Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

przez monalisa69 26 sty 2013, 02:49
To samo dziś powiedziałam. Że lęki i depresja to nic, dałabym z tym radę, byłoby ciężko, ale tak szczerze. Czy w ciągu ostatniego roku było mi choć przez chwilę lekko?
Z chęcią podzielę się kiedyś dobrą nowiną, jednak narazie, sertralina to największe bagno w jakie kiedykolwiek trafiłam.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
23 lut 2012, 21:11

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Nana13 26 sty 2013, 10:36
monalisa69 napisał(a):Co zabawniejsze, zaczęłam odstawiać, bo bardzo długo czułam w sobie siłę i potencjał. Zaczęłam wierzyć, że zmieniłam prawie wszystko co było do zmiany. Robiąc rachunek sumienia, w ciągu roku straciłam prawie wszystko. Długotrwałą przyjaźń, szacunek do siebie i kawałek moralności, nawet zdrowie straciłam. Zyskałam jedynie możliwość funkcjonowania, bez ataków lękowych (które bez leków wracają non stop, ale to było do przewidzenia, bez psychoterapii raczej z tego nie wybrnę) i fobii. Co mi po tym, jak dobre pół roku dryfowałam jak na haju, gdzieś między euforią a hipomanią, zrobiłam tyle głupich rzeczy, do których aż wstyd się przyznać.
W moim przypadku na zawsze zostaną blizny, ale dotyczą one w głównej mierze tego, co zrobiłam, kiedy straciłam własną tożsamość i długotrwale pielęgnowane wartości.Nie wiem czy można zaliczyć to do plusów czy minusów, w każdym bądź razie częściej ogarnia mnie racjonalny strach, o to co dalej. Nareszcie w moim życiu znajduję aspekt, który wszyscy mogą zrozumieć, a ja jestem w stanie podać argumenty, nie opis tego co czuję.


Moge podpisac sie pod wiekszoscia. Ja regularnie leki bralam przez ok. 4 lata, mniej regularnie od kilkunastu, ale te ostatnie 4 lata to bylo po prostu przefaszerowanie mnie polowa asortymentu apteki. Odstawilam jakies 5 miesiecy temu. Widze teraz jak bardzo sie zmienilam. Lęki o dziwo nie powrocily, ale osobowosc mi sie zmienila totalnie. Jestem jak robot, wszytsko mi obojetne, wszytskie czynnosci wykonuje rutynowo. Nie czerpie z niczego przyjemnosci, szacunek do samej siebie stracilam kompletnie, nie jestem w stanie nawiazac z nikim jakiejs glebszej relacji, nie wiem czym jestem i po co zyje. Zniszczylam sobie zycie przez psychotropy, zbyt wiele glupot narobilam i zlych rzeczy wydarzylo sie podczas brania lekow, do ktorych nie doszloby bez psychofarmakologii. Te zmiany zaczely sie juz na poczatku regularnego leczenia, ale prawdziwy bilans zyskow i strat zobaczylam dopiero po odstawieniu.
Nie twierdze, ze psychotropy sa zle, bo nie sa, czesto wrecz ratuja zycie. Tylko powinno sie je odpowiednio stosowac (ale to juz jest rola lekarza a nie chorego). Jak sie nie ma pieniedzy i trafi na nieodpowiedniego lekarza to zamiast pomoc moze tylko zaszkodzic, tak jest chyba z kazdym schorzeniem a do chorob "psychicznych" nalezaloby podchodzic ze szczegolna ostroznoscia, ale lekarzom zalezy tylko na kasie i jak sie nie ma sakiewki pieniazkow to mowiac delikatnie srednio sie przykladaja do leczenia :? co moze byc tragiczne w skutkach...
...potwory nie istnieją, ale ludzie tak...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
285
Dołączył(a)
01 lis 2012, 03:44

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Mateusz Żabka 26 sty 2013, 13:36
Jak sie nie ma pieniedzy i trafi na nieodpowiedniego lekarza to zamiast pomoc moze tylko zaszkodzic, tak jest chyba z kazdym schorzeniem a do chorob "psychicznych" nalezaloby podchodzic ze szczegolna ostroznoscia, ale lekarzom zalezy tylko na kasie i jak sie nie ma sakiewki pieniazkow to mowiac delikatnie srednio sie przykladaja do leczenia :?


Patologię tego systemu mogę wyjaśnić prostym przykładem.

Pacjentka lat 32 - Matka Polka pełną gębą. Zgłasza się do poradni psychologicznej, skarżąc na obniżenie nastroju i objawy nerwicy lękowej. Ma dwójkę dzieci, które zostały rozpuszczone do granic możliwości i nie szanują teraz nikogo z ich matką na czele. Ma również męża alkoholika, który najprawdopodobniej ją zdradza, a dla którego ona musi prać, sprzątać i gotować. Mąż przechlewa ostatnio większość jej wypłaty, w domu panuje więc bieda. Ona sama pracuje na kasie w Tesco i nigdy nie była zadowolona ze swojej roboty. Twierdzi, że nie spełnia jej oczekiwań. Na podstawie objawów pacjentce zdiagnozowano F41.2 - mieszane zaburzenia lękowo-depresyjne. Z zalecenia lekarza przepisano Seroxat i wypuszczono do domu.

Nasza pacjentka wróciła więc do domu i zaczęła wpieprzać Seroxat. W ciągu kilku tygodni zapomniała o większości problemów i subiektywnie poczuła się lepiej. Mąż dalej chlał, dzieciaki dalej jej ubliżały, ona nadal pracowała na kasie w Tesco, ale stało się jej to jakby obojętne. Nie zrobiła nic aby zmienić swoją obecną sytuację życiową - przez rok czasu przyjmowała lek.

Po roku lekarz zalecił odstawienie sertraliny. W ciągu następnych trzech miesięcy nasza pacjentka poczuła się gorzej, życie pierd***ło ją w twarz. Zgłosiła się ponownie do lekarza, tym razem z diagnozą F33 - zaburzenia depresyjne nawracające. I co? Dostała jeszcze mocniejsze leki!

Nikt nie pomógł jej w tym, aby wyje**ła męża z domu, wysłała nieposłusznych smarkaczy do szkoły wojskowej i ukończyła jakiekolwiek kursy zawodowe, by wyrwać się z pracy za kasą.
Wpieprzono ją w farmakoterapię i nawracającą depresję - ktoś zapewnił sobie kolejnego klienta na długie lata choroby...
"Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu" - Antoni Kępiński
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:12
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 26 sty 2013, 13:52
Az mnie skreca jak to wszystko czytam. Wlasnie takich przypadkow jest maaasa. Nawet bedac juz x lat na tym forum poznalem wiele osob ktore po prostu nie moga uciec od brania tych lekow. A powod rozpoczecia ich brania nie byl na tyle powazny. W wiekszosci zmiana sytuacjii zyciowej pomogla by i to na stale,permanentnie a tka samo branie lekow indukuje kolejne problemy ,kolejne diagnozy i tak do usranej smierci...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Michuj 26 sty 2013, 13:54
Dostała jeszcze mocniejsze leki!

W psychiatrii nie ma czegoś takiego jak ''mocne leki'', są różne leki o różnych profilach działania.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 26 sty 2013, 14:05
Nikt nie pomógł jej w tym,

...a kto miał jej pomóc ? Lekarze psychiatrzy u których się leczyła?
Raczej nie.
Jak ktoś całą swoja nadzieję zainwestuje i li tylko i wyłącznie w leki ,a reszta sama ma się automatycznie zjawić , to potem wychodzą takie chocki -klocki( jak opisujecie).
Nie po to sie bierze te leki by śmiać się do lustra bez względu na to jak wygląda nasze życie , lecz po to by mieć siłe do wprowadzania w zmian w trudnych aspektach swego życia. Jak komuś po nich odbija , to widocznie nie dorósł do tego typu lekarstw ,albo nie jest po prostu chory.
Mi te leki pomogły , pomagają , a jak przestaną pomagać to sobie je odpuszczę i na pewno nie będę opowiadał innym jak to zrujnowały mi życie. Żenada i ,,,gównażeria tak tylko robi.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Mateusz Żabka 26 sty 2013, 14:09
W psychiatrii nie ma czegoś takiego jak ''mocne leki'', są różne leki o różnych profilach działania.


No dobrze, jest w tym wiele prawdy. Ale zastanawiam się czy CRF podane w Twoim podpisie, nie działa statystycznie "mocniej" od pojedynczej dawki Seroxatu. Myślę, że na takim combo poczułbym mocniejszego kopa - w dobrym lub złym kierunku. To dla mnie kwestia dyskusyjna. Są różne leki o różnych profilach działania - zgadza się, ale myślę jednak, że niektóre z nich są silniejsze od drugich.

-- 26 sty 2013, 13:11 --

Mi te leki pomogły , pomagają , a jak przestaną pomagać to sobie je odpuszczę i na pewno nie będę opowiadał innym jak to zrujnowały mi życie. Żenada i ,,,gównażeria tak tylko robi.


No to gratuluję. Obyś za kilka lat napisał to samo.
"Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu" - Antoni Kępiński
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:12
Lokalizacja
Szczecin

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 26 sty 2013, 14:23
No to gratuluję. Obyś za kilka lat napisał to samo.

Jadłem już wiele syfu , nie -syfu,,,i pewnie jeszcze dużo zjem ( jak Bozia da) ;) . Nie wiem co napiszę za kilka lat na ten temat . Kto z nas może to wiedzieć. Może i tak być ,że ja będę przeklinał leki , a Ty będziesz ich żarliwym obrońcą. Wszystko może być . Jestem otwarty ,,,
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Mateusz Żabka 26 sty 2013, 14:29
Nie po to sie bierze te leki by śmiać się do lustra bez względu na to jak wygląda nasze życie , lecz po to by mieć siłe do wprowadzania w zmian w trudnych aspektach swego życia. Jak komuś po nich odbija , to widocznie nie dorósł do tego typu lekarstw ,albo nie jest po prostu chory.


Wystarczająco chory... Ja taki nie byłem, nie dorosłem również do leków. Zyski < Straty
Tylko przetłumacz to jeszcze tysiącom innych ludzi, którzy teraz tak robią lub będą robić w przyszłości.

Nie zrozum mnie źle. Ja nie przeprowadzam krucjaty przeciwko stosowaniu każdego leku w każdym przypadku medycznym. Ja się nie zgadzam na to, aby były one przepisywane każdemu, kto tylko się zgłosi do lekarza psychiatry. Jesteś za gruby? - lek. Za chudy? - lek. Za mało seksu? - lek. Za dużo seksu? - lek. Łagodna depresja? - lek. Łagodna nerwica? - lek. itd, itd...
Całą tablicę Mendelejewa przerobisz. Nie ma już miejsca na samokontrolę, zaś inne formy terapii są nie doceniane tak jak leki.
"Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu" - Antoni Kępiński
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:12
Lokalizacja
Szczecin

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 26 sty 2013, 14:42
Mateusz masz całkowitą rację . Dla mnie sprawa jest prosta,lekarze nie mają czasu dla pacjentów , zyski liczą się bardziej od człowieka , "szybciej ,łatwiej i przyjemniej" pozbyć się pacjenta przepisując mu lek ( za który on wespół z Państwem często zapłaci jeszcze) niż rozkminiać skomplikowanych przypadłości jego Życia i leczyć najgłębsze przyczyny jego choroby. Też uważam ,że 50 % ludzi powinno wychodzic od psychiatry bez recepty. Ale cóż.
Najważniejsza jest ŚWIADOMOŚĆ , nad którą wciąż pracuję i której sie uczę ( tutaj też , od Ciebie i Innych) , by potem jakiś Lis nie wziął mnie chytrym podstępem.Uwierz mi ,że gdybym przez 24 lata ,które chodzę do psychiatry łykał wiernie to co Oni mi kazali brać juz dawni miałbym zaawansowanego Parkinsona i "dygotał na wietrze".
Dla przykładu : teraz każą mi brać 40mg Paroksetyny , ja biorę 10 , bo tyle mi starcza,,,a ilu weżmie bo tak lekarz kazal ,a potem stęka i płacze ,alle ta Paroksetyna Niedobra , jak życie mi zrujnowała. To nie Paro , to jej dawka...itd.czaisz?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Mateusz Żabka 26 sty 2013, 14:48
Czaję to w zupełności. Mam nadzieję, że dojdziesz do punktu w którym leki nie będą Ci już potrzebne. I chciałbym mieć pewność, że po zastosowaniu leków taki moment nastąpi.
Oby w Twoim wypadku zyski w ostatecznym rozrachunku okazały się większe od strat.

Najważniejsza jest ŚWIADOMOŚĆ , nad którą wciąż pracuję i której sie uczę ( tutaj też , od Ciebie i Innych) , by potem jakiś Lis nie wziął mnie chytrym podstępem.Uwierz mi ,że gdybym przez 24 lata ,które chodzę do psychiatry łykał wiernie to co Oni mi kazali brać juz dawni miałbym zaawansowanego Parkinsona i "dygotał na wietrze".


Szacunek za to co napisałeś!

-- 26 sty 2013, 13:51 --

Co jest mocniejsze - lodówka czy telewizor?


Lodówka - ciągnie więcej prądu.

No chyba że masz plazmę...
"Nie można swej przeszłości wyciąć, jak wycina się nieudany kadr filmu" - Antoni Kępiński
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:12
Lokalizacja
Szczecin

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 26 sty 2013, 15:43
Mam nadzieję, że dojdziesz do punktu w którym leki nie będą Ci już potrzebne.

Ciężka sprawa Mateusz . ADHD od dziecka, które tylko Metylofenidat rusza , Nerwica natręctw , zaleczony alkoholizm , tramalizm i tego typu akcje ,,,ciężko bez leków, naprawdę ciężko,,,ale wierzę ,że można wszystko.
Miałem takie okresy ,że byłem na nie z proszkami ( zdecydowany wróg )jeden koło ponad roku ,ale to były bardzo cięzkie okresy. Wiem ,że można ,,,pytanie tylko , czy warto sie męczyć ponad miarę, skoro można sobie ulżyć? Ja już nie mówię o jakiś trwałych remisjach,ale wiesz jak to czasami jest , człowiek dosłownie gówno by zjadł jakby wiedział ,że mu pomoże.
Narka.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Nana13 26 sty 2013, 16:04
Kalebx3 napisał(a): Mi te leki pomogły , pomagają , a jak przestaną pomagać to sobie je odpuszczę i na pewno nie będę opowiadał innym jak to zrujnowały mi życie. Żenada i ,,,gównażeria tak tylko robi.


Moze nie kazdy jest taki cwany jak Ty zeby samodzielnie dobierac sobie dawke i kierowac wlasnym leczeniem. Teraz to i ja jestem w tej kwestii madrzejsza i nie sluchalabym slepo psychiatrow. Prawda jest taka, ze przecietny pacjent nie ma obowiazku znac sie bardzo dobrze na farmakologii. To jest tym trudniejsze, ze z reguly po psychotropy siega sie bedac juz w naprawde zlym stanie i ciezko realnie rozeznac sytuacje, poszukuje sie jak najszybszego ukojenia. Teraz widze w tym troche i swojej winy, bo wlasnie zabraklo mi tej swiadomosci, ale czy pacjent ma sie obwiniac i jest gowniarzem tylko dlatego, ze stosowal sie do zalecen lekarzy?
...potwory nie istnieją, ale ludzie tak...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
285
Dołączył(a)
01 lis 2012, 03:44

Trwałe zmiany w organizmie po braniu leków psychotropowych

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 26 sty 2013, 18:40
Przepraszam , tą "gównażerią" to pojechałem zbyt ostro i za dosadnie.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do