Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 07 paź 2015, 16:13
Katiya napisał(a):
warrior11 napisał(a):Katiya, Uszkodzenia polekowe?Ciekawe,że tak mało się o tym mówi.


Tak. Mam mnóstwo miejsc hiperintensywnych w mózgu. Mało się mówi bo kurewska farmacja by nie zarabiała ceshu. Mialam ubiegać się nawet o odszkodowanie ale nie mam na to sił i zdrowia.


napisz coś więcej, czy to lekarze stwierdzili że od leków te zmiany?

Aaaa, zobaczyłam że leczysz się na anoreksję i wszystko jasne. Nie widzisz związku między tym że Twój organizm zaczął zjadać sam siebie, atakując również mózg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez Masturbow 07 paź 2015, 16:19
Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?


taa..trzeba było od razu lobotomię albo samobója, wszystkie te leki to gówno i więcej z tego szkody dla organizmu. odechciewa się ostatecznych rozwiązań co nie znaczy że zachciewa wstać z łóżka i robić rzeczy
Masturbow
Offline

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez tylkonachwile 07 paź 2015, 20:47
To mój kolejny wpis (co prawda nie na temat) i z perspektywy czasu (ok. pół roku) mogę stwierdzić, że nadal nie żałuję :) Paroxinor 30 mg 1-0-1/2

Odkrywam nową jakość życia. :)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
18 sty 2015, 03:18
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez tylkonachwile 08 paź 2015, 20:26
tylkonachwile napisał(a):To mój kolejny wpis (co prawda nie na temat) i z perspektywy czasu (ok. pół roku) mogę stwierdzić, że nadal nie żałuję :) Paroxinor 30 mg 1-0-1/2

Odkrywam nową jakość życia. :)


Miałam na myśli, że łącznie mam 30 mg na dzień. Czyli biorę Paroxinor 20mg :) Mea culpa.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
18 sty 2015, 03:18
Lokalizacja
Warszawa

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Limitrophe 24 sty 2016, 13:03
Załuję...
chyba jestem lekooporny
i co dalej?
Szpikuje sie obecnie:
Wenlafaksyna 150mg
dorażnie dekstrometorfan
sporo kofeiny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
03 cze 2011, 13:01
Lokalizacja
Mazowsze / Radom / Dęblin

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez cytrax 25 sty 2016, 10:45
Ja nie żałuję. Biorę kilka lat Zoloft i Lyricę. Dzięki tym lekom jestem bliższy tzw. normalnym ludziom. W moim przypadku leki to zupełnie inna jakość niż psychoterapia. Przez te 10 lat leczenia wszystkie poprawy łączę z działaniem SSRI.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
19 sty 2016, 12:17

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 23 lut 2016, 16:13
Ja zaluje , zniszczyly mnie tak ze teraz musze je brac do konca zycia , przez leki wpadlem w depresje , teraz musze je lykac taki paradoks
Bupropion 300
Klon/alpra 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

przez Ashton 23 lut 2016, 17:37
benzowiec84 napisał(a):Ja zaluje , zniszczyly mnie tak ze teraz musze je brac do konca zycia , przez leki wpadlem w depresje , teraz musze je lykac taki paradoks


Skąd wiesz jakbyś się czuł bez brania? Może poznał byś świat za krat, albo wyhuśtał na mocnej gałęzi?
Offline
Posty
302
Dołączył(a)
07 lis 2015, 17:22
Lokalizacja
łódzkie

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 23 lut 2016, 20:52
Żałuję, dostałam zestaw, który spowodował u mnie zespół serotoninowy. Zmieniłam lekarza i teraz się "odtruwam".
Nie wiem co będzie dalej.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 23 lut 2016, 21:05
Stracona100 napisał(a):Żałuję, dostałam zestaw, który spowodował u mnie zespół serotoninowy. Zmieniłam lekarza i teraz się "odtruwam".
Nie wiem co będzie dalej.


O kurde, jak się objawiał ten zespół?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 23 lut 2016, 21:19
Ashton napisał(a):
benzowiec84 napisał(a):Ja zaluje , zniszczyly mnie tak ze teraz musze je brac do konca zycia , przez leki wpadlem w depresje , teraz musze je lykac taki paradoks


Skąd wiesz jakbyś się czuł bez brania? Może poznał byś świat za krat, albo wyhuśtał na mocnej gałęzi?


bo zostalo mi to przepisane na stan w ktorym nie powinno zostać przepisane , nie mialem myśli samobojczych , nie mialem anhedoni nie mialem sennosci,otępienia,zab koncentracji , tylko jakieś doły po alkoholu z ktorymi bym sobie poradził .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 23 lut 2016, 21:35
Bedzielepiej
Zespół serotoninowy wynika ze zbyt dużego stężenia serotoniny w mózgu i u mnie objawiał się bólami głowy, gorączką, sztywnością mięśni, bezsennością, nadmierną potliwością, zagubieniem, drgawkami, biegunką, nadciśnieniem tętniczym, tachykardią, brakiem koordynacji ruchów, anhedonią.
Wg. literatury może prowadzić do śmierci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 23 lut 2016, 21:45
Stracona100, a jak długo takie coś trwa?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 23 lut 2016, 21:51
bedzielepiej napisał(a):Stracona100, a jak długo takie coś trwa?


Przekopiuję swojego posta-
Stan nadmiernego nagromadzenia serotoniny w ośrodkowym układzie nerwowym/ nadmiernej aktywacji układu serotoninergicznego, potencjalnie śmiertelny (w b. rzadkich przypadkach), który objawia się m.in. gorączką, zaburzeniami rytmu serca, nadciśnieniem tętniczym, sztywnością mięśni, nadmierną potliwością, mdłościami, niepokojem, splątaniem. Jest konsekwencją interakcji farmakodynamicznych, działania synergistycznego, pomiędzy różnymi substancjami o działaniu serotoninomimetycznym. Najczęściej leków przeciwdepresyjnych z grupy inhibitorów MAO, leków przeciwdepresyjnych z grupy SSRI czy TLPD, niektórych opioidowych środków przeciwbólowych, amfetaminopodobnych stymulantów/ SRA, metabolitów wtórnych dziurawca zwyczajnego i paru innych. (...) Większość objawów ustępuje zwykle w ciągu 24 godzin po odstawieniu substancji serotoninomimetycznej, która spowodowała ten ZS, a śmiertelność jest wg. danych statystycznych znikoma.

Lekarze sami przepisują kombinacje leków, które teoretycznie mogłyby spowodować ZS. Np. takie SSRI+ mianseryna/mirtazapina= działają synergistyczne znacznie nasilając neurotransmisję serotoninergiczną. SSRI+buspiron(agonista 5-HT1a). SSRI+ trazodon (czyli drugi SRI- nie mylić z (S)SRI). Przykłady można by mnożyć. Pacjenci jak widać po tych mixach żyją i z reguły mają się dobrze. Czytałem też badania, że istnieje możliwość jednoczesnego zastosowania SSRI + moklobemidu (inhibitor MAO III generacji) bez ryzyka rozwoju zespołu serotoninowego.

Niektórzy też przyjmują SSRI, a po obiedzie liżą znaczek z LSD albo na podwieczorek zarzucają MDMA(obie substancje silnie serotoninomimetyczne)- i też żyją(w badaniach wykazano, że jednorazowe zażycie takiego mixa nie grozi ZS ze względu na inne właściwości metabotropowe tych substancji).

Pisałem już o tym parokrotnie na forum, więc tylko przekopiuję-
Opisywałem tu kiedyś przypadek kliniczny pacjentki, która na stałe przyjmowała sporą dawkę fluoksetyny (SSRI), do tego trazodon[Trittico CR] (który jest m.in. SRI+ antagonistą rec. 5-HT2), zachorowała na przeziębienie/ grypę, kupiła sobie lek OTC, mianowicie Gripex Max i zaczęła go[za przeproszeniem] wpier.dalać jak tic taci (jedną z substancji czynnych tego leku oprócz paracetamolu i pseudoefedryny jest dekstrometorfan- który również wykazuje aktywność SRI). Kobieciny nikt niestety nie uprzedził o potencjalnych konsekwencjach. Biorąc de facto trzy inhibitory wychwytu zwrotnego 5-HT naraz , wylądowała na sorze z klasycznymi niemal objawami ZS. Lekarze bodaj dwukrotnie nie pokapowali się z czym mają do czynienia, nie pokojarzyli faktów. Zwalali to chyba na poczet objawów grypy, działań niepożądanych Gripexu, wydali jej jakieś śmieszne zalecenia i odesłali z kwitkiem do domu. Kobiecina w każdym razie wyszła bez szwanku z tej przygody.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do