Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

przez agonista 04 wrz 2012, 22:43
Zpsychologami to jest tak że pomogą gdy nasze problemy powstaly z przeżyc .Gdy powstają nie wiadomo z czego zwłaszcza nagle w ciągu tygodni to już gorzej chociaż po jakiś cieżkich stresach nawet krótko trwających może ujawnić się choroba nie mająca nic wspólnego z problemami i okolicznościami życiowymi jak np depresja.
Offline
obserwowany
Posty
373
Dołączył(a)
23 sie 2012, 21:20
Lokalizacja
burkina faso

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

przez rdzaa 04 wrz 2012, 22:46
dopiero od roku probuje brac, czasami mam watpliwosci. Po SSRI mam energie ale nie moge sie skupic. I zawalam rzeczy, zle wykonuje obowiazki a nie ma nikogo, kto by mnie przypilnowal bo odpowiadam tylko przed klientami : / slowem sama sobie szkodze : // juz sama nie wiem co robic, bo przez to rozkojarzenie nie nadaje sie do zawodu (ucze jezykow) z drugiej strony chce poznac jakis ludzi, jakiegos towrzysza zycia, i mam nadzieje ze moze dzieki lekom wyjde troche z domu, wiec chce je brac. Ale teraz wyglada na to, ze albo jedno albo drugie : / Teraz jestem taka ekstrawertyczna, ze chcetnie bym pracowala na recepcji, w pubie ale to dobre dla studentow a nie na cale zycie. Albo w sprzedazy, tylko w tym sa jakies zarobki mozliwe z tym ze prozak jeszcze nie dziala na tyle, bym dala rade cokolwiek sprzedac... i moze w ogole tak juz nie zadziala... nie mam pojecia co robic, bo czuje sie jak po srodku wiszacego mostu, ktory rwie sie z kazdej strony : /
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:32

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

przez agonista 04 wrz 2012, 22:55
Kwestie leków w trakcie terapii powinni załatwiac miedzy soba lekarz i terapeuta a nie pacjent to oni mają wspólpracowac a nie stawiac przed wyborem niewiele wiedzącego o tym pacjenta.Co stoi na przeszkodzie wyłożyć kawę na ławę jednemu i drugiemu jakie są ich obowiązki ?
Offline
obserwowany
Posty
373
Dołączył(a)
23 sie 2012, 21:20
Lokalizacja
burkina faso

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 wrz 2012, 22:59
Mnie psychoterapeuta wyslal po leki do psychiatry. Poszlam ale nie bylam przekoanna czy chce... ustalilam z psychiatra ze sprobuje bez a w kazdej chwili moge przyjsc po recepte. Udalo sie bez ale ciezko na to pracowalam i nie raz mialam chwile zalamania. W tej chwili jestem zadowolona ze dalam rade bez. Wiem, ze zmiana we mnie to nie efekt lekow a moja determinacja i praca nad soba.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez halenore 04 wrz 2012, 23:02
ladywind napisał(a):Co jaki czas zmienialaś lek na kolejny jeśli nie działał??czy to prawda ze jesli nie pomaga po 3 tygodniach to trzeba zmienic na inny?

Tylko raz zmieniłam szybko, bo po 2 tygodniach. Była to wenlafaksyna. Zmieniłam, bo nie spałam przez 4 dni, nie mogłam jeść i generalnie uboki były straszne. Lek rozkręca się w ciągu 2-4 tygodni. Jeżeli po tym czasie nie działa, nie ma sensu ciągnąć terapii. Tak twierdzi mój psychiatra.

bigfish, modern gotyk. :lol:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez jasaw 04 wrz 2012, 23:04
Candy14, Kaju Droga, to budujące dla mnie, daje mi nadzieję, zresztą innym również, jak sądzę. Dziękuję CI :uklon:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez halenore 04 wrz 2012, 23:04
Kalebx3 napisał(a): Z drugiej strony wszystko to trucizna i syf ,ale co ja mam za alternatywę? Korzonki z ekologicznych upraw ,woda z czystych górskich strumyków ,sarenki upolowane( ręcznie) w pobliskim lesie, medytacja o wschodzie Słońca?

Możesz spróbować Śledziopunktury (post984997.html#p984997) albo korzenia kudzu :lol: ;)
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

przez agonista 04 wrz 2012, 23:10
Zależy co komu dolega candy .Wkręcanie sobie chorób lęk jakiś przed czymś ,fobie może i terapia pomaga .Ale lęki zwłaszcza z towarzyszącą depresją to już terapia jest ,,za krótka'' . Brak efektów farmakoterapii nie oznacza że trzeba zaczynać psychoterapię bo skutek może być podobny .Nie ma co nakręcać się terapią jaka to ona mądra cacy itd a rozliczać chłodno wyłącznie z efektów i samopoczucia.Terapeuci mają swoje chwyty i potrafią przeciętnemu kowalskiemu tak w głowie namieszać że będą bronic terapii jak talibowie albo jak mohery rydzyka . To jednak nie oznacza że terapia im pomogła.Farmakoterapia ma też swoje minusy czasem bywa nieskuteczna ale to dlatego że jest jeszcze słabo rozwinięta.
Offline
obserwowany
Posty
373
Dołączył(a)
23 sie 2012, 21:20
Lokalizacja
burkina faso

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 04 wrz 2012, 23:12
czyli co przepraszam Ci co sobie poradzili bez leków to dlatego że mieli "za małą" nerwicę lub depresję?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

przez rdzaa 04 wrz 2012, 23:23
ale po co sie meczyc z terapia jak prosciej jest dobrac proszki? i potem wchodzic w sytuacje ktore sa nowe, a przez to ucza? Psychoterapia to z punktu widzenia efektywnosci strata czasu. Serio, nie mam tego czasu tak wiele, bede sie leczyla z 10 lat a wtedy zaburzenia osobowosci pewnie same z siebie mina - a jakis terapeuta wmowi mi, ze to sukces terapii..
Sorry ale jesli ktos bierze 100 zl za godzine to po prostu nie jest wiarygodny. Wiadomo, ze stanie na glowie, zeby te kase sobie ladowac do kieszeni, wiec zaden terapeuta nawet sie nie zajaknie o nieskutecznosci terapii. I ludzie ktorzy tyle wydaja wola wierzyc, ze to byly dobrze wydane pieniadze. W ten sposob budowany jest mit o skutecznosci psychoterapii. A ja bym chciala konkrety: zmienilem prace, zalozylem firme itd. A nie ze po prostu bylo milo, przyjemnie. Tyle samo mozna miec po heroinie.
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:32

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 wrz 2012, 23:29
.Wkręcanie sobie chorób

nie mam pojecia o czym mowisz.. wkrecanie sobie depresji? Kiedy przestalo sie wychodzic z lozka, myc, jesc, spac i chcialo umrzec? W takim stanie trafilam na terapie
agonista, zastanawia mnie jaki masz cel w negowaniu terapii i jej skutecznosci?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez jasaw 04 wrz 2012, 23:31
rdzaa, moja psychoterapia jest refundowana przez NFZ, to po pierwsze. Pod drugie - po 3 miesiącach odczuwam zmiany, które dają mi nadzieję, jestem świadoma swoich problemów, przyczyn itd.
Z autopsji wiem, jak bardzo chemia niszczy organizm, zaburza jego pracę, dlatego dokąd będę mogła, z leków rezygnuję, bo tak naprawdę czuję się po nich jeszcze bardziej wylękniona, zagubiona. Każdy z nas ma prawo wyboru i prawo decydowania, na szczęście. Nie neguję konieczności zażywania leków w wypadkach skomplikowanych, bardzo trudnych.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 wrz 2012, 23:31
Terapeuci mają swoje chwyty i potrafią przeciętnemu kowalskiemu tak w głowie namieszać że będą bronic terapii jak talibowie albo jak mohery rydzyka . To jednak nie oznacza że terapia im pomogła.

Mi pomogla i zmienila cale moje zycie na plus.. chcesz powiedziec ze klamie i wkrecam ludziom kit? Czy wiesz lepiej ode mnie co mi dala?

-- 04 wrz 2012, 23:33 --

po 3 miesiącach odczuwam zmiany,

jasaw, na pewno wmowilas sobie lęki a terapeuta Toba manipuluje dlatego masz wrazenie , ze Ci pomaga ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy ktoś z was żałuje, że zaczęło się leczyć lekami?

Avatar użytkownika
przez jasaw 04 wrz 2012, 23:36
Candy14, szkoda gadać.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do