Leki na lęki/nerwice.Wątek zbiorczy

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

przez uzytkownik 05 mar 2012, 10:34
Na lęki hydro się stosuje nawet do 300 mg / dzień. Zasadniczo 100 mg w dwóch dawkach po 50 mg.
uzytkownik
Offline

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

przez clone 05 mar 2012, 12:41
Pernazinum (neuroleptyk), Lorafen, Relanium. Polecam ten pierwszy.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

przez ladywind 05 mar 2012, 13:11
Lorafen super lek doraźny, po nim miałam taki odpływ jak po narkotyku, i wcale się nie uzależniłam, co wiele osób go za to krytykuje. Znikały leki na cały dzień, i w domu mogłam coś zrobić. Dzięki niemu obroniłam pracę magisterską.

Lek na 5, ale dla tych co nie mają skłonności do uzależnień.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

Avatar użytkownika
przez Adamo1 05 mar 2012, 15:50
lorafen najmocniejszy, a najbardziej optymalny Relanium (diazepam)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
29 gru 2011, 14:00

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

przez clone 05 mar 2012, 16:38
Biorąc doraźnie raczej się nie uzależnisz.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

przez Daria023 15 mar 2012, 23:46
Ostatnio usłyszałam opinię, że przyjmowanie leków przy NN to jest norma i że bez tego się nie obędzie.
Słyszałam, że wręcz zanim zacznie się terapię powinno się przyjmować jakieś leki...
Do tej pory myślałam, że leki to ostateczność i że decydują się na nie osoby, które już naprawdę nie potrafią bez nich funkcjonować.

Jak jest z Wami?
próbujecie walczyć o własnych siłach czy pogodziliście się z tym, że musicie brać leki, bo taka jest kolej rzeczy?
Zaczynaliście od psychoterapii czy od razu zdecydowaliście się na farmakoterapie?

Ja boję się leków, bo wiem że po odstawieniu wszystko wróci, a więc trzeba się nastawić na to, że będzie się brało je zawsze,
a z drugiej strony walczyć bez dodatkowej broni jest strasznie ciężko i może nie ma sensu się tak katować?

Co o tym myślicie?
Ostatnio edytowano 15 mar 2012, 23:49 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lut 2012, 18:20

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

przez zimny_gosc 19 mar 2012, 20:20
Cześć. Chciałem zapytać czy jest jeszcze dla mnie jakakolwiek opcja ?

Brałem już:

Doxepin- lęki nie do opisania, zmulenie, senność i nic więcej po nim nim nie miałem, jeszcze do tego nabawiłem się reakcji alergicznej w postaci optycznego śniegu. ( czas brania 1 miesiąc).
Coaxil- Efekt był dobry ale tylko przy pierwszym dniu, później powrót do szarej rzeczywistości czyli lęki i doły, na szczęście jakichś większych skutków ubocznych brak. (czas brania 3 miesiące).
Pramolan- fajny lek, przez pierwszy tydzień nawet fajnie eliminował uczucie ścisku w żołądku i sercu, niestety wszystko to zniknęło pozostało jedynie spanie na stojąco i pogorszenie wzroku ( 1 miesiąc).
Escitalopram- Tego przeżycia nawet nie chcę wspominać Wymioty niechęć do czegokolwiek cieszenie się do wszystkiego jak głupi do sera, wpływ na lęki zerowy, mam wrażenie, że nawet uległy pogorszeniu. Pozytyw jaki odnotowałem dotyczył polepszenia się pamięci i rozluźnienia mięśni, za to skutek odstawienny w postaci mini napadów paniki jakbym miał zaraz zemdleć, przed spaniem efekt błysku przed oczami i trzask w uszach pozostaje mi do teraz mimo, że nie biorę już ze 2 tygodnie (2 miesiące).

Obecnie:
Topiramat + Fluanxol- Przez pierwsze trzy dni byłe lepiej niż fantastycznie - euforia, poczucie kontroli sytuacji, panowania nad własnym ciałem, niestety im dalej tym gorzej: wieczne ślinienie się, senność i najgorsze z tego wszystkiego: ciągłe obżarstwo, mogę żreć i żreć a dalej być nie najedzonym + wieczne poirytowanie na innych nie wiadomo za co. Teraz na tym zestawie doczekałem się naprzemiennych stanów: jeden dzień depresji, jeden dzień lęków + do tego dochodzi astenia, wieczne zmęczenie, zaburzenia snu, ciągłe uczucie stresu, niechęć do czegokolwiek, na niczym nie mogę się skupić, mam zablokowaną pamięć(pewnie niedługo zapomnę jak się nazywam). Już doszło do tego, że nawet z ludźmi odechciało mi się kompletnie rozmawiać.

Do ludzi dobrej woli, którym chciało się przeczytać ten bełkot:
Czy istnieją jeszcze jakieś leki/kombinacje które mają szanse mi to zaleczyć, czy już raczej nie mam na co liczyć w dziedzinie medycyny ? Przy uwzględnieniu leków nie oddziałujących na jaskrę, a więc wszelkie tlpd i połączenia z wenlafaksyną odpadają. Z góry serdecznie dziękuję.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
26 paź 2011, 21:58

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

przez one-half 27 kwi 2012, 19:27
Jaki SSRI/SNRI na depresję z silnymi lękami?

Jak w temacie. Wiem, że każdy lek na każdego działa inaczej, a ich dobieranie to jak gra w Totka, ale może orientujecie się, który SSRI/SNRI (TLPD raczej nie wchodzą w rachubę, kiepsko u mnie z ich tolerancją) wyróżnia się przede wszystkim przeciwlękowymi właściwościami?

Chodzi mi o depresję (w ChAD), w której głównym problemem jest przewlekły, uporczywy lęk uogólniony. Tak na marginesie dodam, że lęk ten jest na tyle parszywy, że nie eliminują (co więcej: nie zmniejszają go nawet o jotę) nawet benzodiazepiny (tzn. próbowałem tylko Xanaxu, ale ponieważ, niezależnie od dawki, ani razu na mnie nie zadziałał, dałem sobie spokój z innymi; zresztą, jak doskonale wiecie, benzo, niezależnie od sytuacji, to ślepa uliczka).

Obecnie jestem na zestawie lit + lamotrygina + amisulpryd (Solian). Ponieważ w moim przypadku dobroczynne działanie neuroleptyków (przed Solianem był jeszcze Ketrel i Abilify) raczej, jak to się pospolicie mówi, łba nie urywa, mój lekarz podczas ostatniej wizyty zasugerował, że następnym krokiem będzie wymiana neuroptysia na "coś na serotoninę". Gdzieś chyba wyczytałem, że w przypadku fobii i depresji z przewlekłym lękiem najlepiej spisuje się paroksetyna, ale nie wiem, czy to nie odosobniona opinia. Nie ukrywam, że liczę w tym względzie na Waszą pomoc :smile:
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
27 kwi 2012, 18:12

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

przez Maciej farmaceuta 03 maja 2012, 10:56
Paroxetyna jest SSRI o najsilniejszej komponencie przeciwlękowej,ale zacznie działać najwcześniej po 1-2 tyg..Powinna pomóc,ew do tego dołączyć flupetixol(fluanxol) lub chlorprotixen jako dodatkowy zamulacz.Naprawdę benzo na Ciebie nie działają :shock: ?to jesteś fenomenem.Jeżeli brałeś tylko alprazolam to spróbuj też innych np lorafen,ew.clonazepam dopóki paroxetyna nie zacznie działać.
Posty
359
Dołączył(a)
22 sty 2012, 03:15

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

przez one-half 03 maja 2012, 14:01
Maciej dzięki za odpowiedź. Co do mojej kiepskiej odpowiedzi na Xanax - fakt, ja też się temu bardzo dziwię. I przede wszystkim martwię, bo, biorąc na zdrowy rozum (bo fachowcem nie jestem), skoro silny anksjolityk taki jak Xanax nic nie może zdziałać, to co dopiero mówić o przeciwdepresyjnym działaniu jakiegoś tam antydepresanta. No, ale zobaczymy. Może faktycznie przetestować jakąś inną benzodiazepinę. Jak będę teraz u lekarza, to poproszę go o coś na ząb na specjalne okazje. Chyba o klona, bo, z tego co czytałem, to najcięższa siekierka ;)
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
27 kwi 2012, 18:12

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

przez Maciej farmaceuta 03 maja 2012, 14:31
SSRI działają w zupełnie odmienny sposób,mogą naprawdę okazać się skuteczne.Zawsze też zostaje stare dobre Relanium-działa na wszystkich lub lorafen(5mg i nie ma siły żebyś się bał).Alprazolam(xanax)niektórych spiduje,szczególnie w połączeniu z alko.
Posty
359
Dołączył(a)
22 sty 2012, 03:15

Tabletki na lęki.Wątek zbiorczy

przez one-half 03 maja 2012, 16:21
Maciej farmaceuta - dzięki za porady. Naprawdę dużo mi pomogłeś, pozdrawiam :smile:
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
27 kwi 2012, 18:12

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

Avatar użytkownika
przez jestem bogiem 05 lis 2012, 09:14
Witam, znacie jakiś skuteczny lek na nerwicę wegetatywną (psychosomatyczną), coś co wam pomogło?
' Twoja akceptacja to twój świadomy upadek '
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
15 gru 2011, 08:41

Jaki lek na nerwicę?Wątek zbiorczy.

przez Saraid 05 lis 2012, 10:08
jestem bogiem, psychoterapia,okresowo leki.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: zzYxx i 13 gości

Przeskocz do