Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 lut 2016, 21:53
A co do tematu przewodniego- absolutnie nie żałuję. Bywało lepiej, gorzej, ale jak to ktoś napisał wcześniej- bez nich może bym poznał świat za krat albo wyhuśtał się na mocnej gałęzi.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 23 lut 2016, 21:58
A co to jest splątanie?
A może ja też mam zespół serotoninowy przewlekły
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 lut 2016, 22:00
bedzielepiej napisał(a):A może ja też mam zespół serotoninowy przewlekły


Nie ma czegoś takiego.

A co to jest splątanie?


"splątanie to zaburzenia świadomości o etiologii egzogennej przejawiające się głębokimi zmianami świadomości. Zwykle jest to przejaw ciężkiej dysfunkcji mózgu. Występuje w przebiegu niewydolności krążenia mózgowego, infekcjach, zatruciach, zaburzeniach metabolicznych (cukrzyca, uszkodzenie wątroby, nerek), czasem jako powikłanie przebiegu psychoz endogennych (mania, katatonia).

Objawy
- Zaburzenia struktury myślenia (inkoherencja, zwana też splątaniem).
- Głębokie przymglenie świadomości z całkowitą utratą kontaktu i dezorientacją.
- Pobudzenie ruchowe ograniczone do niewielkiej przestrzeni (określane jako pobudzenie "w obrębie łóżka").
- Mogą mu towarzyszyć nieprecyzyjne, zmienne omamy i urojenia.
Splątanie narasta i ustępuje stopniowo, trwać może długo (tygodnie, niekiedy miesiące), po przeminięciu - niepamięć całkowita."
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 23 lut 2016, 22:00
bedzielepiej napisał(a):Stracona100, a jak długo takie coś trwa?


Tak długo jak długo bierze się leki lub aż pacjent zejdzie :?

Mnie nowa pani doktor zaleciła odtrucie i cały szereg badań laboratoryjnych w celu ustalenia ewentualnych spustoszeń poczynionych w organizmie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 lut 2016, 22:03
Stracona100 napisał(a):Mnie nowa pani doktor zaleciła odtrucie i cały szereg badań laboratoryjnych w celu ustalenia ewentualnych spustoszeń poczynionych w organizmie.


Ciekawe jak zamierza to zrobić skoro ZS nie pozostawia żadnego trwałego uszczerbku w organizmie, gdy odstawi się interakcjogenne leki i substancje, a stężenia 5-HT (serotoniny) oraz jej metabolitów (np. 5-HIAA) można oznacząć jedynie w surowicy krwi oraz płynie mózgowo-rdzeniowym, a to nie ma absolutnie żadnego przełożenia na stężenie serotoniny w tkance nerwowej.

Spustoszenia strukturalne mogłaby co najwyżej ocenić przy pomocy TK/ MRI/ PET głowy, a czynnościowe przy pomocy fMRI, SPECT albo PET-TK czy jakieś angiografie, spektroskopie z użyciem ww., ale nie oszukujmy się, to są drogie badania, i psychiatrzy nie chcą dawać skierowań jakimś takim biedakom-cebulakom, zwykłym czubom, którzy sobie coś tam wkręcają (w ich mniemaniu oczywiście). No i poza tym obawiam się, że w Polsce nie ma zbyt wielu lekarze, którzy byliby w stanie poprawnie zinterpretować te wyniki. :lol: Już widzę jak zespół serotoninowy wpływa na obraz morfologii krwi, cukier albo cholesterol...
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 lut 2016, 22:15
Dla mnie osobiście było szokiem, jak najpierw od jednego lekarza*(psychiatra) na NFZ dostałem skierowanie na TK głowy z kontrastem, potem od laryngologa(NFZ) dostałem skierowanie na TK głowy z kontrastem, a lekarka(psychiatra) na NFZ na pierwszej wizycie dała mi skierowanie na MRI(FLAIR) z kontrastem. Ten psychiatra nr.1* dodatkowo dał mi skierowanie na badania hormonalne i podstawowe badania laboratoryjne, żeby ocenić ogólny stan zdrowia. Na oddziale leczenia nerwic(otwartym) w S. też każdemu na wejściu robili komplet badań laboratoryjnych (wyników to chyba było na 2 strony A4!). Ale to niestety tylko chlubne wyjątki. Jakiś ewenement na skalę kraju. Sam byłem w szoku. Z reguły psychiatrzy podchodzą olewacko do pacjenta.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 23 lut 2016, 22:38
Lord Kapucyn napisał(a):...Ciekawe jak zamierza to zrobić skoro ZS nie pozostawia żadnego trwałego uszczerbku w organizmie...
No i dobrze :smile:
A może chodzi jej tylko o rozpoznanie mojego stanu zdrowia, a ja źle zrozumiałam :?: Poprzedni psychiatra nie chciał żadnych badań.
W każdym razie chwyciła się za głowę, gdy powiedziałam jej jaki mix brałam. Powiedziała, że po wyczyszczeniu organizmu zaproponuje mi coś z dopaminą. Nie wiem czy próbować.... :hide:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 lut 2016, 22:45
Bo zasadniczo tak powinno być. Wiele schorzeń pozapsychiatrycznych może się maskować i dawać podobne objawy jak w zaburzeniach psychicznych (depresja itp.). Jest tego milion pinscet sto dziwinscet, więc zanim zacznie się w pacjenta ładować tony psychotropów to zasadniczo powinno się stwierdzić najpierw czy jest zdrowy somatycznie. Oczywiście- są pewne przeciwwskazania dla wykonywania zbyt wielu badań - czynniki ekonomiczne to po pierwsze, a po drugie u pacjenta predysponowanego, który ma tendencję do wkrętek nerwicowych, hipochondrycznych da to efekt dokładnie odwrotny do zamierzonego- bo delikwent może być somatycznie całkowicie zdrowy, a na podstawie licznych badań wywnioskuje sobie sam, że lekarz musi u niego podejrzewać coś poważnego skoro ich tyle zleca, i wraz z doktorem googlem zacznie sobie szukać nowotworów, chorób serca, chorób neurodegeneracyjnych i innych bzdetów= czyli krótko mówiąc psychiatra w takim wypadku zyebał sprawę po całości, bo popełnił koronny błąd jatropatogenny.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 23 lut 2016, 23:19
Mnie pani doktor zaleciła badania m.in. na poziom hormonów, tarczyce i wit. D oraz wątrobowe.
Osobiście od dawna miałam zamiar je zrobić ale najwyraźniej potrzebowałam dodatkowego bodźca :mrgreen:,

Na marginesie - nie przypisuję sobie żadnych chorób, nie podejrzewam ich i mam wielką nadzieję, że badania niczego nie wykażą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez monapayne 24 lut 2016, 14:29
Tak, żałuje całego swojego leczenia. Lekami. Nie chciałam leków, nie lubię, myślałam, ze mi pomogą, a widać niepotrzebnie się nacierpialam, bo skutki uboczne są bardzo mocne.

Wolałabym przeczekać trudny czas w szpitalu bez leków. Nawet o to bardzo prosiłam. Nie było w końcu ze mną aż tak złe. Jak odstawilam leki, neuroleptyki i antypsychotyki, to zaczęło być złe. No i moja diagnoza to jednak nic ze spektrum schizofrenii... Jestem z pogranicza, borderline.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez tictac 29 lut 2016, 17:58
Witam,
Zamierzam w końcu pójść po pomoc do lekarza psychiatry po jakieś leki bo nie daje już rady funkcjonować w społeczeństwie i teraz takie pytanie do osób biorących leki. Czy jest gdzieś jakiś spis leków bezwzględnie zakazanych do zażywania podczas prowadzenia pojazdów mechanicznych ( prawo jazdy kat. B) . Czy ustala się do indywidualnie z lekarzem ? Nie chciał bym zostać "odcięty" od możliwości poruszania się po drogach , tym bardziej, że mieszkam w małej miejscowości i było by to znacznym utrudnieniem. Jak wygląda sprawa jazdy samochodem po lekach psychotropowych ?
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez Иваненко 27 kwi 2016, 12:21
Dobry temat. Ja zdecydowanie żałuję, że zacząłem leczyć lęki i kaca benzodiazepinami. Przez pierwszy rok zażywania i picia było wspaniale. Miałem uczucie, że panuję nad alko i benzo, lęków niemalże brak. Później było już tylko gorzej. Benzodiazepiny tylko doraźnie a najlepiej w ogóle.
Posty
5
Dołączył(a)
29 paź 2015, 18:21

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez mathaus1989 28 kwi 2016, 20:52
Na początku się bałem ale jednak się zdecydowałem się i nie żałuję:)
Tegretol cr 400 , Spamilan 10,Propronal 10, Paxtin 40 , Amitriptylinum25
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 kwi 2016, 10:07

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez tylkonachwile 03 maja 2016, 22:41
absolutnie nie żałuję, na lekach odkryłam co to znaczy normalnie żyć, serio;

po roku brania i jakby "uregulowania" życia poczułam, że chcę iść na terapię
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
18 sty 2015, 03:18
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: zzYxx i 13 gości

Przeskocz do