Czy leki uzależniają? Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Czy leki uzależniają?

przez Cyanide 15 gru 2008, 17:09
A ja się właśnie zastanawiam - brać leki czy nie? Boję się uzależnienia, chociaż lekarka mówi, że nie uzależniają...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 gru 2008, 16:54

Re: Czy leki uzależniają?

Avatar użytkownika
przez jaaa 15 gru 2008, 21:06
Cyanide jakby bylo fatalanie nie myslalabys o tym czy brac czy nie;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Czy leki uzależniają?

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 15 gru 2008, 22:48
niewezmiesz, to bedziesz zalowac ze niewzielas, a noz by pomogly...
wezmiesz po jakims czasie tez bedziesz zalowac, ze bez lekow niemozesz funkcjonowac......takze, ja biore, chociaz jestem uzalezniona, ale pomagaja mi jakos zyc....
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy leki uzależniają?

Avatar użytkownika
przez jaaa 16 gru 2008, 01:57
niewezmiesz, to bedziesz zalowac ze niewzielas, a noz by pomogly...
wezmiesz po jakims czasie tez bedziesz zalowac, ze bez lekow niemozesz funkcjonowac.

racja otoz to;)
chociaz ja dostalam takie leki ktore pomogly i nie uzaleznily
jestem od 2 miechow bez nich;)
i jest gut
chociaz upadki tez sa;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Czy leki uzależniają?

przez Cyanide 16 gru 2008, 14:36
jaaa napisał(a):Cyanide jakby bylo fatalanie nie myslalabys o tym czy brac czy nie;)


No rzeczywiscie, zyje - wiec nie jest fatalnie ;]
Ale jest coraz gorzej, bo jeszcze miesiac temu nawet slyszec o lekach nie chcialam. :P
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 gru 2008, 16:54

Re: Czy leki uzależniają?

przez basior 20 lut 2009, 19:10
choc lekarze mowia jednym głosem-leki przeciwdepresyjne nie uzależniaja w rzeczywistości jest na odwór co zreszta sami chorzy którzy je stosowali wiedza najlepiej nie mówiac juz o fakcie ze nalezy je odstawiac stopniowo,,,ja biore Fevarin,uzaleznia jak wszystkie inne antydepresanty,ale cóż lepiej jakos funkcjonowac na haju niz nie funkcjonowac wcale...
basior
Offline

Re:

przez elektryczna pacyna 24 lut 2009, 00:54
niezapominajka napisał(a):psychiatra nie przepisze Ci leku, od którego możesz się uzależnić - oczywiście pod warunkiem, że w rozmowie powiesz o sobie wszystko! Tzn. jaki masz problem, co zażywałaś, od czego byłaś/jesteś uzależniona. Nie ma się czego obawiać. Lekarz wie co robi, a jak mu opowiesz o swoich obawach, też Ci na pewno wiele wytłumaczy. Musisz mu wszystko mówić, bo tylko wtedy jest w stanie Ci pomóc.


Naprawdę? To dlaczego mi lekarz nakazał brać 2 razy dziennie benzodiazepiny (co prawda słabe, ale jednak), w dodatku po tym, jak sam stwierdził u mnie alkoholizm?
Posty
1
Dołączył(a)
23 lut 2009, 18:49

uzależniajace działanie leków

przez Kropeczka423 08 mar 2009, 19:18
Ja w sprawie takiej chodzi mi o to czy leki uzależniają ?I jeśli pracuje się przy obsługiwaniu maszyn to nie można takich leków używać.Jeśli lekarz przepisze to będe mogła spokojnie pracować ,nic sie nie stanie .
???Dzięki z góry za wszelkie odpowiedzi.
Ostatnio edytowano 08 mar 2009, 20:26 przez scrat, łącznie edytowano 1 raz
Powód: edit tematu
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 sty 2009, 22:56

Re: uzależniajace działanie leków

przez LSDisland 11 mar 2009, 16:55
Każde leki psychotropowe w jakimś stopniu upośledzają sprawność psycho-fizyczną.
Wolny od leków?
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 lut 2009, 12:32

Re: Czy leki uzależniają?

przez Wu87 07 kwi 2009, 18:23
Śledząc Waszą dyskusję mam okropny dylemat czy powinienem się wesprzeć antydepresantami... Brałem różne wynalazki w okresie 4 lat, głównie stymulanty - amfetamina, pixy, metkatynon... zdarzały mi się kilkutygodniowe ciągi nietrzeźwego życia, codziennie coś zarzucałem, a jak już nie dało rady nic zakombinować to chociaż alkohol. Doświadczyłem przez ten czas, że każda substancja mająca wpływ na (powiedzmy ogólnie) "poziom szczęścia" człowieka, po chwilach uniesienia powoduje równie silne wychylenie wahadła w drugą stronę. Po kilku godzinach euforii, empatii, poczucia bliskości z innymi ludźmi, przychodziły zupełnie nieuzasadnione lęki, irracjonalne myślenie, kompletne oddzielenie od niedawno wydających się być blisko osób. Problem w tym, że dzięki swojej upartości w zażywaniu tego prawie codziennie doszedłem do stanu gdzie żeby porozumieć się normalnie z ludźmi, czy wyjść bez lęków z domu muszę być czymś nafaszerowany. Na trzeźwo brak mi motywacji do zrobienia czegokolwiek, wszystko jest kompletnie bez sensu, a brak działania jest równie nie do zniesienia. Już zdałem sobie sprawę, że to ślepa uliczka, tylko jak z tego wyjść? "leki"? Czy po kilkunastomiesięcznym zażywaniu antydepresantów, po odstawieniu, zamienię się na przybliżony okres czasu w warzywo?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 17:33

Re: Czy leki uzależniają?

Avatar użytkownika
przez linka 07 kwi 2009, 18:42
Wiadomo, ze jak się odstawia antydepresanty to następują jakieś wahania nastroju. W końcu przestaje się dostarczać pewną substancję która była aktywna w naszym organizmie przez dłuugi czas. Jenakże po pierwsze antydepresanty odstawia się wtedy gdy człowiek jest w stabilnym i dobrym stanie psychicznym, znaczy, kiedy jest już zdrowy. Po drugie nie odstawia się ich z dnia na dzień tylko stopniowo. Dobrze dobrany antydepresant po przejściu początkowch objawów ubocznych powinien być dla nas niewyczuwalny, poprawiać nastrój ale nie pwływać na nas fizycznie. Więc ani nie powinien zamulać, ani spłycać uczuć ani nakręcać nas zbytnio.
Tak więc - nie nie zamienisz się w warzywko.

Tyle, ze w takim przypadku jak twój radziłabym dobrze zastanowić się nad porządną psychoterapią ze specjalistą od uzależnień. Jełśi dajesz sobie radę bez leków to może nie zaczynaj farmakoterapii...ale jak dalej masz trwać w stanie uzależnienia od narkotyków i / lub alko to moze warto poradzić się psychiatry w związku z antydepresantami.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy leki uzależniają?

przez basior 07 kwi 2009, 20:51
leki przeciwdepresyjne nie sa dla organizmu obojetne,to fakt taki sam jak to ze uzalezniają słabiej ale podobnie jak narkotyki,Ci co je biorą od conajmniej kilku miesiecy są tego żywym dowodem o tych z wiekszym starzem nie wspominając...człowiek nie powinien radzic sobie z problemami natury psychicznej ucieczką w substancje psychoaktywne gdyz one działając doraźnie odraczają tylko problemy które człowiek powinien rozwiązac przy "naturalnych zasobach energetycznych i witalnych" a nie krótkowzrocznie "będac na rauszu" który przeciez jest prowizoryczny i kiedys sie kończy,ja nie biore leków choc niejeden lekarz juz mi je przepisywał,jest ciężko,nawet bardzo ale wiem ze depresja moze samoistnie minac co osobiscie mi sie zdarzyło!!!zawsze trzeba pamietac o tym ze leki kiedys trzeba odstawic...za rok,dwa...pięc lat,,,wtedy niestety po okresie "sztucznej hibernacji" znów się choroba ujawni..niestety ale ujawni sie i to zwykle ze zdwojona siłą!!!
basior
Offline

Re: Czy leki uzależniają?

Avatar użytkownika
przez linka 07 kwi 2009, 21:22
basior napisał(a):leki przeciwdepresyjne nie sa dla organizmu obojetne

Prawda
basior napisał(a):to fakt taki sam jak to ze uzalezniają słabiej ale podobnie jak narkotyki,Ci co je biorą od conajmniej kilku miesiecy są tego żywym dowodem o tych z wiekszym starzem nie wspominając...

Bzdura.....a tym tokiem myślenia to czekolada uzależnia tak samo jak narkotyki.....poza tym, czego jestem żywym przykładem skoro biorę antydepresanty ponad pół roku?? Że niby jestem uzależniona? To ciekawe bo już raz odstawiłam po półrocznej kuracji leki bez żadnego problemu....

basior napisał(a):człowiek nie powinien radzic sobie z problemami natury psychicznej ucieczką w substancje psychoaktywne gdyz one działając doraźnie odraczają tylko problemy które człowiek powinien rozwiązac przy "naturalnych zasobach energetycznych i witalnych" a nie krótkowzrocznie "będac na rauszu" który przeciez jest prowizoryczny i kiedys sie kończy

Jasne, zwłaszcza jak trzeba chodzić do pracy i/albo się uczyć, a lęki nie pozwalają nam np wyjść z domu.......albo chunie się 16kg w miesiąc bo z nerwów nie można nic przełknąć........lepiej zawalić pracę i studia nie biorąc leków??
Niestety nie każdy ma taki komfort, że ma się nim kto opiekować...kto iść po zakupy ....... wszystko pięknie ładnie.


Co nei zmienia faktu, ze podstawowym narzędziem leczniczym jest terapia a leki zazwyczaj ją wspomagają.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy leki uzależniają?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 kwi 2009, 17:19
Linka popieram Cie w zupelnosci, nowoczesne leki nie uzalezniaja i to jest stanowisko wszystkich psychiatrow. Po prostu sie ma po odstawieniu gorsze objawy bo niestety ale jestemy przywyczajeni do jednej substancji, i dlatego tak wplywa, jednak jak napisalas dobry antydepresnat nowej generacji nie uzaleznia, i skutki odstwienne sa minimalne. A niestety trzeba brac leki, ja powiem Wam ze u mnie nerwice zdiagnozowano kilka lat temu ale ze mialam w sumie mimanlne objawy to dostawalam tylko lek wspomagajacy w tym roku, po ciezkiej pracy za kilka osob, doszly mi objawy depresji, czyli niestety ale smutek i placz oraz rozdraznienie bez powodu, dostalam antydepresnat nowej generacji Alvente i chociaz powiem Wam ze koszmarnie sie czuje bo to pierwsze dni to wiem ze to jest droga do wylecznia, naprawde depresje tez mozna wyleczyc, trzeba brac leki, chodzic na psychoterapie i wychodzic do ludzi. Nerwice tez mozna wyleczyc, to jest tak z nami ze jako osoby nadwrazliwe ejstesmy narazeni na stres, z ktorym sobie nie radzimy -pod wplywem tego stresu mamy objawy, lęki, albo smutek i nie mozemy sobie z tym poradzic. bardzo duzo ludzi, tak ma, z ostatnich badan ktore czytalam ok 20 % ludnosci ktorzy zglaszaja sie do lekarzy ma depresje albo nerwice, uwierzecie ze lekarze tez maja depresje i nerwice i pracuja, tak jak wszyscy inni ludzie bo z czegos trzeba zyc. Lepiej wiec zaczac droge do wyleczenia, za pomoca leków niz siedziec i ciagle plakac. Moja psychiatra powiedziala ze ludzi z depresja lagodna nerwica/ potrzebuja ok 2 lat na wylecznie plus od 6 mies do 12 mies leczenia podtrzymujacego. To jest wlasnie skutek oddzialowywania dlugotrwalego stresu na nasz organizm.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do