dziurawca, ale mi się wydaje, że większe, na poziomie minimalnej dawki wenlafaksyny - to znaczy ja się czuję porównywalnie jak na niej, choć może wynika to z tego, że jedno i drugie po prostu nie działa :) Ale moim zdaniem 5-htp podnosi nastrój, a z kolei nie ma żadnego problemu z odstawieniem i nie trzeba brać regularnie. Nie oszałamia jak SNRI.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do