Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

Avatar użytkownika
przez jockero69 26 kwi 2015, 20:55
dobrze, że natrafiłam na tą stronę. Brałam 3 tygodnie cital. W trakcie leczenia czulam się koszmarnie, miałam drgawki i urojenia.. Niedosyć że nie pomógl to mojego orgazmu nie moge nazwac orgazmem. Jestem przerażona. To trwa juz 3 tygodnie. Czy to mozna nazwać już syndromem PSSD?wygląda na to , ze tak aż się boję dopuścić to do siebie. prosze o info czy komus minał naturalnie syndrom bez leczenia?

3 tygodnie to bardzo krótko. Dobra wiadomość jest taka że w zdecydowanej większości przypadków to mija bez leczenia, choć może to trwać wiele miesięcy albo nawet i lat.
"Kiedy mówisz do Boga – modlisz się; Kiedy Bóg mówi do ciebie – masz schizofrenię. Jeśli zmarły mówi do ciebie, jesteś spirytualistą; Jeśli ty mówisz do zmarłego, jesteś schizofrenikiem"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 kwi 2015, 22:43

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

przez MonikaBDGXXX 27 kwi 2015, 00:08
No właśnie jestem na 20 stronie. Czytalam , że Wellbutrin może pomóc. Nie za bardzo jednak chcę wchodzić już w leki bo znowu skończę z innym problemem. A co z agonistami dopaminy , czy ktos to stosowal i pomogło?[
A słyszeliście o tym , wpiszcie pssd goes away with detox supplements na youtube ( nie wiem dlaczego nie moge tu wkleić linka). Planuję sobie to zamowić. Generalnie wczoraj pierwszy dzień jak doszło wreszcie do mnie, że mam PSSD. Czuję się fatalnie tym bardziej po niektórych postach. Przejrzałam nawet wiele obcojęzycznych stron.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 17:19

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

Avatar użytkownika
przez jockero69 27 kwi 2015, 13:15
Wellbutrin często pomaga, ale może lepiej poczekać przynajmniej te kilka miesięcy zanim się zacznie brać dodatkowe leki. Tak samo z agonistami dopaminy, to są już mocne leki i moim zdaniem powinny być stosowane w zupełnej ostateczności. W internecie jest mnóstwo opinii o tym co na kogo podziałało w kwestii PSSD, od wellbutrinu po regularne ćwiczenia fizyczne. Wydaje mi się że to po prostu musi przejść samo a ludzie to wiążą z suplementami które stosowali przez miesiące. Moim zdaniem są 3 rzeczy które pomogą 1. zdrowy tryb życia 2. suplementy typu omega3, cynk czy ginkgo biloba 3.czas
3 tygodnie to na prawdę krótki czas, poczekaj te kilka miesięcy czy rok zanim zaczniesz brać jakieś leki.
"Kiedy mówisz do Boga – modlisz się; Kiedy Bóg mówi do ciebie – masz schizofrenię. Jeśli zmarły mówi do ciebie, jesteś spirytualistą; Jeśli ty mówisz do zmarłego, jesteś schizofrenikiem"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 kwi 2015, 22:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

przez MonikaBDGXXX 01 maja 2015, 22:38
czekać rok. Tez o tym myślałam, tym bardziej jeśli chodzi o odwlekanie momentu w którym będę brać znów leki. Teraz mam do nich wstręt.Biorę suplementy, ćwiczę ale wydaje mi się, że jest tak jak piszesz, tak naprawdę czas robi swoje. Z drugiej strony mam 29 lat, ktoś mi odebrał coś co powinnam miec w tym wieku wręcz w nadmiarze. Czuje się oszukana i zła. A jeśli będę czekać tak długo , moze mi się to utrwali ? Nie lepiej od razu zareagować ? sama nie wiem co zrobię. Źle wyliczyłam, potknełam się 3 tygodnie, także razem już jest 6 tygodni.

A Ty brałeś 5 dni tylko, też wspólczuję...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 17:19

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

Avatar użytkownika
przez achino 03 maja 2015, 19:23
Czy próbował ktoś wspomagać leczenie tych dysfunkcji DHEA? DHEA podnosi poziom testosteronu i obniża kortyzol. Jeszcze w latach 90 prasteron był dość szeroko stosowany w psychiatrii. W starym kompendium, które znalazłem jest napisane, ze stosuje się u młodzieży w bojaźliwości :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
776
Dołączył(a)
05 kwi 2015, 12:17

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

przez MonikaBDGXXX 08 maja 2015, 23:47
ja nie.... ale prawda smutna. Jestesmy skazani na witaminki... U mnie niewielka poprawa. Suplementy pomogły? Dodam, ze koncentracja tez jest fatalna. Byla kiepska teraz jest tragiczna po odstawieniu
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 17:19

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

przez fisherman 09 maja 2015, 15:17
Od mojej ostatniej wypowiedzi tutaj, testowałem trochę specyfików potencjalnie działających na libido/erekcję. Poszedłem dalej w kierunku testosteronu - zarzuciłem clomid i nie było praktycznie żadnych efektów. Poszły w międzyczasie żeń-szenie, DHEA, yohimbina, maca, wróciłem też do boostera testosteronu. Wszystkie te rzeczy w sumie bardzo niewiele dały, jedynie maca poprawiła trochę czucie w kutasku i łatwość dochodzenia.

Coś mnie tchnęło kilka dni temu, żeby zarzucić imbir. Jako że próbowałem już imbiru doraźnie na pobudzenie, rozjaśnienie umysłu w formie sproszkowanej, tym razem wziąłem świeży, dokładnie ok. pół korzenia, starte i rozmieszane w soczku. Efekty przerosły moje najśmielsze oczekiwania - nie jestem w stanie określić, kiedy ostatni raz tak dobrze się czułem w kwestiach seksualności. Do tej pory miewałem gorsze lub lepsze dni - w te gorsze zdarzało się, że zdjęcia nagich kobiet, czy też atrakcyjne na żywo, praktycznie na mnie nie działały. W tym momencie wygląda to tak, że nawet w sytuacji stresowej jeśli pojawi się bodziec, to dochodzi do podniecenia i pałka działa. Czuję się wręcz jakbym znowu miał z 15 lat. Cieszę się niesamowicie, ale na razie nie miałem czasu postudiować na jakiej zasadzie mogło dojść do takiej zmiany. O efekcie placebo nie ma mowy, bo jak pisałem wcześniej, brałem już sporo rzeczy i za każdym razem z nastawieniem, że dany składnik może potencjalnie pomóc. Czy komuś tutaj to też pomoże, nie jestem w stanie powiedzieć, bo nie mam póki co pojęcia na jakiej zasadzie miało by to działać - na pewno warto spróbować, tylko tak jak napisałem, trzeba konkretnie tego imbiru sobie zarzucić.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 paź 2014, 17:32

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

Avatar użytkownika
przez Ricah 09 maja 2015, 18:16
fisherman, ogolnie wiadomo, ze imbir podnosi libido. Sprobuj tez cynamonu(kumuluje sie w ciagu kilku dni) i cynku, tez maja takie dzialanie.
Agomelatyna 25mg
some shit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

przez fisherman 09 maja 2015, 19:52
Cynamon stosowałem i nie zauważyłem jakichś istotnych zmian. Może zbyt krótko, albo za mało go używałem. Cynk miałem długo w stałej suplementacji i nie powodował też istotnej różnicy. Zobaczę jak na dłuższą metę będzie działał ten imbir i czy organizm zacznie tolerować go. Na ten moment jestem bardzo zadowolony z działania.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 paź 2014, 17:32

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

Avatar użytkownika
przez Ricah 09 maja 2015, 20:02
fisherman, problem w tym, ze te srodki sa dorazne. Maja zbyt slabe dzialanie, by trwale pomoc. Chcesz wyleczyc to, to szukaj jakiegos dopaminergika, np. bupropionu.

Wazny tez jest onanizm/czestotliwosc stosunkow. Zrobisz sobie przerwe - bedzie lepiej.
Agomelatyna 25mg
some shit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

przez fisherman 09 maja 2015, 21:48
Zobaczymy, póki co czuje się o wiele lepiej i to nie tylko pod kątem kwestii seksualnych, ale ogólnie jakby rzeczywistość jest bardziej ostra, polepszyła się mi percepcja.

Na bupropionie byłem kilka lat temu przez krótki okres. Przestałem brać, bo miałem jakieś dziwne jazdy po nim.

Co do abstynencji od masturbacji, to właśnie przed tą zmianą wywołaną imbirem, byłem na 2-tyg. abstynencji (chyba najdłuższa od 8 lat) i prawdę mówiąc nie było wielkiej poprawy, wręcz były właśnie takie zjazdy libido do 0. Natomiast poprawa w codziennym życiu - siła woli w innych dziedzinach i łatwość podejmowania inicjatywy wyraźnie się poprawiły na odwyku i choćby z tego względu warto jeśli już, to zaspokajać się z kobietami, a ręczne robótki odpuścić.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 paź 2014, 17:32

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

przez MonikaBDGXXX 10 maja 2015, 02:45
fisherman a możesz powiedzieć coś o swoim Pssd? od czego się zaczęło , jaki lek i ile czasu już trwa?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 17:19

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

przez fisherman 10 maja 2015, 08:14
Ja brałem cital przez jakieś 2 lata, a zacząłem zażywać jakieś 6 i pół roku temu. Potem wpadały gdzieś epizodycznie inne SSRI i też bupropion, o którym wspomniałem. Wtedy jak brałem regularnie i jeszcze w sumie z 2 lata po braniu nie zwracałem uwagi aż tak na te objawy, bo po prostu inne rzeczy mnie bardziej przytłaczały i to, że sfera seksualne również kuleje, było jakby z boku. Tak mniej więcej od 2,5 roku te inne sprawy znacznie się poprawiły i wtedy dotarło do mnie, że moje libido jest strasznie kulawe w stosunku do tego co było przed "leczeniem" (w cudzysłowie, bo generalnie gówno mi dały te SSRI, no nie licząc kłopotów z pałką), że praktycznie nie mam nocnych i porannych namiotów i sprzęt jest znieczulony. Od momentu kiedy sobie zdałem sprawę z problemu, obserwowałem siebie na bieżąco przez te 2,5 roku i próbowałem różnych sposobów na poprawę. W zasadzie przez ten czas miałem chyba wszystkie możliwe kombinacje dysfunkcji, czyli problemy z postawieniem sprzętu, postawienie, ale opad w kluczowym momencie, wytryski praktycznie bez orgazmu. No i to co w sumie najbardziej mnie przytłaczało, czyli całkowite rozpieprzenie libido - patrzę na gołą laskę i zero pobudzenia.

Tak to sobie trwało z różnymi epizodami, bo jak sobie zarzuciłem jakiś nowy składnik mający coś pomóc, to trochę albo na lepsze przez jakiś czas było, albo potem z kolei przez np. 2 tyg. kompletna lipa. Generalnie było to takie oscylowanie od stanu, w którym mogłem czerpać względną radość z tej sfery do stanu praktycznia wyłączenia funkcji seksualnych.

Tak to trwało do momentu tego przełomu z imbirem, hehe. Wczoraj nie łyknąłem w ogóle tej mojej mikstury, a dzisiaj nadal jest elegancko - sprzęt stawia się do gotowości na same myśli erotyczne, albo na widok kobiety. Członek się uwrażliwił ( z powrotem pod prysznicem czuć to łaskotanie wody, gdzie do niedawna odczucia były prawie jak na znieczuleniu miejscowym). Ogólnie odczuwam cały czas takie przyjemne napięcie psychiczno-fizyczne przebywając z płcią przeciwną, gdzie jeszcze z tydzień temu czułem tylko "ból w mózgu", szukając tego uczucia.

Być może jest to doraźna tylko poprawa, ale dla mnie jest to ogromny powód do optymizmu, bo wiem, że jest możliwy powrót do stanu z przed SSRI, tylko trzeba po prostu szukać do tego drogi i próbować różnych rzeczy, bo czytałem już wiele postów na różnych forach i potrafią czasem pomóc bardzo różne rzeczy (komuś pomogło DHEA z miksem afrodyzjaków) . Dlatego nie ma się co zrażać i na pewno należy nie brać do siebie pesymistycznych postów, takich jakie się pojawiają choćby tutaj, negujące używanie preparatów ziołowych itp. Każdy jest inny i u każdego może mieć nieco inny przebieg ta dysfunkcja. Moja optymistyczna wersja co do PSSD jest taka, że niekoniecznie musi to mieć charakter trwałej zmiany, a raczej po prostu zblokowania organizmu, coś porównywalnego do stanu po cyklu sterydowym, kiedy organizm miał nadmiar testosteronu z zewnątrz i jeśli nie został przeprowadzony tzw. odblok, to organizm ma problem z powrotem do stanu równowagi.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 paź 2014, 17:32

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

przez MonikaBDGXXX 11 maja 2015, 19:20
hej,

dzięki za odpowiedź. Całkowicie Ciebie rozumiem. Ja jeszcze nie miałam sposobności sprawdzić siebie w konfrontacji z męzczyzną ale podejrzewam,że skoro jak sama ze sobą się zabawiam i mam problemy to i z facetem żadnych rewelacji by nie bylo. Zresztą czasem kręci się koło mnie ktoś kto mnie pociąga i czuję tą energię seksualną ale tak jakby było gdzieś przyblokowane ( nie obezwładnia już mojego ciała , nie ma tego przyjemnego fizycznego odczucia , które kiedyś było). Dzisiaj dostałam receptę na Welbutrin, wierzę mocno, że to pomoże ale jednoczesnie się boję bo jestem nadwrażliwa na tego typu leki. SSRI masz rację to gówno, i co mi z tego, ze łykalam to ścierwo tyle lat jak i tak wylądowałam u psychologa i musze powiedziec z ręką na sercu, że to co pomaga najbardziej to wziecie za siebie odpowiedzialności a nie zrzucanie jej na leki. Pocieszam się myślą , że moge jedynie z tego doświadczenia wyjść mocniejsza o ta myśl.

Powodzenia z tym imbirem, oby pomogło na stałe. Najważniejsza jest wiara !
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 17:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do