Leki na lęki/nerwice.Wątek zbiorczy

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez Farmer1973 05 lis 2012, 10:41
Bóg nie choruje, bo sam się uzdrawia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
14 sie 2011, 10:36
Lokalizacja
LBI

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez jestem bogiem 05 lis 2012, 14:17
Svafa napisał(a):jestem bogiem, psychoterapia,okresowo leki.

masz z tym jakieś doświadczenie?

Farmer1973 napisał(a):Bóg nie choruje, bo sam się uzdrawia.

1. sprzeczność czyt. piszesz bez sensu
2. nie rób offtopu
' Twoja akceptacja to twój świadomy upadek '
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
15 gru 2011, 08:41

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

przez Saraid 05 lis 2012, 14:21
jestem bogiem, jakbym nie miała to bym chyba nie pisała prawda?
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez jestem bogiem 05 lis 2012, 14:27
Svafa, nie mam pojęcia :)
' Twoja akceptacja to twój świadomy upadek '
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
15 gru 2011, 08:41

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

przez malina234 25 gru 2012, 12:06
Chciałabym się dowiedzieć, który lek Waszym zdaniem jest lepszy na nerwicę lękową?
Zotral (sertralinum) czy Elicea (escitalopram). Który ma mniej skutków ubocznych i jest lepszy w działaniu?
Ostatnio edytowano 25 gru 2012, 12:10 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 lis 2012, 18:32

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

przez kalina-400 30 gru 2012, 11:10
witam mam nerwice lękową od 17 roku życia i teraz mam 21lat i dostaje perzmazynum 100mg 3razy dziennie i seronil 10mg rano czy to dobre na nerwice lękowa leki ?

-- 30 gru 2012, 10:26 --

czy seronil jest dobrym lekiem na nerwice lękową?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
30 gru 2012, 11:01

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

przez insomnia-one 30 gru 2012, 20:54
Witam

Nie mam aktualnie dostępu do psychiatry którego darze jakimkolwiek zaufaniem, większość 'specjalistów' wypisuje receptę na odczepnego a szukam odpowiedniego leku (nieuzależniającego) na zaburzenie depresyjno-nerwicowe. zaznaczam, ze przeważa u mnie nerwica. Wiadomo, ze każdy lek na każdego działa różnie ale moje doświadczenie z zażywaniem (poza dwutygodniowym epizodem pramolanu, który działał wręcz przeciwnie niż miał) jest żadne. Głowie moje leczenie opierało sie na psychoterapii, teraz jednak wyjechałem w delegacje i czuje się na tyle zle, ze potrzebuje jakiegoś wsparcia na ten czas.

Dziękuje za ewentualnie odpowiedzi.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
01 lis 2012, 13:30

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

przez kalina-400 01 sty 2013, 10:38
niech ktoś napisze coś o seronilu
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
30 gru 2012, 11:01

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

przez renegat 02 sty 2013, 01:08
kalina-400 napisał(a):niech ktoś napisze coś o seronilu


Setaloft, czyli ta sama substancja podstawowa co w Seronilu - Sertralina zrobił u mnie blokadę emocjonalną. what? Jeśli chcesz odpowiedzi czy na pytanie czy uspokoił? I tak i nie. Nadal miałem napady lęku, choć znacznie słabsze i radziłem sobie z nimi dość dobrze - tzn byłem na tyle "opanowany" by sobie z tym radzić. Tylko to całe uspokojenie było SZTUCZNE jak szczęka mojej babci..
Najbardziej irytowało mnie że nie mogę w pełni wyrazić swoich emocji, pomimo bólu jaki odczuwałem bo ta substancja hamowała mi emocje. W końcu zadecydowałem:
Albo jestem Ja tu i teraz na tym świecie albo jestem chodzącym robocikiem, sztucznie zmodyfikowanym człowiekiem którego jakas sertralina hamuje gdy bardzo chcialby sie poplakac a nie może.
Ja nie pogodziłem się z tym i wybrałem lęki i wszelkie związane z nimi trudności aniżeli kalectwo emocjonalne - uciszenie emocji tak nazywam.
Jestem już 2 miesiące po odstawieniu tych leków i prowadzę trudną walkę nauki życia bez nich. Podoba mi się to bo chyba nadszedł czas na mnie bym podjął wyzwanie i walczył.
Nigdy bym tego nie uczynił gdyby nie solidna skoncentrowana PSYCHOTERAPIA, więc teraz wszystkich odsyłam: Ludzie po pierwsze znajdzcie się u Psychoteraupeuty i pracujcie nad sobą, pracujcie nad tym czego się boicie, dlaczego i co możecie z tym zrobić.

Psychiatria uważam z mego doświadczenia teraz jest drogą ostateczną i doraźną. Leczenie to Terapia a nie łykanie tabletek.

Pozdrawiam ciepło
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 lis 2012, 16:19

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

przez napoleon1 04 sty 2013, 22:21
Czesc

Biore Asertin od ponad dwoch miesiecy. Bralem jeszcze jakies 4 lata temu i pomogło a teraz biore te dwa miesiace i lipa. Ostatnie kilka dni czuje sie okropnie. Boje sie wszystkiego tego ze moja dziewczyna jest dalekgo w innym miescie ze rodzice daleko ze jestem sam. Bylem na sylwestrze u dziewczyny w warszawie i jak wracalem to mnie taka nerwica wziela. nie wiem czy jak po takim czasie dalej mam takie rzeczy to czy jest sens dalej brac asertin. lekarz kazal mi brac polowke sedamu jeszcze polowke 3 mg ale boje sie ze mozna sie uzaleznic.
nie mam juz checi zycia wcale boje sie zyc funkcjonowac. trudno mi cokolwiek robic. coto za zycie czy ta choroba kiedys sie skonczy? bylem taki ambitny wszystko chcialem robic a teraz chcialbym umzec a mimo ze mysle o samobojstwie to boje sie to zrobic gdyz czuje ze po smierci bede gdzies sam bez dziewczyny bez rodizcow. tak bardzi wszyskiego sie boje.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lis 2012, 12:30

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

przez bilbao 25 sty 2013, 22:52
Witajcie,
pierwszy raz piszę na tym forum, ale muszę w końcu to z siebie 'wyrzucić'. Moje zaburzenia zaczęły się 3 lata temu. Doprowadziłam swój organizm do strasznego stanu, to znaczy ja czuję się strasznie.
Tydzień temu pierwszy raz byłam u psychiatry, który przepisał mi ParoGen. Przez pierwszy tydzień 1/2 tabletki, później całą.
Aktualnie mam sesje i zastanawiam się czy teraz powinnam zacząć przyjmować tabletki ? Naczytałam się o skutkach ubocznych i boję się, że nie dam rady z nauką. W poniedziałek egzamin, a lęk utrudnia mi naukę. Zwariować można. Próbuję się skupić i dzwoni mi w uszach, poza tym szumy uszne i przerażające uczucie niepokoju...

Myślicie, że powinnam wziąć już jutro tabletkę ? Czy naprawdę pierwszy tydzień jest tak okropny, jak opisujecie ? Oczywiście wiem, że to zależy od organizmu, ale obawiam się, że część skutków ubocznych mogę sobie wmówić...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 sty 2013, 22:44
Lokalizacja
Warszawa

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

Avatar użytkownika
przez Nana13 25 sty 2013, 22:58
bilbao, trudno powiedziec. Ja przy wejsciu na nowy lek czulam sie bardzo roznie. Przy niektorych w ogole nie odczuwalam, ze cos zaczynam brac a przy innych (niby z tej samej grupy) bylam calkowicie wyjeta z zycia. To troche loteria jak zareaguje organizm. Nie przepisal Ci lekarz czegos doraznego? Skoro lęk unimozliwia nauke to ja bym wziela cos delikatnego doraznie do poniedzialku bo startowanie z ssri moze skonczyc sie roznie.
...potwory nie istnieją, ale ludzie tak...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
285
Dołączył(a)
01 lis 2012, 03:44

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

przez bilbao 25 sty 2013, 23:07
Nie, dostałam tylko ParoGen. Boję się tych wszystkich skutków ubocznych, o których się naczytałam. Masz jakieś doświadczenie z tym lekiem ? W ogóle pomogły Ci jakieś tabletki ? Psychiatra mi powiedział, że sam lek może mi 'dać' nowe życie i wpłynąć na osobowość, ale nie mam na tym poprzestać, gdyż konieczna jest terapia (w moim przypadku dynamiczna&wglądowa).
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 sty 2013, 22:44
Lokalizacja
Warszawa

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

Avatar użytkownika
przez Nana13 26 sty 2013, 00:53
bilbao, tak bralam paroksetyne. Chyba najlepszy lek, z tych ktore bralam, choc mnie zamulal. W moim wypadku to kazdy psychotrop dawal jakiej mniej lub bardziej uciazliwe skutki uboczne, niestety. Co do tego, ze jakikolwiek lek da nowe zycie - smiech na sali. Owszem, moze pomoc wyciagnac w najgorszej czarnej doopy, ale to nie sa magiczne kapsulki odmieniajace nedzna wegetacje w super szałowy lajf przepelniony szczesliwoscia. To nie takie proste. Co do zmiany osobowosci to fakt, mi dlugoletnie branie lekow zrylo porzadnie banke. Z jednej strony nie jestem juz chorobliwie niesmiala i tak bardzo wrazliwa (co jest plusem), ale wiele zmienilo sie tez na gorsze....
...potwory nie istnieją, ale ludzie tak...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
285
Dołączył(a)
01 lis 2012, 03:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do