co na dopaminę?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

co na dopaminę?

przez Stonka 05 mar 2012, 20:34
Moja dramatyczna historia została już opisana w dziale depresja. Jest to potworne cierpienie i ciągnie się od lat bez żadnych remisji. Podejrzewałam już, że to schizofrenia prosta, bo spełnia w sumie wszystkie objawy, ale wszyscy lekarze mówią, że to depresja. Najgorsze jest nieodczuwanie uczuć i prawie 100% nieodczuwanie przyjemności. Byłam na konsylium u najlpeszych profesorów i staneło na tym, że to atypowa depresja lekooporna/dystymia (jakaś potworna chyba jeśli to dystymia). Super Profesor od Od Depresji powiedział, że z pewnoscią brak mi dopaminy i stą pustka i anhedonia. Problem polega na tym, że na znam tylko takie leki na dopaminę:
- wellbutrin - dostawałam szału sekusalnego i agresji, psychicznie czułam się jeszcze gorzej
-moklobemid - faktycznie w końcu po klku latach zaczełam uczyc się angielskiego, słuchać muzyki i sprzątać mieszkanie, ale zaraz lek trzeba było rzucić, bo byłam tak agresywna, że bałam się co moge zrobić, do tego straciłam w znacznej części czucie własnego ciała. Nie jestem też do końca pewna czy po 3-4 dniah stosowania moklobemidu mogła nastapić taka poprawa ale nie wiem czm to tłumaczyć.
-wenlafaksyna - kiedyś jedna lekaka wtłaczała ja we mnie w max dawce 225 mg, ale niewiele to zmieniło, no powiedzmy zwiekszyło motyację, żeby jednak żyć, ale powodowało KOSZMARNE wyczerpanie
-sertralina - o ile wiem jej wpływ dopaminergiczny jest znikomy i 3 miesiące zazywania sertraliny w dawce 300mg też prawie nic nie zmieniły
Na tym właściwie pomysły się kończą
Czytałam o leczedniu dystymii małymi dawkami solianu, ale u mnie skończyło sie to akatyzją i zupełnym brakiem snu.
Agonistów dopaminy po pierwsze nikt mi nie wypisze, a po drugie to jednak duże zagrożenie, że skończy się psychozą (znam pzypadki psychoz po lekach neurologicznych, a moje cieprienie jest tak olbrzymie, że nie chcę jeszcze np. słyszeć głosów, które bedą kazały mi się zabić).
Pytałam lekarkę o metylofenidat, ale w przypadku dorosłych to podobno działa jak narkotyk.

Generalnie przydałoby się coś takiego jak ten moklobemid, ale żeby działało tylko na dopaminę i ewent. serotoninę, a na noradrenaline już nie, bo wszelkie próby leków noradrebnergicznych kończą sie u mnie bardzo źle.

A taki lek chyba nie istnieje??:(

Jestem też otwarta na zioła itp. zastanawiam sie nad różeńcem górskim, ale czytałam, ze on też pobudza, a ja mam depresję z pobudzeniem i niepokojem ( podobno bardzo rzadki przypadek taki zestaw objawów jaki ja mam. Bo do tego wszystkiego jestem np. spowolniała. Tzn wygląda to np. tak, że ogólnie jestem spowolniała, chodzę wolno, myślę wolno, ale często rozsadza mnie napięcie i bolesna pustka i wtedy szaleję.
Ostatnio edytowano 06 mar 2012, 08:47 przez shinobi, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Przeniesiono z "Leki - indeks leków" do "Leki". Powód: temat nie dotyczy konkretnego leku.
Offline
Posty
448
Dołączył(a)
05 mar 2012, 17:47

co na dopaminę?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 06 mar 2012, 02:51
Pytałam lekarkę o metylofenidat, ale w przypadku dorosłych to podobno działa jak narkotyk.


"Jak narkotyk" ,śmiechu warte! Ci co tak mówią to może co najwyżej widzieli tylko i wyłącznie opakowanie po metylofenidacie. Stonka, warto spróbować a nuż zaskoczy pozytywnie + do tego jakieś SSRI(dla mnie najlepsza paroksetyna)+ jeszcze ew. jakiś agonista dopaminy ,ale w niewielkich dawkach.Wszystkiego trzeba próbować, ( nie bój sie o "głosy ",tak szybko i przy rozsądnych dawkach ,na pewno się nie pojawią. Nie takie Mixy i jeszcze większe stosowałem ,a głosy milcza jak zaklęte. Jedynie na ostrym alkoholowym kilkodniowym przechlaniu coś tam marudziły "głosy" i śpiewały.
Przy takich schorzeniach jak Ty masz, na zioła bym nie stawiał ,za słabe.
Pozdrawiam, jak trafisz na otwartego psychiatrę /neurologa to Ci przepisze agonistę dopaminy.Ręczę.Mi przepisał.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

co na dopaminę?

Avatar użytkownika
przez Michuj 06 mar 2012, 09:38
"Jak narkotyk" ,śmiechu warte! Ci co tak mówią to może co najwyżej widzieli tylko i wyłącznie opakowanie po metylofenidacie

Zależy od sposobu podania. Metylo ma wybitne właściwości rekreacyjne.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

co na dopaminę?

przez QueenForever 06 mar 2012, 10:14
Stonka -wiataj "brak_uczuć" ;) ... niekoniecznie brakuje Ci dopaminy,blokada uczuć moze byc wynikiem nadmiernie rozbudzonego układu dopaminergicznego w określonych obszarach mózgu i leki oddziałujące na dopamine mogły by ten stan jeszcze pogłębić...bardzo mozliwe ze brakuje Ci endogennych endorfin oraz fenyloetyloaminy które bardziej niz cokolwiek innego (serotonina,dopamina itd) regulują wyzsze uczucia;
QueenForever
Offline

co na dopaminę?

przez miko84 06 mar 2012, 10:46
Stonka możesz jeszcze spróbować atypowych neuroleptyków które pomagają w objawach negatywnych, oczywiście w mniejszych dawkach - olanzapiny, flupentiksolu lub amisulpirydu.
miko84
Offline

co na dopaminę?

przez malwina77 06 mar 2012, 11:53
Flupentiksol dziala na wiekszosc osob pobudzajaco. Miko, ona Solian juz brala.

My tu nic nie poradzimy, skoro profesorowie psychiatrii zawiedli. Ja osobiscie w przypadku takich dolegliwosci paradoksalnie sprobowalabym czegos uspakajacego- mianseryny\mirtazapiny\doksepiny\amitryptyliny i neuroleptyku w niskich dawkach do tego np. olanzapiny, kwetiapiny lub risperidonu.
No i nie rzucac od razu jesli sie pogorszy, ale wytrzymac ze trzy miesiace.
I tak chyba nie masz nic do stracenia?
Syndrom Hallervordena-Spatza

Wenlafaksyna 75 mg
Mianseryna 60 mg
Lamotrygina 200 mg
Hydrochlorothiazid 25 mg
Offline
Posty
273
Dołączył(a)
14 kwi 2009, 22:11

co na dopaminę?

przez miko84 06 mar 2012, 13:14
Stonka zaproponuj np paroksetynę z mirtazapiną (ale musisz długo brać).
miko84
Offline

co na dopaminę?

przez Stonka 07 mar 2012, 22:19
bardzo mozliwe ze brakuje Ci endogennych endorfin oraz fenyloetyloaminy które bardziej niz cokolwiek innego (serotonina,dopamina itd) regulują wyzsze uczucia;

No to nowość dla mnie. A gdzie to znaleźć?
Solianu tak naprawdę nie brałam - bo kilka dni się nie liczy. Bralam 200mg i dostałam akatyzji i strasznie sie tego boję.Aczkolwiek ostatnio czytałam artykuł naukowy, że solian w dawce 50mg pomaga na dystymię. W niektórych krajach jst nawet zarejestrowany do leczenia dystymii. M O Ż E się odważę.
Co do tego, że Wy nie poradzicie jak profesoriwie zawiesli to sie nie zgodzę. Bo mam swoje zdanie o profesorach i innych lekarzach. Niektórzy by mnie na tamten świat wyprawili.
Rispolpet zapoczątkował u mnie stan KOMPLETNEJ anhedonii, cierpienia i też spowodował akatyzję. Tego świństwa nie wezmę w życiu.
Doksepinę brałam 3 miechy w max dawce i NIC. Mirtazapina to syf. Dawali w szpitalu i sami stwierdzili po 3 tyg , że mi się pogarsza. Mianserynę próbowałam kilka dni, ale powoduje okropne znużenie.Olanzapinę w dawce 5-10mg brałam z 2 lata. Tyle, że śpi sie na niej.Tak naprawdę brałam już prawie wszystko, co oficjalnie jest zrejestrowane w psychiatrii i co najwyżej pogarszało mój stan.
Tak naprawdę dobrze czułam się tlyko na jednym leku - zolpidemie, ale działa bardzo krótko i w ogóle uzależniłam się od benoz i teraz mam dodatkowy wielki problem.
Aha - to może na cos naprowadzić tych co się znają a chemii- przez pierwsze 1,5 roku zaniku uczuć sprawdzał się akineton/pridinol - wracało trochę uczuć, ustępowało cierpienie, miałam ochotę na kontakty z ludźmi. Niestety potem dostałam amitryptylinę, która działała tak, ze cierpienia i pustki nie czułam, ale nie czułam zupełnie nic - jak robot. Potem amitryptylina przestała działać i od wtedy nie działały juz także akineton/pridinol.
Co do metylofenidatu, to moja lekarka mówiła, że dorosłych on uzaleznia - i chyba jest na różową receptę?
A co myślicie o odżywkach dla sportowców i aminokwasach?
To straszne gdy pomyslę, że może nie ma dla mnie leku i taką pustkę i cierpienie będę musiała znosić następne kilkadziesiąt lat. Ale skoro zolpidem działał tzn. że nie mam nieodwracalnie uszkodzonego mózgu, tylko cos sie wnim zaburzyło.

-- 07 mar 2012, 21:29 --

A flupentixol też próbowałam, wprawdzie bałam się akatyzji, ale się odważyłam,brałam ze 2-3 tyg, może w pewnym sensie czułam więcej, ale była to tylko rozpacz i głęboki smutek - ciągle płakałam po nim - całe dnie. W końcu odstawiłam i pojechałam do szpitala, z rozmowy kwalifikacyjnej wywnioskowałam, że może będą w szpitalu kontynuować pod kontrolą, ale już nie kontynuowali.

-- 07 mar 2012, 21:30 --

I jeszcze dodam, że ogólnie nie piję wcale, ale raz sprfóbowałam - wypisłam 4 kieliszki wina i też ani nie czułam uczuć ani przyjemności...

-- 07 mar 2012, 21:32 --

Aha - a johimbina? ALbo mucuna pruriens? Zastanawiam się nd kupnem tego drugiego, ale nie jest zarejestrowane w Polsce i mozna kupic tylko przez internet.
Offline
Posty
448
Dołączył(a)
05 mar 2012, 17:47

co na dopaminę?

przez QueenForever 07 mar 2012, 22:53
Dopamina +fenyloetyloamina =selegilina.
QueenForever
Offline

co na dopaminę?

Avatar użytkownika
przez Michuj 08 mar 2012, 02:06
Stonka, A próbowałaś jechać na czysto? Bez leków? Jeśli tak, to jaki był efekt?


Chyba pozostały ci tylko sklepy RC i płyn do felg...
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

co na dopaminę?

przez miko84 08 mar 2012, 09:50
Stonka ja miałem podobnie na akinetonie, ten lek blokuje acetylocholinę. Niektóre typy depresji charakteryzują się zwiększoną transmisją cholinergiczną co "przytłumia" dopaminę. Podobny stan obserwowany jest w parkinsonie - gdy dopaminy jest mało, wzrasta acetylocholina.

Skłaniałbym się więc do tego żebyś połączyła SSRI z lekiem antycholinergicznym, np akinetonem. Efekt może być, a na pewno warto tego spróbować zanim władujesz się w metylofenidat. Polecam paroksetynę, bo to lek który sam w sobie ma pewne działanie antycholinergiczne.

W fazie III badań jest lek blokujący nikotynowe receptory acetylocholiny jako dodatek do SSRI. Możliwe, że częściowa lub brak odpowiedzi antydepresyjnej na SSRI jest spowodowany nadmierną transmisją cholinergiczną. Dlatego np klomipramina działa u takich osób lepiej (ten lek ma działanie antycholinergiczne).

Leki blokujące rozpad acetylocholiny mogą powodować depresję. U osób z parkinsonem też depresja występuje. Więc jeśli sposoby dostarczania dopaminy u Ciebie zawiodły, warte spróbowania byłoby blokowanie acetylocholiny wraz z SSRI. Takie połączenie może dać zamierzony efekt, gdy same SSRI nie działają.

-- 08 mar 2012, 09:07 --

"Clinical and experimental work indicates that cholinergic functions might play a role in modulating affactivity in man. In this acute double-blind study either the cholinolytic agent biperiden or placebo infusions were administered to six depressed females. The Janke and Debus self-rating questionnaire (EWL-K), the modified Hamilton depression scale (HAM-D), and the Montgomery and Asberg depression scale (MADRS) were used for documentation of psychopathological change.

There was an acute antidepressant effect during infusion of the active drug in comparison to placebo as measured on the global MADRS and EWL-K, but not on the modified HAM-D. Single items such as depressed mood, work and interests (HAM-D), sadness, concentration difficulties, inability to feel (MADR-S), and depressiveness (EWL-K) responded selectively and significantly to the biperiden infusion. It is concluded that cholinergic activity might be involved in the regulation of affectivity in man."

-- 08 mar 2012, 09:07 --

Tak więc paroksetyna z akinetonem może być dobrym wyborem. Pzdr.
miko84
Offline

co na dopaminę?

Avatar użytkownika
przez Adamo1 08 mar 2012, 11:15
200 mg sertraliny, działa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
29 gru 2011, 14:00

co na dopaminę?

przez miko84 08 mar 2012, 12:01
Brała nawet 300 mg :)
miko84
Offline

co na dopaminę?

przez QueenForever 08 mar 2012, 12:07
Ja bym na miejscu Stonki pomyslał o endorfinach niedocenianych a w modulacji emocji najwazniejszych.
QueenForever
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do