Czy leki uzależniają? Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

jestem uzalezniona od lekow uspokajajacych :(

przez wisienkaa2 12 lut 2008, 00:32
[b]chyba w koncu sie zdecydowalam zeby pojsc na odtrucie organizmu, bo nie chce ciagle brac tabletek ktorych i tak coraz wiecej potrzeba. gdzie w wielkopolsce sa takie osrodki do ktorych mozna sie zglosic???
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 lis 2007, 16:08

Avatar użytkownika
przez jaaa 12 lut 2008, 00:46
a ja od nasennych ;) gdzie w malopolsce ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Tromgenn 12 lut 2008, 07:51
Taa od nasennych. ech znam to.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
21 gru 2007, 06:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez del 20 lut 2008, 15:51
moze i nie uzalezniaja

ale na dlugo zmieniaa kofiguracje przekaznictwa w mozgu
na bardzo dlugo. i jest to powodem czesto brania lekow w kolko

np bierzemy lek pomogl nam chceny go odstawic
i czujemy sie zle, myslimy ze to nawrtot choroby

ale tak nie musi byc, objawy odstawienne nawet subtelne dotyczace nastrojow i emocji moga trzymac nawet do 3 miesiecy...

z wlasnego doswiadczenia to wiem i juz nieraz spotkalem sie z taka opinia

wiec pojecie uzalenienie jest wzgledne
fizycznie moze nie. ale psychika jest bardzo elastyczna
del
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
20 lut 2008, 03:28

przez celineczka3 20 lut 2008, 16:33
del napisał(a):fizycznie moze nie. ale psychika jest bardzo elastyczna

Psychicznie to sie mozna i od internetu uzaleznic:P
celineczka3
Offline

przez del 20 lut 2008, 20:21
nie mowie o typowym uzaleznieniu psychicznym

mowie o zmiany konfuguracji neuroprzekanictwa na dluzsczy czas

np proces down regulation jest bardzo kipska sprawa

jesli wiecie co to
del
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
20 lut 2008, 03:28

Avatar użytkownika
przez jaaa 20 lut 2008, 20:25
nie wiemy co to jasniej prosze ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez del 15 mar 2008, 02:26
down regulation... dostosowanie receptorow do ilosci neuroprzekaznikow
dzialanie wystepujace przy dlugotrwalym pobudzaniu neuroprzekaznikow

mechanizm obronny przed zespolen serotoninowym i podobnymi

zwiekszenie ilosci serotoniny i innych neuroprzekaznikow w przestrzeni miedzyneuronalnej powoduje rzecz jasna ze receptory musza intensywniej pracowac..sa bombardowane przez ten neuroprzekazniki. Stale nadmierne bombardowanie powoduje ze wiele receptorow dezaktywizuje sie, obrazowo chowa sie w glab blony na powierzchni neuronu...

dlatego miedzy innymi przez pierwszy tydzien lub 2 czujemy ciekawe pobudzenie przy ssri
a pozniej znika

normalny efekt nic wielkiego..ta kdziala mozg

ale efekt ten jest cholernie niepozadany w stuacji odwrotnej
receptory nie sa tak elastyczne jak neuroprzekazniki
potrzebuja czasu na zmiane konfiguracji

a wiec odstawiamy lek
spada ilosc neuroprzekaznikow
i co i dupka

malo serotoiny i innuych . za malo receptorow..
efekt
totalny dół
napady paniki

= efekt odstawienny trwajacy min 2 tyg ..a i czesto z miesiac lub 2

to jest wlasnie down regulation

wiec jak odstawiacie ssri i snri i imao miejcie to na uwadze

ze aby sie upewnic czy wasze objawy sa napewno nerwicowe trzeba odczekac cojamniej miesiac od odstawienia
a dla calkowitej pewnosci 2 miechy

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:29 am ]
dotyczy to wiekszosci leków
z wyjatkiej seroxatu

dla tego paskudstwa trzeba doczekac min 2 miechy a objaw odstawienne moga trzymac dlugo i dlugo

napewno ten kto odstawial seroxat to wiem co to za koszmar byl dlugoterminowy...
del
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
20 lut 2008, 03:28

Kogo uzaleznily leki antydepresyjne?

przez Murya 10 kwi 2008, 12:29
Kazdy psychiatra twierdzi,ze leki antydepresyjne zwlaszcza te nowej generacji nie uzalezniaja.Pisze o tym,w kazdej ulotce,tak podaje kazda informacja wyszukana w google.
Ja mam inne doswiadczenia.Bralam 7 roznych antydepresantow 6 nowej generacji i jeden klasyczny - z przerwami,a czasem zamienialam jeden na drugi pod kontrola lekarza.Pierwszy raz mialam problem z odstawieniem Seroxatu,mimo iz bralam go tylko ok.pol roku.Wedlug rozpisanego schematu zmniejszalam dawke,bralam co drugi dzien,juz co trzeci sie nie dalo.Wystepowaly ostre zawroty glowy,sztywnienie karku,trzesawki.zAczelam je cwiartkowac.Po dlugim czasie sie udalo.Po roku lub dwoch zaczelam znow brac antydepres.juz nie pamietam jak dlugo ale m.inn.Fevarine,Prozac,Efexor.Kiedy chcialam odstawic znow ten sam problem.Szukam osob,ktore tez tak mialy.
Jestem sklonna uwierzyc,ze nie uzalezniaja one wszystkich,ale z ogolnym stwierdzeniem,ze leki antydepresyjne nie uzalezniaja - absolutnie sie nie zgadzam!
Pozdrawiam
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 kwi 2008, 00:12
Lokalizacja
nl

przez celineczka3 10 kwi 2008, 13:46
Kazdy lek psychotropowy w tym leki przeciwdepresyjne zmieniaja chemie w mózgu, nie dziwne wiec ze przy jego odstawieniu dzieja sie czasami rozne dziwne rzeczy. Nie swidaczy to jednak o tym ze uzalezniaja. Gdyby tak bylo kazde odstawienie leku koczylo by sie pobytem w szpitalu na odwyku. Prawda jest taka ze chyba kazdy czuje roznice kiedy odstawia leki. Ja na przyklad zawsze jak odstawialam fluanxol to wpadalam w depresje. Ale taki stan mija po jakims czasie, kiedy organizm przyzwyczaja sie do innego stezenia hormonów, innego niz bylo podczas przyjmowania leków, ktore sztucznie go podwyzszaly.
Nie ma to nic wspólnego z narkotykami ktore niszcza organizm,mozg i ktorych odstawienie praktycznie jest niemozliwe bez hospitalizacji. Takze nie ma sie co martwic:):)
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez pyzia1 10 kwi 2008, 13:56
Murya, też miałam ciężkie przejścia z odstawianiem leków i często się zastanawiam czy one faktycznie nie uzależniają. Lekarze twierdzą, że nie ale przecież sami przyznają się, że nie znają do końca mechanizmu działania tych leków. Dolegliwości związane z odstawieniem mogą też być związane z nawrotem depresji i pewnie nikt do końca nie wie jak to jest. Strasznie dużo jest pytań bez odpowiedzi dotyczących tego schorzenia ale pocieszam się, że medycyna idzie do przodu i jeszcze się kiedyś dowiemy tego wszystkiego, co chcemy wiedzieć.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez Gosiek26 10 kwi 2008, 16:22
nie wydaje mi sie, zeby uzaleznialy... kiedys pytalam mojego psychiatry i stwiertdzil, ze na pewno nie. sama juz kilka razy odstawialam leki i choroba wracala - nie znaczy to jednak, ze jestem uzalezniona. gdy powiedzialam o tym psychiatrze, doradzil mi zeby sie nie martwic bo mozliwe, ze jak to on powiedzial trzeba jeszcze pobrac.

waznym czynnikiem jest tez jak podchodzisz do odstawienia leku - ja zawsze sie przejumuje i panikuje, wiec mozliwe, ze sama sie zle nastawiam to zycia bez lekow.

No nic zyc trzeba
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 12:02
Lokalizacja
Nottingham

Avatar użytkownika
przez laven 10 kwi 2008, 16:40
Gdybyś była uzależniona to byś w ogóle nie mogła ich odstawić. Wylądowałabyś w szpitalu z bardzo ciężkimi objawami które by nie ustępowały. To co doświadczyłaś to efekt odstawienia który jest NAJNORMALNIEJSZYM efektem. Organizm musi się odzwyczaić od leku. To szybko przechodzi po jakimś czasie i jest spokój. A to, że musisz ponownie brać leki to kwestia tego, że choroba nie została wyleczona do końca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

przez celineczka3 10 kwi 2008, 16:52
laven napisał(a): To co doświadczyłaś to efekt odstawienia który jest NAJNORMALNIEJSZYM efektem.

Dokładnie:)Wlasnie o to chodzi:):)
celineczka3
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do