Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez monapayne 18 maja 2016, 18:35
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 18 maja 2016, 18:44
monapayne przydatny artykuł !
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez Bagatelka 18 maja 2016, 20:37
A psychiatrzy z uporem twierdzą, że to super ekstra bezpieczne leki!
Nie jestem niewiastą biurwa!

Paroksetyna 20mg, Pregabalina 600mg, Lewetiracetam 2000mg
Witamina D 2000 j.m, Omega 3 2000mg, Tran 10ml
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
05 sty 2016, 13:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 18 maja 2016, 20:39
Nie chcę mi się nawet komentować tego steku bzdur. Widać, że w społeczeństwie dalej panuje popyt na populistyczne, sensacyjne bzdety rodem z Pudelka czy Faktu, a nie na rzetelną wiedzę naukową.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Monster6 18 maja 2016, 21:07
Jeszcze nie spotkałem psychiatry który bys stwierdził że jakikolwiek psychotrop to super bezpieczny lek.Nawet gdyby to stwiedził to z głowy bym mu powiedział co ten lek może powodować negatywnego i może by się zrefelelktował.Podobnych artykykłów można znależc masę większośc jednostronnych,bo jeśli zrobi się artykuł że leki są złe to znajdzie się 10500 powodów co robią złego i moga to być prawdziwe realne sprawy,jednak to nigdy nie umniejszy tego jak wielu ludziom leki pozwalają normalnie żyć,funkcjonowac lepiej niż bez leków,ratują życie,pomagają,leczą.Jestem świadom wszystkich wad leków psychotropowych ale w mojej chorobie działają tylko leki tylko one wyciągają z epizodów depresji z epizodów mieszanych w CHAD.Leki są podstawą leczenia tej choroby.Co nie znaczy że ją wyleczą kiedykolwiek bo wiem że nie.Antypsychiatria jest również potrzebna choćby po to by uświadomośc ludziom żeby nie latać z byle odchyłem do psychiatry,lub bez zaburzeń latać po leki bo kowalska bierze i się dobrze czuję,bo ktoś ma taki a nie inny charakter,by nie chodzić do psychiatry tylko po to bo żona nie daję,bo jesień przychodzi,przy zaburzeniach które można wyleczyć psychoterapią nie ładować w siebie tony prochów a potem na nie narzekać jaki to syf.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
954
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 18 maja 2016, 21:12
To co opisujesz jest logiczne, sensowne i oczywiste jak to, że 2+2=4. Nie ma leku idealnego, panaceum, a przy tym pozbawionego jakichkolwiek działań niepożądanych. Mowa nie tylko o poletku psychiatrycznym. Jest to zwyczajnie nierealne i praktycznie niemożliwie do osiągnięcia. Zawsze trzeba indywidualnie rozważyć stosunek potencjalnych zysków : strat. Dla przeciwwagi tych 10500 powodów gdzie leki zaszkodziły można by znaleźć 10500 przypadków gdzie pomogły czy wręcz ocaliły komuś życie. Tak to już jest. Po prostu nie znoszę stronniczych, jednostronnych, demagogicznych artykułów nieważne czy demonizują leki i uważają je za źródło wszelkiego zła na świecie czy też pieją nad nimi zachwyty i wychwalają pod niebiosa. Stronniczość to stronniczość, jest godna pożałowania.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Monster6 18 maja 2016, 21:36
Może odbiegnę lekko od tematu.Ale dlaczego nie dominizuję się kogoś że ktoś się leczy na raka? Tylko się współczuję i nikogo nie dziwi że taka osoba się leczy. Dlaczego osoba jak straci nogi to jeżdzi na wózku inwalidzkim i nikogo to nie dziwi? Przecież mogła by się nie leczyć i leżeć zamiast zobaczyć trochę świata jeżdząc na wózku.Dlaczego jest najazd na leki że są chemiczne i to chemia i wszystko co naturalne jest dobre,przecież guz mózgu i nowotwór też sa naturalne więc po co wycinać? Dlaczego nie demonizuję się insuliny u cukrzyków? Przecież to też chemia zmieniająca chemicznie poziom glukozy.Czym będzie się różnić osoba która umrze nie lecząc się na cukrzyce od osoby która się zabiję nie lecząc choroby psychicznej? Dlaczego jak ktoś coś złamie to nie czeka bez gipsu aż to się zrośnie?Tak samo osoba chora psychicznie jeśli ma ''złamany mózg'' to dlaczego by miała się nie leczyć?
Bo w Polsce jest nadal zacofanie,brak edukacji chorób psychicznych, w tej kwestii jest czarnobyl i długo długo będzie i wcale nie mnie to nie dziwi gdy byłem zdrowy śmiałem się ze schizofreniczki mieszkającej obok,dzisiaj sam mam chorobę psychiczną i jestem zmuszony łykać podobne do niej leki lub takie same by wyjśc z domu i mieć chociaż pozory życia.Osoba pisząca jakie leki są złe i odradzania ich brania może mieć kuzyna którego namawia do brania leków bo inaczej by zamordował ciotkę siekierą.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
954
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 18 maja 2016, 21:51
Dlatego ostracyzmowi i stereotypom społecznym mówimy stanowcze-

There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez Bagatelka 18 maja 2016, 23:28
Jeszcze nie spotkałem psychiatry który bys stwierdził że jakikolwiek psychotrop to super bezpieczny lek
Ja byłem u kilku psychiatrów i wszyscy zachwalali te wyroby. Bezpieczne leki. Co najwyżej benzo uważali za zło i nie pozwalali tego brać.

A miałem też jedną neurolog, która twierdziła, że kwas walproinowy wcale nie szkodzi bardziej niż inne leki na wątrobę, co jest bzdurą, bo lek przecież jest wysoce hepatotoksyczny. O ile pamiętam, to chyba w ulotce była informacja w czarnej ramce o ryzyku uszkodzenia wątroby.

Ja po tym leku ciągle miałem spuchniętą wątrobę, ale lekarka wiedziała lepiej 8)
Nie jestem niewiastą biurwa!

Paroksetyna 20mg, Pregabalina 600mg, Lewetiracetam 2000mg
Witamina D 2000 j.m, Omega 3 2000mg, Tran 10ml
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
05 sty 2016, 13:22

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Monster6 18 maja 2016, 23:41
Dupyé Mi tam nie mówili bo nie pytałem :D Na początku co dostałem jakiś lek przyjechałem do domu siadałem do internetów i przekopałem co się dało o tym leku na polskich i zagranicznych stronach,chciałem wiedziec co biorę...potem o podobnych lekach potem o potencjalnych lekach,potem o lekach jakie chciałem żeby mi dali,potem jak powiedzieli o jakimś leku to zaczałem im opisywać na jakie receptory działa i co może się dziać,po diagnozie o wszystkich lekach na moją chorobę,potem już zaczałem sobie sam leki załatwiać i leczyć się samemu(przestałem chodzić do psychiatry).Z jednej strony to wszystko było dobre, z drugiej nie bo czasem im mniej wiesz tym lepiej śpisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
954
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 19 maja 2016, 05:17
Ja żaluje bardzo , zniczyły mnie strasznie i nie odwracalnie , sądzę że mniej szkód ,wyrządziła by mi heroina , mam beret zryty jak mało kto . ogólnie sądzę że psychotropy bardziej niszczą, od wszelkich narkotyków . miałem depresje ,obniżony nastroj jak poszedłem do psychiatry . teraz jestem zombie , nie potrafie sie usmiechać,cieszyć , potrafie tylko się wkurwiać , dostałem PSSD , nie staje mi , nic mnie nie cieszy i mam anhedonie , nie mam na nic siły ani ochoty , jestem ciągle zmęczony i śpiący , nawet jak biore stymulanty . nie miałem tego przed leczeniem , chciałbym powrócić do stanu z przed leczenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez monapayne 19 maja 2016, 16:23
Zwyczajnie chodzi o to, ze sa szkodliwe. Czy ktos tutaj demonizowal cukrzykow? Czy ktos tu neguje choroby psychiczne?

Moja diagnoza to zaburzenia schizotypowe, nie jest latwo. Jednak wole nie leczyc sie u psychiatry po doswiadczonych juz skutkach ubocznych. Mysle, ze blizej smierci jestem na lekach niz bez nich.

Choroba psychiczna jak sama nazwa wskazuje to nie choroba stricte powiazana ze zla biochemia mozgu. Bardzo rzadko tak bywa, a jesli, to nierownowaga jest takze zwiqzana z ukladem endokrynologicznym bardzo czesto. To nie jest tylko choroba mozgu. Choroba mozgu to predzej epilepsja, a tez nie do konca.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 20 maja 2016, 23:21
u niektórych osób ciągłe zażywanie antydepresantów może skutkować pogorszeniem się depresji

Zacytuje specjaliste, jakoże się żaliłam psychiatrze ze mam depresję mimo że biorę leki i wydaje mi się ze to od nich mi się pogorszyło: "Obecnie nie mamy metod, który pozwoliłyby nam stwierdzić czy depresja spowodowana jest nawrotem choroby czy wywołana przez leki". https://www.youtube.com/watch?v=os5aeF29bAg

W podsumowaniu autor pisze, że “przewlekły i odporny na leczenie stan depresyjny zachodzi u osób, które wystawia się na działanie silnych antagonistów wychwytu zwrotnego serotoniny [np. SSRI] przez dłuższy czas.


bierę te SSRI 11 lat, to długo czy krótko? Jest czym się martwić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 20 maja 2016, 23:26
bedzielepiej, Ja wiem... ja też jem SSRI przez 11 lat (z przerwami), chociaż ostatnio zrobiłem sobie od nich post (w zamyśle dożywotni, ale okaże się w praniu czy nie polegnę na placu boju), a nie mam ani PSSD, ani osławionej SSRI-Induced Indifference (taki jakby rodzaj depresji polekowej właśnie). No ale są osoby, które uskarżają się na ww. przypadłości. Jak ktoś ma pecha to mu cegła na głowę w kościele spadnie.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do